Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedziela dla włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niedziela dla włosów. Pokaż wszystkie posty
Bjobj - Odżywcza maska z owsem do włosów cienkich i zniszczonych
Niedzielny poranek zaczynam od nałożenia maski na włosy :) Dziś właśnie skończyłam opakowanie MASCHERY i postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na jej temat. Na początek przeczytajmy, co obiecuje nam producent...
Olejek z nasion bawełny od NACOMI
Czas płynie niezmiernie szybko i znów mamy niedzielę. Dziś także poświęciłam trochę czasu na olejowanie, tym razem wykorzystałam do tego OLEJ Z NASION BAWEŁNY.
Kilka słów o produkcie...
Olejek z nasion bawełny rafinowany powstaje w wyniku tłoczenia na zimno nasion bawełny indyjskiej. Wysoka zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT (kwas linolowy i olejowy), ma niesamowity wpływ na kondycję naszej skóry i włosów.
Olej słynie z właściwości zmiękczających i nawilżających, z tego względu nadaje się do regularnej pielęgnacji włosów. Po jego zastosowaniu włosy będą odżywione, pełne blasku oraz niesamowicie delikatne i miękkie.
Olej polecany jest na rozdwojone końcówki i łamliwe włosy, zniszczone zabiegami fryzjerskimi. Znakomicie sprawdza się także przy łuszczycy we włosach, oraz łupieżu suchym.
Olejek z nasion bawełny będzie także idealny dla naszej skóry, doskonale odżywia oraz działa osłaniająco na nadmiernie wrażliwą skórę. Wyraźnie przyspiesza procesy regeneracji skóry,
łagodzi podrażnienia i zmniejsza skłonność do ich występowania.
Skład: Gossypium (Cotton) Seed Oil
Produkt to 100% kosmetyczny, rafinowany olej z nasion bawełny. Zawiera 70 - 90% nienasyconych kwasów tłuszczowych (olejowy i linolowy), kwas palmitynowy, kwas stearynowy oraz naturalne tokoferole (wit E).
Cena: 17,90 zł/50 ml
Dostępność: Gaj Oliwny
Producent zapewnia, że kosmetyk świetnie nadaje się do olejowania włosów zniszczonych i suchych - dlatego myślałam, że może się nie sprawdzić na moich średnioporach. Mimo wszystko postanowiłam dać mu szansę i z samego rana wsmarowałam go w skórę głowy i we włosy. Po dwóch godzinach zmyłam olej łagodnym szamponem i kiedy włosy wyschły, mogę opowiedzieć Wam o swoich odczuciach.
Olejek z nasion bawełny jest praktycznie bezzapachowy i ma lekką, nie klejącą konsystencję. Do tego okazał się dość wydajny i chyba starczy mi go jeszcze na jakieś dwa użycia. Nie miałam problemu z domyciem olejku (a niestety z tym mam ostatnio największy kłopot). Włosy rzeczywiście są znacznie gładsze i bardziej mięciutkie. Bardzo ładnie błyszczą i są dociążone. Olejek doskonale je nawilżył i odżywił, a efekty pewnie będą jeszcze lepsze przy regularnym stosowaniu! Ciekawe, czy tak samo sprawdzi się na wysokoporowatych pasmach?! Może któraś z Was używała już tego produktu?
Olejku można także używać jako serum na końcówki - albo użyć jako półproduktu i dodawać po kilka kropel do ulubionej maski.
Polecam - jeśli jesteście miłośniczkami olejowania to koniecznie musicie spróbować tego olejku!
Tymczasem idę się trochę polenić - w końcu niedziela się powoli kończy!
Buziaczki, Herrbata :*
Kilka słów o produkcie...
Olejek z nasion bawełny rafinowany powstaje w wyniku tłoczenia na zimno nasion bawełny indyjskiej. Wysoka zawartość niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT (kwas linolowy i olejowy), ma niesamowity wpływ na kondycję naszej skóry i włosów.
Olej słynie z właściwości zmiękczających i nawilżających, z tego względu nadaje się do regularnej pielęgnacji włosów. Po jego zastosowaniu włosy będą odżywione, pełne blasku oraz niesamowicie delikatne i miękkie.
Olej polecany jest na rozdwojone końcówki i łamliwe włosy, zniszczone zabiegami fryzjerskimi. Znakomicie sprawdza się także przy łuszczycy we włosach, oraz łupieżu suchym.
Olejek z nasion bawełny będzie także idealny dla naszej skóry, doskonale odżywia oraz działa osłaniająco na nadmiernie wrażliwą skórę. Wyraźnie przyspiesza procesy regeneracji skóry,
łagodzi podrażnienia i zmniejsza skłonność do ich występowania.
Skład: Gossypium (Cotton) Seed Oil
Produkt to 100% kosmetyczny, rafinowany olej z nasion bawełny. Zawiera 70 - 90% nienasyconych kwasów tłuszczowych (olejowy i linolowy), kwas palmitynowy, kwas stearynowy oraz naturalne tokoferole (wit E).
Cena: 17,90 zł/50 ml
Dostępność: Gaj Oliwny
Producent zapewnia, że kosmetyk świetnie nadaje się do olejowania włosów zniszczonych i suchych - dlatego myślałam, że może się nie sprawdzić na moich średnioporach. Mimo wszystko postanowiłam dać mu szansę i z samego rana wsmarowałam go w skórę głowy i we włosy. Po dwóch godzinach zmyłam olej łagodnym szamponem i kiedy włosy wyschły, mogę opowiedzieć Wam o swoich odczuciach.
Olejek z nasion bawełny jest praktycznie bezzapachowy i ma lekką, nie klejącą konsystencję. Do tego okazał się dość wydajny i chyba starczy mi go jeszcze na jakieś dwa użycia. Nie miałam problemu z domyciem olejku (a niestety z tym mam ostatnio największy kłopot). Włosy rzeczywiście są znacznie gładsze i bardziej mięciutkie. Bardzo ładnie błyszczą i są dociążone. Olejek doskonale je nawilżył i odżywił, a efekty pewnie będą jeszcze lepsze przy regularnym stosowaniu! Ciekawe, czy tak samo sprawdzi się na wysokoporowatych pasmach?! Może któraś z Was używała już tego produktu?
Olejku można także używać jako serum na końcówki - albo użyć jako półproduktu i dodawać po kilka kropel do ulubionej maski.
Polecam - jeśli jesteście miłośniczkami olejowania to koniecznie musicie spróbować tego olejku!
Tymczasem idę się trochę polenić - w końcu niedziela się powoli kończy!
Buziaczki, Herrbata :*
Powrót do chemicznej farby, czyli jesienna metamorfoza
Dziś, podczas mojej "niedzieli dla włosów", postanowiłam wrócić do farby chemicznej. Wolę się jednak w ciemniejszych tonach, dlatego już jakiś czas nosiłam się z tym zamiarem. Dlaczego nie henna i nie indygo? Naturalne barwniki nie pokrywają równo włosów, do tego bardzo szybko znikają z moich włosów, a samo rozrabianie i nakładanie jest dość uciążliwe.
Miałam duże opory przed powrotem do tradycyjnego farbowania... Bałam się, że farba nie złapie włosów, bądź zrobią się zielone - tak straszyły mnie inne blogerki, które po naturalnym farbowaniu wracały do chemii.
Ale ryzyk fizyk... przy długich włosach ciężko o zapuszczenie całkiem naturalnych włosów...
Turban Termalny od HAIR SPA - must have każdej włosomaniaczki
Każda Włosomaniaczka na pewno wie, że ciepło rozchyla włosowe łuski, umożliwiając tym samym wniknięcie składników odżywczych z kosmetyków w głąb włosa. Dlatego często zanim położymy olejek na włosy, podgrzewamy go a pasma pokryte maską zawijamy ręcznikiem. Teoretycznie sprawa jest bardzo prosta, ale w praktyce bywa różnie. Ciepło z kosmetyków po chwili ucieka, a działanie włosowych produktów obniża się.
Na szczęście z pomocą przychodzi nowość na polskim rynku – Turban Termalny marki Hair Spa.
W ramach współpracy z firmą Hair Spa otrzymałam do przetestowania Turban Termalny. Dzięki podgrzewanym wkładom utrzymuje przyjemne ciepło, a co za tym idzie, każda maska i olej działa ze 100 procentową skutecznością. Przy okazji "niedzieli dla włosów" chciałabym Wam zrecenzować ten produkt.
W zestawie otrzymujemy błękitny turban z mikrofibry, trzy żelowe podgrzewacze, oraz foliowy czepek (ochroni turban przed zabrudzeniem). Jego zastosowanie jest baaardzo proste :)
W pierwszej kolejności podgrzewamy wkłady żelowe w wodzie o temperaturze 80 stopni, przez maksymalnie 10 minut. Po tym czasie wkłady umieszczamy w kieszonkach turbanu i zapinamy kieszonki rzepami. Po nałożeniu kosmetyku na włosy zwijamy je i nakładamy dołączony do zestawu foliowy czepek, a na czepek turban.Świetne rozwiązanie z tym foliowym czepkiem - dzięki temu nie musimy prać turbanu po każdym użyciu :)
Jak efekty?
Turban spisał się doskonale, dzięki rzepom dobrze się trzymał głowy i nie spadał (jak ma to miejsce z tradycyjnym ręcznikiem). Przyjemnie ogrzewał, ciepło rozchodziło się od głowy na całe ciało. Wkłady spełniają swoją funkcję przez ponad 30 minut. Siedzenie z maską staje się przyjemne i relaksujące. Ale ciepłe wkłady nie tylko relaksują grzejąc, także wspomagają działanie produktów pielęgnacyjnych, co widać już przy pierwszym użyciu. Włosy są piękniejsze, ładniej błyszczą, są mięciutkie i lepiej rozczesują się. Nie musimy podgrzewać olejków, ogrzewać włosów suszarką i nie zmagamy się ze spadającym ręcznikiem. Komfort i wygoda!
Turban Termalny dzięki swoim podgrzewanym wkładom zwiększa wydajność masek, odżywek i olejów do pielęgnacji włosów. Idealny do wszelkiego rodzaju terapii regeneracyjnych.
Cena i dostępność: 98zł, dostępny w jednym regulowanym rozmiarze, na allegro lub na stronie producenta
POLECAM!
Na szczęście z pomocą przychodzi nowość na polskim rynku – Turban Termalny marki Hair Spa.
W ramach współpracy z firmą Hair Spa otrzymałam do przetestowania Turban Termalny. Dzięki podgrzewanym wkładom utrzymuje przyjemne ciepło, a co za tym idzie, każda maska i olej działa ze 100 procentową skutecznością. Przy okazji "niedzieli dla włosów" chciałabym Wam zrecenzować ten produkt.
W zestawie otrzymujemy błękitny turban z mikrofibry, trzy żelowe podgrzewacze, oraz foliowy czepek (ochroni turban przed zabrudzeniem). Jego zastosowanie jest baaardzo proste :)
W pierwszej kolejności podgrzewamy wkłady żelowe w wodzie o temperaturze 80 stopni, przez maksymalnie 10 minut. Po tym czasie wkłady umieszczamy w kieszonkach turbanu i zapinamy kieszonki rzepami. Po nałożeniu kosmetyku na włosy zwijamy je i nakładamy dołączony do zestawu foliowy czepek, a na czepek turban.Świetne rozwiązanie z tym foliowym czepkiem - dzięki temu nie musimy prać turbanu po każdym użyciu :)
Jak efekty?
Turban spisał się doskonale, dzięki rzepom dobrze się trzymał głowy i nie spadał (jak ma to miejsce z tradycyjnym ręcznikiem). Przyjemnie ogrzewał, ciepło rozchodziło się od głowy na całe ciało. Wkłady spełniają swoją funkcję przez ponad 30 minut. Siedzenie z maską staje się przyjemne i relaksujące. Ale ciepłe wkłady nie tylko relaksują grzejąc, także wspomagają działanie produktów pielęgnacyjnych, co widać już przy pierwszym użyciu. Włosy są piękniejsze, ładniej błyszczą, są mięciutkie i lepiej rozczesują się. Nie musimy podgrzewać olejków, ogrzewać włosów suszarką i nie zmagamy się ze spadającym ręcznikiem. Komfort i wygoda!
Turban Termalny dzięki swoim podgrzewanym wkładom zwiększa wydajność masek, odżywek i olejów do pielęgnacji włosów. Idealny do wszelkiego rodzaju terapii regeneracyjnych.
Cena i dostępność: 98zł, dostępny w jednym regulowanym rozmiarze, na allegro lub na stronie producenta
POLECAM!
Philip Kingsley, Elasticizer - sławna superkuracja do włosów
Dzisiaj, przy okazji kolejnej "Niedzieli dla Włosów" wykorzystałam próbkę bardzo ciekawej maski Philip Kingsley - Elasticizer, którą otrzymałam od http://mybeautyjoy.blogspot.com wraz ze styczniowym BIRCHBOXEM.
Maseczka Na Wakacje
Dzisiaj, jak zapewne wiele innych Włosomaniaczek, zrobiłam sobie "niedzielę dla włosów" :)
Słońce to prawdziwy wróg dla naszych włosów, przesusza je i przyspiesza utlenianie melaniny (barwnika odpowiedzialnego za odcień pasm), dlatego latem warto szczególnie zatroszczyć się o naszą czuprynę.
Przygotowałam więc "Maseczkę Na Wakacje", która ma nawilżyć moje pasma i chronić przed utratą koloru.
Głównym składnikiem maski jest ->Gorąca kuracja do włosów z olejkami - Dzika róża, Jojoba<- firmy Marion. Chociaż kolor moich włosów jest naturalny, postanowiłam dodać do mojej maseczki odżywkę do włosów farbowanych. Nada się idealnie. Tego typu produkty zawierają składniki, które chronią kolor przed blaknięciem i świetnie nawilżają włosy.
Dodatkowo wmieszałam kilka kropel czystego oleju z jojoba, ponieważ świetnie regeneruje, nawilża i wygładza włosy.
Ostatnim składnikiem mojej maseczki jest żółtko kurzego jajka. Jest ono bogate w tłuszcze, zawiera lecytynę (która jest bardzo dobrą odżywką do włosów) i znajdziemy w nim potrzebne włosom żelazo i fosfor. Żółtko ma również właściwości nawilżające, dodatkowo wzmocni i odżywi włosy.
Słońce to prawdziwy wróg dla naszych włosów, przesusza je i przyspiesza utlenianie melaniny (barwnika odpowiedzialnego za odcień pasm), dlatego latem warto szczególnie zatroszczyć się o naszą czuprynę.
Przygotowałam więc "Maseczkę Na Wakacje", która ma nawilżyć moje pasma i chronić przed utratą koloru.
Głównym składnikiem maski jest ->Gorąca kuracja do włosów z olejkami - Dzika róża, Jojoba<- firmy Marion. Chociaż kolor moich włosów jest naturalny, postanowiłam dodać do mojej maseczki odżywkę do włosów farbowanych. Nada się idealnie. Tego typu produkty zawierają składniki, które chronią kolor przed blaknięciem i świetnie nawilżają włosy.
Dodatkowo wmieszałam kilka kropel czystego oleju z jojoba, ponieważ świetnie regeneruje, nawilża i wygładza włosy.
Ostatnim składnikiem mojej maseczki jest żółtko kurzego jajka. Jest ono bogate w tłuszcze, zawiera lecytynę (która jest bardzo dobrą odżywką do włosów) i znajdziemy w nim potrzebne włosom żelazo i fosfor. Żółtko ma również właściwości nawilżające, dodatkowo wzmocni i odżywi włosy.
Masaż skalpu uzupełnieniem naszej pielęgnacji włosów!
Dzisiaj, przy okazji "niedzieli dla włosów", chciałabym poopowiadać Wam o masażu skóry głowy.
Dlaczego powinniśmy wykonywać masaż skalpu?
Włos jest jak kwiat :) Bez dobrych korzeni i żyznej gleby nie wyrośnie nam zdrowa roślina. Dlatego warto jest wykonywać masaż skóry głowy, stymuluje on cebulki włosa, wpływa pozytywnie na kurację wzmacniającą włosy i hamuje ich wypadanie. Masaż pobudza krążenie krwi, co poprawia porost włosów i działa przeciw łupieżowi.
Jak często i czym wykonywać masaż?Bardzo istotną sprawą jest kwestia systematyczności. Masować skórę powinno się codziennie po kilka minut. Pamiętajmy, by nie robić tego zbyt intensywnie, bo możemy sobie zaszkodzić!
- Skórę głowy można też masować szczotką do włosów - taką z naturalnego włosia lub Tangle Teezerem. Trzeba być jednak ostrożnym ponieważ TT ma dość ostre ząbki. Aby uniknąć podrażnienia, masaż musi być krótszy i delikatniejszy niż ten wykonywany palcami. Szczotkowanie dodatkowo usuwa z włosów kurz i inne zabrudzenia.
- Do tego zabiegu można też wykorzystać masażer. Pisałam o nim tutaj - KLIK! Możecie go dostać już za 1zł na allegro:)
- Jeśli nie chcecie masować skalpu opuszkami, lub nie posiadacie wyżej wymienionych rzeczy to zawsze taki masaż można wykonać szczoteczką do zębów.
Regularne masowanie skóry głowy wpływa na...
Regularnie wykonywany masaż dotlenia cebulki włosów, poprawia krążenie. Dlatego warto wykonywać go w trakcie aplikacji olejów lub masek - składniki produktu szybciej dostają się w skórę głowy i działają bezpośrednio na mieszki włosowe.
Masaż stymuluje cebulki włosa, przyspiesza ich porost i hamuje ich wypadanie. Opróżnia gruczoły łojowe, a tym samym wpływa na równomierne rozłożenie łoju na skórze. Pomaga przy problemach z łupieżem.
Masaż głowy likwiduje ból, stan znużenia i zmęczenia oraz poprawia naszą koncentrację. Przy tym jest bardzo przyjemny i niesamowicie relaksuje.
Żeby masaż był bardziej skuteczny, możemy go łączyć z olejkiem, z wcierką, z szamponem (podczas mycia włosów), z maską/odżywką lub z kawą np. podczas robienia peelingu skóry głowy.
- Jeśli nie chcecie masować skalpu opuszkami, lub nie posiadacie wyżej wymienionych rzeczy to zawsze taki masaż można wykonać szczoteczką do zębów.
Regularne masowanie skóry głowy wpływa na...
Regularnie wykonywany masaż dotlenia cebulki włosów, poprawia krążenie. Dlatego warto wykonywać go w trakcie aplikacji olejów lub masek - składniki produktu szybciej dostają się w skórę głowy i działają bezpośrednio na mieszki włosowe.
Masaż stymuluje cebulki włosa, przyspiesza ich porost i hamuje ich wypadanie. Opróżnia gruczoły łojowe, a tym samym wpływa na równomierne rozłożenie łoju na skórze. Pomaga przy problemach z łupieżem.
Masaż głowy likwiduje ból, stan znużenia i zmęczenia oraz poprawia naszą koncentrację. Przy tym jest bardzo przyjemny i niesamowicie relaksuje.
Żeby masaż był bardziej skuteczny, możemy go łączyć z olejkiem, z wcierką, z szamponem (podczas mycia włosów), z maską/odżywką lub z kawą np. podczas robienia peelingu skóry głowy.
It's another Tangle Teezer's review - recenzja TT Compact Styler
Już chyba na każdym blogu "włosomaniaczek" znalazła się recenzja szczotki Tangle Teezer. Każda blogerka i vlogerka wie co to takiego i jakie jest działanie tego cudeńka. Ja też muszę o niej napisać, po prostu muszę! Byłam strasznie sceptycznie do niej nastawiona, śmieszył mnie jej fenomen. Byłam pewna, że szał na szczotki tej marki to tylko kwestia dobrego marketingu. A kiedy wpadła w moje ręce, nie umiałam się z nią rozstać :) Jest warta każdych pieniędzy!
Producent o szczotce :
Compact Styler, kompaktowa wersja popularnej szczotki Tangle Teezer, idealna do torebki lub w podróży. Ergonomiczna rączka doskonale przylega do dłoni, zapewniając komfort i wygodę pracy.
Dzięki innowacyjnemu kształtowi ząbków, wykonanych ze specjalnego, elastycznego tworzywa, działa delikatnie i skutecznie. Zalecana do rozczesywania każdego rodzaju włosów, peruk, afro oraz włosów przedłużanych. Dostosowuje się do kształtu głowy, radzi sobie z najbardziej splątanymi kosmykami nie naruszając struktury włosów, co sprzyja ich zdrowiu. Oprócz tego masuje skórę głowy co doskonale wpływa na cebulki włosów.
Szczotka Tangle Teezer nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku! Szczotkę Tangle Teezer można stosować do rozczesywania włosów suchych i mokrych.
Cena: ok 65 zł
Czesanie jest bardzo ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym, może wydawać się prostą czynnością, jednak łatwo zrobić to niewłaściwie, przez co możemy je narazić na uszkodzenia mechaniczne, łamanie i wyrywanie. Nieumiejętne czesanie może uszkodzić włosy i skórę głowy.
Moje włosy tej zimy stały się bardzo problematyczne. Zaczęły się plątać, a kołtuny rozczesywałam czasem nawet przez kilkanaście minut. Podejrzewam, że miała na to wpływ "zima", długość pasm i woda chlorowana.
I nagle, w tym "trudnym dla włosów okresie" trafiła w moje ręce szczotka TT :)
TT używam do czesania splątanych włosów suchych lub mokrych - w obu przypadkach szczotka spisuje się idealnie. Tangle Teezer bardzo dobrze radzi sobie nawet z mocno splątanymi włosami. Szybko rozczesuje kołtuny, nie szarpie, nie łamie i nie wyrywa zdrowych włosów. Sunie po nich gładko, bezboleśnie. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim "lekkim" efektem rozczestywania!
Przy okazji rozczesywania TT bardzo przyjemnie masuje skalp :) Aż ciarrrry przechodzą :) Może się wydawać, że ząbki będą drapać, ale masaż jest mega przyjemny!!
Szczotkę łatwo wyczyścić, można myć ją pod wodą :)
Dzięki szczotce TT zauważyłam, że tracę znacznie mniej włosów, a one nie elektryzują się i stały się bardziej błyszczące. Kłopotliwe kołtuny usuwam w niecałą minutę, nie uszkadzając przy tym włosów.
Jedynym minusem jest cena, ale na szczęście ciągle spada ;)
Ten "kawałek plastiku" naprawdę czyni cuda. Jeśli Twoje włosy lubią się plątać - warto zainwestować w szczotkę. Ja jestem PRZEZADOWOLONA.
A czy któraś z Was miała tę szczotkę? Jak wrażenia?
Pozdrawiam!
Eveline - Argan + Keratin, arganowa maska do włosów 8w1
Przynajmniej raz w tygodniu (na przykład w niedzielę!) wypadałoby poświęcić naszym kosmykom troszkę więcej czasu. Dlatego wczoraj, po raz kolejny zrobiłam sobie NIEDZIELĘ DLA WŁOSÓW :)
Ponieważ moje włosy są w dobrej kondycji, unikam produktów takich jak maski, czy odżywki. Pielęgnacja olejami i dobra dieta w zupełności im wystarcza, Nie chcę ich przeciążać dodatkowymi kosmetykami. Jednak ostatnio włosy płatały mi figle, elektryzowały się, plątały - postanowiłam sprawdzić Eveline - Argan + Keratin, arganową maska do włosów 8w1. Po kilku tygodniach stosowania chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.
Od producenta:
Innowacyjna maska do włosów 8 w 1 skutecznie uzupełnia ubytki keratyny, intensywnie regeneruje i odbudowuje włosy farbowane, rozjaśniane oraz zniszczone. Formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, działające w synergii z olejkiem arganowym i płynną keratyną, chroni kolor oraz przywraca włosom elastyczność i piękny połysk. Głęboko odżywia i wzmacnia strukturę uszkodzonych i osłabionych włókien włosów. Natychmiast po zastosowaniu włosy stają się jedwabiście gładkie, lśniące i miękkie w dotyku. Łatwo się rozczesują i nie puszą się. Lekka formuła nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
KOMPLEKSOWE DZIAŁANIE 8 w 1:
1. Odbudowa włókna włosa.
2. Nawilżenie i wygładzenie.
3. Odżywienie i wzmocnienie.
4. Intensywna regeneracja.
5. Połysk od nasady aż po same końce włosa.
6. Miękkie i elastyczne włosy.
7. Łatwe rozczesywanie i stylizacja.
8. Ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Cena: ok 24 zł za 500 ml
Kosmetyk pachnie bardzo przyjemnie. Aromat jest słodki, "ciasteczkowy", to taka wanilia z orzechami. Bardzo go lubię :) Po spłukaniu długo utrzymuje się na włosach.
Po zastosowaniu maseczki arganowej od razu widać efekty. Włosy są wygładzone, śliskie i przyjemne w dotyku. Wyraźnie widać, że są dobrze nawilżone i pięknie lśnią.
Od producenta:
Innowacyjna maska do włosów 8 w 1 skutecznie uzupełnia ubytki keratyny, intensywnie regeneruje i odbudowuje włosy farbowane, rozjaśniane oraz zniszczone. Formuła bogata w zaawansowane składniki aktywne, działające w synergii z olejkiem arganowym i płynną keratyną, chroni kolor oraz przywraca włosom elastyczność i piękny połysk. Głęboko odżywia i wzmacnia strukturę uszkodzonych i osłabionych włókien włosów. Natychmiast po zastosowaniu włosy stają się jedwabiście gładkie, lśniące i miękkie w dotyku. Łatwo się rozczesują i nie puszą się. Lekka formuła nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
KOMPLEKSOWE DZIAŁANIE 8 w 1:
1. Odbudowa włókna włosa.
2. Nawilżenie i wygładzenie.
3. Odżywienie i wzmocnienie.
4. Intensywna regeneracja.
5. Połysk od nasady aż po same końce włosa.
6. Miękkie i elastyczne włosy.
7. Łatwe rozczesywanie i stylizacja.
8. Ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Cena: ok 24 zł za 500 ml
Skład:
Aż 10 ekstraktów!
Do kupienia tutaj!
Moja opinia:
Water, Cetearyl Alcohol (emolient), Cetrimonium Chloride (ułatwia spłukiwanie preparatu; dodatkowo kondycjonujące włosy: ułatwia rozczesywanie, zapobiega splątywaniu, nadaje połysk, wygładza, zapobiega elektryzowaniu się włosów), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Ceteareth-20(substancja myjąca, usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów), Ethylhexyl Methoxycinnamate(filtr UV), Propylene Glycol (nawilżacz), Arctium Lappa Root Extract (wyciąg z korzenia łopianu),Calendula Officinalis Flower Extract (wyciąg z nagietka lekarskiego), Citrus Medica Limonum Extract(wyciąg z cytryny), Humulus Lupulus Cone Extract (ekstrakt z chmielu), Hypericum Perforatum Leaf Extract (ekstrakt z dziurawca), Salvia Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z szałwii), Saponaria Officinalis Root Extract (ekstrakt z mydlnicy lekarskiej), Hydrolyzed Keratin (hydrolizat keratyny), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea, emolient tłusty, naturalny tłuszcz, może być komedogenny, sprzyjać powstawaniu zaskórników), Poliquaternium-7 (działa antystatycznie, zmiękczająco, pozwala wyprostować niesforne włosy i zapobiec powstawaniu kołtunów), Panthenol, Equisetum Arvense Leaf Extract (ekstrakt ze skrzypu polnego),Urtica Dioica Leaf Extract (ekstrakt z pokrzywy), Hydrolyzed Silk (proteiny jedwabiu), Butylene Glycol(odpowiedzialny za prawidłowe nawilżenie skóry i włosów, dzięki czemu kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy, ułatwia penetrację innych substancji w głąb skóry), Centella Asiatica Leaf Extract(Centella Asiatica to zioło lecznicze w medycynie ajurwedyjskiej), Polysorbate 20 (emulgator), PEG-20 Glyceryl Laurate (emulgujący nośnik, powierzchniowo czynny), Tocopherol Linoleic Acid (tocopherol ma działanie antyoksydacyjne), Retinyl Palmitate (połączenie retinolu, czyli witaminy A z kwasem palmitynowym), DMDM Hydantoin (konserwant), Parfum, Methylchloroisothiasolinone (konserwant),Methylisothiasolinone (konserwant), CI 77492 (żółty pigment).
Aż 10 ekstraktów!
Do kupienia tutaj!
Producent zamknął maseczkę w ładnym, eleganckim czarnym słoiczku, który dodatkowo zabezpieczony jest sreberkiem. Lubię takie zabezpieczenia - dzięki temu wiem, że nikt nie maczał swoich paluszków w moim kosmetyku :)
Aplikacja maseczki z takiego słoika jest wygodna, spokojnie nabieramy odpowiednią ilość produktu. Szeroki otwór pozwala na kontrolowanie użycia maski oraz na wydostanie jej do samego końca.
Konsystencja maseczki jest gęsta, kremowa i zwarta, przypomina mi apetyczny budyń :) To wszystko sprawia, że maska dobrze rozprowadza się na włosach i jest bardzo wydajna. Nie spływa z dłoni, nie spływa z włosów.
Po zastosowaniu maseczki arganowej od razu widać efekty. Włosy są wygładzone, śliskie i przyjemne w dotyku. Wyraźnie widać, że są dobrze nawilżone i pięknie lśnią.
Po zastosowaniu maseczki Eveline pasma mniej się plączą, znacznie łatwiej jest je rozczesać. Udało mi się także zmniejszyć ich elektryzowanie.
Maska nie obciąża i nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów. Nie podrażnia, nie uczula. U mnie ten produkt sprawdził się świetnie.
Tak się prezentuję - w świetle dziennym i z fleszem. Niestety Khadi schodzi nierównomiernie i mam przebarwienia ;(
Maska nie obciąża i nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów. Nie podrażnia, nie uczula. U mnie ten produkt sprawdził się świetnie.
Tak się prezentuję - w świetle dziennym i z fleszem. Niestety Khadi schodzi nierównomiernie i mam przebarwienia ;(
Jestem bardzo zadowolona z tego kosmetyku :) Mam już nową wersję tej maseczki (ARGANOWA MASKA 8W1 LIQUID SILK) Czym się różni od starej wersji? Niedługo Wam opiszę :)
A Wy miałyście tą maskę? Jaka jest Wasza opinia?
A Wy miałyście tą maskę? Jaka jest Wasza opinia?
Sesa Oil (exotic) - ajurwedyjskie natłuszczanie włosów
Czas płynie bardzo szybko, zaczęła się kolejna niedziela. Dziś również zamierzam poświęcić trochę więcej czasu moim włosom i nałożyłam na nie Olejek Sesa. To już ostatnia aplikacja, produkt się kończy - w związku z tym zamierzam napisać recenzję tego produktu.
Kilka słów od producenta:
Sesa, Exotic Oil, Olejek o egzotycznym zapachu stymulujący wzrost włosów
Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków. Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje, że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione. Olejek odpowiedni do wszelkiego rodzaju włosów.
Sposób użycia:
Umyj włosy, osusz je delikatnie ręcznikiem. Aplikuj olejek na skórę głowy masując delikatnie opuszkami palców (dobrze sprawdza się aplikacja przy pomocy strzykawki, oczywiście bez użycia igły ;). Idealny byłby 20 minutowy delikatny masaż. Aplikuj olejek do momentu gdy skóra przestanie go absorbować. Na koniec wmasuj olejek w końcówki włosów i wmasuj go, do momentu, aż przestaną absorbować olejek. Zostaw na całą noc, rano umyj włosy. Stosuj 2-3 razy w tygodniu. Jeśli włosy są bardzo wysuszone, z łupieżem i skóra głowy swędzi dobrze jest stosować olejek każdego wieczora.
Inną możliwością jest użycie olejku na 2 godziny przed myciem.
Olejek zmywa się łatwo i powinno wystarczyć jednokrotne mycie szamponem.
Olejek może mieć w pokojowej temp. konsystencję stałą ale po delikatnym ogrzaniu pod strumieniem ciepłej wody lub pod wpływem ciepła rąk natychmiast się rozpuszcza. Przechowywanie w ciepłym pomieszczeniu będzie zapobiegało ponownemu zastygnięciu. Chronić przed dostępem światła.
Skład (INCI):
Trifala 2.00% w/v, Eclipta alba 1.50% w/v, Ferriper Oxidumrubrum 1.5% w/v, Centella Asiatica 0.50% w/v, Jasminum Officinale 0.50% w/v, Datura Metel 0.50% w/v, Indigofera Tinctoria 0.50% w/v, Citrullus Colocynthis 0.50% w/v, Abrus Precatorius 0.25% w/v, Elettaria Cardamonum 0.25% w/v, Valeriana Wallichii 0.25% w/v, Pongamia Pinnata 0.25% w/v, Azadirachta, Indica 0.25% w/v, Lawsonia alba 0.25% w/v, Cedrus Deodara 0.25% w/v, Anacyclus Pyrethrum 0.25% w/v, Vetiveria Zizanioides 0.25% w/v, Glycyrrhiza Glabra 0.25% w/v, Processed As Per Tail PAK vidhi With milk 10% v/v, Sesamum Indicum Oil 25.00% v/v, Nilibhrugadi Oil 8.00% v/v, Perfume 2.00% v/v, Triticum Aestivum Oil 1.00% v/v, Citrus Medica Oil 1.00% v/v,, Quinazarine Green SS (C.I.No.61565) 0.0004% v/v, Cocos Nucifera Oil Q.S. to 100% v/v.
Cena: 26,90 za 100 ml
Dostępność: naturaogrganika
Już od dawna bardzo chciałam wypróbować olejek Sesa. Jego niesamowite właściwości opisywała niejedna blogerka, a ja musiałam sprawdzić czy to prawda "na własnej skórze".
Wybrałam wersję egzotyczną, ponieważ miałam obawy dotyczące zapachu produktu. Po olejku AMLA wiem, że dusząca i kadzidlana woń kosmetyku może skutecznie zniechęcić do używania.
Kiedy przesyłka do mnie dotarła, troszkę zdziwiła mnie wielkość buteleczki... Dosyć niewielka przy swojej cenie. Od razu sprawdziłam zapach... Jest słodki i mdły - ale nie unosi się po całym mieszkaniu i po umyciu włosów prawie nie wyczuwalny.
Na początku lutego zaczęłam stosować Sesę, starałam się nakładać ją dwa razy w tygodniu, mniej więcej na dwie godziny. Trzeba przyznać, że jest dość wydajna, produkt wystarczył na miesiąc systematycznego stosowania.
Konsystencja olejku jest dość gęsta, dlatego zawsze przed użyciem, trzymałam buteleczkę w szklance z gorącą wodą. Dzięki takiej kąpieli wodnej produkt stawał się rzadszy i przyjemniej wydobywało go się z opakowania. Butelka jest bardzo dobrze zrobiona, nie brudziła się tak bardzo, jak przeważnie dzieje się z produktami tego typu. Nie miałam też problemu ze zmywaniem produktu - wystarczyło jedno mycie. Dodam, że po takiej kuracji, włosy łatwiej było rozczesać :)
Bogaty skład kosmetyku działa na wiele rzeczy.
Ja zauważyłam, że Sesa:
✓nie podrażnia skalpu, nawet pomaga przy gojeniu drobnych krostek
✓ hamuje nadmierne wypadanie włosów
✓wspomaga szybszy wzrost włosów, stymuluje również porost "baby hair"
✓ włosy są odżywione, miękkie, sypkie
✓ włosy stały się bardziej lśniące
✓włosy są bardziej sprężyste, lepiej się układają, nie puszą się
Czy skuszę się na Sesę ponownie? Chyba nie. Nie zawiodła mnie, ale nie wyróżniła się niczym specjalnym. Produkt bardzo dobry, ale wolę Khadi czy Heenarę. Mimo wszystko dalej kusi mnie SESA PLUS - może któraś z Was próbowała? Warto nabyć?
No nic, pora zmyć Sesę. Przygoda z nią zakończona :)
Jak wykończę Amlę i Heenarę zakupię olej IHT 9 - słyszałam, że jest fantastyczny i świetnie wpływa na porost włosów. Miałyście z nim styczność?
Życzę Wam miłego wieczoru :) Choć zimno, deszczowo i wietrznie - trzymajcie się cieplutko :)
Kilka słów od producenta:
Sesa, Exotic Oil, Olejek o egzotycznym zapachu stymulujący wzrost włosów
Receptura olejku pochodzi ze starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających włosy i mleka. Cała receptura przygotowana została według procesu Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków. Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych, zdrowych i długich włosów, eliminuje łupież. Regularne używanie oleju powoduje, że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki doskonale odżywione. Olejek odpowiedni do wszelkiego rodzaju włosów.
Sposób użycia:
Umyj włosy, osusz je delikatnie ręcznikiem. Aplikuj olejek na skórę głowy masując delikatnie opuszkami palców (dobrze sprawdza się aplikacja przy pomocy strzykawki, oczywiście bez użycia igły ;). Idealny byłby 20 minutowy delikatny masaż. Aplikuj olejek do momentu gdy skóra przestanie go absorbować. Na koniec wmasuj olejek w końcówki włosów i wmasuj go, do momentu, aż przestaną absorbować olejek. Zostaw na całą noc, rano umyj włosy. Stosuj 2-3 razy w tygodniu. Jeśli włosy są bardzo wysuszone, z łupieżem i skóra głowy swędzi dobrze jest stosować olejek każdego wieczora.
Inną możliwością jest użycie olejku na 2 godziny przed myciem.
Olejek zmywa się łatwo i powinno wystarczyć jednokrotne mycie szamponem.
Olejek może mieć w pokojowej temp. konsystencję stałą ale po delikatnym ogrzaniu pod strumieniem ciepłej wody lub pod wpływem ciepła rąk natychmiast się rozpuszcza. Przechowywanie w ciepłym pomieszczeniu będzie zapobiegało ponownemu zastygnięciu. Chronić przed dostępem światła.
Skład (INCI):
Trifala 2.00% w/v, Eclipta alba 1.50% w/v, Ferriper Oxidumrubrum 1.5% w/v, Centella Asiatica 0.50% w/v, Jasminum Officinale 0.50% w/v, Datura Metel 0.50% w/v, Indigofera Tinctoria 0.50% w/v, Citrullus Colocynthis 0.50% w/v, Abrus Precatorius 0.25% w/v, Elettaria Cardamonum 0.25% w/v, Valeriana Wallichii 0.25% w/v, Pongamia Pinnata 0.25% w/v, Azadirachta, Indica 0.25% w/v, Lawsonia alba 0.25% w/v, Cedrus Deodara 0.25% w/v, Anacyclus Pyrethrum 0.25% w/v, Vetiveria Zizanioides 0.25% w/v, Glycyrrhiza Glabra 0.25% w/v, Processed As Per Tail PAK vidhi With milk 10% v/v, Sesamum Indicum Oil 25.00% v/v, Nilibhrugadi Oil 8.00% v/v, Perfume 2.00% v/v, Triticum Aestivum Oil 1.00% v/v, Citrus Medica Oil 1.00% v/v,, Quinazarine Green SS (C.I.No.61565) 0.0004% v/v, Cocos Nucifera Oil Q.S. to 100% v/v.
Cena: 26,90 za 100 ml
Dostępność: naturaogrganika
Już od dawna bardzo chciałam wypróbować olejek Sesa. Jego niesamowite właściwości opisywała niejedna blogerka, a ja musiałam sprawdzić czy to prawda "na własnej skórze".
Wybrałam wersję egzotyczną, ponieważ miałam obawy dotyczące zapachu produktu. Po olejku AMLA wiem, że dusząca i kadzidlana woń kosmetyku może skutecznie zniechęcić do używania.
Kiedy przesyłka do mnie dotarła, troszkę zdziwiła mnie wielkość buteleczki... Dosyć niewielka przy swojej cenie. Od razu sprawdziłam zapach... Jest słodki i mdły - ale nie unosi się po całym mieszkaniu i po umyciu włosów prawie nie wyczuwalny.
Na początku lutego zaczęłam stosować Sesę, starałam się nakładać ją dwa razy w tygodniu, mniej więcej na dwie godziny. Trzeba przyznać, że jest dość wydajna, produkt wystarczył na miesiąc systematycznego stosowania.
Konsystencja olejku jest dość gęsta, dlatego zawsze przed użyciem, trzymałam buteleczkę w szklance z gorącą wodą. Dzięki takiej kąpieli wodnej produkt stawał się rzadszy i przyjemniej wydobywało go się z opakowania. Butelka jest bardzo dobrze zrobiona, nie brudziła się tak bardzo, jak przeważnie dzieje się z produktami tego typu. Nie miałam też problemu ze zmywaniem produktu - wystarczyło jedno mycie. Dodam, że po takiej kuracji, włosy łatwiej było rozczesać :)
Ja zauważyłam, że Sesa:
✓nie podrażnia skalpu, nawet pomaga przy gojeniu drobnych krostek
✓ hamuje nadmierne wypadanie włosów
✓wspomaga szybszy wzrost włosów, stymuluje również porost "baby hair"
✓ włosy są odżywione, miękkie, sypkie
✓ włosy stały się bardziej lśniące
✓włosy są bardziej sprężyste, lepiej się układają, nie puszą się
Czy skuszę się na Sesę ponownie? Chyba nie. Nie zawiodła mnie, ale nie wyróżniła się niczym specjalnym. Produkt bardzo dobry, ale wolę Khadi czy Heenarę. Mimo wszystko dalej kusi mnie SESA PLUS - może któraś z Was próbowała? Warto nabyć?
No nic, pora zmyć Sesę. Przygoda z nią zakończona :)
Jak wykończę Amlę i Heenarę zakupię olej IHT 9 - słyszałam, że jest fantastyczny i świetnie wpływa na porost włosów. Miałyście z nim styczność?
Życzę Wam miłego wieczoru :) Choć zimno, deszczowo i wietrznie - trzymajcie się cieplutko :)
Olej lniany - zastosowanie w kosmetyce
Ponieważ dzisiaj niedziela, mam więcej czasu dla siebie niż zwykle. Postanowiłam poświęcić trochę czasu moim kosmykom (niedziela dla włosów!) i nałożyć na nie olej lniany. Chociaż pośród Włosomaniaczek jest o nim bardzo głośno - to ja odkryłam go stosunkowo niedawno. I szczerze mogę go Wam polecić. Potrafi naprawdę wiele.
Olej lniany powstaje poprzez tłoczenie na zimno nasion lnu zwyczajnego - zawiera on bardzo dużą ilość cennych dla zdrowia nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 ( powyżej 50% ) oraz m.in. kwas alfa linolenowy, kwas olejowy oraz witaminy E i F.
Olej ten ma bardzo szerokie zastosowanie.
Można działać od "wewnątrz", spożywając dziennie 2,3 łyżki oleju, lub dodając go do sałatek. Olej lniany wpływa na utrzymanie prawidłowego poziomu cholesterolu, pomaga w przypadku postępujących schorzeń mózgu oraz stosuje się go jako skuteczny środek przy występowaniu drętwienia i mrowienia kończyn. Spowalnia procesy takich chorób jak choroba Alzheimera i Parkinsona. Osoby walczące ze zbędnymi kilogramami także powinny zwrócić uwagę na właściwości oleju lnianego. Lignany w nim zawarte, działają podobnie do żeńskich hormonów - estrogenów, które są odpowiedzialne za ważne funkcje organizmu, także za regulację gospodarki węglowodanowej, redukowanie masy mięśniowej oraz zwiększenie formowania tkanki kostnej. Jego spożycie przyczynia się do przyspieszenia metabolizmu, ułatwia przekształcanie pożywienia w energię, oraz korzystnie wpływa na trawienie, dzięki wysokiej zawartości błonnika.
Można także stosować "zewenętrznie", ponieważ NNKT są materiałem budulcowym błon komórkowych. Preparaty z dodatkiem oleju lnianego można polecić przede wszystkim osobom ze skórą przesuszoną i szorstką, ponieważ kwasy omega zapobiegają nadmiernej utracie wody przez naskórek. Olej lniany doskonale nawilża warstwę rogową skóry i poprawia jej elastyczność. Można go znaleźć w składach niektórych pomadek i balsamów do ust.
Olej lniany doskonale leczy wszelkie schorzenia związane ze skórą. Można wykorzystywać go zarówno do leczenia trądziku różowatego, jak i oparzeń słonecznych.
Brak kwasów NNKT w organiźmie może spowodować, że nasze kosmyki staną się suche, zniszczone oraz matowe a paznokcie będą się łamać i rozdwajać.
Brak kwasów NNKT w organiźmie może spowodować, że nasze kosmyki staną się suche, zniszczone oraz matowe a paznokcie będą się łamać i rozdwajać.
Zakupiłam OLEJ LNIANY BUDWIGOWY z zamiarem jego picia. Ale niestety nie wyszła mi ta opcja i olej zdążył się przeterminować (jest 2 miesiące po terminie). Ponieważ szkoda było mi go wyrzucić, postanowiłam, że zużyję go na włosy. I tak po kilku użyciach wyrobiłam sobie opinię na jego temat :)
Produkt można nakładać codziennie, wedle Waszego uznania - ja stosowałam go średnio 2x w tygodniu. Przelewałam do miseczki 3 łyżki i nakładałam na skórę głowy i włosy przed umyciem. Olej jest dość gęsty, więc nakładanie było dość przyjemne. Długość trzymania oleju dostosowujemy do swoich włosów indywidualnie, w moim przypadku trwało to mniej więcej godzinkę. Jeśli ktoś ma ochotę, może pozostawić go nawet na całą noc. Ze względu na konsystencję produktu, myłam głowę silniejszym szamponem, czasami nawet dwa razy. Łagodne szampony nie poradzą sobie z jego zmyciem (przynajmniej w moim przypadku).
Bardzo szybko zauważyłam pierwsze efekty - włosy stały się bardziej gładkie, błyszczące i miękkie w dotyku. Są bardziej nawilżone, mniej się puszą i mniej się plączą. Nie wiem czy to zasługa oleju (w tym samym czasie zaczęłam brać Vitapil), ale wypada mi znacznie mniej włosów.
Myślę, że warto włączyć olej lniany do swojej włosowej pielęgnacji :) A któraś z Was stosowała? Poleca?
Ciekawostka : W oleju lnianym występuje enzym 5-alfa reduktaza która przekształca testosteron do dihedrotestosteronu , co spowalnia proces łysienia u mężczyzn.
Ciekawostka : W oleju lnianym występuje enzym 5-alfa reduktaza która przekształca testosteron do dihedrotestosteronu , co spowalnia proces łysienia u mężczyzn.
Subskrybuj:
Posty (Atom)