Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy do opalania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy do opalania. Pokaż wszystkie posty

Naturalne filtry przeciwsłoneczne w olejach

Co roku, wraz z początkiem lata, reklamy w prasie i telewizji przypominają nam o konieczności zaopatrzenia się w kremy do opalania, które będą chroniły naszą skórę przed oparzeniami. Istnieją ograniczenia dotyczące ilości promieniowania, które nasza skóra toleruje, a oparzenia słoneczne są bardzo szkodliwe i w żadnym wypadku nie powinno się do nich dopuszczać.

Piękna opalenizna sprawia, że czujemy się niezwykle atrakcyjni. Pamiętajmy jednak o niebezpiecznych skutkach działania promieni słonecznych oraz z ryzyka przedwczesnego starzenia się skóry.


Naturalne oleje roślinne poza zastosowaniem ich w kuchni, świetnie sprawdzają się jako preparaty do pielęgnacji skóry. Wiele z tych olejów posiada naturalny filtr UV, który może skutecznie chronić naszą skórę przed nadmiernym promieniowaniem słonecznym.

Olej malinowy 
SPF 30 - 50
Olej z pestek malin pełni funkcję naturalnego filtra przeciwsłonecznego, absorbującego promieniowanie . Wszystko to dzięki odpowiedniemu kompleksowi antyoksydantów oraz kwasów tłuszczowych. Wzmacnia odporność i chroni skórę przed promieniowaniem ultrafioletowym oraz łagodzi rumień posłoneczny. Zalecany jest dla osób, u których występują przebarwiania skórne, ponieważ wykazuje właściwości rozjaśniające. Ma zdolność hamowania produkcji melaniny, która produkowana w nadmiarze pod wpływem promieni słonecznych, powoduje tworzenie się nieregularnych przebarwień.

Olej marchewkowy
SPF 30 - 40
Olejek z marchewkowy jest bogaty w witaminę A i poprawia ogólną kondycję skóry. Wygładza, nawilża i regeneruję skórę. Beta-karoten i inne karotenoidy zwiększają zdolności obronne skóry przeciw napromieniowaniu promieniami słonecznymi i przyśpieszają gojenie drobnych uszkodzeń. Olejek reguluję grubość warstwy rogowej naskórka i wzmacnia jego funkcje ochronne. Po zastosowaniu olejku skóra staje się bardziej jędrna, elastyczna, a ilość zmarszczek się zmniejsza. Ponadto łagodzi skutki oparzeń słonecznych.

Olej ryżowy
SPF 2 - 4Witamina E zawarta w tym produkcie odmładza skórę i chroni przed wolnymi rodnikami, oryzanol zapobiega przedwczesnemu starzeniu oraz pobudza powstawanie nowych komórek i metabolizm skórny. Mimo, że jest delikatny i hipoalergiczny rewelacyjnie odżywia, nawilża i wzmacnia skórę.

Olej sezamowy
SPF 4
Olej sezamowy jest jednym z najlepszych naturalnych produktów o właściwościach ochronnych dla skóry. Utrzymuje -odpowiednie nawilżenie i dodatkowo blokuje około 30% promieni słonecznych. Jest on również bogaty w antyoksydanty, więc może przyczyniać się do nautralizacji wolnych rodników.

Olej kokosowy
SPF 2 - 10
Współczynnik ochrony wynosi około 20%. Olej nie ma zbyt wysokiego SPF, ale ma bardzo przyjemny zapach i nadaje skórze ładny połysk. Jest bardzo dobrym produktem do pielęgnacji skóry, ponieważ nie zatyka porów jak wiele innych preparatów pielęgnacyjnych. Wspomaga naturalną równowagę skóry, zmiękcza ją, zapobiega jej przesuszeniu i łuszczeniu się.

Olej konopny
SPF 6
Olej konopny to kolejny produkt, który wykazuje pewne właściwości ochronne przed słońcem. Jest stosowany jako łagodny filtr przeciwsłoneczny. Olej konopny może blokować promienie UV, nie przeszkadzając w tworzeniu witaminy D. Pomaga również w regeneracji uszkodzonej skóry i stanowi doskonały produkt do jej pielęgnacji. Olej ten zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E oraz chlorofil. Wszystkie te substancje są silnymi antyoksydantami.
Dla ciemniejszej i już opalonej skóry olej konopny jest na pewno wspaniałą naturalną alternatywą dla konwencjonalnych środków kosmetycznych z filtrami przeciwsłonecznymi.

Czerwony olej palmowy
Jest ceniony za wysoką zawartość karotenoidów. Substancje te nadają temu olejowi bogatej kolorystyki. Są to naturalne barwniki, które w królestwie roślin służą między innymi do ich ochrony, przechwytując promieniowanie ultrafioletowe. Właściwości te z powodzeniem mogą być również wykorzystywane dla naszej skóry, chroniąc ją jednocześnie przed wpływem wolnych rodników.
Czerwony olej palmowy jest bogaty również w witaminę E, która ma bardzo pozytywny wpływ na naszą skórę.

Masło Shea
SPF 10
Substancje zawarte w maśle Shea chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry przez co poprawia się jej elastyczność. Jest ono również naturalnym filtrem, chroniącym przed niekorzystnym działaniem promieniowania UVA i UVB. Mimo dużej zawartości tłuszczu nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Masło Shea jest tak delikatne, iż może być nakładane na wszystkie obszary ciała nawet w tak wrażliwych okolicach jak skóra pod oczami.


olej z kiełków pszenicy - SPF 20
olej z orzechów laskowych - SPF 15
olej sojowy - SPF 10
oliwa z oliwek - SPF 7
olej makadamia - SPF 6
olej rycynowy - SPF 6
olej ze słodkich migdałów - SPF 5
olej jojoba - SPF 4
olej awokado - SPF 4 do SPF 15


Jeśli jednak bardzo dużo przebywamy na słońcu, powinniśmy wzmocnić działanie filtrów naturalnych przez dodatek filtrów mineralnych lub chemicznych bądź odpowiednimi ubraniami (np kapeluszem). Zazwyczaj nie znamy ilości, jakiej trzeba użyć, aby osiągnąć obiecaną ochronę przeciw UV, a wartość filtra w danym oleju może się różnić (np owoce rosnące w troszkę innych warunkach lub nawet w innej części krzaczka). Kolejnym problemem jest fakt, iż większość wyciągów roślinnych nawet jeśli ma zdolność pochłaniania promieniowania słonecznego to głównie w zakresie promieniowania UVB.

Olejki oczywiście polecam nakładać na włosy - które też trzeba chronić przed szkodliwym promieniowaniem!

Moim ulubionym naturalnym produktem, który stosuję do opalania jest masło shea i masełko kakaowe :) a "gotowcem" balsam i krem PizBuin

a Waszym?


Pozdrawiam!

Nierafinowane Masło Shea (karite)





Kilka lat temu kupiłam rafinowane masło shea,  którego chętnie używałam do opalania. Pamiętam, że fantastycznie odżywiało skórę, przyciągało promienie słoneczne i nie dawało się jej przesuszyć. W tym roku, przed wyjazdem na urlop, postanowiłam znów zaopatrzyć się w takie masełko - ale tym razem wybrałam nierafinowane. W zasadzie jaka to różnica? Które masło lepiej wybrać?


fot. www.bliskonatury.pl

Masło shea przed i po rafinacji - czym się różni?

Masło shea często się poddaje procesowi rafinacji, takie masło można znaleźć w większości sklepów  kosmetycznych. Rafinacja oczyszcza masło, nadaje mu jednolity, jasny kolor, oraz pozbawia go intensywnego zapachu. Sprawia, że masło zyskuje pełną wartość spożywczą oraz dłuższą datę ważności. Przechodzi ono jednak przez zupełnie inny cykl produkcji niż jego naturalny odpowiednik. W wielu przypadkach oczyszcza się je przy użyciu związku chemicznego zwanego heksanem, którego śladowe ilości pozostają w kosmetyku. Warto wiedzieć, że używanie środków zawierających heksan, może prowadzić do bólów głowy, brzucha czy nudności i osłabień.
Po usunięciu nienasyconych kwasów tłuszczowych, minerałów i białek z masła, zostaje kosmetyk który jest znacznie mniej skuteczny i traci swoje pierwotne właściwości. Rafinowane masło bardzo często posiada tylko właściwości nawilżające, często przez oczyszczanie traci witaminy E i A oraz antyutleniacze. Masło shea (karite) w wersji surowej ma krótką datę ważności, nie nadaje się do spożycia, ale posiada witaminy i składniki odżywcze cenne dla skóry, a także jest naturalnym filtrem UV.



Kto nie powinien używać masła shea?Może jeszcze tego nie wiecie, ale kosmetyki z zawartością masła karite mogą być stosowane właściwie przez wszystkich, nawet przez alergików, ponieważ kwasy tłuszczowe, zawarte w maśle są bardzo dobrze tolerowane przez skórę i nie uczulają. Ich skład jest bardzo zbliżony do składu kwasów tłuszczowych, znajdujących się w warstwie rogowej ludzkiego naskórka.
Może też być stosowane u dzieci i niemowląt, działając nawet korzystniej niż gotowe oliwki. Skuteczniej nawilża i chroni delikatną skórę dziecka.
Niealergizujące działanie masła shea sprawia, że jest ono świetnym rozwiązaniem również dla osób z AZS, czyli atopowym zapaleniem skóry – łagodzi, natłuszcza i nie wywołuje podrażnień.

Masełko zakupiłam w jednym z ulubionych sklepów BLISKO NATURY, przekonała mnie wakacyjna promocja - 50g za 4,99 ;)



Znalazłam tam też parę cennych informacji :

Właściwości:

  • mocno nawilżające i natłuszczające
  • uzupełniające w skórze niedobory witamin
  • wygładzające
  • przeciwzmarszczkowe
  • nie alergizuje
  • posiada naturalny filtr słoneczny
  • masło jadalne - szeroko stosowane w Afryce

Masło Shea (zwane również Karite), jest pozyskiwane z owoców drzewa shea, rosnącego na terenie Zachodniej Afryki na otwartych przestrzeniach sawanny. Ze względu na fakt, że drzewo shea owocuje dopiero po 30-40 latach, bardzo mało jest plantacji tych drzew. Dzięki temu masło shea pochodzi przede wszystkim z dziko rosnących roślin.

Masło shea jest pozyskiwane unikalną ręczną metodą. Nie zawiera żadnych konserwantów i barwników, nie jest deodoryzowane, posiada naturalny łagodny zapach.

Masło nawilża i natłuszcza skórę. Jest bogate w witaminy A i E oraz witaminę F, która pozwala rozluźnić mięśnie.

Substancje zawarte w maśle chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry co poprawia elastyczność skóry.
Jest naturalnym filtrem słonecznym. Jest więc idealne do opalania!
Nie ma działania alergizującego, może być aplikowane na wszystkie obszary ciała.

Masło Shea w czystej postaci stosuje się do pielęgnacji skóry na całym ciele oraz do masażu ciała. Jako składnik używa się go do produkcji kremów, lotionów, kosmetyków do makijażu, kremów do opalania, kremów po goleniu i mydeł. W czystej postaci rozpuszcza się w dłoni. Nakładane na skórę tworzy delikatną, ochronną i pielęgnacyjną warstwę. Może być używane na twarzy oraz w tak delikatnych częściach twarzy jak skóra pod oczami.

Masło to zawiera substancje niezmydlające dzięki czemu chętnie jest używane do produkcji mydeł. Aby mydło posiadało właściwości nawilżające należy stosować w stężeniach od 10 % do 15 % fazy tłuszczowej. Zastosowanie masła shea w mydle daje przyjemne uczucie gładkości, jakie dają mydła luksusowe.

Zastosowanie:

  • bezpośrednio na skórę
  • do produkcji kosmetyków profesjonalnych i w warunkach domowych
  • do zabiegów w salonach kosmetycznych i salonach masażu
  • spożywcze
Masło sprzedawane jest w opakowaniach dopuszczonych do kontaktu z tłuszczami. 


Producent : Sunniva Med
Cena : 4,99 za 50 g



Masełko zapakowane jest w plastikowym słoiczku, typowym dla firmy Sunnviva Med. Lubię te opakowania, łatwo wydobyć z nich produkt.
Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to intensywny zapach. Czytałam, że wyczuwa się nuty orzechowe - mi to raczej przypomina żeń szeń, który ma ostry zapach i nie koniecznie mi się podoba. Ale to naturalny produkt, nie będę tu wymagać zapachu fiołków ;p Na szczęście na skórze utrzymuje się do kilkunastu minut, po czym robi się subtelny, ledwie go czuć.
Konsystencja produktu jest stała i rozpuszcza się dopiero pod wpływem ciepła - najlepiej więc przed nałożeniem na skórę, ogrzać masełko troszkę w dłoniach.
Masło shea pozostawia tłustą i klejącą warstwę, dlatego średnio sprawdzi się jako balsam do ciała - ale do opalania jest idealne, stosowałam także po kąpieli na noc lub miejscowo, na przesuszone łokcie.
Masło karite zastąpiło mi olejki i balsamy do opalania. Naturalny filtr skutecznie chronił przed poparzeniem a właściwości nawilżające nie pozwoliły na przesuszenie skóry. Jakiekolwiek zadrapania, ugryzienia od komarów goiły się znacznie szybciej a podrażnienia po goleniu w miejscach intymnych znikały szybciej niż się pojawiały.
Z dnia na dzień skóra robiła się bardziej miękka, była dobrze nawilżona i wyglądała na zdrową. Do teraz cieszę się ładną opalenizną, chociaż dawno się nie opalałam ;)
Polecam serdecznie - jeśli chodzicie na solarium, warto zaopatrzyć się w to masełko. Na pewno spowolni procesy starzenia i nawilży przesuszoną skórę!


Czy ktoś z Was stosował masełko shea? Co o nim myślicie?


Ze względu na właściwości nierafinowanego masła shea, warto przechowywać je w lodówce, lub w chłodnym, ciemnym miejscu. Lepiej też kupować tylko taką jego ilość, którą jesteśmy pewni że wykorzystamy – ze względu na stosunkowo krótki termin przydatności do użycia.

Wyniki Konkursu - do kogo trafi PIZ BUIN IN SUN - radiant face cream 15 SPF?

Kochani,
Wczoraj zakończył się konkursik, w którym można było wygrać świetny krem do twarzy, chroniący twarz przed szkodliwymi promieniami UV.
Możecie już poznać wyniki :) Krem PIZ BUIN IN SUN - radiant face cream 15 SPF trafia do Joanny Pawlik :) Gratuluję!

Asia wygrała wierszykiem :P :
Witaj Gosiu ciepło i serdecznie!
Przeczytaj dziś mój komentarz KONIECZNIE.
Odpowiem Ci w nim skromnie -
DLACZEGO TEN KREM POWINIEN TRAFIĆ DO MNIE :)
Nie miałam do tej pory kremu z filtrami
a przecież powinnam chronić twarz przed promieniami.
Do tej pory takie cudo nie było mi znane
i dlatego mam nadzieję, że od Ciebie go dostanę :)
Efekty starzenia czas zacząć opóźniać,
aby na lata późniejsze cerą ładną się wyróżniać.
Kremik na słoneczko trzeba w twarz wklepywać
aby skórę chronić, nawilżać i odżywiać!


Aśka - skontaktuję się z Tobą i ustalimy formę odbioru nagrody. Jeszcze raz gratuluję!
Dla osób, które chciałyby poczytać o tym kremiku - odsyłam do recenzji TUTAJ

PIZ BUIN IN SUN - radiant face cream 15 SPF - recenzja kremu i mały konkurs


W porównaniu do innych części ciała, skóra twarzy jest najbardziej narażona na oddziaływanie słońca. Dlatego właśnie ją powinniśmy najbardziej zabezpieczać przed negatywnymi promieniami UV!
Chciałam Wam dzisiaj napisać o  rozświetlającym kremie do twarzy PIZ BUIN In Sun, od Johnson & Johnson :)


Opis Producenta :

Rozświetlający krem do twarzy, który zapewnia doskonałą ochronę przeciwsłoneczną. Zawartość filtrów UVB/UVA zapobiega poparzeniom słonecznym, a witamina E przedwczesnemu starzeniu się skóry. Dodaje cerze witalności. Łatwy w aplikacji i komfortowy w użyciu.



PIZ BUIN In Sun rozświetlający krem do twarzy z zaawansowanymi technologicznie filtrami UVA/UVB pomaga chronić delikatną skórę twarzy i szyi przed szkodliwym działaniem słońca. Formuła wzbogacona o silne antyoksydanty (przeciwutleniacze) pozwala zabezpieczyć skórę poddaną działaniu słońca  przed przedwczesnym starzeniem się. Silne związki mineralne oraz aktywne nawilżacze pomagają rewitalizować Twoją skórę i chronić przed jej wysychaniem. Krem nie blokuje porów w skórze. Wodoodporny.
Zalecenia dotyczące użytkowania : nałóż sporą ilość kremu na skórę, przed ekspozycją na słońce. Pełne pokrycie skóry twarzy i szyi = 3 łyżeczki kremu. Mniejsza ilość kremu nałożona na skórę znacząco obniża stopień jej ochrony. Zaleca się regularne uzupełnianie kremu szczególnie przy nadmiernej potliwości, po pływaniu lub wytarciu skóry ręcznikiem. Należy chronić skórę przed działaniem słońca w południe.

 Krem jest dostępny również w wersji 6, 30 i 50 SPF :)

Cena : ok 45 zł / 40 ml

Skład :






Radiant Face Cream SPF 15 to specjalnie opracowany przez dermatologów krem, do delikatnej skóry twarzy i okolic szyi. Zapewnia długotrwałą ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, aby cieszyć się słońcem w bezpieczny sposób. Produkt zawiera witaminę E, która chroni przed wolnymi rodnikami. Nietłusta formuła nawilża i odżywia skórę, zmniejszając jej narażenie na wysuszenie. Kompleks mineralny odżywia skórę przez cały dzień.
Producent zaleca "3 łyżeczki kremu na twarz i szyję" - mi spokojnie wystarcza 1/3 tego :) Krem szybko się wchłania (zaledwie w kilka sekund), pozostawiając skórę dobrze nawilżoną i ładnie rozświetloną. Produkt ma lekki, przyjemny zapach, nie zapycha porów, nie pozostawia skóry błyszczącej i tłustej. Rewelacyjnie sprawdza się pod makijaż.
Piz Buin nie podrażnia skóry, nie wpływa negatywnie na naczyńka, co więcej, skóra buzi jest w lepszym stanie niż po niektórych produktach, które zostały stworzone z myślą o takich problemach. Naczyńka są bledsze, skóra jaśniejsza. Twarz wygląda zdrowo i jest gładka w dotyku.



A teraz coś bardziej przyjemnego - czyli konkursik <3
Czy ktoś z Was (któraś, któryś) chciałby wypróbować ten krem do twarzy? Zasady są proste :) Warunkiem wzięcia udziału w rozdaniu jest bycie obserwatorem mojego bloga, trzeba polubić FanPage lub obserwować na BLOGLOVIN .
Do 16 czerwca należy w komentarzu napisać, dlaczego ten krem powinien trafić właśnie do Ciebie i napisać na jakim portalu i jako kto śledzicie PORADY HERRBATY :D Pozdrawiam :)


Ochrona skóry przed szkodliwymi promieniami UV

Kochane - ponieważ lato tuż tuż, a słonecznych dni coraz więcej, chciałam napisać Wam troszkę o szkodliwym promieniowaniu UV.
Jeszcze wiele z nas potrzebuje "nauki" w tym temacie, nie wszystkie rozumiemy jak ważna jest ochrona przed negatywnym działaniem słońca. Dużo dziewczyn stwierdza - Po co mi filtry ? Chcę się opalić! I sięga po kosmetyki, które nie zabezpieczają naszej skóry - albo całkowicie rezygnuje z olejków i balsamów. Być może nie jesteśmy świadome ryzyka, jakie niesie ze sobą mało rozważne opalanie... być może nie dociera do nas jak bardzo możemy zaszkodzić swojej skórze i zdrowiu. Dlatego zapraszam do zapoznania się z tym, co negatywnego niosą ze sobą promienie słoneczne - przed czym powinnismy chronic naszą skórę.



Promienie UV stanowią zaledwie 5% promieni słonecznych, które docierają do ziemi, ale są one bardzo silne. Istnieje kilka rodzajów promieniowania. Promienie UVC są blokowane przez warstwę ozonową, promieniowanie UVA i UVB docierają do ziemi i ma wpływ na skórę.

Promieniowanie ultrafioletowe dzielimy na trzy typy (w zależności od długości fali świetlnej):
- UV-A – odpowiedzialne za opalanie i przedwczesne starzenie skóry;
- UV-B – odpowiedzialne za poparzenia słoneczne, nowotwory skóry i uszkodzenia oczu;
- UV-C – pochłaniane przez atmosferę, praktycznie nie docierające do powierzchni ziemi.
UVA: A oznacza alergię, a także starzenie się skóry

Promieniowanie UVA jest obecne przez cały rok, nawet w pochmurne dni, i stanowi 95% promieniowania ultrafioletowego, które dociera do powierzchni ziemi. Promienie te przenikają przez chmury, szkło i naskórek. W przeciwieństwie do promieni UVB nie wywołują bolesności skóry, mogą wnikać w nią głęboko i dotrzeć do komórek skóry właściwej. Ponieważ są one przede wszystkim odpowiedzialne za tworzenie się wolnych rodników, w długim okresie mogą doprowadzić do zmian w komórkach oraz do:

* fotostarzenia, czyli zmiany ukierunkowania włókien elastyny i kolagenu, co powoduje zwiotczenie skóry i utratę jędrności, a w konsekwencji pojawienie się zmarszczek,     
* nietolerancji na słońce, powszechnie nazywanej alergią słoneczną, objawiającej się zaczerwienieniem, swędzeniem, świerzbiączką letnią,                              
* zaburzeń pigmentacji, jak maska ciążowa, plamki,                        
* rozwoju nowotworów skóry.

Promienie UVB stanowią 5% promieniowania ultrafioletowego, które dociera do ziemi. Są zatrzymywane przez chmury i szkło, wnikają jednak w naskórek. Wysokoenergetyczne promienie UVB odpowiadają za opalanie się, ale także za oparzenia słoneczne, reakcje alergiczne, a nawet nowotwory skóry.




Dlatego ważne jest, aby chronić skórę zarówno przed promieniowaniem UVA, jak i UVB.

Jak skutecznie chronić skórę przed słońcem?

Na szczęście w obecnych czasach filtry ochronne znajdziemy w wielu kosmetykach - kremach na dzień, podkładach, olejkach... Jednak one nie wystarczą by ochrona była skuteczna.
Polecam kapelusze :) Zawsze są w modzie -  a cień ochroni naszą buzię przed słoneczkiem :) Nakrycie głowy chroni tez włosy, o czym powinny pamiętać osoby ze zniszczonymi lub farbowanymi włosami.

Nie zapominaj też o oczach i ustach. Okulary przeciwsłoneczne chronią wzrok i bronią przed zmarszczkami w kącikach oczu od mrużenia powiek -> więcej tutaj 
Balsam do ust z filtrem ochrania delikatną skórę warg.

Jakie błędy popełniamy stosując kosmetyki przeciwsłoneczne?

- Wybieraj wysokość filtru odpowiednio do rodzaju karnacji i czasu ekspozycji na słońce. Im wyższy filtr tym większa ochrona.

- Raz posmarowana skóra nie jest chroniona cały dzień! Aplikację kosmetyku trzeba powtarzać kilka razy dziennie, zwłaszcza po kąpieli i wycieraniu skóry ręcznikiem.

- Nakładamy za mało produktu. Kierujmy się wskazówkami na opakowaniu, ale zwykle by posmarować twarz wystarczy tyle kremu, ile zmieści się w łyżeczce do herbaty.


Nowoczesne kosmetyki przeciwsłoneczne nie tylko chronią, ale i pielęgnują, ozdabiają skórę. Nawilżające i łagodzące składniki zadbają o komfort skóry, rozświetlające cząsteczki dodadzą jej blasku. Nic tylko się smarować :) Kochane... pamiętajmy o ochronie - można stosować filtry i cieszyć się piękną, brązową opalenizną!


W kolejnym poście zrecenzuję Wam mój ulubiony krem do opalania twarzy :) i zrobię mały konkursik, w którym będzie można ten krem zdobyć. Bądźcie czujne :)