Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą henna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą henna. Pokaż wszystkie posty

Hesh Pharma, Naturoriche Heenara Hair Oil- ziołowy olejek do włosów



W ramach współpracy z drogerią internetową Helfy otrzymałam do testów olejek Heenara indyjskiej marki Hesh. Pani Małgosia poleciła mi go ze względu na to, że przy stosowaniu olejku uwidaczniają się na włosach czerwone refleksy - a dobrze wiecie jak każda rudość jest przeze mnie dziko pożądana.



Właśnie skończyłam używać pierwszą buteleczkę i chciałam podzielić się z Wami wrażeniami, po miesiącu stosowania tego produktu :) Ale najpierw zapoznajmy się z "etykietą" i obietnicami producenta.

Od producenta :
Opis:
Olejek do Włosów Naturoriche Heenara jest skutecznym lekarstwem ziołowym, które leczy skórę głowy, przywraca formę oraz odżywia cebulki, czego rezultatem są jedwabiste i gładkie włosy. Również wzmacnia cebulki, skutkiem czego hamuje wypadanie włosów sprawiając, że stają się one zdrowe i lśniące.

Olejek do włosów Naturoriche Heenara składa się z olejku kokosowego oraz harmonijnej mieszanki ziół tj. Maka , Amla , Brahmi , Mehendi oraz wielu innych istotnych ziół uznanych przez Ajurwedę. Zawiera Hennę, która ma naturalne, łagodzące oraz odświeżające właściwości. Amla pomaga w dostarczeniu włosom koniecznego odżywienia i witamin. Neem , który ma naturalne przeciwłupieżowe właściwości, pomaga w zwalczeniu łupieżu podczas gdy Brahmi i Migdał pomagają utrzymać odżywioną i zdrową skórę głowy.


Uwaga!
W niskiej temperaturze olejek ma postać stałą i się krystalizuje. Widoczny w olejku ciemny osad to efekt naturalnego wytrącenia się ziół. Dla uzyskania konsystencji cieczy należy umieścić olejek w ciepłym miejscu lub skierować pod strumień ciepłej wody.

Zastosowanie:
Wmasuj delikatnie Olejek do Włosów Naturoriche Heenara w skórę głowy i we włosy przez co najmniej 10-15min najlepiej przed snem. Pozostaw na całą noc, a następnie spłucz. Aby uzyskać najlepsze efekty stosuj dwa razy w tygodniu.

Skład:
Cocos Nucifera (Coconut Oil), Eclipta Alba (Maka ), Emblic Myrobalan (Amla ), Herpestis Monniera (Brahmi ), Hibiscus Rosa-Sinensis (Jaswand), Azadiachta Indica (Neem ), Hendychium Spicatum (Kapoorkachli), Lawsonia Alba (Mehendi), Prunus Amygdalus Almond), Aloe Barbadensis (Kumari).

Cena:
17zł/100ml


Moja opinia:

W składzie Heenary znaleźć można wiele niesamowitych składników. Bazę stanowi olejek kokosowy, znajdują się też zioła - maka, amla i brahmi. Znajdziemy również hennę (Lawsonia Alba), migdały i ekstrakt z aloesu. Taki bogaty skład i przystępna cena na pewno skuszą niejedną włosomaniaczkę.
Olejek jest intensywnie czerwony, pachnie delikatnie (przypomina zapachem słodką oliwkę dla dzieci), a jego konsystencja jest zależna od temperatury. Im dłużej potrzymamy w dłoni, tym olejek będzie rzadszy. Ja lubię nakładać Heenarę w stanie gęstszym, gdyż mam tendencję do chlapania olejkami na podłogę i ciuchy. Kosmetyk nakłada się dobrze, przy tym jest bardzo wydajny i na moje włosy wystarczyła duża łyżka olejku. Po nałożeniu produktu zawijałam włosy w koczek i chowałam pod czepek - Heenara barwi, także zaczęłam uważać na ciuchy i oparcia kanapy. Przeważnie stosowałam na noc, ale zdarzało się, że nakładałam w ciągu dnia na 3, 4 godziny.


Miesiąc temu kładłam hennę Khadi, ale po wakacjach moja włosowa pielęgnacja opierała się praktycznie tylko na szamponach i olejku Heenara. Do końca więc nie wiem, czy olejek nadał moim włosom jakieś refleksy i czy je trochę zabarwił. czy to efekt farby. Bezwzględnie jednak trzeba przyznać, że z pielęgnacją radzi sobie świetnie. Włosy są dobrze nawilżone i wygładzone, przez co są błyszczące i w słońcu niesamowicie odbijają światło. Są mięciutkie i przyjemne w dotyku - bawię się często nimi i miziam je jak nawiedzona. Bardzo cieszy mnie też fakt, że znacznie mniej włosów mi wypada :)






Myślę, że warto sięgnąć po ten olejek. Ma na prawdę niezły skład, a i cena przy tym jest rozsądna. Ja na pewno do niego nie raz wrócę :)
A Wy macie jakieś ulubione olejki? Co proponujecie teraz spróbować?



KHADI z amlą i jantrophą - ziołowa koloryzacja henną


W maju tego roku, pierwszy raz kładłam hennę KHADI. Był to odcień ciemny brąz i na moich włosach przyjął się doskonale. Henna ładnie pielęgnowała moje włosy, dodała im blasku, efekt był świetny - http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/khadi-zioowa-koloryzacja-henna.html .
Ponieważ od wielu lat marzy mi się kolor rudy i rudopodobny na włosach, strasznie chciałam wypróbować KHADI z amlą i jatrophą. Wiedziałam, że na moich brązowych bez rozjaśnienia włosach nie powstanie marchewkowy ;) ale i tak ten odcień baaardzo mnie kusił.
Dzięki współpracy z Panią Małgosią i sklepem Helfy miałam okazję przetestować tą farbę :)




Opis:
Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby. Dodatkowo zawierają również zioła ajurwedyjskie, które wzmacniają włosy oraz nadają im intensywny blask, poprawiają ich ogólny stan i zwiększają objętość.

Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Nie zawierają sztucznych barwników lub zapachów. Wszystkie składniki są absolutnie naturalne. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Wszystkie ziołowe farby Khadi posiadają certyfikat BDIH, dzięki któremu możesz mieć pewność, że produkty są najwyższej jakości i spełniają surowe wymogi stawiane kosmetykom naturalnym.

Skład: Lawsonia Inermis (Henna),Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Bacopa Monniera (Brahmi), Acacia Concinna (Shikakai), Terminalia Chebula (Harad), Terminalia Bellirica Roxb.(Vibhitaki) Jatropha Glandulifera (Jatropha) Azadirachta Indica (Neem).

Cena : 29 zł/100g

Zastosowanie:
I. Metoda farbowania mniej czasochłonna:
  • Umyj włosy szamponem bez silikonów.
  • Odpowiednią ilość proszku zalej ciepłą wodą o temp. ok 80°C, wymieszaj do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Ta farba wymaga gorącej wody, ponieważ kolor jest wtedy bardziej intensywny. Mieszanka jest gotowa do użycia w momencie, gdy osiągnie temperaturę komfortową dla skóry.
  • Kiedy mikstura ostygnie, wciąż jeszcze ciepłą nałóż na umye suche włosy. Nigdy nie nakładaj gorącej mieszanki – możesz uszkodzić skórę głowy.
  • Włosy owiń folią i ciepłym ręcznikiem.
  • Pozostaw na głowie od 30 minut do 2 godzin
  • Spłucz włosy ciepłą wodą.
  • Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.

II. Metoda wymagająca specjalnego przygotowania henny:
  • Hennę wymieszaj w szklanej lub porcelanowej miseczce z sokiem z cytryny do konsystencji gęstej pasty.
  • Miseczkę zakryj folią, owiń ścierką i odstaw w ciepłe miejsce na 12 godzin. Jeśli się spieszysz odstaw hennę w bardzo ciepłe miejsce o temperaturze ok. 35 st. C, np. na kaloryfer, na dwie godziny. Uważaj aby henny nie ugotować!
  • Gdy henna będzie już gotowa, tuż przed użyciem, dodaj jeszcze trochę soku i rozrób pastę do konsystencji bardzo gęstego jogurtu.
  • Umyj włosy szamponem bez silikonów.
  • Załóż rękawiczki i nałóż hennę na świeżo umyte i suche włosy.
  • Nałóż foliowy czepek i zawiń głowę ręcznikiem. Zmyj hennę z czoła, karku i uszu.
  • Pozostaw hennę na włosach przez kilka godzin - max 6. Im dłużej henna pozostanie na włosach, tym intensywniejszy i trwalszy będzie kolor.
  • Spłucz włosy dokładnie ciepłą wodą.
  • Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.

Koloryzowanie henną Khadi nie należy do najłatwiejszych. Najpierw należy rozrobić farbę, ściśle według wskazówek. Każdy odcień farby wymaga innego przygotowania, innej temperatury wody, innych dodatków. Ja "sporządzałam" farbę według pierwszej, prostszej metody.




Nakładanie farby też nie należy do najprostszych. Papka jest gęsta i ciężko wsmarować ją dokładnie we włosy. Przy tym jest na tyle rzadka, że ścieka i brudzi wszystko dookoła :)
Trochę trzeba się namachać z nałożeniem KHADI, najlepiej jeśli mamy kogoś, kto nam w tym pomoże.

A jak rezultaty? Moje włosy przed nałożeniem henny...




Po...

           

Prawda jest taka, że włosy w każdym świetle wyglądały inaczej, ciężko stwierdzić w zasadzie jaki miałam kolor. Na pewno zyskały cieplejszej barwy i czerwonych refleksów. Nabrały "żywszego" koloru. Strasznie podobała mi się metamorfoza moich włosów :) Bardzo żałuję, że mam ten przeklęty odrost od połowy włosów i henna złapała tylko fragment ;/ Mimo wszystko byłam bardzo zadowolona z koloryzacji... Moim marzeniem jednak jest jaśniejszy kolor i niestety chyba będę musiała rozjaśnić włosy. Ale to kiedyś. Aktualnie Khadi powoli się zmywa
Pamiętajcie jeszcze o tym, że ryzykowne jest farbowanie włosów za jednym razem naturalną henną, za drugim zaś farbą chemiczną. Włosy traktowane przez dłuższy czas henną roślinną czy basmą bardzo trudno "chwytają" kolor farb chemicznych, a często może wyjść z tego odcień zupełnie niepożądany. Henny również nie można nakładać krótko po trwałej ondulacji i farbowaniu chemicznym.
Ziołowe Farbowanie <- tu bardziej szczegółowo opisałam moje pierwsze zbliżenie z henną do włosów.
http://www.helfy.pl/henna-indygo/artykul/farby-roslinne-chemiczne <- tu możecie przeczytać dlaczego farby roślinne są lepsze niż chemiczne.

Jak Wam się podoba efekt mojej koloryzacji? Koloryzujecie henną? Pozdrawiam serdecznie!

Mikołaj pracuje w sierpniu!?

Kochani. Od zawsze marzyły mi się rude włosy. Nie wiem czy byłoby mi z takowymi do twarzy, ale po prostu ubóstwiam ten kolor. Zaczęłam "hodować" odrost, żeby łatwiej posiąść wymarzone, czerwone pasma.



Kiedy dwa miesiące temu położyłam KHADI w odcieniu ciemnego brązu (http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/khadi-zioowa-koloryzacja-henna.html), zachwyciłam się ziołową koloryzacją. Kolejna henna miała być w kolorze jaśniejszym - miała choć trochę przybliżyć mnie do wymarzonego rudego.

I tak marzyłam sobie o hennie Khadi z amlą i jatrophą, obserwując piękne włosy u koleżanki z bloga http://rudahenna.blogspot.com/ (POLECAM!) i u innej koleżanki z bloga http://greenfrog93.blogspot.com/ (POLECAM!) . Nie kupowałam jej jednak z kilku powodów. Zabrakło mi odwagi - a co jak będę wyglądać śmiesznie? Co jeśli ubóstwiany rudy okaże się nie dla mnie? No i kasa... Farba warta jest swoich pieniędzy, ale jest dość droga.
Kilka dni temu rozpoczęłam współpracę ze sklepem internetowym Helfy.pl . Po wymianie kilku maili, pani Małgosia stwierdziła, że otrzymam od nich tą farbę w podarunku  :) a także ziołowy olejek do włosów Heenara... Dzisiaj przyszła paczuszka!



Niestety jutro z rańca wyjeżdżam na urlop i eksperymentować będę dopiero za dwa tygodnie. Ale niesamowicie się cieszę :) W końcu  w 100 % trafiona paczuszka do testów!
Dziękuję bardzo pani Małgosi za przygotowanie kosmetyków a Wam polecam serdecznie sklepik Helfy :)

Miałyście do czynienia z tym odcieniem farby Khadi? A może znacie ten olejek?
Pozdrawiam :)



KHADI ciemny brąz - ziołowa koloryzacja henną

Stało się ;P W końcu się udało i położyłam na włosy hennę KHADI :)  Łatwo nie było, ale o wszystkim zaraz dokładnie Wam opowiem :)





Od producenta :

Naturalna Henna Ciemny Brąz

Ziołowa farba do koloryzacji włosów nadaje włosom kolor ciemnego czekoladowego brązu o chłodnej tonacji. Nadaje włosom piękny kolor i ekstremalnie odżywia. U większości osób pokrywa siwe włosy. W przypadku siwych włosów opornych na farbowanie polecamy metodę dwustopniowej koloryzacji, przy użyciu Henny Naturalnej Khadi, a następnie Ciemnego Brązu Khadi (przepis poniżej).
Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby do włosów. Dodatkowo zawierają również zioła ajurwedyjskie, które wzmacniają włosy oraz nadają im intensywny blask. Jako, że nasze produkty są naturalne i nie zawierają chemikaliów, nie da się za ich pomocą rozjaśnić włosów.
Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Nie zawierają sztucznych barwników lub zapachów. Wszystkie składniki są absolutnie naturalne. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Wszystkie ziołowe farby Khadi posiadają certyfikat BDIH, dzięki któremu możesz mieć pewność, że produkty są najwyższej jakości i spełniają surowe wymogi stawiane kosmetykom naturalnym.
Zdrowe i błyszczące włosy dzięki sile natury!

SPOSÓB UŻYCIA:


1. Umyj włosy szamponem bez silikonów.
2. Odpowiednią ilość proszku zalej ciepłą wodą o temp. ok 50°C, wymieszaj do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
3. Kiedy mikstura ostygnie, wciąż jeszcze ciepłą nałóż na włosy.
4. Włosy owiń folią i ciepłym ręcznikiem.
5. Pozostaw na głowie od 30 minut do 2 godzin
6. Spłucz włosy ciepłą wodą.
7. Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.


SKŁAD:
Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem)




Wskazówki odnośnie pielęgnacji - Aby kolor utrzymał się jak najdłużej, możesz dodać łyżeczkę mocnej, czarnej  herbaty lub kawy oraz łyżeczkę soli do farby. Jeśli chcesz nadać włosom rudy odcień, możesz użyć czerwonego wina zamiast wody, czy herbaty.. Alkohol może zniszczyć włosy, dlatego w celu odparowania go należy podgrzać wino przed użyciem. W niektórych przypadkach zniszczone włosy mogą stać się bardziej suche -  dzieje się tak, ponieważ zioła maja działanie wysuszające. Możesz tego uniknąć redukując ilość wody w mieszance i zastępując ją dwoma łyżkami wysokiej jakości odżywki bez silikonów. Zastosowanie olejowania włosów po farbowaniu także rozwiązuje ten problem. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


To moje zdjęcie "5 minut przed koloryzacją". Jak wiecie, zrobiło mi się naturalne, odwrócone ombre - ponieważ powoli wracam do swojego naturalnego koloru włosów. Stąd też pomysł na ziołową koloryzację - mam nadzieję, że zejdzie po miesiącu całkowicie ;P I tak planuję być ruda w niedalekiej przyszłości :p
Wybrałam dla siebie ciemny brąz - jeden z moich ulubionych kolorów jeśli chodzi o koloryzację :P

A więc ... zaparzyłam duży kubek czarnej herbaty, do którego wrzuciłam saszetkę earl grey...


Czekałam aż troszkę herbatka wystygnie. w tym czasie rozpakowałam pudełeczko Khadi. Znalazłam tam czepek, rękawiczki i farbę w proszku...


Kiedy herbatka trochę wystygła zaczęłam rozrabiać farbę ...



Łatwo nie było, ale udało mi się w końcu ładnie rozmieszać farbę na jednolitą mazię ;P


Powstałą papkę zaczęłam nakładać na włosy. Nie było łatwo - przy tej długości włosów chyba powinnam prosić kogoś o pomoc ;P


Po nałożeniu farby założyłam czepek i ręcznik. Siedziałam z mazią dwie godziny, ciekawa i niecierpliwa efektu :)

Kiedy przyszedł czas na spłukanie farby, byłam pełna obaw i ciekawa rezultatów. Chociaż nie stosuję suszarki - tego dnia poszła w ruch.



Pierwsze pozytywnie zdziwienie dotyczyło skóry - farba zafarbowała TYLKO WŁOSY! Pierwszy raz po koloryzacji nie miałam placków na czole i przedziałku, pofarbowanych uszu, czy umazanej szyi :) To bardzo ważne - ponieważ tego najbardziej się obawiałam ! Włosy wyglądały świetnie - odrosty nie rzucały się prawie wcale w oczy. Nie miałam też "zielonego połysku", którym straszyły na blogach inne dziewczyny. Byłam ogólnie przeZADOWOLONA - jeden minus - pozostał zapach, lekko bagienny, taki jak rozmrożony szpinak, albo lekko gnijąca trawa ;p Zastanawiałam się - jak tu wytrzymać dwa dni bez mycia włosów :/ Ale nie było wyjścia - trzeba wytrzymać dwa dni bez mycia, bo inaczej koloryzacja może się nie utrzymać. Henna potrzebuje czasu, żeby się utlenić - trzeba być cierpliwym...



Dwa dni bez mycia nie były tragiczne. Farba na włosach lekko przyciemniała a włosy trzymały formę, co troszkę mnie zdziwiło :P Nie były zbytnio przetłuszczone, ale postanowiłam je umyć - bo zapach bagienny troszkę mi już zaczął przeszkadzać :P


Jak widać - farba nie do końca równomiernie chwyciła...  Są w niektórych miejscach prześwity, ale ogólnie kolor jest całkiem niezły. Spodziewałam się bardziej czarnych włosów, ale miło mnie zaskoczyło, że są na prawdę ciemno brązowe!


Dzisiaj po 2-gim myciu wyglądają tak :




Od koloryzacji minął zaledwie tydzień. Ale jestem na prawdę zadowolona :) Lubię siebie w ciemniejszych włosach a koloryzacja ziołami daje przyjemne uczucie, że nie niszczę swoich włosów. Pod koniec miesiąca opiszę Wam jak z trwałością farby - ale zauważyłam, że nie zmywa się samą wodą, dopiero po dodaniu szamponu barwi wodę. 
Khadi jest dość drogą farbą, ale teraz wiem, że na koloryzację wystarczy mi spokojnie 3/4 opakowania albo nawet mniej :) Ale czy jest warta tych pieniędzy? Pewno po miesiącu będę mogła odpowiedzieć na to pytanie. Na razie ciężko mi określić trwałość farby i wpływ na włosy :) Póki co, bardzo mile mnie zaskoczyła i była inna niż wszystkie inne stosowane przeze mnie koloryzacje!
Ślicznie pokryła odrost i włosy znów mają jednolity kolor. Wyglądają bardzo naturalnie, lśnią i są bardzo mięciutkie.
Stosowałyście może już hennę na włosy? Jakie są Wasze wrażenia? A może znacie jakieś "myki" na utrwalenie farby? Podoba się Wam moja koloryzacja?
Pozdrawiam i czekam na Wasze komentarze!Pamiętajcie jeszcze o tym, że ryzykowne jest farbowanie włosów za jednym razem naturalną henną, za drugim zaś farbą chemiczną. Włosy traktowane przez dłuższy czas henną roślinną czy basmą bardzo trudno "chwytają" kolor farb chemicznych, a często może wyjść z tego odcień zupełnie niepożądany. Henny również nie można nakładać krótko po trwałej ondulacji i farbowaniu chemicznym.
Ziołowe Farbowanie <- tu bardziej szczegółowo opisałam moje pierwsze zbliżenie z henną do włosów.
http://www.helfy.pl/henna-indygo/artykul/farby-roslinne-chemiczne <- tu możecie przeczytać dlaczego farby roślinne są lepsze niż chemiczne

Moje kwietniowe, włosowe plany...

Jeśli chodzi o moje włosy, to mam wobec nich kwietniowy plan :)




Po pierwsze - na początku następnego tygodnia idziemy je trochę podciąć. Staram się trzymać zasady, że końcówki należy obcinać przynajmniej raz na trzy miesiące. Wyglądają na zdrowe... ale najważniejsze jest to, co jest niewidoczne dla oczu ;P Kto wie co się tam z nimi tak na prawdę dzieje? Chcę też zrobić coś z moją grzywką (odwieczny problem), ale boję się, że znów będę żałować wizyty w salonie. Żeby 1 cm dla fryzjera to był 1 cm!


Od dziś wracam do picia drożdży. 5 miesięcy temu wypróbowałam tę kurację i byłam bardzo zaskoczona jej efektem. Chciałabym, żeby wypadało mi mniej włosów - a po drożdżach właśnie tak się działo. Poza tym czułam się lepiej, mniej zestresowana i pełniejsza radości :)


Dawno też nie piłam naparu z pokrzywy. Ze względu na dużą ilość witaminy C,B2, B5, E i K oraz kwasu krzemowego, to idealny napój na porost włosów :) Ale to pewno wiecie, mój post o magicznych działaniach pokrzywy długo był na topie :) Nie pijam jej za dużo - ok 4 kubków na tydzień - ale jest bardzo zdrowa i nawet w mniejszej ilości ma pozytywne działanie. Także znów zaczynam pić pokrzywę. Ktoś dołącza do mnie?
http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/02/piekno-w-zioach-pokrzywa.html



Opakowanie Asystor Hair już prawie puste, a ja postanowiłam wypróbować kolejny suplement - VITAPIL z Biotyną. Już jestem ciekawa działania, producent brzmi obiecująco :P





No i na koniec miesiąca chciałabym sobie położyć hennę khadi :) Tyle pozytywnych opinii się naczytałam o tym produkcie, że już jestem ciekawa wyników koloryzacji... Niestety muszę się trochę wstrzymać. Dopiero kilka dni temu kładłam balsam koloryzujący Delii ;P



A Wy macie jakieś włosowe plany na ten miesiąc?
Pozdrawiam