Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AKCJA WŁOSOMANIACZEK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AKCJA WŁOSOMANIACZEK. Pokaż wszystkie posty

Naked Hair Challenge II - podejmij włosowe wyzwanie!


Hej wszystkim!
Jak zauważyliście, moje życie blogowe zamarło (towarzyskie i każde inne też :D) i tylko jeszcze trochę widać mnie na Instagramach, gdzie czasem zasypuję Was moją małą Emilką, albo zdjęciami potraw. Mam nadzieję, że z czasem się to zmieni - bardzo brakuje mi pisania. W każdym razie czerpię dużą przyjemność z bycia mamą, chociaż nie zawsze jest kiedy zająć się sobą...
Na Waszą prośbę postanowiłam uruchomić drugą edycję wyzwania - Naked Hair Challenge. Rok temu akcja cieszyła się dużym powodzeniem - przerosło moje najśmielsze oczekiwania :) Dla zainteresowanych odsyłam do postu z zeszłego roku - KLIK!

Naked Hair Challenge - grupa WŁOSING cz.3

Bry :*
Na początek życzę Wam - zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych :) Mam nadzieję, że spędzacie je w cudownej, rodzinnej atmosferze.
Wieczorową porą przychodzę do Was z kolejnym - ostatnim już wpisem z Naked Hair Challenge. Dziękuję jeszcze raz za Wasz udział w zabawie... nie spodziewałam się, że tyle osób podłapie akcję! No i jeszcze raz podziękowania dla Agnieszki N. z bloga wwwlosy.pl za support na jej facebukowej grupie WŁOSING. To właśnie tam odbyło się największe poruszenie, które w zasadzie wciąż trwa :)
Nie ma co przedłużać, zapraszam do oglądania :

Naked Hair Challenge - grupa WŁOSING cz.2

Hej :)
Witam Was serdecznie w ten zapracowany dzień! Jak to przy Wielkiej Sobocie, pewno siedzicie jeszcze w kuchniach i pichcicie pyszne potrawy. Ja właśnie zabieram się za serniczek wiedeński...
Dzisiaj na blogu druga (kolejna) odsłona włosów z NakedHairChallenge umieszczonych na grupie WŁOSING i wciąż nie ostatnia :) Dziękuję wszystkim za udział, jest mi niezmiernie miło, że tyle osób wzięło udział - a wciąż napływają kolejne zdjęcia <3 Jeśli chcecie wziąć udział w zabawie, wdepnijcie tutaj po szczegóły KLIK!

Naked Hair Challenge - grupa WŁOSING cz.1

Hej :*

Dzisiaj na blogu kolejna odsłona oczyszczonych włosów, tym razem uczestnicy wyzwania z grupy WŁOSING na facebooku. To pierwsza część, zdjęć było tyle, że zostałam zmuszona rozdzielić wpis na kilka razy :D Jeśli chcesz poznać szczegóły, dowiedzieć się o co chodzi w wyzwaniu - zapraszam TUTAJ!
Zapraszam, bo jak zwykle jest co oglądać!


Ewa <3 - Umyłam czarnym mydłem Agaffi. Widać gdzie jeszcze połamańce, gdzie po końskiej maści odrosty. Jestem mile zaskoczona. U góry lśnią jak psu jajca bo to naturalne włosy.

Naked Hair Challenge - w blogosferze


Kochani,
Chciałabym podziękować wszystkim blogerkom, które wzięły udział w wyzwaniu :) To duży support, dzięki temu akcja dociera do szerokiego grona odbiorców i w ten sposób Naked Hair Challenge zrobił się dość popularny. 
Przypominam, że w zabawie może wziąć udział każdy. Zabawa polega na gruntownym oczyszczeniu włosów prostym szamponem z SLS. Na włosy nie nakładamy żadnych odżywek, jedwabi, olejków, pozostawiamy dla naszej oceny "gołe włosy". Zdjęcia i wrażenia z doświadczenia możecie opisać na blogu, wrzucić w grupę WŁOSING na fejsie, albo podesłać mi mailem. Po co ta zabawa? Dzięki niej możemy zobaczyć jak wyglądają nasze włosy w stanie rzeczywistym, bez kosmetyków które na co dzień stosujemy. Może się okazać, że produkty, których używamy wcale nie nie przynoszą zamierzonych efektów...
Dzisiaj wrzucam zdjęcia blogerek - jeszcze raz dzięki za udział w zabawie :*

Naked Hair Challenge - przechwycone z insta

Dzisiaj za oknami taka szarówa, że postanowiłam zrobić sobie PIJAMA DAY - wzięłam kołdrę i laptoka do salonu i włączę sobie swój ulubiony serial :D Chciałabym tyle rzeczy porobić... ale pogoda nie motywuje, do tego końcówka ciąży to dla mnie jakaś masakra. Mimo wszystko nie mogę uwierzyć, że za niecały miesiąc Emilka będzie z nami <3
Oczywiście zgodnie z obietnicą, wstawiam kolejnego posta z roznegliżowanymi włosami :) Tym razem uczestniczki wyzwania, które wrzuciły swoje pasma na instagrama. Dziękuję wszystkim za udział w zabawie i jeśli macie ochotę - zaprezentujcie swoje włosy po oczyszczeniu. Szczegóły znajdziecie TUTAJ !

Naked Hair Challenge - dzięki za udział w wyzwaniu


Kilka dni temu na moim blogu powstało wyzwanie dla wszystkich włosowych maniaków (WŁOSOWY NAKED CHALLENGE) i odpowiedź na nie przerosła moje najśmielsze oczekiwania!!! Nie wiedziałam, że do zabawy przyłączy się tyyyyyle osób!!! Bardzo mnie to cieszy i postanowiłam umieścić wszystkich uczestników na swoim blogu - mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam, nie łatwo było wyzbierać wszystkich z internetów :)
W każdym razie zostałam zmuszona podzielić wpis na kilka mniejszych - także przez najbliższe dni powoli będę umieszczać zdjęcia Waszych włosiąt <3
Więc jeszcze raz...

Włosowy Naked Challenge


Witajcie,
Niestety, wszystkie akcje (włosomaniacze i nie tylko), które próbuję przeprowadzić na blogu, kończą się fiaskiem. Albo mam tak wstydliwe czytelniczki (czy czytelników), albo akcje są słabe - albo już nie wiem sama o co chodzi :D

Maseczka Na Wakacje

Dzisiaj, jak zapewne wiele innych Włosomaniaczek, zrobiłam sobie "niedzielę dla włosów" :)

Słońce to prawdziwy wróg dla naszych włosów, przesusza je i przyspiesza utlenianie melaniny (barwnika odpowiedzialnego za odcień pasm), dlatego latem warto szczególnie zatroszczyć się o naszą czuprynę.

Przygotowałam więc "Maseczkę Na Wakacje", która ma nawilżyć moje pasma i chronić przed utratą koloru.

Głównym składnikiem maski jest ->Gorąca kuracja do włosów z olejkami - Dzika róża, Jojoba<- firmy Marion. Chociaż kolor moich włosów jest naturalny, postanowiłam dodać do mojej maseczki odżywkę do włosów farbowanych. Nada się idealnie. Tego typu produkty zawierają składniki, które chronią kolor przed blaknięciem i świetnie nawilżają włosy.
Dodatkowo wmieszałam kilka kropel czystego oleju z jojoba, ponieważ świetnie regeneruje, nawilża i wygładza włosy.
Ostatnim składnikiem mojej maseczki jest żółtko kurzego jajka. Jest ono bogate w tłuszcze, zawiera lecytynę (która jest bardzo dobrą odżywką do włosów) i znajdziemy w nim potrzebne włosom żelazo i fosfor. Żółtko ma również właściwości nawilżające, dodatkowo wzmocni i odżywi włosy.


Taką maseczkę zastosowałam na włosy godzinę przed ich umyciem. jestem zadowolona z efektu - włosy mięciutkie, gładkie, dobrze się rozczesywały. No i są zabezpieczone przed słońcem :) Można iść na spacer!
Spokojnej niedzieli :) Buziaki!


Wakacyjne zapuszczanie - wspólna akcja :) - V cz

Wakacje się kończą, lato jeszcze ostatnim tchem nas ogrzewa - czas na podsumowanie akcji Pauliny!

2,5 miesiąca temu podjęłam się wakacyjnego zapuszczania i muszę przyznać, że efekty widać gołym okiem!


Zdjęcie po lewej stronie zostało wykonane 10 czerwca, to po prawej i niżej - dziś.
Zdjęcia nie są idealnie odmierzone, ale widać wyraźnie spory przyrost.
Zaczynałam akcję, gdy miarka wskazywała 54,5 cm - a dziś pasemko kontrolne pokazało 63 cm :) Średnia wskazuje, że włosy mi rosną jakoś 3 cm na miesiąc... ale to nie do końca jest tak.
Przez pierwszy miesiąc stosowałam różne zabiegi, które miały przyspieszyć wzrost włosa. Wspomagałam się różnymi metodami, takimi jak :
  • Łykanie suplementów (w tym drożdży)
  • Olejowanie włosów
  • Masowanie skalpu
  • Picie pokrzywy
Wszystko do kupy wspaniale działało na włosy i jeśli chodzi o kondycję, i jeśli chodzi o porost. Rosły w zastraszającym tempie 1 cm na tydzień. Niestety po miesiącu zaprzestałam praktycznie w ogóle dbać o te sprawy, skupiłam się na wyjeździe - a włosy pozostawione same sobie, niechętnie rosły.
Według mnie akcja była świetna. Mogłam trochę lepiej poznać moje włosy, sprawdzić jak szybko rosną, co je pobudza. Jestem ciekawa jak poszło innym dziewczynom.




Wakacyjne zapuszczanie - wspólna akcja :) IV cz



Minął miesiąc, odkąd dołączyłam do akcji Pauli i zaczęłam mierzyć włosy i starać się o ich szybszy porost. Startowałam z długością 54,5 cm i całą masą różnych specyfików... Wspierałam się drożdżami w tabletkach, suplementem VITAPIL, herbatką z pokrzywy i cudownymi olejkami GreenPharmacy, dodatkowo często masowałam skalp, żeby pobudzić cebulki do życia. Po dwóch tygodniach skończyły mi się drożdże i porost włosów znacznie spowolniał, dwa dni temu skończył mi się także VITAPIL, a kot wylał olejek łopianowy na podłogę ;F

Obecnie zażywam Biedronkowy Vitalisss, przymierzam się do picia zwykłych drożdży piekarniczych(ciężko znowu zacząć...) Dalej piję pyszną pokrzywę i przynajmniej raz w tygodniu wmasowuję we włosy jakiś olejek :) Włosy po miesiącu nadzorowanego zapuszczania mają już 59 cm :) także mój plan przynosi dobre rezultaty. 5 cm w miesiąc to dobry wynik :)

Moje włosy w każdym oświetleniu wyglądają inaczej, więc zrobiłam dla Was mały mix :)


Olejowanie na prawdę służy moim włosom... Spędzam całe dnie na słońcu a włosy umoczone w chlorowanej wodzie schną za chwilę w złocistych promieniach... W takie dni daję im na prawdę duży wycisk a one nie rozjaśniają się (a szkoda ;p), nie są przesuszone ani łamliwe i lśnią pełnią życia! Warto poświęcić parę minut w tygodniu na taki zabieg :)
Buziaki i pozdrawiam :*

Wakacyjne zapuszczanie - wspólna akcja :) - III cz

Trzy tygodnie temu dołączyłam do wspólnej akcji Wakacyjnego Zapuszczania Włosów. Startowałam z długością 54,5 cm i planem doskonałym :)

W przyspieszeniu porostu miały mi pomóc :

* Olejek łopianowy z olejem arganowym
* Olejek łopianowy z czerwoną papryczką
* Suplement diety Vitapil
* Dromin - drożdże w tabletkach
* Herbatka z pokrzywy
* Masowanie skalpu





Czas na małe podsumowanie :)
Po trzech tygodniach "walki o każdy mm" miarka wskazała - 57,5 cm! Uważam, że przyrost 1 cm na tydzień to dobry wynik ;) Jednak dla mnie to wciąż mało i kontynuuję zapuszczanie dalej :)




A jak u Was z zapuszczaniem? Czym się "wspieracie"?
Ja właśnie lecę zmyć olejek łopianowy z głowy, wypiłam półlitrowy kubas herbaty z pokrzywy i będę musiała zamówić Dromin - skończył się ;/
Pozdrawiam i życzę sukcesów w zapuszczaniu :)

Wakacyjne zapuszczanie - wspólna akcja :) - II cz





Kochane :) Dokładnie tydzień temu zaczęłam wspólną akcję włosomaniaczek i zapuszczam włosy. Więcej o tej akcji TUTAJ :)
Na razie nie mierzę włosów - myślę, że tydzień to trochę mało. Ale postanowiłam jeszcze trochę pomóc sobie w przyroście włosów i zaczęłam zażywać drożdże w tabletkach i pić 2 kubki pokrzywy dziennie (Tutaj więcej o pokrzywie)





Za tydzień sprawdzę ile udało mi się wyhodować włosów dzięki tej akcji :) A jak u Was? Przyłączacie się? Jak przyśpieszacie porost włosów? Macie jakieś tajne metody?
Pozdrawiam :)

Tak dla przypomnienia, stan włosów sprzed tygodnia :



WAKACYJNE ZAPUSZCZANIE - wspólna akcja :)


Paula z bloga minthairr wpadła na pomysł wspólnej akcji zapuszczania włosów. Od razu postanowiłam wziąć w niej udział - w kupie zawsze weselej ;) Jeśli chcecie się przyłączyć, to zapraszam do Pauli po szczegóły -> KLIK!


Ja kilka dni temu podcięłam moje zmarnowane końcówki - teraz jestem gotowa na zapuszczanie włosów :) Sama jestem ciekawa ile mi urosną przez dwa miesiące naszej akcji - bo tak na prawdę nigdy ich nie mierzyłam i nie wiem też jaki mam miesięczny przyrost. Wydaje mi się, że rosną szybko - ale teraz będę wiedziała czy to prawda, czy to tylko takie wrażenie :)

Zmierzyłam kosmyk włosów. Ten zaraz za grzywką, od przedziałka - 54,5 cm. To dobra długość, zwłaszcza, że średnia kobiet osiąga max 70 cm... Mam nadzieję dobić do 60-tki przez te dwa miesiące ;P

Mój arsenał, który ma w tym pomóc to :
* Olejek łopianowy z olejem arganowym
* Olejek łopianowy z czerwoną papryczką
* Suplement diety Vitapil


Tabletki, jak to tabletki - jedna na dzień :) A olejowanie włosów zamierzam robić 2 x w tygodniu (dotychczas robiłam tylko jeden raz). Ponadto przynajmniej 3x w tygodniu palcami lub masażerem będę masowała sobie skalp, żeby pobudzić cebulki do rozrostu.


No i zdjęcie z dziś. Wybrałam bluzkę w pasy, żeby za dwa miesiące "po paskach" zobaczyć przyrost... Oczywiście bluzka może ułożyć się inaczej, zdjęcie z innej perspektywy też robi swoje - ale po to je mierzę, żeby dokładnie sprawdzić wzrost włosa.
Zapraszam Was do tej akcji :) A ja co jakiś czas będę Was informować o progresie porostu.
Czas start - 07.06.2013r - 08.08.2013r ;)
Pozdrawiam :)