Miesiąc temu postanowiłam wrócić do farby chemicznej. Podoba mi się mój naturalny kolor - ale lepiej się czuję w ciemniejszych barwach. Zainspirowały mnie farby roślinne, które zawierają niewiele chemii i są ubóstwiane przez wszystkie włosomaniaczki. Postanowiłam więc przyciemnić pasma, wykorzystując do tego farbę BIOKAP "Orzechowy kasztan". Otrzymałam ją kiedyś do testów, czekała na swój dzień. Producent zapewnia, że mieszanka koloryzująca skomponowana jest w ponad 90% z surowców naturalnych, więc nazwałam to farbowanie "trochę chemiczne" :) Wyczytałam także, że unikalne składniki nie tylko koloryzują włosy, ale dbają także o ich regenerację oraz odżywiony, świeży wygląd. Farby BIOKAP zawierają wyciąg z wierzby, który wzmacnia wiązania keratyny (podstawowego budulca włosów) oraz jest naturalnym filtrem UV - zabezpiecza kolor przed blaknięciem. Musiałam wypróbować!
Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziołowe farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziołowe farbowanie. Pokaż wszystkie posty
Farbowanie trochę chemiczne - recenzja farby BIOKAP Nutricolor Delicato
Miesiąc temu postanowiłam wrócić do farby chemicznej. Podoba mi się mój naturalny kolor - ale lepiej się czuję w ciemniejszych barwach. Zainspirowały mnie farby roślinne, które zawierają niewiele chemii i są ubóstwiane przez wszystkie włosomaniaczki. Postanowiłam więc przyciemnić pasma, wykorzystując do tego farbę BIOKAP "Orzechowy kasztan". Otrzymałam ją kiedyś do testów, czekała na swój dzień. Producent zapewnia, że mieszanka koloryzująca skomponowana jest w ponad 90% z surowców naturalnych, więc nazwałam to farbowanie "trochę chemiczne" :) Wyczytałam także, że unikalne składniki nie tylko koloryzują włosy, ale dbają także o ich regenerację oraz odżywiony, świeży wygląd. Farby BIOKAP zawierają wyciąg z wierzby, który wzmacnia wiązania keratyny (podstawowego budulca włosów) oraz jest naturalnym filtrem UV - zabezpiecza kolor przed blaknięciem. Musiałam wypróbować!
KHADI Indygo - ziołowa koloryzacja
Pod koniec zeszłego tygodnia zrobiłam sobie "niedzielę dla włosów" i zafundowałam pasmom ziołową koloryzację odcieniem indygo. To było już drugie podejście, w lutym także nakładałam tę farbę - ale tamten efekt nie do końca mnie zadowolił. Zapraszam na moją recenzję :)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis:
Indygo jest to ciemnobłękitny barwnik otrzymywany z liści tropikalnej rośliny indygowca barwierskiego, występującej m.in. w Indiach. Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby. Dodatkowo zawierają również zioła ajurwedyjskie, które wzmacniają włosy oraz nadają im intensywny blask, poprawiają ich ogólny stan i zwiększają objętość.
Zastosowanie:
Przygotuj indygo : wymieszaj proszek z letnią wodą do konsystencji gęstego jogurtu. Jeśli wiesz, że masz włosy oporne na farbowanie (np. siwe), możesz dodać łyżeczkę soli.
Nałóż indygo od razu na świeżo umyte i suche włosy .
Nałóż foliowy czepek i zawiń głowę ręcznikiem. Zmyj farbę z czoła, karku i uszu.
Pozostaw indygo na włosach przez 1 godzinę.
Spłucz dokładnie włosy.
Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.
Waga: 100g
Cena: 29 zł
Można zakupić tutaj: http://www.helfy.pl/wlosy/farby-do-wlosow/indygo-khadi
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Och jak ja nienawidzę farb Khadi ;p Dużo trzeba się namęczyć przy rozrabianiu i nakładaniu jej na włosy, potem to spłukiwanie, niemożność mycia przez dwa kolejne dni... grrrr... Ale ta koloryzacja daje piękne efekty, pielęgnuje przy tym włosy i dlatego zawsze do niej wracam. Tym razem wybrałam odcień indygo:) W skład tej farby Khadi wchodzą "Indigofera Tinctoria" (Indigo), czyli sproszkowane liście indygowca barwierskiego, z których uzyskuje się czarny barwnik z niebieskim połyskiem. Indygo wygładza, nabłyszcza, lekko pogrubia włos.
Zielony proszek rozrobiłam z łyżką soli i z letnią herbatą, nałożyłam na świeżo umyte i suche włosy. Po 1,5 h zmyłam farbę :)
Efekt drugiej koloryzacji jest fajny :) Czerwone refleksy henny wciąż się przebijają - ale prawie ich nie widać. Są fajne, ciemne, a przy tym ładnie błyszczą :) Indygo nie zabarwiło mi skóry, tylko włosy - więc nie mam brzydkich plam na uszach i karku jak przy chemicznej koloryzacji. Po spłukaniu farby radzę uważać na białe ciuchy :) Włosy zostawiają niebieskie ślady wszędzie, czego się dotkną - nawet nie zauważyłam, że chodziłam z niebieską szyją :O
Mam nadzieję, że trwałość farby okaże się długa :) ale znając farby Khadi za dwa miesiące nie będzie już śladu czerni na moich włosach :) Na razie cieszę się trzecim dniem ślicznego koloru :P Oby nie schodził za szybko!!!
Używacie ziołowych farb do włosów? Stosowałyście już Khadi Indygo?
Używałam także innych farb Khadi :
Khadi - Ciemny Brąz
Khadi - Amla z Janthropą
KHADI z amlą i jantrophą - ziołowa koloryzacja henną
Ponieważ od wielu lat marzy mi się kolor rudy i rudopodobny na włosach, strasznie chciałam wypróbować KHADI z amlą i jatrophą. Wiedziałam, że na moich brązowych bez rozjaśnienia włosach nie powstanie marchewkowy ;) ale i tak ten odcień baaardzo mnie kusił.
Dzięki współpracy z Panią Małgosią i sklepem Helfy miałam okazję przetestować tą farbę :)
Opis:
Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby. Dodatkowo zawierają również zioła ajurwedyjskie, które wzmacniają włosy oraz nadają im intensywny blask, poprawiają ich ogólny stan i zwiększają objętość.
Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Nie zawierają sztucznych barwników lub zapachów. Wszystkie składniki są absolutnie naturalne. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Wszystkie ziołowe farby Khadi posiadają certyfikat BDIH, dzięki któremu możesz mieć pewność, że produkty są najwyższej jakości i spełniają surowe wymogi stawiane kosmetykom naturalnym.
Skład: Lawsonia Inermis (Henna),Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Bacopa Monniera (Brahmi), Acacia Concinna (Shikakai), Terminalia Chebula (Harad), Terminalia Bellirica Roxb.(Vibhitaki) Jatropha Glandulifera (Jatropha) Azadirachta Indica (Neem).
Cena : 29 zł/100g
Zastosowanie:
I. Metoda farbowania mniej czasochłonna:
- Umyj włosy szamponem bez silikonów.
- Odpowiednią ilość proszku zalej ciepłą wodą o temp. ok 80°C, wymieszaj do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Ta farba wymaga gorącej wody, ponieważ kolor jest wtedy bardziej intensywny. Mieszanka jest gotowa do użycia w momencie, gdy osiągnie temperaturę komfortową dla skóry.
- Kiedy mikstura ostygnie, wciąż jeszcze ciepłą nałóż na umye suche włosy. Nigdy nie nakładaj gorącej mieszanki – możesz uszkodzić skórę głowy.
- Włosy owiń folią i ciepłym ręcznikiem.
- Pozostaw na głowie od 30 minut do 2 godzin
- Spłucz włosy ciepłą wodą.
- Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.
II. Metoda wymagająca specjalnego przygotowania henny:
- Hennę wymieszaj w szklanej lub porcelanowej miseczce z sokiem z cytryny do konsystencji gęstej pasty.
- Miseczkę zakryj folią, owiń ścierką i odstaw w ciepłe miejsce na 12 godzin. Jeśli się spieszysz odstaw hennę w bardzo ciepłe miejsce o temperaturze ok. 35 st. C, np. na kaloryfer, na dwie godziny. Uważaj aby henny nie ugotować!
- Gdy henna będzie już gotowa, tuż przed użyciem, dodaj jeszcze trochę soku i rozrób pastę do konsystencji bardzo gęstego jogurtu.
- Umyj włosy szamponem bez silikonów.
- Załóż rękawiczki i nałóż hennę na świeżo umyte i suche włosy.
- Nałóż foliowy czepek i zawiń głowę ręcznikiem. Zmyj hennę z czoła, karku i uszu.
- Pozostaw hennę na włosach przez kilka godzin - max 6. Im dłużej henna pozostanie na włosach, tym intensywniejszy i trwalszy będzie kolor.
- Spłucz włosy dokładnie ciepłą wodą.
- Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.
Koloryzowanie henną Khadi nie należy do najłatwiejszych. Najpierw należy rozrobić farbę, ściśle według wskazówek. Każdy odcień farby wymaga innego przygotowania, innej temperatury wody, innych dodatków. Ja "sporządzałam" farbę według pierwszej, prostszej metody.
Nakładanie farby też nie należy do najprostszych. Papka jest gęsta i ciężko wsmarować ją dokładnie we włosy. Przy tym jest na tyle rzadka, że ścieka i brudzi wszystko dookoła :)
Trochę trzeba się namachać z nałożeniem KHADI, najlepiej jeśli mamy kogoś, kto nam w tym pomoże.
A jak rezultaty? Moje włosy przed nałożeniem henny...
A jak rezultaty? Moje włosy przed nałożeniem henny...
Prawda jest taka, że włosy w każdym świetle wyglądały inaczej, ciężko stwierdzić w zasadzie jaki miałam kolor. Na pewno zyskały cieplejszej barwy i czerwonych refleksów. Nabrały "żywszego" koloru. Strasznie podobała mi się metamorfoza moich włosów :) Bardzo żałuję, że mam ten przeklęty odrost od połowy włosów i henna złapała tylko fragment ;/ Mimo wszystko byłam bardzo zadowolona z koloryzacji... Moim marzeniem jednak jest jaśniejszy kolor i niestety chyba będę musiała rozjaśnić włosy. Ale to kiedyś. Aktualnie Khadi powoli się zmywa
Pamiętajcie jeszcze o tym, że ryzykowne jest farbowanie włosów za jednym razem naturalną henną, za drugim zaś farbą chemiczną. Włosy traktowane przez dłuższy czas henną roślinną czy basmą bardzo trudno "chwytają" kolor farb chemicznych, a często może wyjść z tego odcień zupełnie niepożądany. Henny również nie można nakładać krótko po trwałej ondulacji i farbowaniu chemicznym.
Ziołowe Farbowanie <- tu bardziej szczegółowo opisałam moje pierwsze zbliżenie z henną do włosów.
http://www.helfy.pl/henna-indygo/artykul/farby-roslinne-chemiczne <- tu możecie przeczytać dlaczego farby roślinne są lepsze niż chemiczne.
Jak Wam się podoba efekt mojej koloryzacji? Koloryzujecie henną? Pozdrawiam serdecznie!
Jak Wam się podoba efekt mojej koloryzacji? Koloryzujecie henną? Pozdrawiam serdecznie!
Mikołaj pracuje w sierpniu!?
Kochani. Od zawsze marzyły mi się rude włosy. Nie wiem czy byłoby mi z takowymi do twarzy, ale po prostu ubóstwiam ten kolor. Zaczęłam "hodować" odrost, żeby łatwiej posiąść wymarzone, czerwone pasma.
Kiedy dwa miesiące temu położyłam KHADI w odcieniu ciemnego brązu (http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/khadi-zioowa-koloryzacja-henna.html), zachwyciłam się ziołową koloryzacją. Kolejna henna miała być w kolorze jaśniejszym - miała choć trochę przybliżyć mnie do wymarzonego rudego.
I tak marzyłam sobie o hennie Khadi z amlą i jatrophą, obserwując piękne włosy u koleżanki z bloga http://rudahenna.blogspot.com/ (POLECAM!) i u innej koleżanki z bloga http://greenfrog93.blogspot.com/ (POLECAM!) . Nie kupowałam jej jednak z kilku powodów. Zabrakło mi odwagi - a co jak będę wyglądać śmiesznie? Co jeśli ubóstwiany rudy okaże się nie dla mnie? No i kasa... Farba warta jest swoich pieniędzy, ale jest dość droga.
Kilka dni temu rozpoczęłam współpracę ze sklepem internetowym Helfy.pl . Po wymianie kilku maili, pani Małgosia stwierdziła, że otrzymam od nich tą farbę w podarunku :) a także ziołowy olejek do włosów Heenara... Dzisiaj przyszła paczuszka!
Niestety jutro z rańca wyjeżdżam na urlop i eksperymentować będę dopiero za dwa tygodnie. Ale niesamowicie się cieszę :) W końcu w 100 % trafiona paczuszka do testów!
Dziękuję bardzo pani Małgosi za przygotowanie kosmetyków a Wam polecam serdecznie sklepik Helfy :)
Miałyście do czynienia z tym odcieniem farby Khadi? A może znacie ten olejek?
Pozdrawiam :)
Kiedy dwa miesiące temu położyłam KHADI w odcieniu ciemnego brązu (http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/05/khadi-zioowa-koloryzacja-henna.html), zachwyciłam się ziołową koloryzacją. Kolejna henna miała być w kolorze jaśniejszym - miała choć trochę przybliżyć mnie do wymarzonego rudego.
I tak marzyłam sobie o hennie Khadi z amlą i jatrophą, obserwując piękne włosy u koleżanki z bloga http://rudahenna.blogspot.com/ (POLECAM!) i u innej koleżanki z bloga http://greenfrog93.blogspot.com/ (POLECAM!) . Nie kupowałam jej jednak z kilku powodów. Zabrakło mi odwagi - a co jak będę wyglądać śmiesznie? Co jeśli ubóstwiany rudy okaże się nie dla mnie? No i kasa... Farba warta jest swoich pieniędzy, ale jest dość droga.
Kilka dni temu rozpoczęłam współpracę ze sklepem internetowym Helfy.pl . Po wymianie kilku maili, pani Małgosia stwierdziła, że otrzymam od nich tą farbę w podarunku :) a także ziołowy olejek do włosów Heenara... Dzisiaj przyszła paczuszka!
Niestety jutro z rańca wyjeżdżam na urlop i eksperymentować będę dopiero za dwa tygodnie. Ale niesamowicie się cieszę :) W końcu w 100 % trafiona paczuszka do testów!
Dziękuję bardzo pani Małgosi za przygotowanie kosmetyków a Wam polecam serdecznie sklepik Helfy :)
Miałyście do czynienia z tym odcieniem farby Khadi? A może znacie ten olejek?
Pozdrawiam :)
Naskrobała
Gosia Goraj
Tagi:
długie włosy,
farbowanie,
heenara,
HELFY,
henna,
khadi,
Koloryzacja,
olejki do włosów,
olejowanie włosów,
pielęgnacja włosów,
włosmaniaczki,
włosy,
ziołowe farbowanie
8 komentarzy:
KHADI ciemny brąz - ziołowa koloryzacja henną
Stało się ;P W końcu się udało i położyłam na włosy hennę KHADI :) Łatwo nie było, ale o wszystkim zaraz dokładnie Wam opowiem :)
Od producenta :
Naturalna Henna Ciemny Brąz
Ziołowa farba do koloryzacji włosów nadaje włosom kolor ciemnego czekoladowego brązu o chłodnej tonacji. Nadaje włosom piękny kolor i ekstremalnie odżywia. U większości osób pokrywa siwe włosy. W przypadku siwych włosów opornych na farbowanie polecamy metodę dwustopniowej koloryzacji, przy użyciu Henny Naturalnej Khadi, a następnie Ciemnego Brązu Khadi (przepis poniżej).
Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby do włosów. Dodatkowo zawierają również zioła ajurwedyjskie, które wzmacniają włosy oraz nadają im intensywny blask. Jako, że nasze produkty są naturalne i nie zawierają chemikaliów, nie da się za ich pomocą rozjaśnić włosów.
Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Nie zawierają sztucznych barwników lub zapachów. Wszystkie składniki są absolutnie naturalne. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo. Wszystkie ziołowe farby Khadi posiadają certyfikat BDIH, dzięki któremu możesz mieć pewność, że produkty są najwyższej jakości i spełniają surowe wymogi stawiane kosmetykom naturalnym.
Zdrowe i błyszczące włosy dzięki sile natury!
SPOSÓB UŻYCIA:
1. Umyj włosy szamponem bez silikonów.
2. Odpowiednią ilość proszku zalej ciepłą wodą o temp. ok 50°C, wymieszaj do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
3. Kiedy mikstura ostygnie, wciąż jeszcze ciepłą nałóż na włosy.
4. Włosy owiń folią i ciepłym ręcznikiem.
5. Pozostaw na głowie od 30 minut do 2 godzin
6. Spłucz włosy ciepłą wodą.
7. Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.
SKŁAD:
Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem)
Wskazówki odnośnie pielęgnacji - Aby kolor utrzymał się jak najdłużej, możesz dodać łyżeczkę mocnej, czarnej herbaty lub kawy oraz łyżeczkę soli do farby. Jeśli chcesz nadać włosom rudy odcień, możesz użyć czerwonego wina zamiast wody, czy herbaty.. Alkohol może zniszczyć włosy, dlatego w celu odparowania go należy podgrzać wino przed użyciem. W niektórych przypadkach zniszczone włosy mogą stać się bardziej suche - dzieje się tak, ponieważ zioła maja działanie wysuszające. Możesz tego uniknąć redukując ilość wody w mieszance i zastępując ją dwoma łyżkami wysokiej jakości odżywki bez silikonów. Zastosowanie olejowania włosów po farbowaniu także rozwiązuje ten problem.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To moje zdjęcie "5 minut przed koloryzacją". Jak wiecie, zrobiło mi się naturalne, odwrócone ombre - ponieważ powoli wracam do swojego naturalnego koloru włosów. Stąd też pomysł na ziołową koloryzację - mam nadzieję, że zejdzie po miesiącu całkowicie ;P I tak planuję być ruda w niedalekiej przyszłości :p
Wybrałam dla siebie ciemny brąz - jeden z moich ulubionych kolorów jeśli chodzi o koloryzację :P
A więc ... zaparzyłam duży kubek czarnej herbaty, do którego wrzuciłam saszetkę earl grey...
Czekałam aż troszkę herbatka wystygnie. w tym czasie rozpakowałam pudełeczko Khadi. Znalazłam tam czepek, rękawiczki i farbę w proszku...
Kiedy herbatka trochę wystygła zaczęłam rozrabiać farbę ...
Łatwo nie było, ale udało mi się w końcu ładnie rozmieszać farbę na jednolitą mazię ;P
Powstałą papkę zaczęłam nakładać na włosy. Nie było łatwo - przy tej długości włosów chyba powinnam prosić kogoś o pomoc ;P
Po nałożeniu farby założyłam czepek i ręcznik. Siedziałam z mazią dwie godziny, ciekawa i niecierpliwa efektu :)
Kiedy przyszedł czas na spłukanie farby, byłam pełna obaw i ciekawa rezultatów. Chociaż nie stosuję suszarki - tego dnia poszła w ruch.
Pierwsze pozytywnie zdziwienie dotyczyło skóry - farba zafarbowała TYLKO WŁOSY! Pierwszy raz po koloryzacji nie miałam placków na czole i przedziałku, pofarbowanych uszu, czy umazanej szyi :) To bardzo ważne - ponieważ tego najbardziej się obawiałam ! Włosy wyglądały świetnie - odrosty nie rzucały się prawie wcale w oczy. Nie miałam też "zielonego połysku", którym straszyły na blogach inne dziewczyny. Byłam ogólnie przeZADOWOLONA - jeden minus - pozostał zapach, lekko bagienny, taki jak rozmrożony szpinak, albo lekko gnijąca trawa ;p Zastanawiałam się - jak tu wytrzymać dwa dni bez mycia włosów :/ Ale nie było wyjścia - trzeba wytrzymać dwa dni bez mycia, bo inaczej koloryzacja może się nie utrzymać. Henna potrzebuje czasu, żeby się utlenić - trzeba być cierpliwym...
Dwa dni bez mycia nie były tragiczne. Farba na włosach lekko przyciemniała a włosy trzymały formę, co troszkę mnie zdziwiło :P Nie były zbytnio przetłuszczone, ale postanowiłam je umyć - bo zapach bagienny troszkę mi już zaczął przeszkadzać :P
Jak widać - farba nie do końca równomiernie chwyciła... Są w niektórych miejscach prześwity, ale ogólnie kolor jest całkiem niezły. Spodziewałam się bardziej czarnych włosów, ale miło mnie zaskoczyło, że są na prawdę ciemno brązowe!
Dzisiaj po 2-gim myciu wyglądają tak :
Od koloryzacji minął zaledwie tydzień. Ale jestem na prawdę zadowolona :) Lubię siebie w ciemniejszych włosach a koloryzacja ziołami daje przyjemne uczucie, że nie niszczę swoich włosów. Pod koniec miesiąca opiszę Wam jak z trwałością farby - ale zauważyłam, że nie zmywa się samą wodą, dopiero po dodaniu szamponu barwi wodę.
Khadi jest dość drogą farbą, ale teraz wiem, że na koloryzację wystarczy mi spokojnie 3/4 opakowania albo nawet mniej :) Ale czy jest warta tych pieniędzy? Pewno po miesiącu będę mogła odpowiedzieć na to pytanie. Na razie ciężko mi określić trwałość farby i wpływ na włosy :) Póki co, bardzo mile mnie zaskoczyła i była inna niż wszystkie inne stosowane przeze mnie koloryzacje!
Ślicznie pokryła odrost i włosy znów mają jednolity kolor. Wyglądają bardzo naturalnie, lśnią i są bardzo mięciutkie.
Stosowałyście może już hennę na włosy? Jakie są Wasze wrażenia? A może znacie jakieś "myki" na utrwalenie farby? Podoba się Wam moja koloryzacja?
Pozdrawiam i czekam na Wasze komentarze!Pamiętajcie jeszcze o tym, że ryzykowne jest farbowanie włosów za jednym razem naturalną henną, za drugim zaś farbą chemiczną. Włosy traktowane przez dłuższy czas henną roślinną czy basmą bardzo trudno "chwytają" kolor farb chemicznych, a często może wyjść z tego odcień zupełnie niepożądany. Henny również nie można nakładać krótko po trwałej ondulacji i farbowaniu chemicznym.Ziołowe Farbowanie <- tu bardziej szczegółowo opisałam moje pierwsze zbliżenie z henną do włosów.
http://www.helfy.pl/henna-indygo/artykul/farby-roslinne-chemiczne <- tu możecie przeczytać dlaczego farby roślinne są lepsze niż chemiczne
Naskrobała
Gosia Goraj
Tagi:
farbowanie,
henna,
jak nakładać hennę khadi,
khadi,
Koloryzacja,
krem koloryzujący,
opinie,
pielęgnacja włosów,
recenzje,
włosy,
ziołowe farbowanie
26 komentarzy:
Moja Włosowa Historia
Kwiecień na blogu rozpoczęłam baaardzo monotematycznie - włosowo. Ale właśnie głównie o włosach chciałam pisać, dlatego też dzisiejszy post poświęcam moim kosmykom.
Chciałam przedstawić Wam fotograficznie moją historię włosową :) Jest trochę wybrakowana, ale niestety nie dysponuję albumem rodzinnym ;P Zdjęcia przedstawiają mnie, z różnych okresów mojego życia. Niektóre są bardzo śmieszne, więc proszę o wyrozumiałość ;P
Chciałam przedstawić Wam fotograficznie moją historię włosową :) Jest trochę wybrakowana, ale niestety nie dysponuję albumem rodzinnym ;P Zdjęcia przedstawiają mnie, z różnych okresów mojego życia. Niektóre są bardzo śmieszne, więc proszę o wyrozumiałość ;P
Już od dziecka nosiłam długie włosy, moim marzeniem było zapuścić je "do pasa". Jednak przez 28 lat mojego życia nie udało mi się tego dokonać. Przez te wszystkie lata raz zapuszczałam a raz cięłam je do ramion. Wszystko zależało od nastroju, czy pogody. Moje włosy bardzo szybko mi odrastają, więc nie miałam oporów przed fryzjerem. Naturalny kolor moich włosów to taki orzechowy brąz. W słońcu bardzo się rozjaśnia i przeżywałam dramat, jak koleżanki mówiły, że robię się ruda :D Teraz rudość jest moim marzeniem <3 Na tym zdjęciu nie widać, ale zawsze miałam problem z uczesaniem. Każdy włos rośnie mi innym tempem. Jako dziecko zawsze miałam sterczące zewsząd włosy. Mimo kitka włosy odstawały z każdej strony... Nie lubiłam wsuwek i do teraz noszę tylko jak muszę.
Na samym dole (zdjęcia z dziś) same zauważycie, co mam na myśli, pisząc o odstających włosach :)
W ósmej klasie zaczęłam praktykować z wodą utlenioną. Wielka głupota. Chociaż zrobiłam sobie ładne blond pasemka, to włosy nadawały się już tylko do ścięcia. Suche, zniszczone włosy łamały się jak badyle. Na szczęście człowiek uczy się na błędach ;P
Zdjęcia wyżej predstawiają 19 letnią Herrbatkę. Z tęsknotą patrzę na zdrowe włosy, które lśniły pełnią swojej mocy. Nie farbowałam, nie suszyłam, nie prostowałam. Używałam tylko szamponu dla dzieci - Shaumy Kids. Był to chyba najlepszy okres moich włosów... ale zbliżała się Studniówka... Więc postanowiłam ściąć włosy...
i pofarbować je na ciemny brąz...
Efekt metamorfozy bardzo mi się spodobał. Zmiana fryzury dodała mi kilka lat i dodała mi większej pewności siebie. Nie chciałam już wyglądać "jak dawniej" i przez kolejne sześć lat nakładałam, prawie co miesiąc, farby (głównie ciemny brąz). Do tego suszyłam, prostowałam... No i przez bite 6 lat używałam znienawidzonego przez Was BIOSILKA XD
Z włosami różnie bywało. Trzymały się jakoś mimo częstego farbowania. Ogólnie ich stan uważam za dobry, a wręcz świetny - patrząc na te wszystkie zabiegi, które im fundowałam. Najgorsze były popalone końcówki - prostownica okazała się największym złem. Poza tym w pracy nosiłam je pod czepkiem, więc głównym, wieloletnim problemem było Zapalenie Mieszka :( Kondycja włosów pozostawiała wiele do życzenia, a ja jeszcze znudzona "czarnością" na głowie, poszłam do fryzjera zrobić sobie słoneczne refleksy...
Całkiem fajnie to wyglądało, choć od połowy głowy (gdzie ilość warstw farby była większa) pasma były żółte lub czerwone. Niestety włosy łamały się bardziej plątały i wymagały większej pielęgnacji. także po miesiącu znów pokryłam głowę ciemną farbą.
W 2010 w marcu było tak :
A kilka miesięcy później już tak :
Jakiś szatan podkusił mnie do ścięcia włosów ;/ Oczywiście poprosiłam panią fryzjerkę "żeby dało się złapać w kitka", ale dopiero po kilku miesiącach mogłam spiąć włosy w normalnego kucyka... Dobrze, że włosy odrastają...
A kolejne 12 miesięcy później włosy już znacznie odrosły :
Więc włochy chyba szybko mi rosną...
Przez ostatnie dwa lata farbowałam włosy chemicznie już tylko 3x a pół roku temu w ogóle zrezygnowałam z tego typu koloryzacji. Postawiłam na hennę i jestem baaaardzo z tej zmiany zadowolona. Chociaż chciałabym, żeby ten brzydki odrost przestałbyć już widoczny...
Aktualnie walczę z nadmiernym wypadaniem włosów... bo to mój jedyny, ale odwieczny włosowy problem.
Stan mieszków włosowych stabilny, nieczęsto coś się zapali ;P
Oto zdjęcia z dziś(dwa tygodnie przed 28 urodzinami ;p), włosy niesforne i każdy stercze gdzie chce - ale znów zasypiałam z mokra głową :P
Po wygładzeniu wyglądają lepiej, ale dziś mam wolne i nie mam zamiaru układać włosów ani robić makijazu ;P
Pozdrawiam Was serdecznie
Dziękuję mojej sis :* za pomoc przy wykonaniu niektórych fotografii, serdecznie zapraszam na Jej zdjęciowy blog http://agnieszka72.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)