Nie wyrażam zgody na kopiowanie i przetwarzanie moich zdjęć oraz umieszczanie ich na innych stronach bez mojej wiedzy i przyzwolenia.
Zapraszam wszystkich do czytania, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Herrbata pisze na wiele tematów, a jej "PORADY HERRBATY" to blog o włosach, zdrowiu i urodzie! Znajdziesz tu wpisy o tym jak dbać o włosy, zdrowo się odżywiać i pielęgnować piękno :) Zapraszam!

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty

Lipikar Gel Lavant - La Roche-Posay


W Szkocji jesień trwa cały rok. Chociaż mrozów nie było, zaczęłam mieć problemy z cerą. Zrobiła się przesuszona i bardzo wrażliwa - myślę, że duży wpływ na jej stan ma moja ciąża. Był taki czas, że nie wychodziłam z domu bez podkładu, a wcześniej nie miałam z tym problemu - mimo że nie wyglądałam idealnie, nie wstydziłam się wyjść bez makijażu. Postanowiłam zaopatrzyć się w jakiś dobry kosmetyk do mycia twarzy, micel już przestał wystarczać.
I tak padło na żel Lipikar od La Roche-Posay :)

Płynne złoto - Bee Pure Bee Venom Serum


Kilka miesięcy temu otrzymałam od firmy BEE YES kosmetyki z serii Bee Pure. Zachwyciłam się ich maską do twarzy (opisywałam ją TUTAJ), którą aktualnie stosuję jako krem do twarzy. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kolejny cudowny produkt tej marki, mianowicie serum :)
Kosmetyki Bee Pure to naturalne kosmetyki odmładzające z miodem Manuka UMF 20+ i jadem pszczelim, które przywędrowały do nas z dalekiej Nowej Zelandii, z ojczyzny miodu Manuka.
Jeden z głównych skłądników, jad pszczeli (apitoksyna), stosowany był już w dawnej medycynie. Medycyna ludowa traktowała go jako naturalny i skuteczny środek w leczeniu wielu chorób. Teraz możemy wypróbować jego magiczną moc w serii Bee Pure...
Produkty z jadem pszczelim wywołują mikroobrzęki - ma ona myśleć, że została ukąszona. W ten sposób kosmetyki mobilizują ją do leczenia. Poprawia się krążenie krwi, zwiększa się produkcja kolagenu i elastyny, dzięki czemu skóra się napina i ujędrnia oraz zachowuje sprężystość.

PIZ BUIN IN SUN - radiant face cream 15 SPF - recenzja kremu i mały konkurs


W porównaniu do innych części ciała, skóra twarzy jest najbardziej narażona na oddziaływanie słońca. Dlatego właśnie ją powinniśmy najbardziej zabezpieczać przed negatywnymi promieniami UV!
Chciałam Wam dzisiaj napisać o  rozświetlającym kremie do twarzy PIZ BUIN In Sun, od Johnson & Johnson :)


Opis Producenta :

Rozświetlający krem do twarzy, który zapewnia doskonałą ochronę przeciwsłoneczną. Zawartość filtrów UVB/UVA zapobiega poparzeniom słonecznym, a witamina E przedwczesnemu starzeniu się skóry. Dodaje cerze witalności. Łatwy w aplikacji i komfortowy w użyciu.



PIZ BUIN In Sun rozświetlający krem do twarzy z zaawansowanymi technologicznie filtrami UVA/UVB pomaga chronić delikatną skórę twarzy i szyi przed szkodliwym działaniem słońca. Formuła wzbogacona o silne antyoksydanty (przeciwutleniacze) pozwala zabezpieczyć skórę poddaną działaniu słońca  przed przedwczesnym starzeniem się. Silne związki mineralne oraz aktywne nawilżacze pomagają rewitalizować Twoją skórę i chronić przed jej wysychaniem. Krem nie blokuje porów w skórze. Wodoodporny.
Zalecenia dotyczące użytkowania : nałóż sporą ilość kremu na skórę, przed ekspozycją na słońce. Pełne pokrycie skóry twarzy i szyi = 3 łyżeczki kremu. Mniejsza ilość kremu nałożona na skórę znacząco obniża stopień jej ochrony. Zaleca się regularne uzupełnianie kremu szczególnie przy nadmiernej potliwości, po pływaniu lub wytarciu skóry ręcznikiem. Należy chronić skórę przed działaniem słońca w południe.

 Krem jest dostępny również w wersji 6, 30 i 50 SPF :)

Cena : ok 45 zł / 40 ml

Skład :






Radiant Face Cream SPF 15 to specjalnie opracowany przez dermatologów krem, do delikatnej skóry twarzy i okolic szyi. Zapewnia długotrwałą ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, aby cieszyć się słońcem w bezpieczny sposób. Produkt zawiera witaminę E, która chroni przed wolnymi rodnikami. Nietłusta formuła nawilża i odżywia skórę, zmniejszając jej narażenie na wysuszenie. Kompleks mineralny odżywia skórę przez cały dzień.
Producent zaleca "3 łyżeczki kremu na twarz i szyję" - mi spokojnie wystarcza 1/3 tego :) Krem szybko się wchłania (zaledwie w kilka sekund), pozostawiając skórę dobrze nawilżoną i ładnie rozświetloną. Produkt ma lekki, przyjemny zapach, nie zapycha porów, nie pozostawia skóry błyszczącej i tłustej. Rewelacyjnie sprawdza się pod makijaż.
Piz Buin nie podrażnia skóry, nie wpływa negatywnie na naczyńka, co więcej, skóra buzi jest w lepszym stanie niż po niektórych produktach, które zostały stworzone z myślą o takich problemach. Naczyńka są bledsze, skóra jaśniejsza. Twarz wygląda zdrowo i jest gładka w dotyku.



A teraz coś bardziej przyjemnego - czyli konkursik <3
Czy ktoś z Was (któraś, któryś) chciałby wypróbować ten krem do twarzy? Zasady są proste :) Warunkiem wzięcia udziału w rozdaniu jest bycie obserwatorem mojego bloga, trzeba polubić FanPage lub obserwować na BLOGLOVIN .
Do 16 czerwca należy w komentarzu napisać, dlaczego ten krem powinien trafić właśnie do Ciebie i napisać na jakim portalu i jako kto śledzicie PORADY HERRBATY :D Pozdrawiam :)


Krem przeciwzmarszczkowy - od kiedy powinno się zacząć go stosować?

Kilka dni temu zadzwoniła do mnie 27 letnia koleżanka, z zapytaniem, czy stosuję krem przeciwzmarszczkowy. Kupiła sobie właśnie takowy, ale ma mieszane uczucia co do jego stosowania.
Istnieje przekonanie, że jeśli zbyt wcześnie sięgniemy po kremy - szczególnie te przeciwzmarszczkowe - to szybko nabawimy się zmarszczek i zaszkodzimy skórze. Skóra się rozleniwi i w wieku 40 lat już nic nam nie pomoże. Czy to prawda?


Nie kupiłam jeszcze pierwszego kremu na zmarszczki, ale powoli się przymierzam. Czytam opinie i staram się wybrać najlepszy dla mojej skóry. Uważam, że zdecydowanie łatwiej jest zapobiec zmarszczkom, niż walczyć z tymi, które już powstały. Kremy odmładzające nie istnieją! Dostępne są tylko takie, które mogą uchronić nas przed efektem przedwczesnego starzenia się skóry, czyli przeciwzmarszczkowe. Nie cofną jednak daleko posuniętych zmian w strukturze skóry. Dlatego właśnie pielęgnację przeciwstarzeniową należy rozpocząć ZANIM zajdą niepożądane zmiany, wynikające z upływu czasu i stylu życia.

Czy powinnaś już zacząć stosować krem przeciwzmarszczkowy?
Warto sięgnąć po pierwsze kremy o działaniu przeciwzmarszczkowym już w okolicach 25 roku życia, kiedy włókna kolagenowe i elastyna powoli tracą swoją rewelacyjną „formę”. Naskórek coraz gorzej radzi sobie z odnową i regeneracją, co w połączeniu ze szkodliwymi czynnikami, takimi jak słońce, stres, tytoń, niewłaściwa dieta i brak snu, a także niewystarczająca pielęgnacja, przyspiesza niepożądany efekt starzenia się skóry.



Warto rozważyć zakup takiego kremu jeśli :
  • Palisz papierosy. Ten zły nałóg bardzo negatywnie działa na naszą skórę i u palaczy najszybciej dostrzeżemy pierwsze oznaki starzenia skóry.
  • Większość dnia spędzasz w zamkniętych, często klimatyzowanych lub ogrzewanych pomieszczeniach.
  • Chodzisz na solarium.
  • Nie unikasz słońca i chętnie wystawiasz twarz, aby złapać choć trochę promieni. Promieniowanie UVA jest obecne przez cały rok, nawet w pochmurne dni, i stanowi 95% promieniowania ultrafioletowego, które dociera do powierzchni ziemi. Promienie te przenikają przez chmury, szkło i naskórek. W przeciwieństwie do promieni UVB nie wywołują bolesności skóry, mogą wnikać w nią głęboko i dotrzeć do komórek skóry właściwej. Ponieważ są one przede wszystkim odpowiedzialne za tworzenie się wolnych rodników, w długim okresie mogą doprowadzić do zmian w komórkach oraz do fotostarzenia, (czyli zmiany ukierunkowania włókien elastyny ​​i kolagenu, co powoduje zwiotczenie skóry i utratę jędrności, a w konsekwencji pojawienie się zmarszczek)
  • Twoja waga często waha się- chudniesz i przybierasz kilka kilogramów.
  • Często odczuwasz silny stres.
  • U Twojej mamy i babci dość szybko pojawiły się zmarszczki.
Każda skóra jest inna i ma różne potrzeby, każda inaczej reaguje na czynniki zewnątrz i wewnątrzpochodne... Sama zdecyduj, czy już potrzebujesz intensywnie działającego kremu, czy nawilżająca Nivea wystarczy...
Czego szukać w kremach przed trzydziestką? 
Zaufajmy producentom i wybierajmy kremy dostosowane do naszych potrzeb czy wieku, czyli wybierać preparaty odpowiednio 25+, 30+, 40+ itd. Jeśli widzimy, że nasza skóra wygląda gorzej niż cera naszych rówieśniczek, można pokusić się o zakup kremu polecanego dla kolejnej grupy wiekowej. Drugim ważnym czynnikiem jest charakterystyka kosmetyku. Najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie produktów odżywczych, nawilżających, później regenerujących, a po 40 roku życia również napinających i liftingujących. Kremy przeznaczone do pielęgnacji 60+ zawierają koktajle niezwykle silnych substancji pomagających odbudować prawidłową strukturę skóry, która u młodych osób pozostaje jeszcze nienaruszona. Wiele osób sięga po takie kosmetyki w nadziei, że przyniosą one lepsze rezultaty. Ale tak nie jest... Szukajmy  w kremach przede wszystkim filtrów. Na szczęście powoli standardem staje się zawieranie w kremach na dzień co najmniej faktora SPF 15. Pamiętajmy, że żadna walka z upływającym czasem nie będzie skuteczna bez odpowiedniego zabezpieczenia przed promieniowaniem słonecznym. Kolejnym sprzymierzeńcem naszej skóry, którego wypatrujemy w kremach jest witamina C (Ascorbic Acid lub jej słabszej formy Ascorbyl Palmitate) – jest to bardzo silny antyoksydant, który stymuluje wytwarzanie kolagenu i fantastycznie rozjaśnia cerę. Pomocne będą również wszelkiego typu substancje nawilżające: kolagen, kwas hialuronowy, mocznik i naturalne oleje roślinne (np. z pestek moreli, brzoskwini).

Sam krem to nie wszystko :) Pamiętajmy, żeby w naszej diecie znalazło się duuużo warzyw...  i nie stresujmy się zbyt mocno.
Pamiętajmy o prawidłowym demakijażu!!!! i ochronie twarzy na słońcu!






A jakie jest Wasze zdanie?

Macie już kremy przeciwzmarszczkowe? Może jakieś mi doradzicie? A może w ogóle nie stosujecie?



Celia - tusz pogrubiający

Kilka dni temu dotarł do mnie tusz marki Celia. Wygrałam go w konkursie i powiem Wam, że to na prawdę fajny kosmetyk, za niewielkie pieniądze!
Opis producenta:
Celia Mascara Woman pogrubiająca. Pogrubia i zwiększa objętość rzęs. Elastyczna szczoteczka unosi rzęsy, dokładnie je rozczesuje i pokrywa intensywnie pogrubiającą warstwą tuszu równomiernie na całej długości. Pięknie podkreśla rzęsy - bez sklejania, bez grudek, bez rozmazywania.
Cena - ok 17 zł
Na prawdę pogrubia, ładnie je rozczesując i oddzielając. Nie ma grudek, nie skleja. Po 12 h w pracy wciąż się ładnie utrzymuje na rzęsach. Ale łatwo ją zmyć :) Polecam!

Pielęgnacja ust - jak dbać o miękkie pocałunki ;)


Ze względu na swą budowę usta są bardzo delikatnym i wrażliwym elementem ludzkiego ciała. Silne ukrwienie i bardzo cienki naskórek powodują, że mają różowy lub wręcz czerwony kolor. Usta nie mają warstwy tłuszczu chroniącej przed zmianami temperatury oraz komórek wytwarzających melaninę chroniącą przed emitowanym przez słońce promieniowaniem ultrafioletowym. Z tych też powodów wargi narażone są na różnego rodzaju uszkodzenia.

Konkurs firmy CELIA

Celia zorganizowała konkurs na Facebooku :)
Mają dla nas niespodziankę! "Wielkie Testowanie" http://on.fb.me/SlbAmo. Codziennie do wygrania kosmetyki, które same wybierzecie oraz szansa na udział w plebiscycie "Celia. Najlepsze dla Polek", w którym możecie zdobyć zestawy kosmetyków i zostać testerkami! Wszystkim polecam zajrzeć na stronkę Celii i spróbować szczęścia :)

Sok z Marchwi - dla zdrowia, dla samopoczucia


Jak dobrze wiemy, kosmetyki to nie wszystko. Wiele zależy od tego co jemy, jaki tryb życia prowadzimy. I nie myślcie, że witamina w tabletce wystarczy! Przecież produkty pełne wartościowych składników są na wyciągnięcie ręki!
Soki z warzyw są pyszne, a w porównaniu z tymi owocowymi - dużo mniej kaloryczne. To bomby witaminowe.
Dziś chciałam Wam przedstawić zalety soku z marchwi:)

Świeżo zrobiony sok z marchwi jest uważany za naturalny eliksir. Poprawia odporność i witalność, normalizuje metabolizm i masę ciała, uspokaja system nerwowy. Dlaczego sok z marchwi jest tak przydatny?

Sok ze świeżej kapusty

Ostatnio coraz częściej sięgam po świeżo wyciśnięte soki z warzyw i owoców.
Dziś opowiem Wam o moim ostatnim odkryciu, soku z kapusty.
Kapusta, popularne i tanie warzywo, najczęściej wykorzystywana jest w naszej kuchni w formie gotowanej. A szkoda, gdyż gotowanie ograbia ją z najcenniejszych składników.
Kapusta biała i inne jej odmiany znane były już w starożytności. Służyła wielu ludziom nie tylko jako pożywienie, ale także jako lekarstwo. Liście kapusty zawierają wiele witamin: witaminę U (przeciw wrzodowa), B1, B2, B6, C, K, poza tym prowitaminę A, cukry, sole mineralne, antyoksydanty.


Czekoladowa Maseczka

Dzisiaj wypróbowałam apetyczną maseczkę Chocolate Mud Masque marki Montagne Jeunesse. Czekoladowa, kremowa... Fakt, pachnie przepięknie a dzięki swojej gęstości fajnie się ją nakłada.
Ładnie oczyszcza, odświeża i wygładza - także spełnia swoje podstawowe funkcje. Oczyszcza delikatnie - nie piecze, nie ściąga. Pozostawia skórę elastyczną i odżywioną. Do tego, dzięki swojemu słodkiemu zapachowi, sprawia, że nastrój momentalnie się poprawia (Ma też działanie antystresowe, więc to fajna sprawa na jesienną deprechę).
Niestety jak dla mnie zbyt droga. Maseczka jest sprzedawana w saszetkach (starcza, żeby pokryć grubą warstwą całą twarz lub na 3 cienkowarstwowe użycia) i waha się między 5 a 7 zł. Czasem warto zrobić sobie taką "przyjemność", ale nie kupowałabym jej regularnie ;)

Masło Kakaowe - Ziaja



Dobry kosmetyk nie musi być drogi! Polecam Wam krem "Masło Kakaowe" Ziaja (3,19 zł) Dla mnie bomba, doskonale nawilża, poprawia koloryt skory, regeneruje i łagodzi podrażnienia :) Jest tłusty więc doskonale się nadaje na nadchodzące zimne dni.