www.VD.pl babeczki| bistro mama bistro mama: babeczki - Wszystkie posty
Print Friendly Version of this pagePrint Get a PDF version of this webpagePDF
babeczki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Gniazdka z ryżu preparowanego

Gniazdka z ryżu preparowanego


gniazdka z ryżu preparowanego

Święta za rogiem, pora odgrzebać więc zeszłoroczne zdjęcia i dać im szansę zaistnieć na blogu. Puszczam więc w świat gniazdka, cholernie niezdrowe, słodkie i sztuczne. Nawet ryż preparowany w tym zestawie nie jest w stanie się obronić. A reszta składników to już dno dna, muł i dalej się nie da... Krówki, gotowa masa, zielona sztuczna trawa i do tego skitllesy. 

Babeczki z kremem buraczkowym

Babeczki z kremem buraczkowym

kruche babeczki

Buraczki nie muszą się kojarzyć tylko z zupą lub dodatkiem do obiadu. Ich smak i kolor pozwala wykorzystać je znacznie bardziej kreatywnie. Upieczone i zmiksowane na gładkie puree można dodać do naleśników, babeczek i ciast. Smak jest charakterystyczny, ale ciągle słodki. Tutaj wykorzystane w babeczkach, ale taki piękny i naturalnie uzyskany kolor kremu będzie się wyśmienicie prezentował na przykład w urodzinowym torcie.  


Babeczki z rabarbarem

Babeczki z rabarbarem



- Mamo, wiesz że przyniosłem z przedszkola w plecaku dwa kowale?
- Co przyniosłeś???
- Dwa kowale!
- Jakie kowale???
- No takie robaczki czerwone. Teraz muszę im zrobić jakiś domek.


Pastéis de nata

Pastéis de nata



Te babeczki z karnawałem mają niewiele wspólnego, ale mają w sobie tyle skojarzeń ze słońcem! Najprawdopodobniej urodziłam się nie w tej strefie klimatycznej co trzeba... Ze sportami zimowymi nigdy się nie polubiłam, no nie mam talentu za grosz do jazdy na nartach a moje marne próby urosły już do rangi legendy i pewnie słuchać jej będą dwa kolejne pokolenia. 


Muffinki z truskawkami i kruszonką. Jest ten hejt czy go nie ma?

Muffinki z truskawkami i kruszonką. Jest ten hejt czy go nie ma?


Ostatni mój post na blogu to 5 urodziny bloga. Pięć lat w sieci, pięć lat odkrywania siebie przed ludźmi zupełnie obcymi ale też tymi, których zna się od lat lub zupełnie niedawno się poznało. Te pięć lat to też czas odbudowanych relacji ze znajomymi, z którymi nie widziałam się latami, a którzy potrafią mi napisać, że też pamiętają mozaikę w sieni mojego rodzinnego domu albo drogę rogożańską z czereśniami. 


Wielkanocne gniazdka

Wielkanocne gniazdka


Kiedy byłam na urlopie wychowawczym, publikowałam dwa razy więcej przepisów. Później zwolniłam, a o tym, żeby przygotowywać świąteczne potrawy na miesiąc przed terminem, robić im zdjęcia i opisywać na blogu to już całkiem mogę zapomnieć. Pewnie mogłabym, ale nic na siłę :) Mam folder ze zdjęciami z zeszłego roku, a tam pasztety, sałatki, ciasta... może jeszcze coś uda się dodać w tym roku na blog.


Małe serniczki w kruchym cieście

Małe serniczki w kruchym cieście



Znacie to uczucie, że zamykacie laptopa, idziecie spać i jeszcze w łóżku włączacie WiFi w komórce? To dobrze... ja też to znam :) W ostatnich dniach (czy raczej nocach) sprawdzam na żywo wyniki tenisistów podczas Australian Open.... Wiem... nie umiem się powstrzymać, najchętniej wstałabym i włączyła TV o 1 w nocy, ale rano trzeba się jednak zebrać do pracy. 

Rudolfy i reszta ferajny.... czyli świąteczny kiermasz w szkole!

Rudolfy i reszta ferajny.... czyli świąteczny kiermasz w szkole!


Za nami pierwszy świąteczny kiermasz w szkole. Nie pamiętam takich z własnych doświadczeń, jedynie gdzieś w głowie migocą jasełka i pastorałki. I tak nie mając wiedzy ani zdolności manualnych, żeby przygotować choinki z piórek, bombki z tasiemek... postawiłam na świąteczne słodkości, ale zanim o nich, to jedna rzecz o kiermaszu :)


Koszyk na majówkę.

Koszyk na majówkę.

Mam jedno marzenie na majówkę. Nie chodzi o słońce, o piękną pogodę. O wyjazd w góry, nad morze, do spa. Nie marzę o leniuchowaniu, czytaniu, włóczeniu się bez celu. Marzę o śnie. O kawałku dobrego snu. I wcale nie mam na myśli takiego "snu z historyjką" tylko snu z chrapaniem nawet, głębokim takim, najmocniejszym. Żebym rano się obudziła i nie wiedziała gdzie jestem. Żeby była godzina 9.00 na przykład. Tak mocne spanie pamiętam z wakacji, z dzieciństwa. Kiedy otwierałam oczy i nie wiedziałam, czy to jest południe czy może zbliża się wieczór. 

Pszenno-razowe muffinki z wiśniami i białą czekoladą

Pszenno-razowe muffinki z wiśniami i białą czekoladą


Dawno nie było muffinek. Blachę musiałam wyciągać z samego dna szuflady. Wiśnie kupiłam z myślą, żeby choć trochę zamrozić na zimę. I szczerze przyznaję, że pożałowałam ;) Nie mam w domu drylownicy. Jak stanęłam w kuchni, tak stałam dwie godziny nad zlewem, a najbliższe otoczenie wyglądało, jakby ktoś dokonał rytualnego mordu. Aaaaa, nigdy więcej :) Tyle, co do ciasta i do zjedzenia za raz po umyciu. Ani grama więcej. Nie na moją cierpliwość!

Tartaletki z jeżynami i malinami

Tartaletki z jeżynami i malinami


Bardzo często kupuję owoce na targowisku. Na to targowisko oczywiście pędzę z Frankiem w wózku. Jego reakcja na kolorowe owoce i warzywa na straganach jest niesamowita. Krzyczy jak mały makak w zoo, nawet nie potrafię tego fonetycznie zapisać :) Wydaje niesamowite dźwięki, zwłaszcza jak zobaczy maliny :)

Urodziny. 5 lat skończyła Hania, 2 lata skończył blog.

Urodziny. 5 lat skończyła Hania, 2 lata skończył blog.

I po pierwszej urodzinowej imprezie Hani dla koleżanek!
Tak bardzo czekała na ten dzień! Odliczała już od zimy.
Tłumaczyliśmy jej, że jeszcze 6 miesięcy, 5,4...
jeszcze miesiąc, dwa tygodnie, dwa dni. Już jutro!
W sobotę oczywiście nie mogła doczekać się przybycia koleżanek.
Mąż był w pracy, wszystko miałam przygotowane, postanowiłam zabrać dzieciaczki na mały spacer, żeby skrócić oczekiwanie.

Całe przyjęcie nie byłoby tak udane,
gdyby nie pomoc jednej osoby :)
Miejskiej Kury, która jak zwykle stanęła na wysokości zadania i oprócz tego, że przygotowała cudne zaproszenia, ozdoby, girlandy, pomogła mi również ogarnąć całe towarzystwo podczas imprezy :)

Urodziny Hani to również urodziny bistro mamy.
Dokładnie dwa lata temu, po urodzinowym przyjęciu,
usiadłam i wpisałam w google "jak założyć bloga".
I tak krok po kroczku przez te dwa lata to szło...
Bardzo się uzależniłam od tego mojego miejsca w sieci.


Babeczki do wielkanocnego koszyczka

Babeczki do wielkanocnego koszyczka


W tych świętach lubię to, że nie wymagają dużo czasu w kuchni i wielu przygotowań. Wystarczy kilka ulubionych smaczków i już człowiek szczęśliwy. Najbardziej nie mogę doczekać się jarzynowej sałatki i ćwikły, którą przygotowuje teściowa.


Babeczki z sokiem pomarańczowym

Babeczki z sokiem pomarańczowym


Po weekendzie bardzo kulinarnym 
i nie mającym nic wspólnego z Food Blogger Fest ;) 
tydzień zaczynam od przepisu
na słodkie pomarańczowe maleństwa. 

Babeczki pieczone w silikonowych foremkach, 
dostępnych w tej chwili w każdym wzorze i kolorze. 
Dla dzieci mogą stanowić dodatkową zachętę, 
żeby pomóc w kuchni. 
W dodatku silikonowe foremki myje się błyskawicznie, 
nie zajmują wiele miejsca w kuchennej szafce, 
a babeczki same z nich wypadają. 
I to mówię ja, jeszcze do niedawna należąca do frakcji zagorzałych przeciwniczek silikonowych... foremek ;)

Ten przepis na blogu pojawia się po raz pierwszy, 
ale swoją premierę miał na portalu Mamabu.


Czekoladowe babeczki z malinowym serduszkiem

Czekoladowe babeczki z malinowym serduszkiem

Kiedyś bardzo wzbraniałam się przed tym świętem,
a dziś stwierdzam, że każda okazja jest dobra,
żeby wyznać miłość i rozpieścić  podniebienie :)

Pamiętam jak w zeszłym roku 4-letnia Hania przybiegła do mnie
krzycząc: "mamo, mamo, jutro  w przedszkolu będą balętynki!".
W tym roku, już pięciolatka, wstydzi się na samo wspomnienie słowa "Walentynki" i uparcie twierdzi, że namaluje serduszka tylko dla swoich przyjaciółek.

A ja w tym dniu, jeśli tylko uda mi się wyjść na spacer, zamieniam się w Szpiega z Krainy Deszczowców :) I podobnie jak 6 grudnia wyglądam Mikołajów, tak 14 lutego wypatruję zakochanych par :) I tych chłopaków niezdarnie niosących jedną różą w ręce, albo innego  tulipana, który jest szczelnie zawinięty w celofan... :)

Ech, co za wiek :)



Świąteczne babeczki i Wesołych Świąt!

Świąteczne babeczki i Wesołych Świąt!


Po pierwsze - to AleBabeczki! Jak inaczej można nazwać te słodkie cuda, na które przepis pochodzi od fantastycznej kobiety? Kobiety, którą dziś rozpoznaje cała Polska, a która kilka dni temu odwiedziła opolską grupę blogerów i siedziała z nami przy kawie i świątecznych przysmakach, jakby to robiła od lat. To właśnie z blogu Kingi pochodzi przepis na te babeczki :) A na wspomnienie tego wyjątkowego wieczoru jeszcze przyjdzie pora. 

Po drugie - formę z Ikei na muffinki zdecydowałam się kupić akurat wtedy, gdy Szanowna Ikea postanowiła przestać sprzedawać do niej papilotki. Nie dość, że w zakup zaangażowałam pół Krakowa, to papilotek do niej szukała już połowa Polski południowej. Nie ma. Nie wiadomo czy będą.Już są, ale ja do najbliższej Ikei mam 80 km. Papilotki zrobiłam więc sama.  


Mince pies II

Mince pies II



Mam wrażenie, że te babeczki będą niedługo w Polsce tak popularne jak w Wielkiej Brytanii. Odkryłam je podczas rocznego pobytu na angielskiej wsi, a moje pierwsze polskie próby ich pieczenie można podejrzeć TUTAJ. Tym razem wprowadziłam trochę zmian. Przede wszystkim - dobrałam proporcje ciasta i nadzienia tak, aby starczyło idealnie na 24 pyszne ciastka. Do ciasta dodałam żółtko.
A mincemeat, po przeczytaniu przepisu Nigelli,  oparłam głównie na żurawinie. Dodałam jednak starte jabłka, tak jak podaje większość przepisów na to rewelacyjne nadzienie. Całość zalałam wódką miętówką.


W co ubrać babeczkę?

W co ubrać babeczkę?




Najlepiej w ubranko uszyte na miarę :)
I to nie byle jakie!
Tylko takie wyjątkowe ubranko, na specjalne okazje.
Temat nurtował mnie od dawna. 
Zniechęcona bylejakością papilotek dostępnych w supermarketach, załamana cenami tych ładniejszych z sieciowych sklepów,zawiedziona wynikami szukania w internecie, pomyślałam o NIEJ MIEJSKIEJ KURZEktóra to Kura podrapie, poskłada, coś sklei i cuda na kiju gotowe. 
Mam jeszcze dla niej sto zadań w głowie, ale na razie boję się o nich głośno mówić ;)
Piękne jest to, że takie papilotki są absolutnie niepowtarzalne, 
nie można ich kupić w żadnym sklepie, a w dodatku mogą zostać zaprojektowane według własnego widzimisię. 




Muffiny XL z malinami i białą czekoladą

Muffiny XL z malinami i białą czekoladą






Klasyczny przepis na muffinki.
Składniki suche, składniki mokre.
Łączymy szybko.
Bawimy się dodatkami.
Postawiłam na maliny i białą czekoladę.
Ciasta wystarczy na 12 standardowych muffinek.
Lub na 7 w wersji XL :)











Mini Apple Meringue Pies & wyniki konkursu u bistro mamy

Mini Apple Meringue Pies & wyniki konkursu u bistro mamy

Najpierw o tych pysznych, kruchych tartach z jabłkami i bezą, a później o konkursie :)
Bliższa jest mi w tym względzie nazwa anglojęzyczna, stąd tytuł taki a nie inny.
Mini pies powstały pod wpływem chwili :) 
Miała być tarta, ale takie słodkości na dwa gryzy mają w sobie o wiele więcej uroku. 


www.VD.pl
Copyright © bistro mama , Blogger