I po pierwszej urodzinowej imprezie Hani dla koleżanek!
Tak bardzo czekała na ten dzień! Odliczała już od zimy.
Tłumaczyliśmy jej, że jeszcze 6 miesięcy, 5,4...
jeszcze miesiąc, dwa tygodnie, dwa dni. Już jutro!
W sobotę oczywiście nie mogła doczekać się przybycia koleżanek.
Mąż był w pracy, wszystko miałam przygotowane, postanowiłam zabrać dzieciaczki na mały spacer, żeby skrócić oczekiwanie.
Całe przyjęcie nie byłoby tak udane,
gdyby nie pomoc jednej osoby :)
Miejskiej Kury, która jak zwykle stanęła na wysokości zadania i oprócz tego, że przygotowała cudne zaproszenia, ozdoby, girlandy, pomogła mi również ogarnąć całe towarzystwo podczas imprezy :)
Urodziny Hani to również urodziny
bistro mamy.
Dokładnie dwa lata temu, po urodzinowym przyjęciu,
usiadłam i wpisałam w google "jak założyć bloga".
I tak krok po kroczku przez te dwa lata to szło...
Bardzo się uzależniłam od tego mojego miejsca w sieci.