Za sobą mam kilka średnio udanych prób upieczenia strucli z makiem, czyli tradycyjnego, zawijanego makowca. Choć próbowałam różnych przepisów, nigdy nie byłam całkowicie zadowolona z końcowego efektu. Najczęściej pojawiającymi błędami przy tym rodzaju ciasta to zakalec, spowodowany zbyt dużą ilością ciężkiej masy makowej oraz pusta przestrzeń na górze, pomiędzy warstwą maku a ciasta (pojawiająca się nieraz pomimo zawijania makowiec w papier do pieczenia).
Zrobienie przeplatanego warkocza makowego zamiast tradycyjnej strucli pomaga wyeliminować oba te problemy. Wystarczy po zwinięciu rolady, rozciąć ją wzdłuż na pół niemal do końca i obie części zapleść spiralnie. Wizualnie taki warkocz, udekorowany lukrem, prezentuje się przepięknie. Smak jest taki sam jak w tradycyjnym makowcu. Ciasto rośnie równomiernie do góry i nie tworzy zalakca, ponieważ warstwy maku inaczej rozkładają się w cieście i nie obciążają go zbytnio.
Może w tym roku i Wy skusicie się na taki warkocz?
WARKOCZ MAKOWY - ZAPLATANA STRUCLA MAKOWA
ciasto:
- 250 g mąki,
- 150 ml mleka,
- 50 g masła,
- 25 g świeżych drożdży (lub 1 opakowanie suszonych),
- 50 g cukru,
- 1 opakowanie cukru waniliowego
nadzienie:
- masa makowa z tego przepisu lub ok. 1/2 puszki gotowej masy makowej
lukier:
- 100 g cukru pudru,
- 3-4 łyżki wrzątku
do dekoracji:
- skórka pomarańczowa lub płatki migdałowe
Drożdże wkruszyć do kubka, dodać łyżeczkę cukru i rozetrzeć. Dodać 50 g mleka, łyżkę mąki i odstawić na 10 minut, aż drożdże zaczną pracować.
Do miski wsypać pozostałą mąkę, wlać pozostałe mleko i stopione masło, dodać pozostały cukier, cukier waniliowy i zaczyn drożdżowy. Całość wyrobić (ręcznie lub mikserem z hakowatymi końcówkami do ciast drożdżowych), aż ciasto będzie gładkie, miękkie i lśniące. Miskę przykryć ściereczką i odstawić na ok. 1 godzinę, aż ciasto podwoi objętość.
Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Wyrośnięte ciasto wyłożyć na oprószony mąką blat i rozwałkować na kwadrat o grubości ok. 1/2 cm. Równomiernie rozsmarować na nim masę makową, pozostawiając po 2 cm wolnego ciasta z każdego brzegu. Ciasto posmarowane masą zawinąć w rulon i delikatnie zlepić końcówki.
Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i delikatnie przełożyć na nią zawiniętą roladę. Dużym, ostrym nożem przeciąć roladę wzdłuż na pół prawie do samego końca. Następnie delikatnie zapleść spiralnie obie połówki ciasta, starając się nie naciągać zbytnio ciasta wzdłuż (warkocz powinien być luźno spleciony i raczej w miarę szeroki).
Warkocz makowy piec ok. 30-35 minut w 180 stopniach C, aż będzie zrumieniony na górze.
Ostudzony warkocz udekorować lukrem zrobionym z cukru pudru i wrzątku i posypać skórką pomarańczową lub płatkami migdałów.
Może zainteresuje Cię również
Przepyszny piernik, który nie wymaga długiego leżakowania i można upiec go nawet na ostatnią chwilę (można też wcześniej, wszak przy przygotowywaniu świątecznych potraw, na ostatnia chwilę lepiej przygotować inne potrawy...).
Jest wilgotny, cudnie pachnący, z delikatnym aromatem kawy zbożowej i lekko kwaskowatą nutą powideł śliwkowych. Jeden z najsmaczniejszych pierników, jakie jadłam :)
 |
| piernik z kawą inką i powidłami |
PIERNIK Z KAWĄ ZBOŻOWĄ I POWIDŁAMI
- 125 g masła
- 1 szklanka brązowego cukru
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki powideł śliwkowych
- 4 łyżeczki przyprawy do pierników
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 łyżki kawy zbożowej
- 250 ml mleka
- 2 jajka
- 300 g mąki pszennej
do przełożenia:
- 4 łyżki powideł śliwkowych
polewa:
- 80 ml śmietanki kremówki
- 50 g mlecznej czekolady
- 50 g gorzkiej czekolady
- 2 łyżki powideł śliwkowych
dodatkowo:
- 2 łyżki kandyzowanej skórki z pomarańczy
- 6 szt. drobno posiekanych suszonych śliwek
W garnku roztopić masło razem z cukrem. Dodać miód, powidła, przyprawę do pierników i cynamon. Podgrzewać przez minutę, cały czas mieszając. Zdjąć garnek z ognia i dodać sodę, kawę zbożową, mleko oraz roztrzepane jajka. Całość dokładnie wymieszać.
Cały czas mieszając, dodawać stopniowo mąkę (najlepiej przesiewając przez sitko).
Podłużną formę keksową o dł. 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia i przelać ciasto.
Piec w 180 stopniach ok. 45-50 minut, aż wbity patyczek nie będzie obklejony surowym ciastem.
Upieczony piernik wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostudzenia, po czym wyjąć z formy i usunąć papier. Przekroić na pół i przełożyć powidłami.
W trakcie pieczenia lub studzenia ciasta przygotować polewę: W rondelku zagotować śmietankę, zdjąć z ognia, dodać połamaną czekoladę, powidła i wymieszać, aż składniki się połączą. Odstawić do ostudzenia. Polewą posmarować piernik, a górę posypać pokrojonymi suszonymi śliwkami i skórką pomarańczową.
(przepis od delimamma)
 |
| piernik z kawą inką |
 |
| piernik z powidłami i kawą inką |
Może zainteresuje Cię również
Pierogi z pieczonym karpiem to świetna propozycja uzupełniająca wigilijne menu. Przypadnie do gustu nawet tym, którzy za tradycyjnym, smażonym karpiem nie przepadają. Farsz jest aromatyczny, o cytrynowo-orzechowej nucie. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona jego smakiem.
Inspiracją był
ten przepis, jednak sporo pozmieniałam w proporcjach, ponieważ w oryginalnym przepisie farszu wychodziło zbyt dużo w stosunku do ciasta.
 |
| pierogi z karpiem |
PIEROGI Z PIECZONYM KARPIEM
ciasto na pierogi:
- 400 g mąki,
- ok. 3/4 szklanki ciepłej wody,
- 2 łyżki oleju,
- sól
farsz:
- 600 g filetów z karpia,
- 2 cebule,
- 1 szklanka bulionu warzywnego,
- 1 liść laurowy,
- 50 g płatków migdałowych,
- 50 g orzechów włoskich,
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki,
- 1 kromka białego chleba (bez skórki),
- szczypta szafranu,
- sól,
- świeżo mielony pieprz,
- 1 łyżeczka skórki z cytryny,
- 1 łyżka soku z cytryny
Mięso karpia umyć, osuszyć i ułożyć w naczyniu żaroodpornym skórą do dołu. Oprószyć i natką pietruszki. Wlać bulion, dodać pokrojone w ósemki cebule i pokruszony liść laurowy, całość oprószyć świeżo mielonym pieprzem.
Piec w 180 stopniach przez 30 minut, następnie wyjąć naczynie i odstawić do ostudzenia.
W tym czasie w malakserze lub blenderze rozdrobnić płatki migdałowe, orzechy, kromkę chleba, sok i skórkę z cytryny oraz szafran.
Z ostudzonego karpia starannie oddzielić mięso od ości i skóry, wraz z upieczoną cebulą dodać do rozdrobnionych orzechów i całość zmielić. W razie potrzeby farsz doprawić solą, pieprzem i odrobiną soku z cytryny.
Mąkę, wodę, olej i szczyptę soli zagnieść na gładkie, miękkie ciasto. Ciasto cienko rozwałkować na podsypanym mąką blacie. Szklanką wykrawać kółka, na środku każdego kłaść po 1 czubatej łyżeczce farszu Brzegi dokładnie zlepić, można także zrobić dekoracyjną falbankę.
Pierogi wkładać partiami do dużej ilości gotującej się wody. Gotować przez 5 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Wyjmować za pomocą łyżki cedzakowej.
Pierogi podawać okraszone zrumienioną na maśle lub oleju cebulką.
 |
| pierogi z karpiem |
Może zainteresuje Cię również
Miały być piersi z gęsi, jednak M. udało się upolować w sklepie tylko udka, musiałam więc odrobinę zmodyfikować moje obiadowe plany na Świętego Marcina. Wcale źle na tym jednak nie wyszliśmy, ponieważ udka są również bardzo smaczne, a przy tym łatwiejsze do przygotowania niż piersi - długie pieczenie służy temu mięsu, które staje się miękkie i pozostaje soczyste.
Przygotowując udka, inspirowałam się tym przepisem, nie miałam jednak korzenia chrzanu. Dodałam jednak trzy łyżeczki chrzanu ze słoika, aby wzbogacił on aromat mięsa. Sok jabłkowy nadaje mięsu delikatnie słodkawy, pyszny smak - wszak gęś z jabłkami to klasyka!
 |
| udka z gęsi pieczone z jabłkami |
UDKA GĘSI PIECZONE Z SOKIEM JABŁKOWYM
(przepis na 2 porcje)
- 2 gęsie udka,
- 1 kwaskowate jabłko,
- 6 ząbków czosnku,
- 1 szklanka soku jabłkowego,
- sól i pieprz,
- suszony tymianek,
- ok. 10 cm korzeń chrzanu lub 3 łyżeczki tartego chrzanu ze słoiczka
Udka umyć, osuszyć, skórę ponacinać w kilku miejscach. Całe udka natrzeć solą, pieprzem i tymiankiem i ułożyć je w żaroodpornym naczyniu. Dodać całe, obrane ząbki czosnku i obrany, pokrojony na kilka kawałków chrzan (lub łyżeczką nałożyć tarty chrzan bezpośrednio obok udek. Wlać sok jabłkowy. Naczynie przykryć i włożyć do piekarnika nagrzanego do 160 stopni. Piec 1 godzinę, po tym czasie dodać ćwiartki jabłek (obrane, bez gniazd nasiennych) i piec pod przykryciem kolejną godzinę. Następnie zdjąć pokrywę i piec jeszcze ok. 30 minut, aby skóra się zarumieniła.
Podawać z ziemniakami lub kopytkami oraz buraczkami lub surówką z czerwonej kapusty.
 |
| gęsie udka z jabłkami |
Może zainteresuje Cię również
Tegoroczny sezon na grzyby był całkiem przyzwoity. Choć mój kosz może i nie uginał się pod ciężarem darów lasu, to jednak ilość zebranych grzybów całkiem mnie usatysfakcjonowała. Przygotowałam kilka smacznych potraw z grzybami w roli głównej i zrobiłam niewielkie zapasy w postaci grzybów marynowanych i mrożonych. A ze świeżo zebranych grzybów i soczewicy zrobiłam smakowity i aromatyczny farsz do pasztecików. Wraz z kubkiem czerwonego barszczu takie świeżo upieczone, pachnące paszteciki stanowią wymarzony jesienny obiad.
 |
| paszteciki z grzybami i soczewicą |
PASZTECIKI Z GRZYBAMI I SOCZEWICĄ
ciasto:
- 30 g drożdży,
- 1 łyżeczka cukru,
- 150 ml lekko ciepłego mleka,
- 400 g mąki pszennej,
- 1 jajko,
- 50 ml stopionego masła,
- 1 łyżeczka soli
farsz:
- 150 g zielonej soczewicy,
- 150 g leśnych grzybów (świeżych lub mrożonych),
- 2 ząbki czosnku,
- 1 łyżeczka posiekanego świeżego tymianku (lub pół łyżeczki suszonego),
- 1 łyżka masła,
- olej,
- sól i pieprz
do posmarowania:
Ciasto:
Drożdże wkruszyć do miski, dodać cukier i mleko, wymieszać i odstawić na 10 minut, aż drożdże zaczną pracować. Wówczas wsypać mąkę, dodać jajko, masło i sól. Całość wyrobić (ręcznie lub mikserem z hakowatymi końcówkami do ciast drożdżowych) na gładkie, miękkie ciasto. Miskę przykryć ściereczką, ciasto odstawić na ok. 45 minut do wyrośnięcia. W tym czasie przygotować farsz.
Farsz:
Soczewicę ugotować do miękkości (ok. 30 minut). Grzyby oczyścić i drobno pokroić.
Na patelni rozgrzać niewielką ilość oleju, dodać pokrojony w cienkie plasterki czosnek, tymianek oraz grzyby. Całość smażyć na niewielkim ogniu ok. 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodać ugotowaną, odsączoną soczewicę i masło, całość doprawić solą i pieprzem i smażyć jeszcze kila minut, mieszając. Odstawić do lekkiego ostudzenia.
Wyrośnięte ciasto przenieść na oprószony mąką blat i rozwałkować na grubość ok. 0,5 cm, tworząc prostokąt mniej więcej 60 x 30 cm, następnie podzielić go na 12 mniejszych prostokątów 10 x 15 cm. Wzdłuż jednego z krótszych boków nałożyć nadzienie i zrolować pasztecik wzdłuż dłuższego boku.
Paszteciki układać złączeniem do dołu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Za pomocą pędzelka posmarować je jajkiem roztrzepanym z mlekiem.
Piec w 180 stopniach 25-30 minut, aż paszteciki nabiorą złotobrązowego koloru.
(luźna inspiracja z książki "Kuchnia polska według Karola Okrasy" z moimi wieloma zmianami)
 |
| paszteciki z grzybami i soczewicą |
Może zainteresuje Cię również
Nie jest to potrawa halloweenowa, choć niektórym podroby wydają się na tyle odstręczające, że chętnie umieściliby je na równi z "paluchami wiedźmy" albo czekoladowymi pająkami ;)
Wiele osób docenia jednak podroby za smak i duże pole do kulinarnego popisu. Również i ja bardzo lubię podroby, choć potrzebowałam "dorosnąć" żeby się do nich przekonać ;)
Poniższy przepis na zupę z drobiowych żołądków inspirowana jest smakiem tradycyjnie przyrządzonych flaków wołowych. Jeśli lubicie flaczki, to ta wersja również powinna przypaść Wam do gustu.
Przy okazji polecam nie tylko tradycyjne flaki po warszawsku, ale i wegetariańską wersję - flaczki z boczniaków.
 |
| flaczki z żołądków |
FLACZKI Z ŻOŁĄDKÓW
- 500 g żołądków drobiowych,
- 1 średniej wielkości marchew,
- 1 średniej wielkości pietruszka,
- 1 cebula,
- 1 litr bulionu drobiowego,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1 łyżka masła,
- 1 łyżka mąki,
- sól i pieprz,
- suszony majeranek
Żołądki starannie oczyścić, przełożyć do garnka z bulionem. Dodać liście laurowe i ziele angielskie. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu pod przykryciem ok. 1 godziny.
Marchew i pietruszkę obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Po upływie 1 godziny, do gotujących się żołądków posiekaną cebulę i starte warzywa. Całość gotować jeszcze około 30 minut, aż zarówno żołądki, jak i warzywa będą miękkie.
Żołądki wyjąć łyżką cedzakową, pokroić w paseczki i przełożyć z powrotem do zupy.
Masło stopić na małej patelni, dodać mąkę i całość krótko zasmażyć, mieszając. Zasmażkę dodać do zupy, dokładnie wymieszać i gotować jeszcze 5 minut. Na koniec doprawić solą, pieprzem i majerankiem.
Może zainteresuje Cię również
Sycącą i rozgrzewająca zupa idealna na jesienną pluchę. Obowiązkowy dodatek majeranku i wędzonego boczku czyni zupę wyjątkowo aromatyczną. Taka zupa, podana z dodatkiem pieczywa, śmiało może stanowić kompletny obiad.
 |
| zupa fasolowa z boczkiem |
ZUPA FASOLOWA Z BOCZKIEM
- 250 g białej fasoli (suchej),
- 150 g wędzonego boczku,
- 1 duża cebula,
- 1 marchewka,
- 1 ząbek czosnku,
- suszony majeranek,
- sól i pieprz
Fasolę zalać wodą i odstawić na noc do namoczenia. Następnego dnia odcedzić, przełożyć do garnka i zalać 2 litrami świeżej wody. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować, aż fasola będzie miękka. Po upływie 1,5 godziny dodać startą na tarce o dużych oczkach marchewkę i gotować jeszcze ok. 20 minut, aż fasola i marchew będą miękkie.
Boczek pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na patelni, aż zacznie wytapiać się tłuszcz. Wówczas dodać posiekaną cebulę i całość smażyć, aż cebula będzie miękka, a boczek zarumieniony.
Około 1/3 fasoli przełożyć do kielicha blendera lub osobnego garnka, zmiksować i dodać z powrotem do zupy. Jeśli zupa jest za gęsta, dolać wody do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Dodać podmażony boczek z cebulą oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość gotować jeszcze ok. 10 minut, od czasu do czasu mieszając.
Zupę doprawić solą, pieprzem i sporą ilością majeranku.
(inspiracja stąd)
 |
| zupa fasolowa z boczkiem |
Może zainteresuje Cię również
Jak niedawno wspominałam, tegoroczne zbiory wiśniowe były nadspodziewanie obfite. Na dwa wieczory moja kuchnia zamieniła się w domową przetwórnię ;)
Priorytetem było pozyskanie z wiśni soku na zimę; jednakowoż odciśnięte z soku wiśnie nadal dobrze smakują - na tyle dobrze, że ich wyrzucanie byłoby gorszącym marnotrawstwem. Tym sposobem, oprócz soku, powstał też spory zapas wiśniowego dżemu.
W poniższych przepisach podaję proporcje na 1 kg wydrylowanych wiśni, łatwo w ten sposób obliczyć ilości składników przy większej ilości wiśni.
 |
| sok wiśniowy i dżem wiśniowy |
SOK WIŚNIOWY
- 1 kg wydrylowanych wiśni,
- 300 g cukru
Wiśnie umieścić w garnku i posypać cukrem. Pozostawić na całą noc, aby puściły sok. Po tym czasie doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu 4-5 minut, mieszając. Zlać sok, odsączając wiśnie przez sito. Jeśli wiśnie mają zostać przerobione na dżem, nie dociskać ich łyżką ani łopatką, aby nie były zbyt suche.
Sok przelać do butelek lub słoików, szczelnie zakręcić i pasteryzować ok. 10-15 min w zależności od wielkości użytych butelek/słoików.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Do naczynia miksującego wlać 200 ml wody. Włożyć koszyczek, umieścić w nim 500 g wydrylowanych wiśni i posypać je 150 g cukru.
Nałożyć dolną część przystawki Varoma, umieścić w niej pozostałe 500 g wiśni i posypać pozostałymi 150 g cukru, gotować 15 min/Varoma/obr. 4 (wysokie obroty zapobiegają kipieniu). Powstały sok przelać do butelek lub słoików, szczelnie zakręcić i pasteryzować ok. 10-15 min w zależności od wielkości użytych butelek/słoików.
 |
| sok z wiśni i dżem z wiśni |
DŻEM WIŚNIOWY
- wiśnie pozostałe po robieniu soku,
- cukier do smaku (ok. 150-200 g na każdy 1 kg produktu wyjściowego, czyli wydrylowanych wiśni przed przygotowaniem z nich soku),
- opcjonalnie 1 łyżeczka żel-fixu na każdy 1 kg produktu wyjściowego
Wiśnie pozostałe po robieniu soku przełożyć do dużego garnka, dodać cukier do smaku (na początek najlepiej dodać ok. 100 g na każdy kg wiśni) i gotować, aż będą prawie "jedną masą". Gdy dżem będzie miał odpowiednią dla nas konsystencję, można dosypać więcej cukru wg uznania. Można dodać także żel-fix i po dodaniu gotować jeszcze 3-4 minuty.
Gorący dżem przełożyć do słoików, szczelnie zakręcić, odwrócić do góry dnem i pozostawić do ostudzenia.
 |
| sok wiśniowy i dżem wiśniowy |
Może zainteresuje Cię również
Wariant klasycznego murzynka (klik!) podkręcony wiśniami i gorzką czekoladą.
W tym roku wiśnie obrodziły wyjątkowo obficie i przez dwa wieczory przerabiałam je na soki i dżemy. Nie byłabym jednak sobą, gdybym przy okazji nie upiekła jakiegoś wiśniowego ciasta ;) Jednak ze względu na dietę bezmleczną, odpadały wszelkie ciasta z bitą śmietaną, twarogiem itp. Padło więc na poczciwego murzynka, którego przygotowałam, zastępując masło bezmleczną margaryną, a zwykłe mleko - mlekiem roślinnym.
Do tego przepisu można użyć zarówno świeżych wiśni, jak i mrożonych (uprzednio rozmrożonych), lub nawet wiśni z kompotu czy nalewki :)
Przepis powstał w ramach wspólnego pichcenia słodkości z sezonowymi owocami razem z Patrycją i Martynosią :)
MURZYNEK Z WIŚNIAMI I CZEKOLADĄ
- 250 g masła lub margaryny,
- 70 ml mleka,
- 1 szklanka cukru,
- 1 opakowanie cukru wanilinowego,
- 1 czubata łyżka kakao,
- 100 g gorzkiej czekolady,
- 4 jajka,
- 1 szczypta soli,
- 1,5 szklanki mąki,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 300 g wydrylowanych wiśni + 1 łyżka mąki do obtoczenia
Pokrojone na kawałki masło umieścić wraz z mlekiem, cukrem i cukrem waniliowym w rondelku. Zagotować, mieszając, aż cukier i tłuszcz się rozpuszczą. Rondelek zdjąć z ognia, dodać kakao i dokładnie wymieszać trzepaczką, żeby nie było grudek. Następnie dodać połamaną na kawałki czekoladę i mieszać do rozpuszczenia. Odlać pół kubka masy - to będzie polewa. Pozostałą masę przelać do dużej miski i odstawić do lekkiego ostudzenia (nie musi być całkiem chłodna, ale nie może być gorąca).
Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę.
Do masy czekoladowej dodać żółtka, zmiksować, następnie dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i ponownie krótko zmiksować (tylko do momentu połączenia się składników). Następnie dodać pianę i delikatnie połączyć ją z ciastem za pomocą trzepaczki (najlepiej najpierw wmieszać połowę piany, a później drugą połowę).
Tortownicę o średnicy 22 cm wyłożyć odpowiednio dociętym krążkiem papieru do pieczenia. Można użyć także tortownicy o średnicy 24 cm, wówczas ciasto będzie nieco niższe. Przelać ciasto i wyrównać powierzchnię.
Wydrylowane wiśnie wymieszać z 1 łyżką mąki i ułożyć je na cieście. Część wiśni wcisnąć w ciasto, a część pozostawić na wierzchu.
Piec w 180 stopniach przez ok. 50 minut, aż wbity patyczek nie będzie obklejony surowym ciastem.
Ostudzone ciasto polać odłożoną wcześniej polewą (jeśli polewa zanadto zgęstnieje, można ją lekko podgrzać).
 |
| murzynek z wiśniami |
 |
| murzynek z wiśniami i czekoladą |
Może zainteresuje Cię również
Płatki róży z cukrem moja Mama uciera co roku, odkąd sięgam pamięcią. Jest to jeden z tych smaków dzieciństwa, które nigdy, przenigdy się nie nudzą i nie powszednieją. Mama uciera je tradycyjnym sposobem - drewnianą pałką w dużej, ceramicznej makutrze. Cukru - no cóż - Mama sypie "na oko" ;) Jest to jednak mniej więcej dwa razy tyle, ile ważą płatki róży - na pewno nie mniej. Duża ilość cukru działa konserwująco, dzięki temu konfitura spokojnie wytrzyma rok, albo i dłużej.
W większości przepisów spotkałam się z dodatkiem soku z cytryny. Mama zamiast tego dodaje kwasek cytrynowy, ponieważ dodatkowa wilgoć mogłaby spowodować pleśnienie. Utartych płatków nie pasteryzuje - po prostu przechowuje na półce w spiżarni i jeszcze nigdy nie zdarzyło się, by się zepsuły. Soku z cytryny, bądź też kwasku pomijać nie wolno - dzięki nim konfitura zachowa swój piękny kolor.
Do konfitury wykorzystuje się płatki róży, zwanej różą jadalną. To znaczy, wszystkie odmiany róż są jadalne, ale chodzi o te róże o bardzo intensywnym zapachu i ciemnoróżowych płatkach. Rosną one powszechnie na ogródkach działkowych i w starych ogrodach.
Na swoim ogródku działkowym mam dwa krzaczki tej róży, które nareszcie urosły i obrodziły na tyle, że mogłam w końcu przygotować swoje własne konfitury :) Przygotowałam je w Thermomixie, co pozwoliło mi zaoszczędzić masę czasu, pomimo że zdecydowałam się nawet zagotować konfiturę dla pewności. Poniżej podaję przepisy na obie wersje (mojej Mamy i moją).
KONFITURA Z PŁATKÓW RÓŻY (PŁATKI RÓŻY UCIERANE Z CUKREM)
- płatki róży,
- cukier,
- ok. pół łyżeczki kwasku cytrynowego
Płatki róży należy starannie oddzielić od zielonych łodyżek i środków, które nadają gorzkawy posmak. Świeżo zebrane płatki najlepiej wysypać na białą tkaninę lub ręczniki papierowe, aby ewentualne żyjątka mogły z niej uciec. Następnie zważyć je i umieścić je w dużej, ceramicznej makutrze, zasypać cukrem (dwa razy tyle, ile ważyły płatki), dodać kwasek i za pomocą drewnianej pałki ucierać długo i starannie, aż powstanie gęsta, pachnąca masa.
Gotową konfiturę przełożyć do wyparzonych słoiczków, szczelnie zakręcić. Przechowywać w chłodnym miejscu.
PRZEPIS NA THERMOMIX
- 150 g płatków róży,
- 300 g cukru,
- sok z 1/2 cytryny
Do naczynia miksującego wsypać płatki róży i cukier, dodać sok z cytryny, zmiksować 10 s/obr. 10. W razie potrzeby składniki zgarnąć kopystką ze ścianek na dno naczynia miksującego i powtórzyć miksowanie. Składniki zgarnąć kopystką ze ścianek na dno naczynia miksującego, następnie gotować 10 min/100°C/obr. 2. Konfiturę przełożyć do wyparzonych słoiczków, szczelnie zakręcić, odwrócić do góry dnem i odstawić do ostudzenia.
Powyższe ilości są orientacyjne - płatków nie musi być dokładnie 150 g, jednak przy ilościach powyżej 200 g lepiej będzie rozdzielić tę ilość na pół i przygotować konfiturę na dwa razy.
Może zainteresuje Cię również
Młoda kapusta to prawdziwy czerwcowy rarytas. Niektórzy tak bardzo nie mogą się jej doczekać, że już na początku maja kupują importowane główki młodej kapusty. Warto jednak poczekać jeszcze trochę na tę naszą, polską. Surówki z młodej kapusty albo bigos z młodej kapusty smakują wspaniale, a ostatnio ugotowałam także kapuśniak. I choć nie jestem jakąś szczególną fanką tradycyjnego kapuśniaku, to za takim wręcz przepadam :)
Taki kapuśniak można przygotować również w wersji light, pomijając dodatek zasmażki, a kiełbasę wiejską zamieniając na drobiową.
KAPUŚNIAK Z MŁODEJ KAPUSTY
(przepis na 4 porcje)
- 1/2 główki młodej kapusty,
- 300 g młodych ziemniaków,
- 1 marchewka,
- 1 cebula,
- 200 g kiełbasy wiejskiej,
- 5 szklanek bulionu mięsnego lub drobiowego,
- 1 liść laurowy,
- 2 ziarna ziela angielskiego,
- 1/2 łyżeczki kminku,
- 1/2 łyżeczki suszonego cząbru,
- 1 czubata łyżka mąki,
- olej lub masło klarowane,
- świeży koperek,
- sól i pieprz
Kapustę poszatkować na cienkie paski. Ziemniaki wyszorować i oskrobać, pokroić w dużą kostkę. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Cebulę posiekać. Kiełbasę pokroić w półplasterki.
W garnku rozgrzać 1 łyżkę oleju lub masła, wrzucić cebulę i dusić 1-2 minuty, aż lekko zmięknie. Dodać kiełbasę i smażyć jeszcze kilka minut, aż kiełbasa nieco się zarumieni.
Wlać bulion. Dodać kapustę, ziemniaki i marchewkę, a także liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem ok. 15 minut, aż warzywa będą miękkie.
Osobno na małej patelni rozgrzać 2 łyżki oleju lub 1 łyżkę masła klarowanego. Dodać mąkę i zasmażać, mieszając, aż lekko się zarumieni. Dodać do zupy i dokładnie wymieszać. Zupę doprawić do smaku solą i pieprzem. Na koniec dodać posiekany koperek.
(inspiracja stąd, z moimi zmianami)
Może zainteresuje Cię również
Wczoraj na blogu pojawił się przepis na domowy zakwas na żurek, więc kolejny przepis nie mógł być inny :) Przepisów na żurek jest mnóstwo - możnaby rzec, że w każdym domu przygotowuje się go nieco inaczej. Poniższy przepis jest jednym z prostszych. To smaczny żurek o aromacie białej kiełbasy i majeranku.
 |
| żurek na białek kiełbasie |
ŻUREK NA BIAŁEJ KIEŁBASIE
(przepis na 4 porcje)
- 4 surowe białe kiełbasy,
- 1 duża marchew,
- 1 cebula,
- 3-4 średniej wielkości ziemniaki,
- 1 łyżka masła,
- 300-350 ml zakwasu na żurek,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1 ząbek czosnku,
- suszony tymianek,
- suszony majeranek,
- sól i pieprz,
- 4 jajka na twardo
Kiełbasy włożyć do garnka, zalać 3 szklankami wody, dodać 1 płaską łyżeczkę soli, liście laurowe i ziele angielskie. Zagotować, zebrać szumowiny, następnie zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem ok. 15 minut. W tym czasie cebulę posiekać, a marchew zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Na patelni rozgrzać masło, dodać cebulę i marchew, całość smażyć ok. 5-7 minut, aż warzywa nieco zmiękną.
Kiełbasę wyjąć z wywaru, do garnka z wywarem przełożyć cebulę z marchewką oraz pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotować ok. 15 minut (do miękkości ziemniaków). Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, wlać zakwas, zupę doprowadzić do wrzenia, gotować jeszcze 2-3 minuty. Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz sporą szczyptą tymianku i majeranku. Kiełbasy pokroić w plastry i dodać do zupy.
Żurek podawać z połówkami jajek ugotowanych na twardo.
Może zainteresuje Cię również
Żurek to najpopularniejsza zupa spożywana na Wielkanoc. A dobry żurek nie może się udać bez dobrego zakwasu. I chociaż zakwas na żurek można kupić w każdym sklepie spożywczym, warto pokusić się o samodzielne przygotowanie go. Nie jest to trudne, a żurek na domowym zakwasie smakuje naprawdę wyjątkowo.
 |
| zakwas na żurek |
ZAKWAS NA ŻUREK
- 2/3 szklanki mąki żytniej razowej,
- 600 ml przegotowanej i ostudzonej wody,
- 2 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 5 ziaren czarnego pieprzu,
- 2 ząbki czosnku
Do czystego, litrowego słoika wsypać mąkę, dodać liście laurowe, ziele angielskie, pieprz i zmiażdżone ząbki czosnku. Wlać wodę i całość dokładnie wymieszać.
Na słoik nałożyć kawałek gazy i zabezpieczyć gumką. Nie przykrywać słoika nakrętką - zakwas musi mieć dostęp do tlenu. Słoik z zakwasem pozostawić w temperaturze pokojowej na 3-4 dni.
Przynajmniej raz dziennie (a najlepiej 2-3 razy dziennie) zakwas należy wymieszać - zapobiega to powstawaniu pleśni. Trzeciego dnia zakwas podczas mieszania powinien lekko buzować. Następnego dnia jest gotowy.
Gotowy zakwas powinien mieć kwaśny smak i zapach. Nie powinien być gorzki.
Gotowy zakwas można użyć od razu i ugotować na nim żurek, lub przecedzić przez sitko do nowego słoika, przykryć gazą i odstawić do lodówki na maksymalnie 2 tygodnie.
Przed wlaniem zakwasu do żurku, należy go wymieszać i przecedzić przez sitko.
 |
| zakwas na żurek |
Może zainteresuje Cię również
Biała kiełbasa jest bardzo wdzięcznym produktem kulinarnym - wbrew pozorom nadaje się nie tylko do żurku i zapiekania. Surowa biała kiełbasa może być także wdzięcznym farszem do pierogów. Wystarczy wycisnąć mięso z osłonki i podkręcić jego smak odrobiną chrzanu. Kluczem do sukcesu jest znalezienie dobrej jakości białej kiełbasy - z dużą ilością majeranku, bez dodatkowych wypełniaczy i konserwantów.
Takie pierogi z białą kiełbasą to naprawdę fajny pomysł na obiad w nieco wielkanocnym klimacie :)
 |
| pierogi z farszem z białej kiełbasy |
PIEROGI Z BIAŁĄ KIEŁBASĄ I CHRZANEM
(przepis na 4 porcje)
ciasto:
- 400 g mąki pszennej,
- ok. 3/4 szklanki bardzo ciepłej wody,
- 2 łyżki oleju,
- sól
farsz:
- 3 surowe białe kiełbasy dobrej jakości,
- 2 łyżeczki chrzanu
Białą kiełbasę wycisnąć z osłonek i wymieszać z chrzanem.
Mąkę, wodę, olej i szczyptę soli zagnieść na gładkie, miękkie ciasto. Ciasto cienko rozwałkować na podsypanym mąką blacie. Szklanką wykrawać kółka, na środku każdego kłaść po 1 czubatej łyżeczce farszu. Brzegi dokładnie zlepić, można także zrobić dekoracyjną falbankę.
Pierogi wkładać partiami do dużej ilości gotującej się wody. Gotować przez 5 minut od momentu wypłynięcia pierogów na powierzchnię. Wyjmować za pomocą łyżki cedzakowej.
Pierogi podawać okraszone cebulką zrumienioną na maśle lub oleju.
(inspiracja stąd, z moimi zmianami)
 |
| pierogi z białą kiełbasą |
Może zainteresuje Cię również
Na śniadanie. Albo deser. Lub szybką przekąskę. Do kawy lub herbaty. Albo kubka mleka. Na każdą okazję i bez okazji.
Rogaliki drożdżowe.
Są tak dobre, że trudno powstrzymać się przed zjedzeniem kolejnego.
 |
| rogaliki drożdżowe z marmoladą |
ROGALIKI DROŻDŻOWE Z MARMOLADĄ
- 20 g świeżych drożdży,
- 1 szklanka mleka,
- 4,5 szklanki mąki,
- 4 łyżki cukru,
- 100 g masła,
- 150 ml kwaśnej śmietany 18%,
- 2/3 szklanki dowolnej marmolady,
- ok. 5 łyżek mleka wymieszanych z 1 łyżeczką cukru pudru - do posmarowania rogalików,
- cukier puder do oprószenia
Mleko podgrzać z masłem, aż masło się rozpuści. Przelać do dużej miski, odstawić do ostudzenia, aż mleko będzie lekko ciepłe (letnie). Wówczas wkruszyć drożdże, wymieszać i odstawić na 15 minut. Po tym czasie dodać mąkę, cukier i śmietanę. Całość wyrobić (ręcznie lub mikserem z hakowatymi końcówkami do ciast drożdżowych) aż ciasto będzie gładkie i lśniące. Miskę przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na ok. 1-1,5 godziny, aż ciasto podwoi objętość.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 4 części. Każdą część kolejno rozwałkować na okręg o grubości ok. 0,5 cm. Następnie każdy okręg podzielić na 8 "trójkątów". Od szerszej strony nałożyć łyżeczkę marmolady i zawinąć rogalik.
Rogaliki ułożyć na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 45 minut. Wyrośnięte rogaliki posmarować za pomocą pędzelka mlekiem z cukrem.
Piec w temp. 180°C przez 15-20 minut, aż rogaliki zaczną się rumienić. Jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem.
PRZEPIS NA THERMOMIX
Do naczynia miksującego wlać mleko, dodać masło i drożdże, podgrzewać 10 min/37°C/obr. 1.
Dodać mąkę, cukier i śmietanę, wyrobić 3 min/interwał. Ciasto przełożyć do natłuszczonej olejem miski. Miskę przykryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na ok. 1-1,5 godziny, aż ciasto podwoi objętość.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 4 części. Każdą część kolejno rozwałkować na okręg o grubości ok. 0,5 cm. Następnie każdy okręg podzielić na 8 "trójkątów". Od szerszej strony nałożyć łyżeczkę marmolady i zawinąć rogalik.
Rogaliki ułożyć na dwóch blachach wyłożonych papierem do pieczenia. Odstawić do wyrośnięcia na ok. 45 minut. Wyrośnięte rogaliki posmarować za pomocą pędzelka mlekiem z cukrem.
Piec w temp. 180°C przez 15-20 minut, aż rogaliki zaczną się rumienić. Jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem.
 |
| rogaliki drożdżowe z marmoladą |
 |
| rogaliki drożdżowe z marmoladą |
Może zainteresuje Cię również