Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrap. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą scrap. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lutego 2014

Wiosennie

Na dworze już bardzo ciepło. Nawet w nocy nie ma mrozu, co najwyżej przymrozki -1, -2 stopnie, ale i to nie zawsze. W dzień temperatury dochodzą do +12. Na pewno jest luty?
Zaczęłam wiosenne porzadki na podwórku i w ogrodzie, czy też może powinnam powiedzieć miejscu gdzie ogród będzie. Na razie jest parę roślin i trawnik. Plany na ten sezon mam duże, ale czy się je uda zrealizować? W zeszłym roku też miałam :/.
A na razie mam wiosnę w domu:
Cudowna prymulka od moich Rodziców
Tulipanki, które kupiłam sobie od męża (Mamy taki układ, że kupuję sobie kwiaty od Męża sama. Choć nie zawsze :). Spowodowane jest to tym, że Mąż pracuje w rozjazdach i często Go nie ma, albo wraca już po zamnknięciu sklepów)
I forsycja z krzewu, który rośnie przed domem.

Kartka na urodziny dla wielbiciela koloru pomarańczowego. Też taka troche wiosenna ;)
I detale. Zdjęcia robiłam "po nocy", ale nie miałam jak inaczej, bo kartka rano wyfruwała do Jubilata.

Pewnie jesteście ciekawi co u Nastki. Trochę się dziewczynka ożywiła. Już nie musi odpoczywać po kilku krokach. Wczoraj zrobiłam jej pranie nr 2. łapka niby się goi, ale nie podoba mi się to tak do końca. Za wolno jak na mój gust i ciagle sie otwiera. Być może związane jest to z wielkiem koty, a może z tym, że cięcie jest na "nadgarstku" i Nastaka sama rozciąga rane jak podwija łapki. Oczywiście ma opatrunek. Wczoraj w trakcie zmiany opatrunku polizała trochę rankę. Chyba wybierzemy się do doktora, żeby to obejrzał. Wolę pojechać o kilka razy za dużo niż o jeden raz za mało.
Zauważyliśmy też, że dziewczyna woli "ludzkie" jedzenie. Serek żóty i biały, kiełbaska, gotowany kurczak to wchodzi bez problemu. Nawarczała nawet na nasze futra jak któreś nos wsadziło za blisko ;).
Na razeie nie mam nowych zdjęć, więc jeszcze jedno "stare" z zeszłej soboty.
Dalej jednak prosimy o kciuki i pozytywne myśli.
A na koniec znakomita część naszej ferajny zajada "coś dobrego". Bartkuje Toli i Filipa, a Nastki jeszcze nie było z nami jak robilam tę fotkę.
Oczywiście bałaganu po zimie i cięciu gałęzi nie widzicie ;)
Wszelkiej pomyślności Wam życzymy!

czwartek, 18 sierpnia 2011

Dla Basi

Wpadam na chwilkę, by pokazać zaległości. Prezent dla sąsiadki Basi na urodzinki, czyli kolejny bukiet z cukierków (tym razem trochę inaczej zrobiony) i karteczkę.
Razem

Bukiet

Kartka

i trochę szczegółów



Piękne dzięki za wpisy pod poprzednim postem, tyle ciepłych, miłych słów. Oczywiście wcale nie chcemy oddawać kotów, ale nasz dom nie jest z gumy... A przybyło kolejne małe kocie nieszczęście. Jest już wyleczone i dokazuje z Filemonem ku przerażeniu Bonifacego ;). Zdjęcia wkrótce.
Przepraszam, że znów lakonicznie, ale sezon przetworowy w pełni, zaczynają się dożynki i związane z nimi jarmarki, no i przy tych maluchach też urwanie głowy ;).
Życzę Wam pięknego dnia

niedziela, 17 lipca 2011

Z najlepszymi życzeniami.

Pierwszy raz robiłam bukiet z cukierków. Było to dla mnie wyzwanie! Ale i fajne nowe doświadczenie. Naoglądałam się w necie cudów i cudeniek. Jednak cukierki to nie kwiaty, a dodatkowa trudność polegała na tym, że były to czekoladki, więc ciężkie i przez to trochę niesforne. Ale chyba się udało. Oceńcie sami, proszę.

Przód.


Tył.
.

Na życzenie zamawiającej powstał... hmm czy to "coś" można nazwać tagiem?


Cukierasków też było 35 :D. Bardzo jestem ciekawa czy jubilatce się ten bukiet spodobał. Mam nadzieje, że tak.

Odpowiadając na komentarze:
Piękne dzięki za wpisy pod postem o Czarnym Zwierzu.
Duża Mała Mi! Głaski dla Bazylii i pozdrowienia od naszej futrzatej ferajny.
Kasiu! Dzięki za rady. Zapytam wetów co oni na to, bo kot jest tylko pod naszą opieką i nie my podejmujemy decyzje odnośnie leczenia, żywienia itp. Ale zawsze warto wiedzieć jak w naturalny sposób wspierać naszych podopiecznych.
Chimerko! Oczywiście Czarny już wygłaskany.
Nasuwa mi się taka refleksja, że zawsze można liczyć na rady, pomoc i wsparcie ze strony Tych, którzy sami mają duży, a często za duży zwierzyniec. Dzięki Kochane!

Bazylek dziękuje za wpisy pod jego postem i wszystkie komplementy. Cieszy się bardzo, że wywołał Wasz uśmiech.
Choć raz udało mi się uwiecznić takie ekwilibrystyki. Z reguły nie mam aparatu przy sobie.
Kasiu, Yrso. Całość artykułu można przeczytać w wydaniu papierowym Tygodnika Rolniczego, którego... nie możemy nigdzie kupić ;).
Życzę Wam wszystkim cudownej niedzieli.

wtorek, 5 lipca 2011

Zaległości

Szukam wytchnienia... Ale ciężko o to. Ciągle coś się dzieje, cięgle w rozjazdach.
Ale może teraz będzie ciut spokojniej, bo już zaczynam mieć dość tej bieganiny.
W międzyczasie coś nawet dłubię, ale nie mam kiedy tego pokazać :(.
No nic! Uszy do góry, pierś do przodu i nie dajmy się! ;)
W ramach nadrabiana zaległości prezentuję:
2 komplety biżu zrobione dla Ani:
fioletowy
bransoletka już na Ani ręce

i kolczyki do tego

i czarny

oraz szkatułkę i kartkę z okazji I komunii Świętej chrześnicy koleżanki.
Razem

I każde z osobna



Działam też kuchennie i mam trochę fajnych nowych przepisów, ale to już może w następnym wpisie.
Pięknie dziękuję wszystkim, którzy do mnie zaglądają i przepraszam, że tak mało się odzywam. Ciągle mam nadzieję, że to się zmieni... Oby!
Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 18 czerwca 2011

Jak po ogień...

Wpadam na sekund 5. ;)
Impreza dla dzieciaczków bardzo się udała. Foto-relację możecie zobaczyć TU.
Zapraszam serdecznie na I Targi Produktu Lokalnego.

Jako, że należę do grona producentów lokalnych więc będę tam wystawiać swoje prace, a mój M. jedzie z chlebem - będzie można spróbować :D
A na koniec karteczka którą zrobiłam tuż przed rozpoczęciem matur dla naszej uroczej sąsiadki Marty - tegorocznej maturzystki.

W środku był taki karneciki, który Marta zabrała ze sobą na egzaminy.

Zmykam zrobić wybór prac do zabrania na jutrzejszą imprezę. Oby nie padało!
Życzę Wam przepięknego weekendu!

poniedziałek, 21 lutego 2011

Jeszcze troszkę...

...poczekajcie na mnie, dobrze?
Kuchnia już prawie gotowa. Tzn. panowie remontowi już wszystko zrobili. Teraz działa mój M. zakłada gniazdka, lampy itp. Zostało jeszcze trochę drobiazgów większych i mniejszych. Trzeba zamontować pochłaniacz, skończyć okap, zabezpieczyć żywicą posadzkę.
Kupiliśmy kredens! Piękny orzechowy mebel z litego drewna. Prawie 100-letni. Powinien się pojawić u nas w tym tygodniu. Jak przybędzie to go obfocę i się pochwalę :D
Ostatni czas jest bardzo intensywny. Na dłubanie czasu brak, dziergam tylko szydełkiem z doskoku, bo to można w każdej chwili odłożyć ;)
Ale jeszcze mam kilka prac do pokazania.
Talerz który wraz ze świątecznymi ciastami powędrował do naszych uroczych sąsiadów.


Pudełko na biżuterię, która była prezentem urodzinowym dla mojej Mamusi

i w środku


Kartka z tej samej okazji. Szkoda, że na zdjęciu nie widać cieniowań złotym tuszem...


Zima wróciła, w karmniku ruch wielki. A w domu ogień hula w kominku...
Pozdrawiam Was ciepło i proszę jeszcze o trochę cierpliwości. Już niedługo powinnam wrócić do blogowania, dłubania itp.

piątek, 8 maja 2009

Wyróżnienia i takie sobie karteczki





Zostałam wręcz zasypana wyróżnieniami. Dostałam ich tyle, że już nie pamiętam od której z Was które. Od niektórych po 2. Zostałam obdarowana Kreatywnymi kotami i wyróżnieniem "Blog pełen pomysłów" Bardzo, bardzo miłym Paniom dziękuję i nie patrząc na zasady nominuję wszystkie moje ulubione blogi (te z paska). A tych co i rusz przybywa, co mnie bardzo cieszy :D Tyle fajnych osób poznałam i poznaję dzięki blogowi!

Kartkowałam ostatnio troszkę.


Kartka w 2 odsłonach.




Niedawno u Rybiookiej wypatrzyłam kartkę - pamiątkę Chrztu. No i mnie wzięło na owale. :D













czwartek, 5 lutego 2009

Trochę staroci

Dziś wreszcie zaświeciło słonko. Najpierw nieśmiało, ale później niebo było czysto błękitne i słonko ogrzewało zmarzniętą ziemię. Wywołało to spore poruszenie wśród wróbli, sikorek i sierpówek. No i mój nastrój znacznie się poprawił :D. Do poprawy humoru przyczyniło się również stwierdzenie faktu, że o 17:15 było jeszcze widno. Wiosna idzie!

Korzystając z pięknej pogody porobiłam fotki wydłubanym już dawno rzeczom.

2 skrapuszka


I troszkę kolczyków