Jakiś czas temu naszło mnie na 'ubranie' puszek. A naszło mnie za sprawą tej babeczki, która przyniosła na spotkanie swoje śliczne pudełeczko :))
Mam w domu kilka puszek, pudelek po czekoladkach, ciasteczkach i zupełnie nowych i zaczęłam robić im ubranka ;)
Oto pierwsze pudełko
Dawno temu miałam fazę na wyszywane korony i tutaj właśnie je wykorzystałam :)
Wykorzystałam kanwę z koroną, ocieplinę, materiał bawełniany, atłasową tasiemkę, koronkę i drobne koraliki
Pudełko teraz przechowuje wszystkie wężowe bransoletki i naszyjniki.
A drugie pudełeczko zrobiłam na prezent wymiankowy na nasze spotkania robótkowe.
Puszkę - serduszko okleiłam lnem (również w środku), wieczko ozdobiłam mniejszą koroną i koralikami, a także tasiemką aksamitną.
W środku znajdował się prezent, który wylosowała Ania i pokazywała już na swoim blogu ....
... bransoletka gąsieniczka
Na pewno powstanie takich więcej w innej kolorystyce....
A już za tydzień mamy kolejne spotkanie robótkowe :)) czekam na nie z niecierpliwością tym bardziej, że tym razem spotykamy się u Agi w domku, a raczej na jej tarasie czy ogrodzie ;))
Oby pogoda nam dopisała :))