Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą makarony. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 października 2013

KLUCHOWATE ŚWIĘTO

Witajcie!! Jakże radosny dzionek dzisiaj, bo własnie 25 października jak co roku przypada Światowy Dzień Makaronu!
 Dziś dowiedziałam się, że makaron wymyślili Arabowie, zaś Włosi przejęli ten interes na wieki i są teraz światowymi potentatami unowocześniając przepis. Przeciętny Włoch zjada rocznie ok. 26 kg makaronu. Nieźli są :)
Myślę, że mit gdzie makaron powoduje otyłość został już obalony dawno temu, bo ostatnio ciągle czytam o zdrowotnych zasobach mikroelementów w klusiach, a zwłaszcza o bogactwie w węglowodany. Warunek tego to makaron ugotowany aldentte i konsumcja w porcjach mieszczących się w zdrowym rozsądku.
Że moja rodzina kocha kluchy we wszelkiej formie to fakt niezaprzeczalny. Z okazji święta zagościł u nas obiad z makaronem.
Makaron "SUCHY RYBNY MASCAR"

Nie będę Was oszukiwać, bo znowu przemyciłam rybę w tej potrawie i dzieci się nie zorientowały. Bardzo mnie to cieszy, bo to przeciez zdrowe mięso. Jak to bywa z potrawami z makaronu, ten pomysł także należy do tych "szybkich". Przygotowuje się je zaledwie w 20 minut.
A teraz przepis:


  • Paczka makaronu grubego
  • 3 filety rybne (u mnie mintaj)
  • mascarpone
  • 1 duża łyżka śmietany
  • tymianek
  • sól
  • pieprz cytrynowy
  • suszone pomidory
  • 2 średnie cebule
  • tarty żóty ser


Nastawić wodę na makaron. Rybę doprawić solą i pieprzem, pokroić na kawałeczki i obsmażyć na oleju, przełożyć do oddzielnego naczynia. Pokroić drobno cebulę, lekko ją przesmażyć, dorzucić suszone pomidory. Smażymy mieszając przez kilka minut, a następnie dodajemy mascarpone.
Zagotowała się woda na makaron więc gotujemy go aldente.
Dokładnie mieszamy i dokładamy do tego łychę śmietany. Doprawiamy do smaku pieprzem i solą oraz tymiankiem. Na koniec do tego wszystkiego wrzucamy naszą usmażoną rybkę. Wyłączamy.
Makaron układamy na talerzu, stroimy go naszym sosem i posypujemy tartym żółtym serem. Najlepszy smak daje wędzony ser.
Danie szybkie i bardzo smaczne . Wręcz godne polecenia, bo dzieci zajadały ze smakiem.
i jeszcze jeden sposób na moje dzieci...
... maluchy nie przepadają za zupą jarzynową, ale gdy tylko dorzuce do niej makaron to wcinają tylko im głowy podskakują. Więc niech mi nikt nie mówi, że nie ma zbawiennej mocy makaron !

Dziękuję serdecznie za przemiłe odwiedziny. Pozdrawiam Was serdecznie.
i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA KLUSIOŻERCÓW!!!


P.s.
Szczególne pozdrówka dla gminy Niemce i gminy spod Łodzi

sobota, 10 listopada 2012

LEKKI MAKARON Z BAJERAMI i BABCIOWE SMAKOŁYKI

Dobry wieczór.
Dzisiejszą kolację dedykuję kluskolubnym człowiekom :)
U mnie to norma, że wszystko co kluchowate to smaczne. Zmieniam tylko koncepcje i mam gotowe danie.
Tym razem jest to makaron wegetariański zapiekany lekko z warzywami. Ważne w tym daniu są przede wszystkim zioła, które nadają smaku całości.
Danie jest bardzo proste, wręcz zwyczajne, a przede wszystkim błyskawiczne.
  • lekko ugotowany makaron
  • plasterki marchwi
  • wiórki pietruszki
  • kilka różyczek brokuła
  • mała cebula pokrojona
  • zielona papryka pokrojona w kostkę
  • kilka plasterków pomidora
  • kilka cienkich plasterków cukinii 
  • oczywiście można do tego dodać mięso np. drobiowe lub szynkę
ZIOŁA, oczywiście firmy PRYMAT
  • sól morska
  • oregano
  • kmin rzymski
  • pieprz cytrynowy
  • szczypta rozmarynu
  • ziele angielskie
  • odrobina kozieradki
  • olej
Makaron gotujemy na lekko miękki, mniej niż al dente. Olej i zioła mieszamy razem dokładnie i odstawiamy na chwilę by smaki się uzupełniły, w tym czasie kroimy warzywa w cienkie plastry i drobną kostkę. Odcedzony makaron mieszamy dokładnie z mieszanką ziołową, a następnie z warzywami. Przekładamy do naczynia, w którym będziemy to zapiekać. Lekko posypujemy parmezanem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika pod przykryciem i pieczemy do momentu aż warzywa zmiękną. Przekładamy na talerz, posypujemy serem feta pokrojonym w kostkę i natką pietruszki.
I w ten sposób mamy gotową kolację :) Takie jedzonko z takim zestawem ziół jest bardzo dobre przy diecie przy schorzeniach przewodu żółciowego, więc tym bardziej polecam.

Jak wiadomo, teraz jest istne szaleństwo z jabłkowymi smakołykami. U mnie poza szarlotkami na topie jest też ryż zapiekany z jabłkami.
Ryżowo-jabłkowe kulki oczywiście są polane śmietaną na słodko. Smak dziecięcych wspomnień, babciowy rarytas sprzed 25 lat.
Ryż obowiązkowo gotowany na mleku, chowany w pierzynach. Potem zaprawiony jajkiem w postaci kogla -mogla z dodatkiem cynamonu. Wszystko ułożone warstwami w naczyniu i zapieczone z odrobiną masła. Potem gdy przestygnie "kulkujemy", polewamy śmietaną na słodko i zajadamy . U nas niestety to cudo nie ma czasu zbytnio na przestygnięcie, bo kolejka rozdziawionych dziobów czeka już w gotowości. Ciekawa jestem czy każdy z Was lubi ten smakołyk?



POZDRAWIAM WSZYSTKICH GOŚCI SERDECZNIE I DZIĘKUJĘ ZA KAŻDE SŁÓWKO DO MNIE. ŻYCZĘ MIŁEJ I SPOKOJNEJ NIEDZIELI ZE ŚWIĄTECZNYM KLIMATEM
A DO POCZĘSTOWANIA SIĘ ZOSTAWIAM TYM RAZEM SZARLOTKĘ Z KOKOSOWYM PŁASZCZYKIEM.


ŻYCZĘ WILCZEGO APETYTU.

poniedziałek, 15 października 2012

WYPESTOWANE WILCZE PESTO I PAJDA CHLEBA

Witam w poniedziałkowy ranek.
Nadrabiam zaległości, dziś do pracy idę dopiero po południu więc mam czas. A jak kobieta ma chwilę wolnego to co robi? pranie, gotowanie i mycie okien. Chcę wykorzystać dzisiejszą piękną pogodę, bo potem może być różnie. Firany już się piorą, dwa okna już gotowe, a reszta idzie na warsztat po porannej kawie.
Jakiś czas temu wypestowałam makaron. Moje ukochańce wręcz kluchy kochają, więc wymoziłam im pesto.
Zauważyłam, że bardzo duża ilość osób PESTO kojarzy tylko z jednym przepisem:  bardzo klasycznym.
Z tego co wyczytałam jest nawet sporo smaków tego rarytasu, więc nie ma co sobie żałować. Kochamy paprykowe dania, więc o tej porze roku papryka króluje w różnych postaciach.

              WYPESTOWANY MAKARON

czyli wilcze pesto

Makaron do tego dania zrobiłam z ciasta jakie mi zostało z nadwyżki po cieście pierogowym, ale polecam grubsze wydanie klusiów.
  •  domowe pomidorki suszone
  • surowa papryka czerwona starta na tarce (lub bardzo drobno pokrojona)
  • pieprz
  • sól
  • czosnek
  • bazylia
  • oregano
  • rozmaryn
  • natka pietruszki
  • mała marchewka starta na najmniejszych oczkach
  • oliwa

Wszystkie zioła i suszone pomidory dokładnie utarłam w moździerzu. Na patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam startą paprykę z marchewką, lekko podsmażyłam. Dorzuciłam utarte zioła. Wszystko dokładnie wymieszałam, dorzuciłam  ugotowany makaron....i można się delektować.

Podałam z plastrami szynki wędzonej i z serem żółtym i krojonymi pomidorkami :)


Pozostając w klimacie paprykowym polecam wszystkim bardzo prosty chlebek. Pomysł podejrzałam u Domi  .   
Jej kuchnia pachnie niesamowitymi pomysłami, gdzie nacieszyć można oczy rozkoszą zdjęć.

Ja ten chlebek oczywiście zrobiłam po swojemu. 

CHLEBEK PAPRYKOWY

  • 520g mąki pszennej tortowej (lub chlebowej jak ktoś woli)- ja dałam 1/2 kg maki kukurydzianej
  • 100ml ciepłego mleka- pozwoliłam sobie zwiększyć dawkę do 150 ml
  • 150ml ciepłej wody
  • 25g świeżych drożdży- jak zwykle u mnie więcej bo ok 4 g
  • 2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki oleju lub oliwy
  • ok. 100g czerwonej papryki pokrojonej w drobną kosteczkę- pokroiłam i zieloną i czerwoną paprykę
  • 3 łyżki świeżej, posiekanej natki pietruszki - u mnie koperek
  • 1 łyżka słodkiej, suszonej mielonej papryki do posypania
  • mleko do posmarowania


Dalej pozwolę sobie powtórzyć opis Domi:

Drożdże rozpuścić z cukrem (mieszać, aż się rozpuszczą) i zalać mlekiem wymieszanym z wodą, odstawić do spienienia.

W misce wymieszać mąkę z papryką, pietruszką i solą i wymieszać wszystko razem z rozczynem drożdżowym i oliwą. Przez 10 minut wyrabiać dokładnie masę, aż powstanie elastyczne, miękkie ciasto. Oprószyć je mąką, wstawić do miski i zostawić do wyrośnięcia pod przykryciem, aż podwoi objętość.

Piekarnik nastawić na 185 stopni, keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia.

Ciasto rozwałkować na prostokąt, oprószyć cienką warstwą słodkiej papryki i pokroić je na pasy wybranej szerokości, położyć pasy na sobie i przeciąć je tworząc kwadraty. Kwadraty układać obok siebie, posmarować wierzch mlekiem i wstawić formę do piekarnika.

Piec chlebek 25-35 minut, po upieczeniu wyjąć go z piekarnika i z formy i studzić na kratce.

Serdecznie dziękuję Wam kochani za tak liczne odwiedziny. Cieszy mnie także to, że mam tak dużo unikalnych odwiedzin, czyli codziennie zagląda całe mnóstwo nowych gości. Serdecznie witam nowych obserwatorów, stałych podglądaczy incognito oraz wiernych bywalców mojej kuchni. 

Dziękuję za każde słowo i za porady co do garnka rzymskiego. Mam nadzieję, że gdy wymienimy się pomysłami to wspólnie poszerzymy możliwości tego naczynia.



Życzę każdemu wspaniałego poniedziałku, dużo słonka i ciepełka...takiego jak w Lublinie.


POZDRAWIAM!!!!

poniedziałek, 18 czerwca 2012

spieprzyłam makaron i do tego truskawki rządzą nadal

Dzień dobry w ten słoneczny piękny dzień.
Dziś w moich propozycjach jest znowu makaron. Już dawno nie było nic nowego klusiowatego.

Makaron w sosie pieprzowym

Makaron do tego daje sie taki jak kto lubi. Jednak najbardziej pasuje jakiś grubszy. Mięso dałam drobiowe, tj. kawałeczek piersi z kurczaka.
Sos do makaronu jest bardzo wyrazisty i na pewno zachwyci nie jednego smakosza.
  • 1 szkl. bulionu (lub białego wytrawnego wina)
  • 5 łyżek wody
  • niecała szklanka mąki
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka ostrej musztardy ( ja daję rosyjską)
  • pieprz kolorowy
  • pieprz czarny

ilość pieprzu zależy od tego jaką intensywność chcemy nadać potrawie, więc wedle uznania.

Pierś drobiową pokroić w drobną kostkę i zesmażyć na "szybkim" ogniu na maśle, dodać mąkę, potem bulion , ewentualnie wino, musztardę i pieprz. Gdy jest zbyt gęste to dolać wody. Mieszać aż zgęstnieje . Wymieszać z makaronem . Ja dla siebie dodaję jeszcze pesto bazyliowe, bo bardzo mi pasuje w tym wydaniu.
Danie to jest jako obiadowe, choć i na kolację można zrobić i podać z lampką białego winka.

Polecam

Jako deser u mnie nadal rządzą truskawki we wszelkich formach.
Ostatnio robiłam ciasto drożdżowe z truskawkami. Pomysł fajny, bo można zapakować w pojemniczek jako przekąskę i wyruszyć z dzieciakami w plener. Poza tym moje ukochańce bardzo lubią takie słodkości, zwłaszcza z kubkiem ciepłego mleka lub kakao.
Przepis na ciasto znajdziecie wśród początkowych wpisów, w tym miejscu. Uwielbiam ten smak. Zapach takiego ciasta to wspomnienia z dziecięcych lat i wakacji u babci na wsi :)
widok takiej łąki jest niesamowity, a zapach...mmmm!!!!

Przepis jest prosty, a ciasto wyrasta pięknie.

Dziękuję serdecznie za miłe słowa i wszelkie komentarze. Witam każdego , kto tu zagląda i cieszę się, że wciąż przybywa nowych "lubię to" na FB. Znaczy, że zaglądacie, lubicie, czytacie i czego chcieć więcej.

Życzę wszystkim wspaniałego SMACZNEGO !!!!! pozdrawiam serdecznie



czwartek, 2 lutego 2012

Panini Arabi, czyli pita i coś na polską nutę

Muszę Wam się przyznać, że od dawna jednym z wielu ulubionych blogów kulinarnych jest blog Anthony "Kuchnia pod wulkanem". Można tam znaleźć całe mnóstwo przepisów w temacie kuchni śródziemnomorskiej, a zwłaszcza neapolitańskiej. Często przeglądam te opisane pomysły i zachwyca mnie prostota potraw i ciekawe połączenia smaków. Nie raz zdarzyło mi się zainspirować jakimś przepisem od Anthony i z kilku pomysłów zrobić jeden na własny sposób.
Wczoraj zrobiłam PITĘ. Buły te jako gotowe dania (kanapy na ciepło) można kupić u nas na starym mieście w knajpach, jednak nie ma to jak własny chlebek arabsko-grecki.

                      PITA
Zrobiłam ciasto w/g receptury Anthony

NA 8 BUŁEK
  • 1/2 kg maki pszennej
  • 300ml ciepłej wody
  • 8 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki soli

Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać mąkę i sól, wyrobić gładkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia. Potem wyrobić jeszcze raz napowietrzając dokładnie. Ulepić kule, które potem rozwałkowujemy na placki. Nagrzać piekarnik do 250 stopni, na gorącej blasze ułożyć buły i piec ok. 10 minut.
Potem gdy troszkę przestygły, rozkroiłam, a w gorący środek włożyłam plaster sera (gouda). Odczekałam i zaczęłam szykować kanapy. Polałam najpierw wnętrze sosem słodko- kwaśnym (można ketchupem pewnie), potem włożyłam liść sałaty, wędlinę, dwa rodzaje surówki, sos majonezowy i znowu sałatka. Te buły są extra. Można środek wypełnić czym się da i co się wymyśli. Ja  taki sposób wykorzystuję by dodatkami były składniki, za którymi nie przepadają dzieciaki. Nie przeszkadza im wtedy ten smak w całości i zajadają oblizując buziaki.
Oryginalnie z tego co pamiętam gdy kupiłam taka kanapę w środku było mięso z baraniny lub drobiowe do wyboru. Gdy ktoś chciał zrobić z mięsem drobiowym to polecam pokroić pierś tak jak do Gyrosa, zesmażyć na szybkim ogniu w oleju w przyprawach: curry, czosnek, bazylia, zioła prowansalskie (szczypta) sól, pieprz, papryka ostra, i napełniać nasze buły.

Do serii zapiekanek makaronowych dorzucam dziś



zapiekankę z rybą

  • Makaron
  • ryba (u mnie to była makrela wędzona)
  • pomidory bez skórki
  • groszek zielony konserwowy
  • kapary
  • przyprawy
  • ser żółty


ugotowany makaron przełożyć do naczynia żaroodpornego wytłuszczonego, na to poukładać pomidory w kawałkach, pokrojone mięso ryby, posypać groszkiem, lekko przyprawić gdyż ryba wędzona jest słona, posypać tartym serem, ułożyć kapary.
Zapiekać w 200 stopniach przez ok. 15-20 minut.

życzę bardzo smacznego!

Na polską nutę dziś polecam Marcinka w wykonaniu piosenki o tytule Ziemia święta. Pod tym samym tytułem powstał scenariusz filmu Marcina i nie mogę doczekac się końca realizacji.  Scenariusz jest bardzo życiowy i szczery do bólu...i nic więcej nie powiem :)




Ostatnio mój 7 letni syn zastanawia się bardzo mocno nad swoją przyszłością. Dziś stwierdził, że chce zostać POGROMCĄ MITÓW. Nie wiem czy cieszyć się czy zacząć mieć obawy co do bezpieczeństwa. Co prawda jeszcze nie rozpoczął swojej kariery, ale przeprowadzona została rozmowa- tak profilaktycznie gdyby chciał już zacząć w domu pracować. Hi, hi...pożyjemy zobaczymy.

Na przekąskę polecam bułeczki maślane


Dziękuję wszystkim bardzo za odwiedziny i za każde przesłane słowo. Miłego dnia !








niedziela, 29 stycznia 2012

JADZIEM PANIE Z GRUBEJ RURY

Oczywiście w temacie zapiekanych makaronów nie może zabraknąć CANNELLONI w różnych wariantach.
Dziś mam ochotę przedstawić Wam takie nietypowe ale rewelayjne w smaku


CANNELLONI Z NADZIENIEM ORZECHOWO SEROWYM

Jest to wspaniały przysmak ukryty pod kołderką pikantnego sosu, a wybornie smakuje z czerwonym wytrawnym winem.

  • Rurki Cannelloni
  • botwinka z buraka naciowego lub szpinak
  • 2 łyżki masła
  • 3 obrane i posiekane szalotki
  • 1 mały kieliszek wódki 3 łyżki słodkiej śmietany
  • pół szklanki posiekanych grubo orzechów
  • 2 jajka skłócone
  • tarty żółty ser
  • gałka muszkat
  • sól, pieprz

sosik:

  • półtorej łyżki masła
  • półtorej łyżki mąki
  • 150 ml mleka
  • 2 żółtka
  • pół szklanki tartego żółtego sera
  • 2 łyżki roztopionego masła
Oczywiście to wspaniałe danie dodaję do akcji

Ugotowac cannelloni. Botwinę lub szpinak obgotować przez 1 minutkę w osolonej wodzie, odcedzić, odcisnąć, posiekać.
Rozgrzać masło i dusić w nim przez krótką chwilę szalotki (do zeszklenia). Zalać wódką i zapalić. Następnie dodać śmietanę, potem botwinę i smażyć 5 minut. Orzechy lekko przesmażyć na patelni i dodać je do botwiny, zmieszać z jajkami i serem. Doprawić solą, pieprzem i gałką.
Cannelloni napełnić farszem i układać w wysmarowanej masłem formie do zapiekania.

Sos: W naczyniu rozgrzać masło, dodać mąkę i mieszać aż mąka zacznie się rumienić. Rozprowadzić mlekiem i mieszając zagotować przez 10 minut na małym ogniu. Zdjąć z ognia, rozmieszać z żółtkami i połową sera, przyprawić solą, pieprzem(ja daję tu kolorowy) i gałką muszkat.
Tym sosem polać cannelloni, skropić roztopionym masłem i posypać resztą sera.
Zapiekać ok 15 minut w 220 stopniach

Życzę wszystkim wilczego apetytu!!!

sobota, 28 stycznia 2012

zapiekane makarony, czy ktoś ich nie lubi?a może zupkę italiano?

Chyba wiadomo już, że moja rodzinka uwielbia makaronowe tematy. Da się to zauważyć po ilości przepisów na ten temat, poza tym, że wspominam o tym ciągle.
Pasta i Basta zorganizowały akcję ZAPIEKANY MAKARON.
Oczywiście od momentu ogłoszenia akcji wzięłam się ostro za przygotowania, bo czasu na dodawanie wpisów nie ma dużo. Tak więc w ostatnim czasie moja rodzinka była "skazana" ku ich radości na dania z makaronem zapiekanym.
Na pierwszy rzut w moich propozycjach idzie:

LASAGNA Z SOSEM BOLOŃSKIM I PIECZARKAMI

Składniki nie są wyszukane, ale swoja prostotą i smakiem urzekają każdego.
  • Paczka makaronu lasagna (lekko podgotować)
  • 25 dkg pieczarek
  • 10 dkg tartego sera cheddar
  • 2 łyżki startego parmezanu
  • 3 łyżki oleju
  • 2 łyżki masła
  • sól, pieprz

sos boloński:

  • 25 dkg mielonej wołowiny
  • 5 dkg wędzonego boczku
  • 1 cebula
  • 1 marchew
  •  seler naciowy
  • kilka pomidorów
  • 1/2 szkl. czerwonego wina wytrawnego
  • 3/4 szkl. bulionu
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka suszonego tymianku
  • 1 łyżka suszonego estragonu i bazylii
  • sól, pieprz


Przygotowujemy sos:
cebulę i marchew pokroić w drobna kostkę, liście selera też rozdrobnić.
Boczek pokroić w kostkę i wraz z warzywami podsmażyć na oleju. Kiedy boczek się zarumieni, dodać wołowinę i smażyć do momentu aż mięso zmieni kolor. Następnie wlać wino oraz bulion i stale mieszając gotować. Gdy płyn odparuje i cały smak wsiąknie w mięso z warzywami, dodać sparzone, obrane ze skórki i pokrojone pomidory, sól, pieprz i zioła. Dusić przez godzinę, mieszając od czasu do czasu.
Pieczarki umyć, pokroić w plasterki, przesmażyć na 2łyżkach oleju.
Naczynie żaroodporne wysmarować masłem i układać na nim warstwami na przemian:  makaron(lasagne), sos boloński, ser cheddar i pieczarki. Wierzchnią warstwę makaronu posypać paroma wiórkami masła oraz parmezanem.
Zapiekać w temperaturze 180 stopni ok 20 minut.

Jeśli jest ktoś taki co nie lubi zapiekanek makaronowych polecam wobec tego zupę, pyszną i niesamowitą w smaku

ZUPA WŁOSKA Z GROCHEM, Z MAKARONEM JAJECZNYM I GRZANKAMI PARMEZANOWYMI

  • 3 plastry wędzonego boczku (pokroić w kostkę)
  • 1 duża posiekana cebula
  • 15 dkg masła
  • 40 dkg grochu (namoczonego przez 2 godziny w zimnej wodzie i odcedzonego)
  • 2 litry bulionu drobiowego
  • 20dkg makaronu (ja dałam spaghetti)
  • sól, pieprz
  • posiekana natka pietruszki
  • 150 ml śmietany kremówki
  • grzanki parmezanowe

Boczek, cebulę i masło smażyć w garnku na wolnym ogniu kilka minut.
 Dodac groch oraz bulion drobiowy, doprowadzić do wrzenia. Lekko doprawić solą i pieprzem. Gotować półtorej godziny na małym ogniu pod przykryciem. Dodać makaron i gotować jeszcze ok 10 minut. Dolać śmietanę i dokładnie wymieszać. Zaraz po przygotowaniu dodać grzanki parmezanowe i posypać natką pietruszki.
PYSZNOŚCI!!!
jak zrobić grzanki parmezanowe:

pokroić bagietkę, skropić każdą kromkę oliwą i posypać parmezanem. Piec przez minutę na ruszcie ( u mnie -kładę na kratki w nagrzanym piekarniku z termoobiegiem)

czwartek, 29 grudnia 2011

porządki poświąteczne, czyli makaronowe wariacje na nartach i bananowy deser

Gotowaczka sprząta lodówę :)


Święta minęły, czas szybko biegnie.
Wycieczka udała się wspaniale. Potrzebna jest taka chwilka oddechu.

Po ucztach ostatnich dni zostało co nie co w lodówce i to warto wykorzystać w menu domowym. Każdy zmęczony już świątecznym jadłem i szuka się smaka na coś prostego i fajnego. Jak już wspominałam u mnie w domu pochłaniają wszystko co kluchowate, więc....
Dzis proponuję 2 potrawy z makaronu , a do tego słodki deser.

OMLET MAKARONOWY Z PARMEZANEM

  • makaron wstążki lub świderki
  • 6 jajek
  • 2,5 łyżeczki soli
  • szczypta białego pieprzu
  • posiekana natka pietruszki
  • puszka groszku zielonego (albo kukurydzy)
  • posiekany szczypiorek
  • ok 6 łyżek śmietany
  • ok 6 łyżek mleka
  • 4 łyżki masła
  • olej
  • ser żołty tarty (parmezan)


Gotujemy makaron w wodzie z solą i olejem. Jajka rozmącić z resztą soli, pieprzem, natką, szczypiorkiem, śmietaną i mlekiem. Na dużej patelni rozgrzać masło. Połowę odsączonego ugotowanego makaronu wrzucić na patelnię i smażyć na złoty kolor. Połowę masy jajecznej wlać na makaron, posypać parmezanem i groszkiem zielonym. Smażyć omlet ok 5 minut. Można przełożyć go po tym czasie do nagrzanego piekarnika by "doszedł" lub usmażyć przewracając na drugą stronę (ja sobie pomagam drugą patelnią). To samo robimy z drugą porcją makaronu i masy jajecznej. Wykładamy na talerz, ozdabiamy wedle uznania i życzę smacznego śniadanka !
Często w ten sposób wykorzystuję pozostały makaron z dnia poprzedniego. Można go urozmaicać wedle własnych fantazji.

Inny przepis to
                       MAKARON Z SOSEM MIĘSNYM "NA NIBY"

  • Makaron rurki, piórka lub jakiś grubszy
  • ok 1 kg cebuli
  • oliwa lub smalec
  • resztki wędliny z lodówki
  • 2 pomidory
  • bulion mięsny
  • ser żółty tarty

Oczywiście gotujemy makaronik. Do głębszego rondla wlewamy 1/2 szklanki oleju lub dajemy smalec.Podsmażamy w tym pokrojoną w kostkę wędlinę. Obieramy cebulę i kroimy ją w półplasterki i dorzucamy ją do wędliny. Dodajemy pokrojone w kawałki nie za małe pomidory i dusimy chwilę dodając bulionu. Potem trzeba odparować. Uwaga-nie solimy bo bulion i wędlina już mają sól. Wykładamy nasz sos mięsny "na niby" na makaron, posypujemy tartym serem , przyozdabiamy listkiem bazylki i do dzieła! życzę smacznego!

A teraz czas na deserek

BANANY SMAŻONE W CIEŚCIE

  • 15 dkg mąki
  • 1/3 szklanki wina wytrawnego
  • 2 białka
  • szczypta soli
  • 4 banany
  • 2 łyżeczki soku cytrynowego
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • olej do smażenia


Mąkę przesiać do miski i wymieszać z winem, ^ łyżkami wody i 1 łyżką oleju. Białka ubić z solą na sztywną pianę i dodać do ciasta. Odstawić na 30 minut pod przykryciem.
W garnku rozgrzać tłuszcz. Banany obrać , przekroić wzdłuż i jeszcze raz w poprzek. Pokropić sokiem z cytryny i posypac cukrem pudrem. Kawałki bananów nabijać na widelec, zanurzać w cieście i wkładać po 2-3 kawałki do gorącego oleju. Smażyć na złoty jasny kolor. Usmażone banany osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku, przełożyć na talerz i przechowywać w lekko podgrzanym piekarniku aż usmażymy resztę.  Cukier wymieszać z cynamonem i posypać nim usmażone banany.
Deser rewelacja, a jak jeszcze macie chęć polać sosem waniliowym...... szczyt rozkoszy dla podniebienia.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM SERDECZNIE ZA ŻYCZENIA, ZA PAMIĘĆ, ZA PIĘKNE KARTKI

 ŻYCZĘ WSZYSTKIM MIŁEGO I PEŁNEGO PYSZNYCH SMAKÓW DNIA.
POZDRAWIAM SERDECZNIE


Oczywiście ten pomysł dokładam do Bananowego Songu
Bananowy song