Niedzielnie witam wszystkich. Mam wreszcie chwilunię i mogę spokojnie coś poklikać.
Obgoniłam się z zamówieniami. Tym razem głównie robiłam rolady mięsne i pieczenie, a stałym punktem dla chętnych stała się krysza, czyli te pierożki na zsiadłym mleku. Z drobnych rzeczy robiłam jaja faszerowane. Miały być klasyczne z pieczarkami, no i były. Zostało mi sporo farszu więc wykorzystałam go dorzuciłam do mięsa mielonego. W ten sposób powstały kotlety mielone z pieczarkami, żółtkiem i szczypiorkiem. Powiem szczerze, że smakowały superowo. Nie lubię marnować jedzenia i zawsze staram się wykorzystać pozostałości do końca.
W ten sposób zrobiłam też na kolację bardzo fajną sałatkę. Została mi samotna pierś drobiowa, nie dużych rozmiarów, tzw. niepodzielna. Więc zagrała główną rolę w sałatkowym wyczynie.
Sałatka
- pierś drobiowa + zioła
- kapusta pekińska
- ogórki małosolne
- pomidor
- koperek
sos:
- 3 łyżki oliwy
- sok z cytryny
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- natka pietruszki
- bazylia świeża
- listek mięty
- sól, pieprz
- papryka czerwona słodka
Kapustę pekińska pokroiłam drobno , umyłam i wysuszyłam. Ułożyłam na talerzu. Pierś z kurczaka pokroiłam na kawałki i wrzuciłam na rozgrzany tłuszcz. Posoliłam, dodałam curry, szczyptę imbiru, czosnek drobno posiekany, pieprz, paprykę ostrą. Pierś zasmażyłam na szybkim ogniu przez kilka minut by mięso w środku było już białe i pulchne, a wierzch załapał kolor. Mięso takie podobne jest w smaku do klasycznego Gyrosa.
Na kapustę pekińską ułożyłam plastry ogórka małosolnego, kawałki pomidora, a na wierzch dodałam usmażone mięso drobiowe. Całość polałam sosem ,który zrobiłam z wyżej podanych składników.
Chwilę postało i można było zajadać. Do tego można podać tosty posmarowane masłem ziołowym lub czosnkowym.
Kolacja tania, szybka i bardzo smaczna.
Jest mi niezmiernie miło, że tylu osobom spodobał się przepis na biszkopt i że mogłam w miarę jasno wyjaśnić sposób na biszkoptowy "opad".
Nie taki on straszny jakby się wydawało. Wystarczy kilka sposobów i można robić wszystko co biszkoptowe.Cieszę się, że kilka osób wypróbowało ten sposób i że są równie zadowolone co i ja. Przepis jest bardzo wiekowy i praktykuję z nim od kilku lat i jeszcze nigdy nie zawiodłam się.
.................................................................................
Witam kolejnych nowych obserwatorów oraz "lubiących" na Facebooku. Bardzo się cieszę, że chcecie korzystać z pomysłów tu opisywanych.
Następny wpis będzie na słodko. Trochę mi się nazbierało tego i owego, nie ma czasu na wstawianie wpisów.
Pszczoły mojego taty uwijają się pracowicie i mamy już całkiem sporo miodu, przede wszystkim lipowego i wielokwiatowego. Sosnowego w tym roku nie ma dużo bo było zbyt sucho.
Oczywiście jak działka to i plony. Wreszcie zaczęły się pomidorki i papryka. Do tego cukinia, cebulka i można szaleć z leczo!
Tym czasem częstujcie się szarlotką z najprawdziwszej papierówki i jabłek działkowych
ŻYCZĘ MIŁEJ RODZINNEJ NIEDZIELI I SERDECZNIE POZDRAWIAM WAS WSZYSTKICH