O założeniu bloga twórczego zaczęłam myśleć już jakiś czas temu. Kulinaria to jedna z opcji tworzenia. Wytwarzanie rzeczy użytku domowego, biżuterii, kartek czy figurek to coś zupełnie innego. Moje jak na razie domowe wytwory prezentuję tutaj.
Jeśli komuś spodoba się moja praca i byłby zainteresowany kupnem proszę o mail na adres kuchennawiewiora@onet.eu.
Robię również rzeczy na zamówienie.


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Lal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Lal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

O tym jak Wiewiora dziergac sie uczyla, nowe sciegi

Majówka minęła nie wiadomo kiedy. Postanowiłam wolniejszy czas wykorzystać na czytanie, gotowanie i na jeżdżenie rowerem. Tymczasem pogoda się popsuła i do ręki wzięłam szydełko.
Tutorial na szydełkowego ptaszka znalazłam już dawno u niejakiej Jareckiej i nawet coś tam próbowałam dziergać ale mi nie wychodziło. Okazuje się, że cisza i spokój przy nauce w moim wieku muszą być!
Tym razem pticę zrobiłam i choć szydełko i włóczka jakoś do siebie nie pasowały udał się. 
Wypełniłam go czesanką.


Drugiego dnia zachciało mi się nauczyć robienia ładnych kolorowych kółeczek a trzeciego ściegu na pled czy kocyk. Tu miałam więcej problemów. Kółko zrobiłam ale dwa razy prułam a kocyk... na razie w wersji mini, za trzecim podejściem... przede wszystkim okazało się, że mój słupek to wcale nie słupek... moją wiedzę wyniosłam z domu. Widać coś źle zapamiętałam albo mama inaczej mnie nauczyła po prostu. Jak odkryłam  jak zrobić słupek to i kocyk się udziergał bez problemu... człowiek, czy Wiewiór, uczy się całe życie.





czwartek, 23 lutego 2012

Żeby Anielka nie marzła... Beretka i Walonki :D

Jak już wspominałam zrobiłam dzisiaj dwa bereciki... i popełniłam też walonki rozmiar 2 ;) tzn mają podeszwę 2 cm długości. Wszystko filcowane na mokro z czesanki merynosowej i z wełny owieczek alpejskich.
Komplecik powstał dla ślicznej lalki o pięknym imieniu Anielka. Nowa właścicielka ubierze się w zestawik już niebawem jak tylko spotkam się z Ewką w 4 oczy :) a tymczasem całkiem bez lalkowa prezentacja.






Beretta

Korzystając z ostatnich dni wolności i nieobecności Córci poszedł w ruch filc. Czesanka merynosowa i z owieczek alpejskich ładnie ze sobą współgrają ALE i płatają czasem figle. Dlatego też w dniu dzisiejszym powstały dwa bereciki dla lalek a nie jeden jak to miało być w założeniu i to taki wyjątkowy na zamówienie.
Póki osoba zamawiająca nie zaakceptuje mego wytworu pokazuje tylko ten mniej udany a raczej w rozmiarze nie odpowiednik. Modelką Aurora mojej Córci oczywiście :D

Jeśli ktoś miałby na taki berecik ochotę chętnie podam wymiary, dopracuję, ozdobie i albo się wymienię, albo sprzedam. Moge tez wykonać kolejny na zamówienie dla konkretnej lalki :)




wtorek, 14 lutego 2012

Berecik nr 2 doleciał...

... więc mogę go tutaj już pokazać. Tonacja żółto, pomarańczowo fioletowa. Merynos z jedwabnymi pasemkami filcowany na mokro. Tutaj na laleczce Córci. Teraz służy jednej z lal Ewki. Możecie zobaczyć u niej czy pasuje :D

Jeśli ktoś byłby zainteresowany podobnym nakryciem głowy dla lalki mogę ufilcować na zamówienie w dowolnym rozmiarze.




sobota, 4 lutego 2012

Filcowe nakrycie głowy i Kubkoocieplacz

Korzystając z pobytu Córci u babci wczoraj wieczorową porą powstało kilka rzeczy. Dzisiaj z racji choroby Blondaski i jej leżenia w łóżku zmożeonej temperaturą i snem dokończyłam co miałam dokończyć i pokazuję.

Kubkoocieplacz jedwabno czesankowy (silk labsy i czesanka merynosowa) zapinany na korkowe guziczki (do kupienia na HandeMade) oraz czapeczkę dla lalki.
Była to moja pierwsza próba beretowa, średnio udana gdyż nie otrzymałam beretu ale zarazem wstęp do drugiej próby już w 100% udanej. Jej efektu jednak nie pokażę zanim rzeczony berecik nie dotrze do odbiorcy :D za to Córci kąpielowy bobasek ma czapeczkę na swą łysą głowinkę.







Dzisiaj polepiłam też trochę z fimo. Nim jednak złożę je w kolczyki wraz z u filcowanymi kulkami muszę je upiec. Zdradzę tylko, że szykuje się coś w kolorystyce black&white.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Kolekcja Jesień/Zima dla Królewny

Czasami chcę coś stworzyć ale nie znając materiału z jakim mam współpracować próbuję robiąc różne nie do końca przemyślane rzeczy. Tym sposobem powstały dwie prace.
Jedna to pierwotnie kwiat... druga to kawałek tkaniny jedwabnowełnianej, z którego miała być bransoleta...

A co z tego wyszło w dniu dzisiejszym??? otóż powstała dwuelementowa kolekcja dla Królewny... Śnieżki :) czy też dla innych lal potrzebujących ciepłego nakrycia głowy i czegoś ocieplającego ich ramiona.









A potem Córcia stwierdziła, że ona ponosi co nieco...




I tak zakończyły sie na razie moje przygody z silk labsami. Kolejne pomysły tkwią w głowie tylko czasu brak na realizację, bo zdecydowanie potrzebuję pracować z nimi w samotności!