Na wczorajszym spotkaniu craftowym warszawianek Dorota pokazywała kosteczki, które nauczyła się robić pod okiem Frydzi. Już od jakiegoś czasu chodziły za mną te kosteczki, więc obejrzałam dokładnie "jak to jest zrobione" i mam! Mam swoje własne! Już się robi kolejna wariacja. Bardzo przyjemna robótka!
Tiaa, tylko dlaczego zeszło mi do drugiej w nocy? :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plecionki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plecionki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 lipca 2013
sobota, 13 lipca 2013
czwartek, 30 maja 2013
Powrót rivoli :)
Zachciało mi się znowu poobszywać rivolki. Przez długi czas kryształki Swarovskiego łypały na mnie z wyrzutem ze swych pudełeczek. Ale wysyp rivoli był tak wielki, że nie chciało mi się sięgać po nie. Jednak doszłam do wniosku, że z Super Duo wyglądają całkiem, całkiem... :))) Chronologicznie było tak:
Jak widać eksperymentowałam z ilością ramion gwiazdki i w sumie chyba czteroramienne podobają mi się najbardziej...
Jak widać eksperymentowałam z ilością ramion gwiazdki i w sumie chyba czteroramienne podobają mi się najbardziej...
piątek, 7 października 2011
Onyks z wężem
Wisior z onyksu oplecionego haftem koralikowym zawieszony na wężowym sznurze - spiralnym herringbone.
poniedziałek, 26 września 2011
wtorek, 13 września 2011
Ach, te słoneczka-kółeczka!
Kolczyki z sodalitowych kulek w głębokim błękicie oraz koralików Toho. Jak widać, nie mogę przestać kółkować i koralikować ;)))
Do kompletu
Do kompletu z wcześniej pokazywanymi kolczykami ("cbs'ami") z labradorytem i hematytem oraz koralikami Toho - powstała bransoletka... Sama byłam zaskoczona jak ładnie się układa na nadgarstku, a poza tym wrażenie jest takie jakby chłodziła rękę ;) Zapięcie magnetyczne z dodatkowym zabezpieczeniem łańcuszkiem przed przypadkowym rozpięciem i zsunięciem się z ręki.
środa, 7 września 2011
Bransolety
Oprócz kolczyków ostatnimi czasy powstały również dwie bransoletki.
Jedna /nazywam ją może brzydko, ale adekwatnie "śmietkowa" ;), czyli: "wysyp na matę wszystkie plączące się wszędzie i zbędne koraliki i połącz je razem" :))) ...
... oczywiście stosując się w w niezbędnym stopniu do zaplanowanej palety kolorów :)))...
... oraz druga bransoletka (a właściwie BRANSOLETA - 4 cm szerokości!) - znacznie bardziej pracochłonna i "myślochłonna" ;) - wykonana haftem koralikowym, z koralikową oprawą kaboszona na metalowym szkielecie. Kaboszon 'kociego oka', koraliki Toho i Preciosa.
Jedna /nazywam ją może brzydko, ale adekwatnie "śmietkowa" ;), czyli: "wysyp na matę wszystkie plączące się wszędzie i zbędne koraliki i połącz je razem" :))) ...
... oczywiście stosując się w w niezbędnym stopniu do zaplanowanej palety kolorów :)))...
... oraz druga bransoletka (a właściwie BRANSOLETA - 4 cm szerokości!) - znacznie bardziej pracochłonna i "myślochłonna" ;) - wykonana haftem koralikowym, z koralikową oprawą kaboszona na metalowym szkielecie. Kaboszon 'kociego oka', koraliki Toho i Preciosa.
wtorek, 30 sierpnia 2011
piątek, 26 sierpnia 2011
Zakulkowanie :)))
Zakulkowałam się totalnie! Kulki i kulki... namiętnie robiłam kulki!
Jakoś trzeba było spożytkować te zasoby kulek, więc powstały kolczyki :)
Niezbyt one nowatorskie, te kolczyki, ale ciężko wymyślić coś nowego, co można zrobić z kulką... :)))
Jakoś trzeba było spożytkować te zasoby kulek, więc powstały kolczyki :)
Niezbyt one nowatorskie, te kolczyki, ale ciężko wymyślić coś nowego, co można zrobić z kulką... :)))
| I na koniec coś, co nie jest kulką! Hurra! Kolczyki z kulek (nomen-omen ;) ) labradorytu, koralików Toho i fasetowanych kuleczek hematytu. |
czwartek, 18 sierpnia 2011
Plecionkowo ;))
Ecie pecie, coś wyplecie ;)
Nie sądziłam, że plecionki mogą być tak wciągające! I wszystko chciałabym poznać, nauczyć się nowych ściegów, oplatania kulek... itp, itd...
Póki co, mogę pokazać efekty dotychczasowej nauki i wielu godzin spędzonych na zabawie igły z nitką :)))
Tak się zaczęła nauka: trójkąciki. Fajnie się plotą, tylko kolorki jakieś nie teges dobrałam na początek...
To zestawienie już bardziej mi odpowiada... na razie jeden element do kolczyka. Ale ponieważ tyle nowych rzeczy muszę (tzn. chcę) się nauczyć, to element samotnie poczeka jeszcze czas jakiś :)
Obecnie jestem na etapie naszyjniczka. Zakochałam się po prostu w koralikowych koralach (brzmi jak masło maślane ;)), ale jak inaczej to nazwać? Wzór na koralikowe korale TUTAJ
I ostatnie, świeżutkie, dzisiaj skończone kolczyki. Jak tylko znajdę czas, zabiorę się za następne w innej tonacji kolorystycznej. Prześlicznie wyglądają na uszach na tych biglach rybkach!
Nie sądziłam, że plecionki mogą być tak wciągające! I wszystko chciałabym poznać, nauczyć się nowych ściegów, oplatania kulek... itp, itd...
Póki co, mogę pokazać efekty dotychczasowej nauki i wielu godzin spędzonych na zabawie igły z nitką :)))
Tak się zaczęła nauka: trójkąciki. Fajnie się plotą, tylko kolorki jakieś nie teges dobrałam na początek...
To zestawienie już bardziej mi odpowiada... na razie jeden element do kolczyka. Ale ponieważ tyle nowych rzeczy muszę (tzn. chcę) się nauczyć, to element samotnie poczeka jeszcze czas jakiś :)
Obecnie jestem na etapie naszyjniczka. Zakochałam się po prostu w koralikowych koralach (brzmi jak masło maślane ;)), ale jak inaczej to nazwać? Wzór na koralikowe korale TUTAJ
a to już koral mojego wymysłu...
I ostatnie, świeżutkie, dzisiaj skończone kolczyki. Jak tylko znajdę czas, zabiorę się za następne w innej tonacji kolorystycznej. Prześlicznie wyglądają na uszach na tych biglach rybkach!
wtorek, 2 sierpnia 2011
Pierwsze wyplatane sznury koralikowe :)
Jestem jak sroka. Mam tony koralików i ciągle coś nowego dokupuję. Do sutaszu aż tyle nie potrzebuję. Siłą rzeczy zwróciłam wzrok ku koralikowym plecionkom i próbuję coś wymodzić... oczywiście, w związku z tym, musiałam dokupić różnych koralików, głównie czarnych i szarych i koło się zamyka.... :)))
Koraliki Toho i Jablonex uplecione metodą sznura tureckiego.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)