Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fringle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fringle. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 września 2015

Naszyjnik w sam raz na jesień :)

Jesienne kolory. Bardzo je lubię. W ogóle bardzo lubię jesień, szczególnie tę wczesną, zachwycająco kolorową. Tę listopadową już mniej... ;)  
Jaspis picasso, elementy mosiężne, karneol...  kolory początku jesieni...






czwartek, 26 grudnia 2013

W te świąteczne dni, już po odbębnieniu wszystkich świątecznych obowiązków i  przyjemności mogłam przysiąść na chwilę i podłubać. No i co z tego, że do 2-giej w nocy!  Za to było baaardzo, baaardzo przyjemnie!!!

Na pierwszy rzut poszedł wisior, który chodził za mną  już chyba z rok. Kiedyś, dawno, dawno temu, zobaczyłam coś podobnego w sieci, nawet chyba zapisałam fotkę na dysku w charakterze inspiracji, ale po awarii kompa straciłam większość danych. Potem długo szukałam i nie odnalazłam go z powrotem, niestety. Inspiracja była kolorystyczna: czerń i kolorowe neonowe koraliki. Forma - wyszła moja "jakoś takoś" sama z siebie... No przecież frędzelki muszą być! ;)

Czarny kaboszon onyksu, koraliki Toho i  neonowe koraliki Preciosa Ornela.







Długo dumałam, na czym by go zawiesić, w końcu padło na czarny-czarny łańcuch. Długi czarny łańcuch - ponad 75 cm. A na koniec, patrząc na ten wisior pomyślałam, że najbardziej przypomina mi choinkę ;) Taką kolorową, bez ładu i składu. Czasami taką miałam, misz-masz wszystkich bombek na raz. W tym roku byłam konsekwentna i mam dwukolorową: bursztynowo-złoto-czerwoną. No i po raz pierwszy sztuczną - a wszystko przez szalonego kota - sztuczna choinka, plastikowe bombki, słomiane ozdóbki...  ale całkiem fajna jest, tylko tego zapachu nie ma...

wtorek, 29 października 2013

sobota, 14 września 2013

Następny wisior, a nawet dwa ;)

Piękny wielki jaspis kiedyś dostałam jako gratis ze Skarbów Natury, o ile pamiętam. Długo zastanawiałam się, gdzie jego miejsce i w końcu nadeszła chwila natchnienia...  Dodatkowo dwa karneole z Akcesoria Artystyczne i część Toho z Kadoro ... pełen przegląd moich miejsc zaopatrzenia ;) Haft koralikowy i sznur szydełkowo-koralikowy. Dyndadła z karneolowych korali.



"Trochę nieba". Ten wisior czeka jeszcze na wykończenia sznura koralikowego. Już, już za chwilkę będzie całkiem gotowy.  Wielki płaski koralik z sodalitu opleciony Toho, mały kaboszonik lapis-lazuli, sodalitowe kulki i szklane koraliki Jablonexu.

piątek, 6 września 2013

Takie skrzyżowanie trylobita z indiańskimi frędzlami.... A może to nie trylobit?
Miałam gdzieś zapisane na kartce, co to za skamieniałość, niestety karteczka zaginęła w  moim twórczym nieładzie :-(



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

niedziela, 18 sierpnia 2013

Totem indiański z mrożonym sorbetem malinowym

Nazwa może trochę dziwna, ale tak mi się od razu po skończeniu skojarzył. :)
Wisior powstał do kompletu z bransoletką. Tzn. bransoletka powstała wcześniej, na fali chęci spróbowania się z techniką tubular netting.  Jakoś-takoś wyszło, więc może będą następne. :)))









niedziela, 4 sierpnia 2013

Podczas urlopu udało mi się dorobić towarzysza do biednego samotnego kolczyka, który leżał już z pół roku w pudełeczku. Najpierw zabrakło mi do niego koralików, potem  serca i czasu do roboty... ;)
No ale już są bliźniaczki :)))
Oprawione w koraliki Toho kaboszony  labradorytów. Mienią się pięknym ciemnoszafirowym odcieniem. Niestety na zdjęciach prawie nie udało mi się uchwycić tego efektu. Może trochę widać na dolnej fotce...