Wieczor jest czasem gdzie mozemy szalec w makijazu z mocnymi barwami, mocno napigmentowanymi cieniami . Wszystko po to by wygladac zjawiskowo i niecodziennie. Idac ta mysla zmalowalam smoky; glownym kolorem wyjsciowym byl fiolet (wlasciwie polaczylam ze soba kilka jego odcieni) lekko otulony czernia lecz czernia z domieszka brokatu ( jestem jak to sie mowi sroka i lubie jak mi sie cos swieci :))) Mysle ze jesienna pora fiolet bedzie goscil u mnie czesto na powiece, niestety na taki kolor nie moze pozwolic sobie kazdy z racji tego ze barwa ta potrafi obciazyc oczy, moga sie one wydawac zmeczone albo jak tzw.wamp;) Nie moglam zapomniec o ustach i zgodnie z trendami uzylam czerwonej pomadki z Kryolan, ale jak kto woli - usta mozna pociagnac nawet delikatnym blyszczykiem z drobinkami bo oczy odgrywaja tu kluczowa role. Makijaz polecam tylko na specjalne wyjscia i dla tych co lubia zdecydowane kolory:) Jak myslicie powinnismy pozegnac sie z makijazem smoky? czy ...