Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecane. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 kwietnia 2020

Lista przydatna do szycia, czyli moi ulubieni projektanci!

My, dziewiarki mamy naprawdę dobrze. Ktoś kiedyś założył Ravelry, strona się przyjęła, projektanci się skusili i dzięki temu dziś mamy ogromną bazę wzorów w jednym miejscu! Jest tam niemalże wszystko. Wystarczy wybrać odpowiadające nam parametry (język, rodzaj ubrania, krój, kształt, ścieg, grubość wełny...) i możemy przebierać w tysiącach projektów. 

Gdy w styczniu zeszłego roku zaczęłam szyć, pierwsze co zrobiłam to poszukałam czy istnieje w sieci szyciowy odpowiednik Ravelry. I chociaż da się znaleźć sklepy, które oferują wzory kilkunastu projektantów, to niestety odpowiedź brzmi "nie". Nie istnieje strona dedykowana wykrojom i osobom szyjącym (albo ja na nią nie trafiłam, ale schlebiam sobie zawsze, że jestem naprawdę dobra w googlowaniu:)). Niewtajemniczeni mogą mieć problem ze znalezieniem stron projektantów, a nawet Ci radzący sobie nieźle w internecie niekoniecznie znajdą wszystko to, co warte jest uwagi. Ech, naprawdę brakuje takiej bazy wzorów! 

Jak ja sobie poradziłam i radzę z szukaniem wzorów do szycia? Na początku Ania (ta Ania od szycia:)) podrzuciła mi kilka pomysłów i nakierowała jak samemu mogę prowadzić poszukiwania na Instagramie. Myślę, że to najlepsze miejsce do odkrywania nowych wzorów i projektantów. Nie jest to super łatwe, nie istnieje jeden guzik "szukaj mi wzorów Instagramie!". Niestety trzeba wykorzystywać tagi (#sewingpattern, #imademyclothes" #cokolwiekzwiązanegozszyciem) i przeglądać zdjęcia. Warto sprawdzić jakich tagów używają osoby często szyjące i właśnie w nie klikać. Gdy trafiam na piękną sukienkę albo bluzkę, zaglądam do autora i sprawdzam czy był tak miły by oznaczyć projektanta i podać nazwę wzoru. I już mam! Teraz już wiem co mam googlać! Warto więc obserwować inne szyjące osoby i sklepy z tkaninami, które często publikują ubrania wykonane z ich produktów lub po prostu współpracują z projektantami.
Znając nazwę wzoru czy autora, możecie używając odpowiedniego taga znaleźć tam setki realizacji, co pozwoli Wam ocenić czy wzór faktycznie Wam się podoba i znaleźć inspiracje kolorystyczne (ostrzegam, to jest uzależniające!).

Przez rok udało mi uzbierać całkiem sporo linków do sklepów ze wzorami. Są to niewielkie firmy, które wypuszczają sezonowe kolekcje albo zupełnie niezależni mali projektanci, którzy od czasu do czasu wrzucają coś nowego. I to właśnie dziś znajdziecie w moim poście! Zostałam poproszona o taki post i z przyjemnością dziele się z Wami moją wiedzą. Mam nadzieję, że to ułatwi sprawę i pozwoli odnaleźć wymarzone wzory!

Lista jest naprawdę długa, zawiera wszystkie znane mi osoby i firmy, również te, z których wzorów jeszcze nie szyłam. Jest też bardzo subiektywna, ponieważ na ubrania, które nie są w moim stylu po prostu nie zwracam uwagi :)
Kolejność jest dość losowa, w każdym sklepie jest przynajmniej jeden wzór, który mi się podoba. Dodaję również wybrane zdjęcia (wszystkie pochodzą ze stron autorów), by zobrazować Wam styl każdego z nich. Klikajcie w nazwy, są podlinkowane.


1. Common Stitch. Odkryłam ich niedawno i już zamówiłam len na pierwszą sukienkę. Piękne, minimalistyczne i lekko rustykalne formy z wykorzystaniem mojego ukochanego materiału. Uwielbiam ich!


2. Chalk and Notch. Kobiece i klasyczne kroje. Ja póki co uszyłam z ich wzoru Fringe Dress.


3. Sew Liberated. Spora nuta klimatu boho, ale bez szaleństw. Wygoda, styl i komfort!

4. Sew House Seven. To oni są autorem mojej ulubionej Montavilla Muumuu! I kusi mnie jeszcze jeden ich wzór na sukienkę. Prawie wszystko jest tam niebieskie, więc żeby przekonać się do tych wzorów musiałam zerknąć na Instagram w poszukiwaniu interpretacji :)

5. Closet Case Patterns. Świetne uniwersalne ubrania, dopracowane i dobrze opisane wzory. To autorzy mojej pierwszej kurtki, więc o czymś to świadczy :) Uszyłam też koszule (już prawie dwie) z ich wzoru. Naprawdę polecam!

5. Deer and Doe. Kolejna firma projektująca bardzo codzienne i klasyczne ubrania dla każdego, idąca z duchem czasu, dbająca o detale. Mam kilka pozycji na liście.


7. Afternoon. Prosto, lekko i z klasą!


9. Tessuti Shop. Spory wybór przeróżnych fasonów. Nie mają jednego konkretnego stylu, ale myślę, że większość z tych wzorów jest naprawdę uniwersalna i mogą podobać się sporej grupie osób.


10. Allie Olson. Niewielki wybór wzorów, ale każdy z nich warty uwagi!


11. Grainline studio. Proste, "bezpieczne" formy.


12. Named Clothing. Jest tu odrobina szaleństwa, ale nie powiedziałabym, że nie są to ubrania codzienne. Dobre miejsce by znaleźć  coś użytecznego i nietypowego jednocześnie. Od nich mam swoją Kielo Wrap Dress :)


13. True Bias. 
Kolejni fani prostoty i ponadczasowych form. Autorzy wzoru Ogden Cami, który już cztery razy przewinął się przez moją maszynę.


14. Peppermint. Darmowe, bardzo ładne wzory!



16. By Hand London. Sukienki na różne okazje - można z nich stworzyć kreacje wieczorowe albo codzienne ubrania.


17. Papper Cut Patterns. Oryginalne, kobiece i stylowe. Koniecznie sprawdźcie ten sklep!


18. Friday Pattern Co. Świeże spojrzenie na klasykę. Piękne wykonanie oraz oryginalne kształty i detale.


19. Pauline Alice. Ta kurtka będzie moja!!!


20. Republique du Chiffon. Odrobinę dziewczęcy look.


21. The Assembly Line. Klasa i nowoczesny styl! Chociaż dla mnie odrobinę zbyt poważne na co dzień. 


22. Thread Theory. Spory wybór męskich ubrań (no w końcu!:)) Uszyłam już jedną parę tych szortów. Planuję kolejne.


23. Mimi G Style. Może nie jest to do końca mój styl, ale kilka interpretacji tej sukienki sprawiło, że zaczęłam je rozważać. Czasem wystarczy zmienić kolory, materiał i dodać coś od siebie by zmienić zupełnie styl ubrania!


24. Untitled Thoughts.


25. Cali Faye Collection.



27. Taree Marsh Autorka mojej ostatnie sukienki Sia Dress! Dopiero zaczyna, ale moim zdaniem osiągnie naprawdę spory sukces!


28. Fibre Mood. Spory wybór naprawdę przeróżnych wzorów.

29. Just patterns.Kilka podstawowych, klasycznych ubrań.


30. Fabric Godmother. Sklep, który sprzedaje wzory różnych projektantów. Niewielka baza różnych wzorów.


I kilka sklepików na Etsy: 

31. Anna Allen. Planuję od niej lniane spodnie, które planuję nosić w samolocie czy samochodzie podczas podróży. Źle znoszę długie siedzenie i liczę na to, że lekkie, luźne spodnie na gumce mi w tym pomogą :)
 
32, Tintofmint Patterns. Ta projektantka dopiero od niedawna działa, ale już ma kilka wzorów na sprzedaż! Wzory raczej "wyjściowe", ale nie przesadzone.

33. Jennifer Lauren. Uszyłam ostatnio Hunter Tank z jej wzoru - piękna bluzka!
Sporo tego, prawda? Jeśli coś się tu nie znalazło to możliwe są tylko dwa powody: albo nie trafiło w mój gust, albo jeszcze na to nie trafiłam. Mam nadzieję, że uda Wam się znaleźć coś dla siebie. Przyznam, że taka liczba opcji nie pomaga w podjęciu decyzji :) Planowanie trwa u mnie zazwyczaj dłużej niż samo szycie! 

Wszystkie te sklepy oferują wzoru elektroniczne - do wydruku w domu lub/i do druku w wielkim formacie. Ja preferuję ten drugi. Uprzedzam pytanie - znam Burdę, ale przytłacza mnie ilością wzorów, nie mają jednego konkretnego stylu przez co trochę się u nich gubię i szybko rezygnuję z szukania. Nigdy nie szyłam z ich wzorów. Nie kupuję również gazetek z wykrojami.

Wspomnę jeszcze na koniec o cenie wzorów. Są one droższe niż te dziewiarskie, niekiedy nawet dwukrotnie. I znowu dziewiarki mają lepiej (a projektanci trochę gorzej, ale ciii:)). Z czego to wynika? Nie wiem, ale testując wzór Taree mogłam zobaczyć ile pracy wymaga dopracowanie wykrojów i instrukcji. Naprawdę łatwo o błąd, złe wyliczenie długości, szerokości itp. W przypadku wzorów dziewiarskich możemy po prostu spruć i poprawić, ale wyciętych kawałków już nie skleimy. Wydaje mi się również, że kiedyś ktoś ustalił taką cenę i reszta się dostosowała. Ciężko wycenić pracę swoich rąk, a jest to jeszcze bardziej skomplikowane gdy sprzedaje się elektroniczne produkty.

No to teraz możecie po prostu zapisać wszystko to co Was urzekło w tym poście i pominąć żmudny proces kolekcjonowania linków :)

Ciekawa jestem czy znaliście te strony i czy macie może coś, co może mi (lub innym!) się spodobać. Koniecznie dajcie znać.

Pozdrawiam,
Marzena

środa, 1 kwietnia 2020

Nie ma sensu się nudzić

W jakiej sytuacji się znaleźliśmy wszyscy dobrze wiemy. Nie ma potrzeby tego tłumaczyć we wstępie, więc przejdę od razu do rzeczy przyjemnych :) Mimo stresu i niepokoju staram się żyć normalnie i produktywnie "tracić" ten obowiązkowy czas w domu. Sytuacja jest nieprzyjemna, owszem, ale dlaczego nie wyciągnąć z niej tyle ile się da?

W ciągu tygodnia zyskaliśmy kilka dodatkowych godzin, które wcześniej przeznaczaliśmy na dojazdy/wyjścia na krótki spacer/spotkania towarzyskie. Weekendy zaś są tego dodatkowego domowego czasu pełne po brzegi! Oj, to może frustrować... ale gdy się postaramy i zmobilizujemy, możemy tę frustrację przekuć w coś sensowego. Po wszystkim będziemy nie tylko czuć ulgę, ale i satysfakcję (ha! ale udało mi się zrobić w tym czasie!). I czas jakby szybciej płynie gdy mamy pełne ręce roboty... A i głowa jakby mniej zajęta myślami...  Jeśli więc macie obecnie nadmiar czasu i nie wiecie co z nim zrobić zapraszam do lektury!

Pomyślałam, że przygotuję dla Was listę z "ulubieńcami", a dotyczyć będą przeróżnych kwestii, wiec mam nadzieję, że każdy będzie mógł się odrobinę zainspirować. Co Wy na to? 


Poczytaj
Czy to nie jest jedna z przyjemniejszych opcji "tracenia" czasu? Możesz położyć się na kanapie, uchylić okno, by wpuścić do domu odrobinę tego pięknego wiosennego zapachu, zaparzyć herbatę i czytać wciągającą powieść od śniadania do obiadu. Dla mnie brzmi świetnie!
Z przyjemnością podzielę się z Wami kilkoma ciekawymi pozycjami z mojej domowej biblioteczki :) 

Dan Simmons "Terror". Przeczytałam tę książkę ponad rok temu i jest jedna z moich ulubionych powieści! To wciągająca, niepokojąca historia wyprawy badawczej mającej miejsce w XIX wieku, która dzieje się daleko na północy, w skutych lodem przesmykach Archipelagu Arktycznego.

Donna Tartt "Tajemna historia". Ok, lubię wszystkie powieści tej autorki, ale "Tajemna historia" jest chyba na pierwszym miejscu. Donna jest świetną pisarką i potrafi proste rzeczy opisywać w niebywale umiejętny sposób. Czyta się lekko, chociaż historia do takich nie należy. Nie znoszę spojlerów, nie powiem Wam o czym jest! Ale jak się Wam nie spodoba to możecie wrócić z pretensjami :)

Jacek Dukaj "Inne pieśni". Po przeczytaniu "Hyperiona" i "Ślepowidzenia", odkryłam, że powieści fantastycznonaukowe są tym czego mi brakowało w moim książkowym życiu. Mateusz zapełnił nasze regały dobrymi pozycjami z tej kategorii, ale żeby przeczytać tą absolutnie najlepszą, musiałam
użyć czytnika (którego używamy głównie na wakacjach). "Inne pieśni" przeczytałam w Azji, nie mogąc oderwać oczy i myśli. Genialna koncepcja, genialna historia, świetne pióro. Polecam, nawet jeśli nigdy nie sięgacie po sci-fi!


Pograj
Myślę, że każdy powinien dać szansę dobrej grze komputerowej. Nieważne co ogólnie o nich myślisz, (to nie dla mnie/nie w tym wieku/co za głupoty/marnowanie czasu) po prostu spróbuj, choćby jeden raz! Można mieć różne wyobrażenie tego czym gry komputerowe są, ale jeśli nie sprawdzimy tego na własnej skórze, nadal pozostaje to tylko wyobrażeniem :) 
Gatunków gier jest mnóstwo, a samych gier miliony. Od oglądania TV różnią się tym, że praktycznie wszystkie angażują Twój umysł. Jaką jego cześć to już zależy od gatunku. Przyznam, że nie żałuję żadnej godziny mojego życia spędzonej w świecie gier. Strategie nauczyły mnie taktycznego myślenia, MMO podstaw angielskiego, gry logiczno-przygodowe łączenia faktów i dedukcji, platformówki precyzji, a RPG pozwoliły "być" w książce, a nie tylko ją czytać, stać się bohaterem, a nie tylko śledzić jego losy... A co najważniejsze, każda z nich daje sporą dawkę zabawy. To co? Dacie im szanse? :)

Polecę Wam dziś kilka naprawdę dobrych gier, które są moim zdaniem dla każdego. Bez względu na to czy to będzie Twój pierwszy raz czy tysięczny.

Return of the Obra Dinn. O rany. Najlepsza gra logiczna w jaką kiedykolwiek grałam! Powraca statek, który zaginął wraz z całą załogą. Rzecz w tym, że pokład jest zupełnie pusty... Musimy ustalić jaki los spotkał każdą z 60 osób - jak zginął/zaginął, kto mu w tym pomógł i dopasować nazwiska do fotografii. Trudna, wymagająca, niesamowicie wciągająca gra, z ciekawą mechaniką i grafiką.


Overcooked i serie gier Lego (moja ulubiona to Indiana Jones!). To są świetne gry towarzyskie! Zapewnia, że będzie mnóstwo śmiechu i niemałe wyzwanie by przejść kolejne poziomy. Potrzebujecie tylko gamepadów i chętnej osoby do grania :)

Heroes of Might and Magic. Klasyka! :) Strategiczne gry turowe, które nie są zbyt skomplikowane, ale gra się w nie naprawdę dobrze (można grać całą rodziną!). Budujemy swój zamek, zwiedzamy świat zbierając po drodze zasoby, toczymy bitwy i podbijamy zamki. Najpopularniejsza jest cześć trzecia, a ja bardzo lubię też piąteczkę. Różnią się grafiką znacząco:

Polecam Wam również dowolną grę od Amanita Studio! Grałam w Machinarium, Botaniculę, Chuchel i jedną część Samorostów. Piękna grafika, przesłodkie dźwięki i postacie, sporo zagadek i proste sterowanie.

Ok, z "wyższej półki", jeśli gry komputerowe nie są Wam obce, to absolutnie całą sobą polecam serię Wiedźmin. Gdybyście tylko wiedzieli ile godzin spędziłam w tym świecie... ;)
Wiedźmin to gra RPG (role-playing game), w której wcielacie się w Geralta, szkolicie się w walce i innych technikach, poskramiacie potwory, gracie w gwinta, prowadzicie dialogi (nie rzadko musząc podjąć bardzo istotne decyzje, które wpływają na świat w grze i relacje z innymi postaciami), robicie sporo arcyważnych zadań albo absolutnie nieistotnych, ale wyjątkowo śmiesznych rzeczy. Ja jestem wielką fanką książek, więc możliwość osobistego "przejścia" przez scenariusze, historię i wątki (i walki!) była dla mnie wyjątkowo ekscytująca. Żałuję, że już zagrałam, bo chciałabym raz jeszcze!



Może to Was zachęci? ;) W trakcie jednej scenki gra postanowiła przypomnieć mi, że mam sweter do skończenia...


Pograj raz jeszcze
Tym razem w planszówki! Mamy sporą kolekcję gier planszowych, w wiele innych mieliśmy okazję pograć i myślę, że mogę polecić Wam kilka ciekawych pozycji.

Świetne gry dla dwóch osób: Rój, Jaipur, Zaginione Miasta, Innowacje i naprawdę wymagająca czasu i uwagi (ale świetna!) Zimna wojna.

Gry rodzinne: Smallworld, Tajemnicze domostwo, Carcassonne, 6 bierze.

 
Obejrzyj
Ok. Ten temat zasługuje na osobny post (mielibyście ochotę?), jako że ten temat bardzo mnie interesuje. Oglądanie filmów nie jest dla mnie zwykłym zapychaczem czasu. Traktuję je poważnie i szukam w nich czegoś więcej niż tylko ruszających się obrazów i głośnych dźwięków. Jest kilka takich filmów, które w ostatnim czasie wywarły na mnie ogromne wrażenie i z przyjemnością polecam każdemu kto tylko ma ochotę mnie słuchać :) Macie? Jeśli tak, to poniżej znajdziecie listę filmów, które widziałam w przeciągu roku czy dwóch i które są moim zdaniem godne uwagi! Nie powiem o czym są, nie czytajcie o nich za wiele, po prostu spróbujcie:
  1. Portret kobiety w ogniu. Mój absolutny faworyt w zeszłym roku. Chłonęłam go wszystkimi zmysłami. To musi wystarczyć...

  2. Girl. Gdyby nie "Portret.." to właśnie ten film byłby na szczycie. Znajdziecie go na HBO GO! Nie jest to lekkie kino. Porusza problem, który (jak sądzę) spora część społeczeństwa nie dostrzega, rzadko się o tym mówi, a bardzo często piętnuje. Obejrzyjcie koniecznie. 

  3. The Lighthouse. Niepokojący, psychologiczny horror (nie ma to nic wspólnego z typowo amerykańską definicją horroru:)), pełen świetnych czarno-białych ujęć, co pozwala nam dostrzec znacznie światła i cienia. Ten film nie poda nam swojego sensu na tacy, będzie sporo niejasności, odniesień do mitów i baśni, metafor, dialogów rodem z szalonego snu. A, i nie można zapomnieć o umiejętnej grze aktorskiej Willem Dafoe i Robert Pattinsona!

  4. serial Wielkie kłamstewka. Mało który serial dostępny na HBO czy Netflixie mi się podoba, ale ten był totalnym zaskoczeniem!

  5. Listopad, ale podaję go tylko jako ciekawostkę, jeśli podobnie jak ja lubicie dziwne, niesztampowe kino :). Wychodzi poza ramy, śmieszy i zadziwia. Tak, to naprawdę ciekawa produkcja, która na długo zostanie w mojej głowie. Też jest dostępny na HBO (który moim zdaniem jest o kilka poziomów wyżej niż Netflix, ale tak wiem, to temat na inny post:))
Naucz się czegoś nowego
No bo... czemu nie? Mamy teraz sporo czasu (a przynajmniej więcej niż zazwyczaj), wiec wydaje mi się, że jest to idealny moment by zacząć nową pasję! Jeśli ciągle odkładaliście naukę szycia lub dziergania, to może teraz jest właśnie idealny moment by się tym zająć? Oj, no co Wam szkodzi! Każde kolejne hobby to dodatkowa dawka szczęścia i przyjemności w życiu :)
Posprzątaj
Tak właśnie. Polecam sprzątanie! Tych miejsc, które na co dzień odpuszczacie, bo ciągle brakuje czasu. Jeśli zrobisz to teraz, w trakcie izolacji, nie będziesz musieć sprzątać gdy wypuszczą nas z domu! Dla mnie ekstra! Wiosna za moment na dobre rozgości się w parkach, lasach, na łąkach czy plażach i komu w głowie będzie przeglądanie ubrań czy mycie okien? A może jakieś mini naprawy czekają od miesięcy by się nimi zająć? Czym więcej zrobisz teraz tym większy luz (fizyczny i psychiczny) będziesz mieć później. A w wysprzątanym, czystym, poukładanym mieszkaniu siedzi się jakoś lepiej ;) 

Poćwicz
I zrób to koniecznie, bo izolacja nie sprzyja ruchowi. Dla nas brak możliwości wyjścia na trening jest bardzo trudny do zniesienia i martwiliśmy się, że po kwarantannie nasza forma zwyczajnie spadnie. Na szczęście nasz trener codziennie wrzuca treningi, które możemy wykonać w domu bez sprzętu i obciążenia. Jeśli lubicie intensywny wysiłek to spróbujcie na przykład tego (jeśli nie znacie ćwiczenia, sprawdźcie najpierw jak je wykonać na YouTube):
(trening pochodzi z Bridge Nation CrossFit klik!)
Pierwsza i druga sekcja to rozgrzewka. Wykonujecie przez 30 sekund pajacyki, następnie 30 sekund skip A, na koniec mountain climbers (patrz YouTube) i macie 30 sekund przerwy. Robimy w sumie trzy serie. Potem przechodzimy do drugiej części rozgrzewki, czyli 3 razy po 15 przysiadów i 3 razy po 15 sekund w pozycji krzesełka przy ścianie (ja wolę używać drzwi, by nie pobrudzić ściany). Chwila na oddech i można robić trening docelowy. Można wybrać wersję trudniejszą i łatwiejszą, ale łatwa wcale nie jest taka prosta! W obu przypadkach ćwiczymy pełne 20 minut. W pierwszej minucie wykonujemy w sumie 40 lub 30 sekund krzesełka, a następnie odpoczywamy do pełnej minuty. W kolejnej minucie należy wykonać 40 lub 30 przysiadów i pozostały czas do końca minuty odpoczywamy. I powtarzamy to w sumie 10 razy (czyli 20 minut). 
Dostępnych treningów jest już mnóstwo, a każdego dnia pojawia się coś innego. Ćwiczymy przynajmniej trzy razy w tygodniu, za każdym razem wykonując inny workout by angażować wszystkie partie ciała. 
Jeśli nie uprawiasz sportu to, podobnie jak z zaczęciem nowego hobby, teraz jest naprawdę dobry moment by zacząć. Nie będziesz się nudził i zadbasz o zdrowie i odpowiednią dawkę ruchu! :)

Podziergaj
No oczywiście! Nadrób zaległości (wykończ w końcu te rękawy!), nabierz oczka na coś nowego, albo popróbuj nowych technik. Nikt Ci teraz nie powie, że nie można cały dzień tylko dziergać :)
Dajcie znać czy którakolwiek z rad przypadła Wam do gustu i planujecie wcielić ją w życie.
Pozdrawiam Was serdecznie! Trzymajcie się.
Marzena