Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnbud eddu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnbud eddu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 marca 2019

Garnbúð Eddu

Mam nadzieję, że zaintrygowałam Was tym tytułem! 

Podczas mojej już prawie pięcioletniej przygody z owcą (kto czytał?), miałam okazję współpracować z kilkoma niezwykłymi i utalentowanymi ludźmi. Bardzo zależy mi na tym by nie ograniczać tych kontaktów tylko do spraw biznesowych, wszak za firmowym logo stoją prawdziwi ludzie! Ludzie pełni pasji i talentu, sympatyczni i inspirujący! Nie można oddzielić produktów czy miejsc od ich autorów, zwłaszcza gdy to co robią i tworzą, jest efektem ogromnej miłości i zaangażowania.

I taką właśnie osobę miałam przyjemność ostatnio poznać. Dzielą nas kilometry, ale łączy naprawdę wiele! Chciałabym Wam dziś przedstawić Eddę, która żyje w niezwykłej, magicznej krainie, jaką jest Islandia. Która kocha wełnę i dzierganie. I która podobnie jak ja ma swój mały wełniany sklepik... do którego właśnie zaprosiła Chmurkowe włóczki!

Proszę Państwa, już za chwilkę będzie można kupić kózkę w wietrznej i tajemniczej Islandii! Nie macie pojęcia jak się cieszę :) 

Edda z wielką chęcią odpowiedziała na moje pytania i opowiedziała mi swoją wełnianą historię. Jeśli chcecie przeczytać ją w oryginale (po angielsku), zapraszam Was na Instagram - klik! 

Jak już wspomniałam, Edda mieszka w jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi - w Islandii! Jest projektantką wzorów dziewiarskich i udało jej się opublikować już ponad 40 wzorów w języku islandzkim i angielskim, część z nich możecie znaleźć tu: klik!
Jej miłość do kolorów jest ogromna i ma naprawdę niezłe oko do łączenia odcieni. Jak sama mówi, jest to jedna z jej ulubionych rzeczy do robienia :) W pełni to rozumiem!

Edda ma dyplom z włókiennictwa i pracuje jako nauczyciel tekstylny w swoim rodzinnym mieście Hafnarfjörður.
Nauczyła się dziergać w szkole, kiedy była dzieckiem, ale dopiero gdy skończyła 20 lat zaczęła traktować to jak poważne hobby. Spotkała wtedy swojego przyszłego męża i poznała jego matkę i babcię, które szydełkowały. Zachwyciło ją to, że mając jedno szydełko i jedno oczko można dosłownie wydziergać cały świat! :) Nauczyły ją i przepadła! Obecnie nie jest w stanie zliczyć ile rzeczy udało jej się zrobić od tamtego czasu...

Jej główną pasją jest wszystko to co wiąże się z dzierganiem i wełną, ale jest jeszcze jedna rzecz, którą uwielbia - rysowanie! Jej prace przez długi czas nie opuszczały zeszytów, które wypełniały jej dom, ale teraz przeniosła je na robótkowe torby, które sprzedaje w swoim sklepiku. Stworzyła postać zwaną The Knitpolice. Jest to szalona dziewiarka, która nie potrafi znieść byle jakich wykończeń i niepoprawionych błędów. Oprócz toreb jej własnego pomysłu, w sklepiku można również znaleźć przypinki, markery i miarki z tym motywem. 



Co więcej Eddu wykonuje spersonalizowane torby z różnymi dziewiarskimi lub szydełkowymi postaciami - zamawiający podaje jej swój ulubiony kolor czy element ubrania, który lubi dziergać najczęściej, Edda robi małe rozeznanie na facebooku i upodabnia postaci do ich przyszłych właścicieli :)

Jakie to urocze!!!


A teraz moja ulubiona cześć historii - dlaczego i jak Edda otworzyła sklepik z wełną?
Pod koniec roku szkolnego, gdy po trzech latach Edda zakończyła edukację jednej klasy, zastanawiała się co powinna robić dalej. W supermarkecie spotkała starego przyjaciela, który zapytał się jej prosto z mostu - czemu nie otworzyłaś jeszcze sklepu z wełną?! Był to piątek, w styczniu 2018 roku. W niedzielę zamówiła swoje pierwsze włóczki u ulubionej islandzkiej farbiarki Vatnsnes Yarn, zawarła umowę z właścicielem uroczego sklepiku Litla Hönnunar Búðin i wynajęła tam miejsce dla swoich produktów :)
Zaczęła w lutym zeszłego roku, z małą półeczką wełny, która zdążyła już nieźle urosnąć i nie planuje przestać! 

 Pierwszy dzień.


Koniecznie zajrzyjcie na jej Instagram - klik!

Edda nadal naucza przez dwa i pół dnia w tygodniu, a pozostałe godziny poświęca na pracę w sklepiku. Nikogo zapewne nie zdziwi, że zwyczajnie w świecie to kocha!
W co drugą sobotę organizuje spotkanie robótkowe - sklepik wypełnia się wtedy aromatem kawy, pięknymi dzianinami i mnóstwem utalentowanych ludzi. 


O rany, chcę tam pojechać i podziergać razem z nimi! A Wy? Przyznać się - kto wybiera się na Islandię? Może będzie Wam po drodze do Garnbúð Eddu! I będziecie miały przyjemność poznać ją osobiście i napić się razem kawy... 

Nadal nie mogę uwierzyć, że już niedługo moje włóczki zamieszkają w tak pięknym miejscu! Mam nadzieje, że przypadną do gustu islandzkim dziewiarkom, umilając im życie i towarzysząc podczas spacerów wśród mchu i lodowców!

Liczę na to, że to początek wspaniałej współpracy i znajomości :) 

Pozdrawiam Was serdecznie,
Marzena