czyli takie zjawisko ,że odkąd tylko sięgnę pamięcią, biegając po niemalże tych samych ścieżkach w okolicy, nieustannie mnie ona oczarowuje swoją zmiennością ..... co roku odkrywam w okolicy miejsca ,które sprawiają , że napasam oczy pięknem .... tak sobie myślę, że są miejsca ,w których Pan Bóg maluje na ziemi obrazy ...... bo na tle żółtego rzepaku nagle na miedzy wyrasta fioletowe kwiecie ....
a dzisiaj chmury dotknęły ziemi (taki widok mam z okna kuchennego )
pozdrawiam Aga