niedziela, 24 kwietnia 2011

przeprowadzka, mam nadzieje, ze to juz OSTATNI raz..

Hej kochani!
To co mialo byc chwilowa przerwa na czas przeprowadzki z Anglii i osiedlania sie w Turcji, zmienilo sie niestety w przerwe na 3 miesiace. Brak czasu, zabieganie, urzadzanie sie ale przede wszystkim DURNE prawo, ktore zabrania korzystania z blogspota w Turcji i blokuje wszystkie strony z nim polaczone nie ulatwilo powrotu do blogowego swiatka. Jak juz w koncu udalo mi sie znalezc sposob na odwiedzanie blogow i wydawalo mi sie, ze jest OK, okazalo sie, ze a i owszem, ogladac moge, ale dodawanie czegos u siebie na blogu jest niemal niewykonalne, jakiekolwiek zdjecia ladowaly sie po kilkanascie (!!!!!!!!!) godzin. Zacisnelam zeby i ''przeprowadzilam sie'' na inna platforme, co wbrew pozorom nie bylo takie proste po kilku latach korzystania z blogspot. Mam nadzieje, ze teraz wszystko juz bedzie pieknie gralo i buczalo, a Was zapraszam na nowego bloga 
klik w obrazek :)

piątek, 28 stycznia 2011

cisza w eterze na chwile przerwana:)

i cichutko sie chwale, od jakiegos czasu mam pierdzionek na palcu i oficjalnie nazywam sie pania narzeczona :)
a poza tym wszystko w normie, pracaaaa, pakowanie, wykanczanie pledzika i zbieranie wspomnien z pobytu w Anglii o tutaj :)
jakos nie widze siebie w kraftowym dzialaniu przed przeprowadzka eeeeccchhh, ale kto wie?

czwartek, 20 stycznia 2011

o domu dla domu :)

taki maly obrazek zmalowalam na tuszami na wlasnorecznie naciaganym podobraziu dla znajomych do nowego mieszkania :) Jak sie okazalo pomazalam zla strone 'canvas' :) A wczoraj obkupilam sie w ecoliny i wyczekuje powrotu do bazy tworczej w Anglii :) zeby je wyprobowac.
Poza tym odkrylam, ze przez rozne nieprzyjemne przygody w drodze na lotnisko zostawilam w pociagu szkicownik, a co gorsza piornik pelen moich ulubionych rysunkowych przydasi :( i z USB na ktorym mialam kilka zdjec potrzebnych do poczatku nowego projektu :(

poniedziałek, 17 stycznia 2011

z Warszawy :)


Pozdrawiamy :) Spedzamy czas z rodzina i przyjaciolmi, objadamy sie domowymi pysznosciami, spimy dlugo i wedrujemy po mieszkaniu w pizamach przez pol dnia :) Wakacje, wakacje, a pozniej 4 tygodnie i przeprowadzka :)
W miedzyczasie chcialabym pochwalic sie nowym projektem zwiazanym co nieco z noworocznymi postanowieniami wiec zajrzyjcie za kilka dni :)
Na razie oddajemy sie nic-nie-robieniu (i pakowaniu papierow ze strychu :D)

piątek, 7 stycznia 2011

Diana, rolka druga

Tak na szybko kilka zdjec z drugiej rolki Dianowej, nie wyszlo zbyt wiele takich z ktorych bym sie jakos bardzo cieszyla, ale te sa chyba w miare :)
A juz za kilka dni zmykamy do Polski, wiec trwa wielkie pakowanie, pranie, suszenie zakwasu i wyjadanie zywnosci z lodowki! Mam nadzieje, ze zima, Warszawsko-Zakopianskie klimaty, rodzinno-przyjacielska atmosfera i w ogole wakacyjny luz podziala na moja zazylosc z Diana rozwijajaco ;)




środa, 5 stycznia 2011

szydelkowy zestaw kanapkowy :)



 Kanapki na stooollee :) Pozywne i wloczkowe :)
To tak w ramach pokazywania zaleglosci :) Ta kanapka szla do wlascicieli dlllluuugggooo (ale spoko, data waznosci nie minela), ale na szczescie doszla w calosci to moge pokazac :)
Troche chlebka, salata, ser z dziurami, pomidory i smazone jajca :) Powinna zaspokoic maly glod...

wtorek, 4 stycznia 2011

Postep kocykowy :)


Efekt przerywanej 6 miesiecznej wspolpracy mojej, wloczek i szydelka :) Zaczelo sie tak, jesli ktos jeszcze pamieta :) Dosc dlugo zajelo mi wymyslenie jak polaczyc ze soba poszczegolne kwadraty, az w koncu natrafilam na ten post na blogu attic24 i poszlo z gorki :) Zostaly mi 4 male kulki wloczki na kwadraty, a potem dalsze laczenie i przed wyprowadzka chce miec wszystko zlozone razem, najwyzej na tureckie wieczory zostawie sobie wykonczenie brzegow  ;) Na chwile obecna kocyk ma jakies 1.20x1.20cm i jest mega cieplutki i mieciutki :)