Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tato. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 sierpnia 2013

Dzieje się ...

Trochę mnie tu nie było, choć staram się do Was zaglądać i być na bieżąco. W tym czasie wiele się działo.
*
17 sierpnia zmarła teściowa, 20 sierpnia był pogrzeb, dokładnie dwa lata temu pochowałam Tatę (też 20 VIII).
 *
Problemy z glazurnikiem, który wyjechał na kilka dni i w tym czasie złamał nogę, bardzo poważny stan, gdyż konieczna była operacja.  Poszukiwania innego, aby dokończył rozpoczętą pracę. Z tym na szczęście udało się i jak na razie jestem bardzo zadowolona z ich pracy. Do tego doszły pomyłki z dostarczaniem glazury, oczekiwanie na dostawę od producenta, kolejki, wielokrotne wizyty w różnorodnych marketach.
*
Od piątku 23 sierpnia zachorował pies, po wizycie u weterynarza okazało się, że konieczna jest operacja. We wtorek 27 sierpnia odbyła się, a ja przeżywałam to tak, jakby dotyczyła kogoś z najbliższych. Rekonwalescencja przebiega dobrze, Saba zaczyna trochę jeść i ma już więcej siły.
*
 Dziś natomiast mąż przyciął Wojtusiowi paluszek drzwiami od samochodu. Moje serce krwawi...
*
Robótkowo też coś się dzieje, ale o tym napiszę później. Niech się już tylko wszystko ustabilizuje.

wtorek, 18 października 2011

Wspomnienie

Dziś mijają dwa miesiące odkąd nie ma taty z nami. Niedawno ukazał się artykuł w prasie lokalnej Echo Katolickie nr 40 (6-12 października), w którym w wielkim skrócie opisano przeżycia wojenne i powojenne mojego taty. Na szczęście dożył tych czasów, w których mógł swobodnie mówić o łagrach sowieckich, nieludzkich warunkach w jakich ich przetrzymywano na Syberii, ciężkiej pracy przy głodowych racjach żywnościowych ... Wiara i tęsknota za rodziną dawała nadludzką siłę do przetrwania, a przetrwali tylko nieliczni.
Zwycięstwo pod Monte Cassino było zbyt dobrze znane w świecie, aby nie pozwolić ludziom na wypowiadanie się na ten temat, ale skąd ci ludzie wyszli, skąd wyciągnął ich gen. Anders tego już nie można było wspominać w latach powojennych. Dobrze, że mieszkał w maleńkiej wsi, więc ominęły go represje od "swoich". Tylko wśród najbliższych mógł mówić swobodnie.



wtorek, 23 sierpnia 2011

:)

Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili mojego bloga za to że jesteście, za wszystkie ciepłe, pokrzepiające słowa. Dziękuję Wam:

Ena0210

Daniela

malgorzata-p17

Anek73

Życie toczy się dalej, a rozliczne zajęcia ułatwiają powrót do rzeczywistości.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Zwrot o 180 stopni

Najpierw kwiat zamiokulkasa wykonał obrót o 180 stopni. Wygląda bardzo ciekawie.




W moim życiu też dokonał się zwrot o 180 stopni.
20 sierpnia, w sobotę pożegnałam mojego tatę, który zmarł 18 VIII ok. godz. 19:30. Przeżył 96 lat, ale dla mnie to i tak zbyt krótko ....
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie...
I storczyk, który zakwitł w całej okazałości, tak jakby wyczuwał, że dzieje się coś ważnego. Dla Ciebie Tatusiu!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...