Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niespodzianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niespodzianka. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 stycznia 2022

Kartki świąteczne i drobiazgi

 Święta minęły, a ja jeszcze nie podziękowałam za życzenia, które do mnie dotarły różnymi drogami. Dziękuję zatem z całego serca.  Najbardziej cieszą te wysyłane tradycyjnie :) 

Dziękuję Gosi z Mamelkowa




Gabrielowi


Beatce


Oprócz wielu innych prezentów wielką radość sprawiły mi drobiazgi: szydełkowa zakładka do książki


i naparstek z Kanady, z Vancouver



Moja kolekcja naparstków powiększyła się w ostatnim czasie, ale o tym napiszę wkrótce.

czwartek, 15 października 2020

Prezent na urodziny

 Urodziny syna były okazją, żeby wykonać coś niebanalnego, co sprawiłoby radość i wywołało uśmiech na twarzy. Udało sie! Bo któż nie lubi otrzymać na "drobne" wydatki miliona? 

Kupiłam odpowiednią ramkę, a w środek wstawiłam przygotowaną zawartość pieniężną.



Prezent zrobił wrażenie i wywołał szczery uśmiech.



Kamil ma urodziny w Dniu Nauczyciela, tak się złożyło, że możemy razem świętować :)

Wszystkim życzę zdrowia w tym tak trudnym dla nas czasie.


czwartek, 8 sierpnia 2019

Maleńkie skarby

We wtorek dotarła do mnie przesyłka, która zawierała prawdziwe maleńkie skarby, czytaj naparstki :) Jednak największym skarbem jest Gosia, która takie skarby potrafi wyszukać i przesłać zupełnie bezinteresownie. Z całego serca dziękuję!!!
A teraz zapraszam do oglądania :) Tu cała gromadka...


Przepiękny, ręcznie malowany naparstek z Bydgoszczy, rodzinnej miejscowości Gosi.


Nie znam pochodzenia tego naparstka z niebieską ozdobą, myślę, że to jest angielski, ale pewności nie mam.


A teraz prawdziwa bomba! Naparstki z RPA. Zaintrygował mnie ten kwiat - protea królewska, zaczęłam szukać informacji na jej temat. Okazuje się, że ten kwiat jest jednym z elementów godła Południowej Afryki.


Tu w zestawieniu z proteą, prawda, że to niezwykły i okazały kwiat.


Ten też pochodzi z RPA, ma bardzo ciekawy kształt.


Nie znam pochodzenia dwóch kolejnych ale mi kojarzą się z Afryką. Ten pierwszy jest z glinki, trochę krzywy, ale lekki i niezwykle uroczy, widać, że to ręczna robota.


Ten jest niezwykle lekki, nie potrafię określić z czego został zrobiony. Liczę na podpowiedź :)


Kolejny naparstek z okrętem pochodzi z Anglii.


Piękny, z grubej porcelany, z wytwórni Royal Worcester wydaje się być malowany ręcznie, gdyż widnieje podpis.


I jeszcze jeden, tym razem z Hiszpanii z Lloret de Mar. Jest niezwykły, wydaje się jakby był zrobiony z mozaiki. Tu też wyszukałam informacje o tej nadmorskiej miejscowości i jestem nią oczarowana.


Naparstki są okazją do wirtualnych podróży w takie miejsca, w które być może nigdy nie pojedziemy, a może będą zachętą aby się tam wybrać. A jak to wygląda u Was?

niedziela, 30 czerwca 2019

Kolejne naparstki

Te naparstki przywieźli mi synowie w maju :) Ten metalowy pochodzi z północnych Włoch z okolic Bergamo. Lago di Como jest trzecim co do wielkości jeziorem Włoch, a zarazem jest to najgłębsze jezioro Alp i jedno z najgłębszych w Europie. Ma bardzo ciekawy kształt przypominający odwróconą literę Y.


Włochy - Lago di Como





Ten naparstek jest również od Kamila, przywiózł go ze Świnoujścia.




Szymon natomiast był w Krynicy Morskiej i wrócił z takim naparstkiem :) 



 Czyżby się umówili, bo naparstki mają bardzo podobny wygląd. Te nasze polskie grubaski są świetne.



I jeszcze naparstek z ostatniej chwili, od koleżanki syna, przywieziony z Teneryfy - hiszpańskiej wyspy na Oceanie Atlantyckim, leżącej w archipelagu Wysp Kanaryjskich.

 



Ja poczyniłam już pewne kroki i przygotowania do zrobienia półek na naparstki, mam nadzieję że czas wakacji będzie sprzyjający.

niedziela, 26 maja 2019

Zaraźliwe hobby :)

Tak, tak zbieranie naparstków jest bardzo zaraźliwe :) Nie dość, że ja, jako pamiątkę z podróży przywożę sobie naparstki, to jeszcze robią to moi najbliżsi.  I nie tylko oni, jeszcze znajomi znajomych, których osobiście nie znam. Tak było tym razem. Otrzymałam naparstek od najstarszego syna Kamila z jego podróży do Włoch, jest niesamowicie piękny.


Wpisałam w wyszukiwarkę nazwę miasta Alberobello i mogłam podziwiać niezwykłe budowle, które są na naparstku. W rzeczywistości prawie całe miasteczko tak wygląda.

Naparstek z Singapuru był dla mnie niesamowitą niespodzianką, którą sprawił mi średni syn Szymon. Nikt ze znajomych się tam nie wybierał, ale znajomi znajomych już tak :) Wzruszające, że pomyśleli właśnie o mnie.


Kolejne zakupiłam sama :) Naparstek z Taorminy na Sycylii, przedstawiony na nim jest antyczny teatr grecki i Morze Jońskie, prawdziwy raj dla turystów.


Kolejny jest z Austrii, z Tyrolu.


 Ten różowiutki pochodzi z Czech z Franciszkowych Łaźni.


Niemcy - Hamburg
Nie sądziłam, że to takie piękne miasto portowe, z niezliczoną ilością mostów, zabytków.


Wiosenne żonkile, naparstek chyba z Anglii.


sobota, 18 maja 2019

Nowe naparstki

W maju moja kolekcja powiększyła się o kolejne naparstki. Jeden z nich przywiózł mi syn z Amsterdamu.


 Koleżanka Basia przywiozła mi kolejne dwa naparstki z Włoch.


Z Pompejów :)


i Monte Sant Angelo



Na ostatnim zdjęciu załapały się zrobione przeze mnie kwiaty z foamiranu.

niedziela, 24 lutego 2019

Naparstki znad morza

Taką oto niespodziankę sprawił mi syn, przywożąc naparstki znad morza. Uwielbiam te polskie grubaski.

 Z Gdyni




Z Sopotu



Z Helu



Ten natomiast przywiozła mi koleżanka Ania z Pragi, była tam w czasie ferii zimowych.



W środku sygnatura, widać teraz jaki niezwykły ma kształt :)




Dziękuję, że zaglądacie i pozostawiacie po sobie ślad.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...