Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Initium. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Initium. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2012

Rick Riordan - 39 wskazówek. Labirynt kości

Rick Riordan jest wybitnym amerykańskim pisarzem, który już od kilku lat sukcesywnie tworzy powieści kryminalne, a także powieści dla młodzieży z gatunku fantasy. Niegdyś studiował na Uniwersytecie stanu Teksas, specjalizując się w historii i anglistyce. Przez lata pracował jako nauczyciel, jednak sławę przyniosła mu bestsellerowa seria powieści dla młodzieży, która odniosła niewielki sukces na całym świecie. 

"Labirynt kości" rozpoczyna cykl, który rozkochał w sobie tysiące nastolatków na całym świecie. Co prawda historia Amy i Dana'a zapoczątkowana została przez twórcę serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy", jednak autorów "39 wskazówek" jest tak naprawdę wielu. Kilku pisarzy zdecydowało się napisać powieść, która pobudzi do życia wiele emocji, a także ogromne pokłady ciekawości i niezdecydowania. Zabiorą oni czytelników w podróż po wielu interesujących miastach, które odkryją przed nimi wiele niezwykłych tajemnic. Zanim jednak przejdziemy do całościowego osądu tej historii, przybliżmy sobie nieco jej fabułę.Od razu ostrzegam, że nie ma tego zbyt wiele, a ułożeni szczegółowego planu wydarzeń, nie zajęłoby nam dłużej niż kilka minut. 

sobota, 26 maja 2012

Stosik 08/2012

Sesja zbliża się wielkimi krokami. Nie posiadam w tym semestrze zbyt wielu przedmiotów, więc nie będzie mi dane ślęczeć nad książkami od rana do wieczora, wręcz przeciwnie. Z racji tego, iż wielu wykładowców postanowiło wystawić oceny za drobne prace pisemne lub uczestnictwo w konferencjach, czas przeznaczony na czytanie powieści, nie ulegnie zmianie. Dlatego właśnie, chciałabym Wam zaprezentować moje najnowsze zdobycze:



1. "39 wskazówek" Rick Riordan - po przeczytaniu serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" musiałam przeczytać kolejną pozycję tego autora. Ku swojemu zdziwieniu zapoznanie z nią zajęło mi kilka dni, a po zakończeniu lektury czują się nieco rozczarowana. W najbliższych dniach możecie się spodziewać recenzji.
2. "Wokini" Nicholas Sparks - z tej pozycji jestem bardzo dumna. Zdobycie jej graniczy z cudem. Tym bardziej nie mogę się doczekać jej lektury.
3. "Głos serca" Jodi Picoult - najnowsza powieść mojej ulubionej autorki, która została wydana w Polsce. Bardzo cenię sobie godziny spędzone w towarzystwie wykreowanych przez nią bohaterów. Mimo szlabanu, który w dalszym ciągu posiadam, musiała trafić do mojej kolekcji. W dniu dzisiejszym zaczęłam ją czytać, więc za kilka dni pojawia się tekst, którego będzie bohaterką.
4. "Trzy tygodnie z moim bratem" Nicholas Sparks - książka, którą bardzo trudno jest zdobyć. Polowałam na nią przez wiele miesięcy, aż w końcu mi się udało. Nie mogę się doczekać jej lektury.
5. "Prawdziwy cud" Nicholas Sparks - kolejna powieść amerykańskiego autora. Tak trudno jest mi się mu oprzeć. Uwielbiam tworzoną przez niego literaturę za nie banalną fabułę. Na szczęścia wakacje są coraz bliżej i czekają mnie długie godziny czytania.
6. "Oczarowana" Jill Shalvis - minęło sporo czasu zanim zabrałam się za czytanie tego romansu. Bałam się, że nie będzie w stanie przypaść mi do gustu. Bardzo szybko okazało się, że prawda wygląda zupełnie inaczej. Recenzje znajdziecie tutaj .
7. "Starsza pani wnika" Anna Fryczkowska - nie mogę się doczekać chwili, w której sięgnę po lekturę tego utworu. Słyszałam wiele dobrego na temat twórczości tej autorki, więc tym bardziej oczekuje upragnionych wakacji.

 

8. "Siostra" Mary Hooper - muszę przyznać, że ta powieść chodzi za mną od jakiegoś już czasu. Gdy tylko skończę "Głos serca" to zabieram się za jej czytanie.

9. "Dla Ciebie wszystko" Nicholas Sparks - najnowsza powieść amerykańskiego pisarza, którą wciągnęłam w kilka godzin. Do pełni szczęścia brakowało mi jeszcze odrobiny czasu spędzonej z bohaterami tego utworu. Recenzji tej książki możecie się spodziewać już jutro.
10. "Mechaniczny Książę" Cassandra Clare - książki tej autorki są dla mnie lekiem na całe zło. Nigdy bym się nie spodziewała, że jej twórczość aż tak mnie pochłonie. Z nieukrywanym zniecierpliwieniem oczekuje kolejnych tomów tego cyklu. Recenzje powieści znajdziecie tutaj .
11. "Żona tygrysa" Tea Obreht - niezwykła historia dla osób lubujących się w tego typu historiach. Recenzje znajdziecie tutaj .
12. "Tajemnica Abigel" Magda Szabo - bardzo przyjemna i ciekawa lektura, która zapowiadała się całkiem niewinnie, a w praktyce okazała się być naprawdę fajną opowieścią z historią w tle. Recenzja .
13. "Murakami i jego Tokio" Anna Zielińska-Elliot - przewodnik idealny dla fanów japońskiego pisarza. Myślę, że tego typu książkę powinni mieć wszyscy fani Murakamiego. Na dniach powinna pojawić się jej recenzja.
14. "Nieznośna lekkość" Alexander McCall Smith - V tom cyklu, który planuje przeczytać w wakacje. Jeśli jest tutaj jakaś dobra dusza, która miałaby ochotę wymienić jej IV tom, to zapraszam do mnie. Z wielką chęcią go przygarnę.

Na zakończenie powiem jeszcze tyle, że to nie wszystkie książki, które w ostatnim czasie przybyły do mnie. Listonosz nie lubi mnie i postanowił przynosić mi paczki przeznaczone dla Irenki. No cóż... Jakoś się z tym pogodziłam. Czekam jeszcze tylko na pojedyncze powieści i całość wyruszy na podbój czterech kątów Bujaczka. Mam nadzieję, że sprawiają jej one tyle samo radość co mnie.


Wybaczcie, że na razie nie poznacie tytułów tych książek. Ku wielkiemu niezadowoleniu Irenki, nawet ona nie zna ich tytułów. Dopiero w przyszłym tygodniu, gdy paczka do niej dotrze, okaże się co za tym wszystkim się kryje. Macie swoje typy? Tymczasem uciekam do czytania "Głosu serca" i kończenia recenzji "Dla Ciebie wszystko". Pilnie poszukuję też "Bezpiecznej przystani" Sparksa. Jeśli jest tutaj ktoś kto gotów byłby się wymienić, to z powyższego stosiku mogę zaproponować "Żonę tygrysa", "Tajemnice Abigel", "Murakami i jego Tokio". Oczywiście możemy poszukać również czegoś innego.

sobota, 3 grudnia 2011

Gabrielle Zevin - Zapomniałam, że Cię kocham

Przed sięgnięciem po książkę autorstwa Gabrielle Zevin obiecałam sobie, że postaram się podejść do niej, jak najbardziej obiektywnie. Doświadczenie nauczyło mnie bowiem, iż Wydawnictwo Initium poprzez swoje publikacje wyzwala w czytelnikach wiele pozytywnych emocji i uzależnia ich od siebie niczym narkotyk. Niestety już po kilkunastu stronach okazało się, że moje wcześniejsze założenia - dotyczące tej pozycji literackiej - nie wyglądają wcale tak, jakby się wydawać mogło...

"Zapomniałam, że Cię kocham" przedstawia czytelnikom historię siedemnastoletniej Naomi, która w wyniku upadku częściowo straciła pamięć i na nowo musi odnaleźć się w otaczającej ją rzeczywistości. Całość sytuacji jest o tyle trudna, iż zapomniała ona o wydarzenia, które miały miejsce w ciągu ostatnich czterech w lat. W tym czasie życie nastolatki uległo całkowitej zmianie, a każde kolejne rewelacje przyprawiają ją o ból głowy. Nigdy nie spodziewałaby się, iż w tak krótkim czasie dojdzie do rozwodu jej rodziców. Stanowili w końcu idealnie dobraną parę, która była w stanie przetrwać naprawdę wiele. Naomi zmuszona jest do rozpoczęcia wszystkiego od nowa, w towarzystwie osób, które są jej zupełnie obce. Za nic w świecie nie może sobie przypomnieć chwil, które przyczyniły się do tego, że stała się taką, a nie inną osobą.  

piątek, 17 grudnia 2010

Gabrielle Zevin - Gdzie indziej

Przed sięgnięciem po książkę autorstwa Gabrielle Zevin obiecałam sobie, że postaram się podejść do niej, jak najbardziej obiektywnie. Doświadczenie nauczyło mnie bowiem, iż Wydawnictwo Initium poprzez swoje publikacje wyzwala w czytelnikach wiele pozytywnych emocji i uzależnia ich od siebie niczym narkotyk. Niestety już po kilkunastu stronach okazało się, że moje wcześniejsze założenia - dotyczące tej pozycji literackiej - nie wyglądają wcale tak, jakby się wydawać mogło...

"Gdzie indziej" przedstawia nam historię szesnastoletniej Lizzy, która udając się na spotkanie z najlepszą przyjaciółką zostaje potrącona przez taksówkę. Po kilku dniach przebywania w śpiączce dziewczyna umiera i przebudza się w kajucie dziwnego statku, którego pasażerami są głównie osoby w podeszłym wieku. Dziewczyna nie wie, jak się tam dostała i gdy dostaje zaproszenie na własny pogrzeb czuje się strasznie zdezorientowana. Nie potrafi przyjąć do wiadomości faktu, iż w tak młodym wieku zostało jej odebrane niemalże wszystko to na czym do tej pory najbardziej jej zależało. W końcu jednak statek dobija do kurortu, w którym na główną bohaterkę czeka - zmarła jeszcze przed jej narodzinami - babcia. Elizabeth udaję wraz z nią domu i od tego czasu poznaje tajniki życia, które przyjdzie jej wieść w nowym miejscu zamieszkania.

Z biegiem trwania lektury czytelnik przekonuje się na własnej skórze, iż mimo wsparcia, szesnastolatce bardzo trudno jest przywyknąć do warunków życia jakie panują w Gdzie Indziej. Blondynka wiele czasu spędza na podglądaniu swoich bliskich, a także na wymyśleniu sposobu by w jakikolwiek sposób się z nimi skontaktować. Niestety to ostatnie - z przyczyn wyższych - jest surowo zabronione, a mimo to dziewczyna robi wszystko by móc wskazać rodzicom miejsce, w którym - za życia - ukryła prezent urodzinowy dla ojca. Ku wielkiemu rozczarowaniu Lizzy jej 'cudowny' plan został przechwycony przez służby porządkowe kurortu, które musiały wyciągnąć konsekwencje wynikające z postępowania dziewczyny...

Muszę przyznać, że na samym początku podchodziłam do tej lektury z naprawdę dużą rezerwą. Przez pierwszych kilkanaście stron przypominała mi ona bowiem historię stworzoną przez Alice Sebold, w której główna bohaterka - przez większość fabuły - robiła wszystko by policja i osoby z jej bliskiego otoczenia odkryły prawdę na temat jej tragicznej śmierci. Nie ważne, że gdy na końcu powieści prawie jej się to udaje dziewczyna rezygnuje ze swoich pierwotnych zamierzeń. Na całe szczęście w przypadku książki napisanej przez Gabrielle Zevin było zupełnie inaczej i w pełni mogłam rozkoszować się urokami powieści stworzonej przez amerykańską pisarkę.

Szczerze mówiąc czytałam już wiele książek opowiadających o losach człowieka po śmierci, jednak chyba jeszcze żadna nie przypadła mi do gustu do tego stopnia co "Gdzie indziej". Lektura nie tylko wzbudza w swoich czytelnikach efekt swoistego rozluźnienia się ale i sprawia, że zaczynamy myśleć o śmierci w sposób odmienny od dotychczasowego wyobrażania sobie nicości. Sądzę, że dużo przyjemniej jest pomyśleć o nadchodzącym końcu jako o początku czegoś nowego. W końcu bohaterowie pobudzeni do życia przez Gabrielle Zevin wiedli w kurorcie nadzwyczaj spokojny żywot pozbawiony przemocy i wszelkiego rodzaju chorób. Każda osoba, która przebywała w tytułowym miasteczku z dnia na dzień stawała się coraz młodsza, a gdy ponownie osiągnęła status niemowlęcia odsyłano ją na Ziemię.

Z czystym sumieniem polecam tą książkę wszystkim Molom Książkowym, którzy lubują w tego typu literaturze ale i nie tylko. Porusza ona bowiem wiele ważnych kwestii, do których niewątpliwie możemy zaliczyć: stratę bliskiej osoby, pierwszą miłość, czy też wspomniany wcześniej brak akceptacji do otaczającej nas rzeczywistości. Z pewnością wielu z Was podczas czytania tej powieści podzieli z jej bohaterami zarówno chwile smutku, jak i radości i tym samym znajdzie w całości coś dla siebie. Dodatkowo autorka zaopatrzyła całość w przepiękny i jednocześnie zrozumiany dla czytelnika język, który tylko umila czas spędzony na zapoznaniu się z historią Elizabeth M. Hall.

Wydawnictwo Initium, listopad 2010
ISBN: 978-83-62577-03-3

Liczba stron: 240
Ocena: 9/10


Dodatkowo także pragnę przypomnieć Wam o trwających do godziny 18 konkursach. Tu możecie zgłaszać swoje kandydatury do losowania nagrody-niespodzianki. A tutaj dokańczając zaproponowane przeze mnie zdanie kwalifikujecie do wzięcia udziału w rozstrzygnięciu drugiej rywalizacji! Zapraszam serdecznie!!!

środa, 1 grudnia 2010

Stosik 08/2010

Przez chwilę zastanawiałam się nad tym, czy by nie zrobić tu małego podsumowania miesiąca. Niestety szybko ten pomysł obaliłam - jakoś nigdy nie byłam zbyt dobra w te klocki i może przełożę swoje plany na przyszły miesiąc? zobaczymy jeszcze, jak to będzie. Tymczasem chciałabym Wam przedstawić stosik, który w ostatnim czasie zagościł w moim domu. Co prawda przeczytałam już z niego książkę Szymona Hołowni, jednak uznałam, że grzechem byłoby nie umieścić jej na zdjęciu.



Zaczynając od góry:

1. Richard Paul Ewans - "Stokrotki w śniegu"
2. Rachel Hore - "Okruchy przeszłości"
3. Szymon Hołownia - "Bóg. Życie i twórczość"
4. Santiago Gamboa - "Hotel Pekin"
5. Gabrielle Zevin - "Gdzie indziej"
6. Karen Slaughter - "Geneza"
7. Helena Kowalik - "Warszawa kryminalna"



Kilku z tych pozycji jestem strasznie ciekawa, więc mam nadzieję, że w najbliższym czasie - w życiu prywatnym - nie wypadnie mi nic ponad dotychczasowy program. Tymczasem w najbliższych dniach powinny pojawić się recenzje książek takich, jak: "Cieszę się Twoim szczęściem" Lucindy Rosenfeld, "Tajemnice Sosnowego Dworku" Małgorzaty J. Kursa, "Niepełni" Pawła Pollaka, czy też "Ymar" Magdaleny M. Kałużyńskiej. Zapowiadają się ciekawe chwilę...

Tymczasem chciałabym Was serdecznie zaprosić do wzięcia udziały w Konkursie Mikołajkowym, w którym do zgarnięcia są trzy egzemplarze książki "Aż śmierć nas rozłączy". Na prawdę oczekuję do 5 grudnia włącznie. Szczegóły znajdziecie na stronie KONKURSU!!!

Tradycyjnie przepraszam również za kiepską jakość zdjęcia. Uroki bawienia się telefonem.

niedziela, 14 listopada 2010

Tosca Lee - Diabeł. Autobiografia

Kilka lat temu zastanawiałam się, jakby to było spotkać na swojej drodze samego Diabła. Nie chodziło mi o to, by zmienić swój punkt widzenia na coś nieco bardziej drapieżnego lecz po to, by sobie z nim chociaż przez chwilę pogawędzić. Chodziłam wtedy do klasy o profilu dziennikarskim, więc tego typu postać idealnie nadawałaby się do przeprowadzenia z nią wywiadu. Niestety moje malutkie marzenia nie spełniły się, jednak od tamtej pory z miłą chęcią sięgam po lektury, w których pojawiają się - chociażby w wątkach epizodycznych - piekielni władcy.

"Diabeł. Autobiografia" zainteresował mnie w chwili, w której dostałam w swoje łapki pierwszy rozdział powieści będący jeszcze egzemplarzem promocyjnym. Do premiery książki pozostało jeszcze trochę czasu, a ja już wiedziałam, że za nic w świecie jej sobie nie odpuszczę.

Historia opisana w książce przedstawia nam losy rozwiedzionego agenta literackiego, który wciąż nie może się pozbierać po zdradzie żony. Życie Claya toczy się pomiędzy ponurym, pustym mieszkaniem, a monotonną pracą. Wszystko zmienia się, gdy mężczyzna spotyka na swojej drodze Luciana, a ten wypowiada w jego kierunku na pozór niewinne zdanie: "Opowiem ci swoją historię, a ty ją spiszesz i opublikujesz". Początkowo bohater stara się jakoś zbyt nowo spotkaną osobę myśląc, że jest kolejnym pisarzem próbującym za wszelką cenę sprzedać komuś swoje 'pisadło'. Bardzo szybko przekonuje się, że całkowicie się mylił. Od tamtej pory z coraz większym zainteresowaniem słucha historii podjętej przez Diabła.

Przed przeczytaniem książki zapoznałam się z wieloma różnymi opiniami na temat powieści napisanej przez Tosca Lee. Muszę przyznać, że naszły mnie wtedy chwilowe obawy, czy aby na pewno powinnam ją czytać. Ostatecznie postanowiłam przekonać się na własnej skórze, że jak to w końcu jest z tą autobiografią diabła.

Na samym początku uderzyło mnie lekkie podobieństwo książki amerykańskiej pisarki do powieści napisanych przez Anne Rice. W końcu w wielu z nich główne postacie udawały się z prośbą spisania historii ich życia do osób mających smykałkę do praktycznej literatury. Dopiero po kilku stronach wczytałam się w lekturę na tyle dobrze, że dalsza część poszła mi już jak z płatka - łatwo i przyjemnie.

Tosca Lee stworzyła kawał dobrej literatury, która zawiera wiele ważnych i na dobrą sprawę uniwersalnych informacji dotyczących między innymi miłości, odrzucenia, nienawiści i pokusach. Każdy w niej znajdzie coś dla siebie. W dużo rzadszych przypadkach czytelnik odnajdzie, w którymś z fragmentów - stojącego przez jakimś wyborem - samego siebie. Momentami miałam wrażenie, że piekło w tej książce zostało ukazane jako poczucie odrzucenia i braku wybaczenia...

Dodatkowo autorka posługuje się językiem przystępnym dla czytelnika mimo, że zawiera wiele informacji natury religijnej. Całość sprawia, iż lekturę czyta się nadzwyczaj dobrze. Być może nie ma w niej zbyt wielu opisów, jednak moim zdaniem to kolejna rzecz, która sprawia, że "Diabeł. Autobiografia" staje się - poprzez swoją formę - działem jeszcze bardziej wyjątkowym.

Powieść chciałabym polecić wszystkim chętnym. Z miłą chęcią przeczytam kolejne opinie na temat tej lektury. Proponowałabym nie zniechęcać się tematyką, bo a nóz widelec Wam się spodoba.

Osobiście przypadła mi również do gustu okładka książki, która jest cudna! Serdecznie chciałabym podziękować Wydawnictwu Initium za jakże odmienną pozycję literacką. Na koniec pozwolę sobie zamieścić krótką informację dotyczącą autorki, a która została zamieszczona na tyle lektury:

Tosca Lee jest autorką wysoko ocenianych przez krytyków książek: 'Diabeł. Autobiografia' oraz 'Havah. Historia Ewy'. Zakwalifikowała się do czołówki rankingu Christy Award w kategorii prozy chrześcijańskiej. Jest również zdobywczynią drugiego miejsca w konkursie na książkę roku 'Fore-Word Magazine'. Mieszka na Środkowym Zachodzie, jej pasje to podróże, historia i teologia.


Wydawnictwo Initium, październik 2010

ISBN: 978-83-62577-02-6
Liczba stron: 280
Ocena: 8/10



Przypominam o trwającym do piątku konkursie, do którego udziału serdecznie zachęcam. Pobijmy rekord z poprzedniego losowania, bo naprawdę warto. Zapraszam również do odwiedzania naszego profilu na Facebooku.

sobota, 13 listopada 2010

Krzysztof T. Dąbrowski - Anima vilis

Szczerze powiedziawszy, gdy sięgnęłam po zbiór opowiadań "Anima vilis" zdziwiłam się widząc, że został on stworzony przez polskiego pisarza. W sumie nie ma w tym nic nadzwyczajnego, jednak to chyba znak by wybrać się w końcu do okulisty.

Zagłębiając się w lekturze natknęłam się na okładce na dość ciekawą informację dotyczącą publikacji prac Krzysztofa T. Dąbrowskiego. Otóż jedno z jego opowiadań w 2009 roku ukazało się nawet w "Playboyu". Pomyślałam wtedy, że najbliższe godziny z tym autorem zapowiadają się naprawdę ciekawie. Jak te nastawienia przeniosły się na praktykę?

"Anima vilis" składa się z siedmiu opowiadań grozy. Co prawda są one różnej długości, jednak i tak doskonale spełniają swoją rolę. Każdy z tekstów zaopatrzony został w szczyptę czarnego humoru, groteski i cynizmu. Dodatkowo wszystkie z nich są oryginalne i sprawiają, że czytelnik chce więcej. W końcu nie ma się co dziwić, skoro podczas zagłębiania sie w lekturze spotykamy na swojej drodze między innymi słowiańskie demony, UFO kosmitów i wiedźmy. Dodatkowo działo "Anima vilis" nie tylko trzyma w napięciu i wywołuje w ludziach odrobinę strachu ale i także zaskakuje mola książkowego.

Nie spodziewałam się, że ta pozycja zostanie odebrana przeze mnie aż tak entuzjastycznie. Będę musiała obejrzeć się za innymi pracami pisarza, który z niezwykłą łatwością i fantazją posługuje się piórem.

Jeśli chodzi o samą okładkę, to muszę przyznać, że całkiem mi się ona podoba, a co najważniejsze jest skromna. Przez chwilę zastanawiałam się jakby to było zastąpić postać znajdującą się na niej, na coś innego, jednak już po chwili obaliłam swój pomysł. Gdyby tak postąpiono całość nie miałaby już takiego uroku.

Na zakończenie chciałabym polecić "Anima vilis" wszystkim zainteresowanym. Biorąc pod uwagę, że książka jest zbiorem opowiadań, to każdy powinien znaleźć w niej coś dla siebie. Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na temat tej lektury.


Wydawnictwo Initium, maj 2010
ISBN: 978-83-927322-6-6
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10

Przypominam o trwającym do piątku konkursie, do którego udziału serdecznie zachęcam. Pobijmy rekord z poprzedniego losowania, bo naprawdę warto. Zapraszam również do odwiedzania naszego profilu na Facebooku.

czwartek, 30 września 2010

Laura Whitcomb - Światła pochylenie

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym...

Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego przyciąga. Fakt, że on przebywa w ciele, a ona nie, stanowi dla nich pierwsze wyzwanie. Walcząc o znalezienie drogi do bycia razem, odkrywają sekrety swojej własnej przeszłości jak również szczegóły z życia młodych ludzi, których ciała przejęli."


Recenzja: "Światła pochylenie" jest książką opowiadającą o duszy, która od stu trzydziestu lat tuła się po świecie. Za żadne skarby świata nie może sobie przypomnieć chwili, w której umarła ani nawet jej przyczyny. Nie wie także dlaczego po śmierci nie trafiła do nieba, czy też do piekła. Przez cały czas główna bohaterka podróżuje od jednego człowieka do drugiego, by pomagając im móc wyobrażać sobie, że żyje.

Pewnego dnia towarzysząc swojemu ulubionemu nauczycielowi, Brownowi Helen spotyka duszę zamieszkującą Billy'ego. W związku z tym, że dusze mocniej brzmią w pustych ciałach, wspólnymi siłami postanowili znaleźć odpowiednie "mieszkanie" dla dziewczyny. Dzięki temu mogła ona odczuwać intensywniej poszczególne uczucia takie, jak zmysłowość. Niestety cała sytuacja miała także złe strony. W końcu wkroczenie w czyjeś życie nie jest łatwą rzeczą. Nie dość, że nigdy w obcym ciele nie jest się do końca sobą, to dodatkowo trzeba zmierzyć się z życiem i otoczeniem swojego poprzednika.

"Światła pochylenie" jest książką opowiadającą o miłości, nienawiści, życiu i umieraniu. Dzięki tej historii zrozumiałam wiele istotnych kwestii, których starałam się trzymać przez niecałe dwadzieścia lat mojej egzystencji. Stąpając po Ziemi należy cieszyć się każdą chwilą. możliwość istnienia jest przecież największym darem od losu. To oczywiste, że nie zawsze jest tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Cierpienie od zawsze towarzyszyło człowiekowi, jednak mimo wszystko należy doceniać to co się ma. Po śmierci jest już na to za późno, w związku z czym dusza dręczona swojego rodzaju poczuciem winy, nie może w spokoju dostąpić zbawienia.

Laura Whitcomb pisze ładnym i ciekawym stylem, dzięki czemu lektura staje się jeszcze bardziej atrakcyjna dla potencjalnego czytelnika. Również i fantastycznie zaprojektowana okładka sprawia, że powieść przykuwa wzrok swoich przyszłych fanów.


Wydawnictwo Initium, marzec 2010

ISBN: 978-83-927322-4-2

Liczba stron: 232

Moja ocena: 10/10

poniedziałek, 27 września 2010

Gregory Maguire - Wicked: Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu.

"Kiedy w klasycznej książce L. Franka Bauma Dorotka triumfuje nad Złą Czarownicą z Zachodu, poznajemy tylko jej część historii. A jak to wyglądało z punktu widzenia strasznej nemezis, tajemniczej Czarownicy? Skąd się wzięła? Dlaczego stała się taka zła? I jaka w ogóle jest prawdziwa natura zła? Gr iwa natura zła? Gregory Maguire stworzył świat tak bogaty i żywy, że już nigdy więcej nie będziecie patrzeć na krainę Oz tymi samymi oczami. Wicked opowiada o miejscu, gdzie zwierzęta mówią i walczą o swoje prawa obywatelskie, gdzie Manczkinowie starają się wejść do klasy średniej, a Blaszany Drwal pada ofiarą przemocy w rodzinie. No i jest jeszcze ta mała zielono skóra dziewczynka o imieniu Elfaba, która wyrośnie na osławioną Złą Czarownicę z Zachodu. Bystre, zjadliwe i nierozumiane stworzenie, które zmusi was do ponownego przemyślenia swoich przekonań na temat natury dobra i zła."

Recenzja: Muszę przyznać, że na przeczytanie tej książki miałam ochotę już od dawna. Niestety, gdy wpadłam na nią w księgarni, to nie posiadałam przy sobie na tyle gotówki by ją do siebie przygarnąć. Z kolei na owocną wizytę w Bibliotece Miejskiej nie miałam co liczyć. Dopiero nie dawno dzięki uprzejmości Wydawnictwa Initium moje marzenia spełniły się. Nie muszę mówić, że w związku z tym pochłonięcie lektury zajęło mi nie całe dwa dni.

Według Gregory'ego Maguire'a historia Złej Czarownicy z Zachodu wcale nie wyglądała tak, jak przedstawili ją twórcy "Czarnoksiężnika z krainy Oz". W rzeczywistości przyczyną wszystkich problemów bohaterki wśród otaczającego ją społeczeństwa nie była wcale jej złośliwość, a zielona skóra, z którą się urodziła. W związku z tym była gorzej traktowana nawet w domu, gdzie cała rodzicielska miłość zostawała przelewana na siostrę Elfaby - Złą Czarownicę ze Wschodu. Dziewczyna od najmłodszych lat nie przejawiała ciągot do czarnoksięstwa. Była raczej skupiona na aspektach życia, gdzie z determinacją próbowała walczyć o prawa zwierząt. Tak, jak wszyscy posiadała namiętne uczucia, a także momenty zwątpienia w swoje ideały...

Ogólnie rzecz biorąc "Wicked" jest książką dającą czytelnikom do myślenia. Nie banalna fabuła sprawiła, że nie mogłam odejść od lektury nawet na chwilę. Gregory Maguire tworząc tą książkę dokonał rzeczy niezwykłych. Dzięki wymyślonym przez niego przygodom Złej Czarownicy z Zachodu mieliśmy okazję zapoznać się z czymś nowym i zarazem wyjątkowym w literaturze. Autor pozwolił zarysom oryginalnej historii jedynie wpleść się w tło wydarzeń.

Napisana na podstawie "Czarnoksiężnika z krainy Oz" książka niewątpliwie nie nadaje się do czytania dla najmłodszych. Znajduje się w niej cała masa żartów na tle erotycznym, z którymi lepiej jest poczekać kilka lat. Oczywiście część z nich powodowała na mojej twarzy coś na wzór przysłowiowego "banana", a z części nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać. W każdym bądź razie dodawały one książce swojego rodzaju uroku. Przyznaję również, że niektórym w tej lekturze może przeszkadzać język jakim posługują się bohaterowie. Na kilku już blogach czytałam pozytywne opinie skierowane w stronę "Wicked", więc myślę, że nie powinno być większych problemów z dostosowaniem powieści do gustów większości Moli Książkowych. Nawet mój brat z wielkim zaangażowaniem wczytuje się w lektury mówiąc, że mu się podoba. Gorąco polecam!



Wydawnictwo Initium, luty 2010
ISBN:
978-83-927322-3-5
Liczba stron: 463
Ocena: 8/10
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy