Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erin Morgenstern. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Erin Morgenstern. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Erin Morgenstern - Cyrk nocy

Z lekturą tej książki wiązałam ogromne nadzieje. Czytałam na jej temat wiele pozytywnych opinii i liczyłam na to, że moje spotkanie z jej lekturą, okaże się dla mnie równie pomyśle i niezapomniane. W końcu nie codziennie ma się do czynienia z powieścią, która uważana jest za pełną magii i niezapomnianych emocji. Szkoda tylko, że w praktyce okazało się, że nie jestem w stanie docenić fenomenu tego utworu. Męczyłam go przez wiele dni i starałam się ze wszelkich sił dać mu szansę, ale niestety się nie udało. W pewnym momencie pomyślałam nawet, że zbyt nachalnie podeszłam do zapoznawania się z tą pozycją literacką i odłożyłam ją na około tydzień. Także i ten sposób na załagodzenie sytuacji, okazał się całkowicie bez sensu, ponieważ "Cyrk nocy" to zupełnie nie moja bajka i nie sądzę, aby moje zdanie na jego temat uległo diametralnej zmianie.

Lekturę tej książki zakończyłam kilka dni temu i muszę przyznać, że nigdy więcej już do niej nie powrócę. Jest mi strasznie przykro, ale przez ogarniającą mnie nudę, nie pamiętam zbyt dobrze fabuły tego utworu, więc mam nadzieję, że wybaczycie mi brak streszczenia, które pojawia się na tym etapie moich opinii. Nigdy wcześniej nie przytrafiła mi się podobna sytuacja i bardzo bym sobie życzyła, aby nigdy więcej się nie ona nie przytrafiła. Myślę jednak, że stanowi to doskonały dowód na to, że "Cyrk nocy" to przereklamowana historia, która opowiada swoim czytelnikom historię na pozór magicznego cyrku i cichym pojedynku między dwoma iluzjonistami, a raczej ich opiekunami, którzy owy pojedynek sobie wymarzyli.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy