Muszę przyznać, że miałam wielką ochotę na zapoznanie się z tym utworem. Dlatego właśnie, podkradłam ją z bujaczkowej biblioteczki i zabrałam ze sobą w okolice Szczecina, gdzie została przeze pochłonięta w trybie ekspresowym i tym samym dołączyła do zacnego grona powieści łatwych, lekkich i przyjemnych. W tej powieści zauważyłam również kilka słabszych momentów, które z miłą chęcią poddałabym drobnej korekcie, jednak powiem o nich w dalszej części opinii.
Tippy Moore od najmłodszych lat swojego życia, zmuszona była do podporządkowania swojego życia matce alkoholiczce i jej kochankowi. Mimo przeciwności losu, kobieta nie poddała się i dążyła do wyznaczonych sobie celów. Takim właśnie sposobem została znaną modelką, przejęła władzę rodzicielską nad swoim kilkuletnim bratem, a także rozpoczęła karierę aktorską. Pewnego dnia spotyka ona na swojej drodze Casha Griera - niezwykle przystojnego komendanta policji w Jacobville. Ich relacje od samego początku nie należą do najłatwiejszych i choć oboje starają się przezwyciężyć demony przeszłości, to oboje mają z tym niemały problem. Czy bohaterom będzie dane zaznać choć odrobinę szczęścia? Jaką rolę w całości wydarzeń odegra rodzicielka Tippy, a także głodni tanich sensacji dziennikarze?