W życiu każdej kobiety nadchodzi moment, w którym pragnie wydać na świat nowe istnienie. Jest to na swój sposób zupełnie naturalne i sprawia, że wszystko inne przestaje mieć dla nas jakiekolwiek znaczenie. Wiele spraw zaczyna kręcić się wokół dziecka, które przez pierwszych kilka miesięcy rozwija się pod sercem matki. Spóźniająca się miesiączka, poranne mdłości, powiększający się brzuch, a także pojawiające się ruchy dziecka, sprawiają że okres ciąży staje się dla nas czymś wyjątkowym. Oczywiście zdarzają się również chwile zwątpienia i całkiem naturalnego zmęczenia, które bardzo często kończą się modlitwą o szybkie i bezproblemowe rozwiązanie. Gdy ten czas nadchodzi i nasze maleństwo postanawia wyjść na świat, to wszelki ból i wyrzeczenia odchodzą w zapomnienie, a przy nas pozostaje trudne do opisania szczęście i nieodparta chęć towarzyszenia temu dziecięciu przez kolejne lata jego ziemskiej egzystencji.
W dzisiejszych czasach bardzo wiele mówi się o poronieniach, czyli o przedwczesnym zakończeniu ciąży, wskutek wydalenia obumarłego zarodka lub płodu. Stosunkowo rzadko zastawiamy się nad uczuciami, które towarzyszą matkom nienarodzonych dzieci. Przez wiele tygodni trwają one w żałobie, która nie pozwala im na zapomnienie i oderwanie się od ponurej rzeczywistości. Bardzo często obwiniają się one o śmierć maleństwa i nie potrafią nawet odnaleźć zrozumienia w bliskich ich sercu, osobach. Najgorsze w tym wszystkim bywa to również obserwowanie rodziców nowo narodzonych niemowląt, a także kobiet, których ciąże przebiegają bez zbędnych komplikacji.