Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 marca 2013

Fabio Volo - Pierwsze światła poranka

Jakiś czas temu miałam przyjemność zapoznać się z inną publikacją Fabio Volo i muszę przyznać, że zachęciła mnie ona do dalszego obcowania z literaturą tworzoną przez włoskiego pisarza. "Jeszcze jeden dzień" zauroczył mnie swoją prostotą urokiem, który nie pozwolił mi na oderwanie się od tej książki zbyt szybko. Nic więc dziwnego, że na moim celowniku znalazł się najnowszy utwór tego pisarza. Zapowiadało się naprawdę imponująco i miałam nadzieję na spotkanie z kolejną pozycją literacką, która będzie w stanie powalić mnie na kolana. Czy ogarniające mnie oczekiwania zostały zaspokojone?

Elena osiągnęła w swoim życiu naprawdę wiele i mogłyby jej tego pozazdrościć tysiące kobiet na całym świecie. Do małżeństwa głównej bohaterki zaczęła się wkradać rutyna, która skutecznie ją dekoncentrowała i sprawiała, że przestała czuć się pewnie w swoim związku. Podczas jednegoz ze spotkań biznesowych Elena poznaje tajemniczego mężczyznę, który nieustannie obdarza ją przeszywającym wzrokiem. Początkowe obawy związane z nową znajomością i towarzyszącymi jej emocjami ewoluują w pełen namiętności romans. Trzydziestolatka wreszcie czuję się pożądana i nie może doczekać się kolejnych chwil, które dane jej będzie spełnić w towarzystwie swojego kochanka. Jak dalej potoczą się losy Eleny i osób z najbliższego otoczenia kobiety? Czy uda jej się uratować swoje małżeństwo, a może zdecyduje się na zostawienie męża i rozpoczęcie nowego życia u boku zupełnie innego mężczyzny?

Strasznie się rozczarowałam tą powieścią i strasznie żałuję, że zdecydowałam się ją dokończyć. Po Fabio Volo spodziewałam się naprawdę fajnych rzeczy, którym zabraknie co prawda odrobiny profesjonalizmu, ale które będą potrafiły poszczycić się czymś o wiele cenniejszym. Chodzi mi tu oczywiście o nieodparty urok i poczucie, że poznawana przez nas historia mogłaby przytrafić się każdemu z nas. W przypadku obcowania z lekturą powieści "Pierwsze światło poranka" zupełnie tego nie odczułam, a wręcz poczułam pewnego rodzaju niesmak. Całość utworu czytało mi się bardzo topornie i nie mogłam doczekać się w chwili, w której uda mi się dotrwać do ostatniej strony. Strasznie żałuję, że nie odnalazłam w niej bratniej duszy i jestem w pełni świadoma tego, że nie potrafiłam docenić prawdopodobnego piękna tej książki. Jak dla mnie zabrakło w niej kilku rzeczy, które sprawiłyby, że w przyszłości chciałabym do niej wracać. Fabio Volo pozbawił swoich czytelników uniesień, które towarzyszyły nam w trakcie poznawania historii bohaterów "Jeszcze jeden dzień". Powieści te różnią się od siebie diametralnie i jestem tym nieco zawiedziona. Oczywiście doceniam starania włoskiego pisarza w drodze ku perfekcji ale obawiam się, że tym razem mu to nie wyszło.

Po raz pierwszy zdarzyła mi się podobna sytuacja i muszę przyznać, że nie czuje się z tym komfortowo. Widać bowiem, że Fabio Volo włożył wiele pracy w napisanie tej książki, a warsztatu pisarskiego mogłoby mu pozazdrościć kilku innych autorów. Nie będę ukrywać, że z niecierpliwością oczekuję kolejnej publikacji, która uformuje we mnie opinię na temat jego twórczości. Mam nadzieję, że okaże się ona jak najbardziej pomyślna i nie będę musiała doświadczać tego co teraz. "Pierwsze światło poranka" dla jednych może wydawać się interesującą i pełną napięcia lekturą, która jest w stanie wzbudzić niezapomniane emocje. Osobiście uważam, że do ideału literatury jest jej naprawdę daleko i sięgacie po nią tylko i wyłącznie na własną odpowiedzialność. Nie chodzi tu oczywiście o wiek w którym się znajduje, ponieważ nie robię przytyków do sytuacji małżeńskiej  Eleny, a o same jej relacje ze swoim kochankiem. Jak na mój gust zostały przedstawione zbyt płytko, a i same relacje z Paolo zostały niemalże pominięte. Sama już nie wiem co powinnam o niej myśleć i czy kiedykolwiek znajdę w sobie tyle cierpliwości, aby na spokojnie podejść do życiowych perypetii tej kobiety. Nie ma sensu płakać na rozlanym mlekiem i wspominać książki, które naszym zdaniem nie należały do najbardziej udanych.

Wydawnictwo Muza, luty 2013
ISBN: 978-83-7758-314-2
Liczba stron: 208
Ocena: 5/10

wtorek, 12 marca 2013

Natasha Walker - Tajemnice Emmy: początki

W dobie literatury o zabarwieniu erotycznym, postanowiłam zapoznać się z trylogią, która została zauważona przez tego samego wydawcę, który jako pierwszy zdecydowała się na opublikowanie "50 twarzy Greya". Nie jestem pewna motywów, które skłoniły mnie do poświęcenia odrobiny czasy na przeczytanie powieści Natashy Walker, jednak miało to związek z zatarciem śladów po dość nieudanym obcowaniu z lekturą "Mistrza" Katarzyny Michalak. Po poznaniu obu historii, mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że w tym przypadku trafiłam na zupełnie inną pozycję literacką. Muszę przyznać, że uśmiechnęłam się na samą myśl o porównaniu ze sobą tych powieści. Szkoda, że polska autorka nie wzięła przykładu z Australijki i nie zaskoczyła swoich Czytelników prawdziwym pieprzykiem, a nie subtelną imitacją erotyzmu. 

Emma to trzydziestodwuletnia kobieta, która szczyci się niezwykle barwnym życiem erotycznym. W jej egzystencji nie ma czasu na nudę, więc robi wszystko, aby urozmaicić ją sobie o nowe niezapomniane doznania. To właśnie w trakcie stosunków seksualnych, czuje się ona w pełni spełniona i piękna. Moment zbliżenia sprawia jej wiele przyjemności i podejrzewam, że byłaby w stanie zrobić dla niej naprawdę wiele. Gdy w kobiecie budzi się namiętna natura łowcy, to za nic ma sobie fakt, że od kilku miesięcy trwa w związku małżeńskim. Zahamowania nie należą do jej mocnych stron, więc nic dziwnego, że gdy spotyka ona na swojej drodze niedoświadczonego osiemnastolatka, niemalże od razu postanawia udzielić mu kilka lekcji prawdziwej miłości. Czy Jasonowi uda się spełnić oczekiwania swojej kochanki? Czy będą w stanie utrzymać swój związek w tajemnicy?

Jakiś czas temu narzekałam, że w czytanym przeze mnie erotyku brakowało mi scen, które świadczyłyby o przynależności "Mistrza" do gatunku, który od kilku miesięcy króluje na polskim rynku wydawniczym. Wydawać by się mogło, że debiutancka powieść Natashy Walkes w pełni zaspokoi moją ciekawość i wszelkie wymagania w tej kwestii. Czy jej się to jednak udało? Czy w trakcie obcowania z lekturą tego utworu, odnalazłam swojego rodzaju spełnienie i poczułam się na swój sposób wyjątkowa? Powiem szczerze, że zostałam mile zaskoczona tą pozycją literacką. Mając na uwadze swoje dotychczasowe doświadczenia z tego typu literaturą, spodziewałam się po tej powieści większej subtelności i akcji, której w tym utworze po prostu nie ma. Na około dwieście stron seksu, ponad sto pięćdziesiąt zostało przeznaczone na opis aktów seksualnych, a także ciągłe przemyślenia głównej bohaterki na temat tego, co chciałaby robić z Jasonem. Niby nie było źle, jednak brakowało mi w niej kilku przerywników, które pozwoliłyby mi na doskonalsze poznanie Emmy i tego jaka jest naprawdę. Mam nadzieję, że nieco więcej na ten temat zostanie powiedziane w kolejnych tomach tego cyklu. Co prawda, nie spodziewam się po nich czegoś wielkiego, jednak z nieukrywaną przyjemnością spędzę w ich towarzystwie kolejne wolne wieczory.

"Tajemnice Emmy: początki" to dość specyficzna powieść, która nie każdemu będzie w stanie przypaść do gustu. Zanim na dobre zagości w domach wielu czytelników, zostanie przekreślona przez tematykę którą porusza, ale i samą jej treść. Język, którym posługuje się australijska pisarka, nie należy do wyszukanych i pewnie można byłoby się do niego przyczepić, jednak biorąc pod uwagę rozluźniający charakter tej powieści, nie jest on w tym przypadku najważniejszy. Oczywiście nie oznacza to, że jestem pod wielkim wrażeniem tej lektury i będę wychwalać ją pod niebiosa. W porównaniu do wielu innych książek, które miałam okazje czytać w swoim życiu, dzieło stworzone przez Natashe Walker wypadło dość średnio i nic nie jestem w stanie na to poradzić. Być może w przyszłości odnajdę erotyk, który w pełni mnie zadowoli i wtedy będę mogła wystawić mu maksymalną liczbę punktów. Jestem pewna, że omawiana w dniu dzisiejszym pozycja literacka, odnajdzie również swoich zwolenników, którzy będę w stanie w pełni docenić jej piękno i niepowtarzalność. Jestem strasznie ciekawa Waszych opinii na temat "Tajemnic...", więc liczę, że w niedalekiej przyszłości, dane mi będzie się z nimi zapoznać. Tymczasem wracam do kolejnej intrygującej powieści, która czeka na mnie już od ładnych kilkudziesięciu minut!

Wydawnictwo Muza, luty 2013
ISBN: 978-83-7758-313-5
Liczba stron: 208
Ocena: 5/10

wtorek, 25 grudnia 2012

Świąteczny konkurs u Leny - zmiana regulaminu

Z okazji Bożego Narodzenia, chciałabym Was zaprosić do wzięcia udziału w organizowanym przeze mnie konkursie. Większości regulamin jest już znany. Ze swojej strony dodam jeszcze tylko, że z okazji trwającego święta, postanowiłam nieco zmodyfikować regulamin. Odpowiedzi na pytanie konkursowe możecie przesyłać w formie maila (tak jak było to do tej pory), albo w postaci komentarza. Obie formy będą przeze mnie brane pod uwagę!!!

KONKURS PRZEDŁUŻONY DO 20.01.2013 (23:59)!!!

* * * 

Od jakiegoś czasu prowadziłam rozmowy z Wydawcami, które umożliwiłyby mi zorganizowanie dla Was tego konkursu. Mam nadzieję, że moja propozycja się Wam spodoba i tłumnie weźmiecie udział w przygotowanej z okazji świąt Bożego Narodzenia, zabawie. Muszę przyznać, że sama widziałabym wśród poniższych nagród takie, które z ogromną przyjemnością, widziałabym na swojej półce. Zanim jednak do nich przejdziemy, zapraszam Was do zapoznania się z REGULAMINEM:

Regulamin:

  1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga "Recenzje Leny".
  2. Konkurs trwa od 06.12.2012 r. do 31.12.2012 r. (do godziny 23.59).
  3. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu do dziesięciu dni roboczych od zakończenia konkursu.
  4. Zwycięzca jest zobowiązany wysłać maila z danymi adresowymi na adres rywalizacja.swiateczna@gmail.com w ciągu trzech dni od momentu ogłoszenia wyników. Po tym terminie nastąpi wybór nowego zwycięzcy.
  5. Sponsorem nagród są : Wydawnictwo Muza S.A., Wydawnictwo Papierowy Księżyc, Wydawnictwo Hachette Polska, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res, Wydawnictwo Galeria Książki, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Wydawnictwo Literackie, Księgarnia Internetowa Selkar.
  6. Aby wziąć udział w konkursie należy pod tym postem pozostawić komentarz, zawierający Wasz nick, a także adres mailowy, z którego będziecie wysłać do mnie prace konkursowe.
  7. Każdy uczestnik konkursu zobowiązany jest również odpowiedzieć na pytanie: W jakim miejscu chciałbyś (chciałabyś) spędzić swoje wymarzone święta?
  8. Prace konkursowe należy przesyłać na adres: rywalizacja.swiateczna@gmail.com. Mogą to być odpowiedzi bezpośrednie, jak i również opowiadania, wiersze itd. 
  9. Całość pracy nie powinna przekraczać 2500 tysiąca znaków, natomiast granica dolna zależy od inwencji twórczej osób biorących udział w konkursie. W przypadku odpowiedzi bezpośrednich, prosiłabym o uzasadnienie swojego wyboru.
  10. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce. 
  11. Do dobycia są cztery zestawy książek, których fundatorami są wymienione wyżej wydawnictwa, a wartość nagród jest równoznaczna z kwotą znajdującą się na ich okładkach.
  12. Zwycięzcami konkursu zostaną osoby, których wypowiedzi najbardziej przypadną do gustu jury, w skład którego wchodzą: autorka bloga "Recenzje Leny", a także dwie wybrane przez nią osoby. Decyzja o ogłoszeniu zwycięzcy jest całkowicie subiektywna.  
  13. Prawo do składania reklamacji w zakresie niezgodności przeprowadzenia konkursu z Regulaminem, służy każdemu uczestnikowi w ciągu trzech dni od daty wyłonienia jego laureatów. Należy je zgłaszać w formie e-maila na adres: rywalizacja.swiateczna@gmail.com.

* * *

Przyszła pora na przyjemniejszą część dzisiejszego postu. O to zestawy książek, które już niedługo trafią do czterech laureatów. Z góry przepraszam za kiepską jakość zdjęć. Niestety aparat odmówił mi posłuszeństwa i zmuszona byłam do użycia w tym celu kamery.

 
 PIERWSZE MIEJSCE:


Do tego zestawu na 50% dołączy "Podróż do Miasta Świateł" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk.

DRUGIE MIEJSCE:

  
Podobnie jak w przypadku nagrody głównej, do tego zestawu na 50% dołączy "Podróż do Miasta Świateł" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk.

 TRZECIE MIEJSCE:


 WYRÓŻNIENIE:


Do tego zestawu dołączy "Morze ognia. Władca Barcelony II" Chufo Llorens 

 * * *



Byłabym wdzięczna, jeśli informacja o konkursie pojawiła się również na Waszych blogach. 
  Możecie w tym celu wykorzystać powyższy baner. Nie jest to jednak obowiązkowe.

* * *

Z tego miejsca chciałabym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego konkursu i przekazali na jego potrzeby wspaniałe nagrody. Są wśród nich oczywiście: Wydawnictwo Muza S.A., Wydawnictwo Papierowy Księżyc, Wydawnictwo Hachette Polska, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Wydawnictwo Innowacyjne Novae Res, Wydawnictwo Galeria Książki, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Wydawnictwo Literackie, Księgarnia Internetowa Selkar. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz spotkamy się tu w takim składzie. Za wszystkich biorących udział w tej rywalizacji, trzymam kciuki!!! Niech wygra najlepszy!!! Pozdrawiam Lena173

    piątek, 19 października 2012

    Stosik 18/2012

    Rok akademicki uważam oficjalnie za otwarty. Strasznie żałuję, że praktyki mam już za sobą, ponieważ okazały się one naprawdę fajne. Oczywiście nie wszystko poszło tak, jakbym tego oczekiwała, jednak sporo się nauczyłam i to jest dla mnie najważniejsze. A co na uczelni? Mogłabym rzec, że jest podobnie jak w latach ubiegłych, czyli dość zwyczajnie. Szkoda tylko, że już na samym wstępie pojawiają się różnego rodzaju zgrzyty i niedomówienia. Nie chodzi mi tu oczywiście o sam plan, który jest beznadziejny, ale i również o samo podejście wykładowców, którzy najzwyczajniej w świecie nie przychodzą na zajęcia i nawet nie raczą o tym nikogo poinformować. Nie ważne, że wiele osób mogłoby pozostać w domach o dzień dłużej, a także mogliby wrócić do nich już wczoraj. Chyba nigdy nie doczekamy się chwili, w której zaczną oni szanować czas studentów, skoro sami wymagają tego od nas. 


    Dzisiejszy stosik postanowiłam opublikować w nieco innej formie. Zainspirowała mnie nieco narzuta rodziców, która strasznie mi się podoba. Takim właśnie sposobem, zdjęcie moich nowych nabytków jest takie, a nie inne. Wielu z Was miało już okazję przeczytać na moim blogu opinie książek Lauren Oliver pt.: "Delirium"  i "Pandemonium", a w najbliższym czasie zrecenzuję także: "Rudy" Jacka Ketchuma, "Świadectwo prawdy" Jodi Picoult i całą resztę. Cieszę się, że okres niemocy czytelniczej mam już za sobą i na nowo rozkoszuję się czasem spędzonym na poznawaniu nowych historii. Odnaleźliście w tym stosiku coś dla siebie?

    niedziela, 23 września 2012

    Carlos Ruiz Zafon - Więzień nieba

    Carlos Ruiz Zafon jest wybitnym hiszpańskim autorem, którego cenią sobie czytelnicy na całym świecie. Osobiście sięgnęłam po jego twórczość dzięki rodzicom, którzy zakupili mi jedną z jego powieści na święta Bożego Narodzenia. Już wtedy wiedziałam, że odegra on w moim życiu ogromną rolę. Stało się tak za sprawą utworów, z którymi dane mi było obcować w ciągu kilku ostatnich lat. Na mojej półce pozostał jedynie "Cień wiatru" i "Gra Anioła", których strasznie się obawiałam. Z różnych źródeł słyszałam na ich temat wiele sprzecznych opinii, a gabaryty każdej z nich dodatkowo mnie zaniepokoiły. Dopiero, gdy do mojego domu trafił "Więzień nieba", przełamałam się i czym prędzej rozpoczęłam lekturę książki, która skłoniła mnie do wielu przemyśleń. 

    Daniel Sempere to dwudziestokilkuletni mężczyzna, który wraz z ojcem i pomagającym im Ferminem, prowadzi niezbyt dobrze prosperującą księgarnie. Los bohaterów wydaje się być przesądzony, aż tu nagle w ich lokalu pojawia się tajemniczy gość. Z spośród wszystkich zbiorów jakimi dysponują, pragnie on zakupić najdroższe wydanie książki "Hrabia Monte Christo" Aleksandra Dumas, które pragnie przekazać Ferminowi Romero de Torres. Zaintrygowany zachowaniem swojego klienta, Daniel postanawia się ruszyć jego śladem i dowiedzieć się na jego temat czegoś wiedzieć...

    piątek, 21 września 2012

    Stosik 16/2012

    Ostatnimi czasy dość trudno jest mi się zmotywować do czytania. Co prawda wracam na uczelnie dopiero za trzy tygodnie, jednak do tego czasu odbywam intensywne praktyki w różnego rodzaju szkołach. Muszę przyznać, że bardzo mi się one podobają, a odczuwane przeze mnie emocje są na tyle intensywne, że w akońcu zdecydowałam się pójść na prawko. 




    Jestem niesamowicie dumna z powyższych tytułów. Na większość z nich oczekiwałam już od jakiegoś czasu, a "Głos serca" i "W naszym domu" są efektem zakupów, które dokonałam kompletując paczkę wymiankową dla Irenki. Trafiły do mojego domu nieco spóźnione, więc z brak laku do Lisiego Pola wybrały się moje osobiste egzemplarze. Mam nadzieję, że nie muszę Wam opisywać każdej książki z osobna. Myślę, że w chwili obecnej są one doskonale widoczne. Tymczasem wracam do czytania "Więźnia nieba". Swoją drogą jestem ciekawa, czy znaleźliście na tym stosiku coś dla siebie?

    wtorek, 28 sierpnia 2012

    Fabio Volo - Jeszcze jeden dzień

    Nie po raz pierwszy mam problem z zebraniem myśli, które kłębią się w mojej głowie tuż po przeczytaniu książki. Na dłuższą metę bywa to dość uciążliwe, jednak wychodzę z założenia, że nie warto się męczyć, a znacznie korzystniej jest zostawić coś na później. Tak właśnie było w przypadku powieści, której autorem jest wybitny włoski pisarz, o którym w Polsce zaczęło się mówić przed kilkoma tygodniami. Jaki są moje spostrzeżenia na temat twórczości Fabio Volo? Czy zauroczył mnie nastrój, który dane mi było poznać dzięki obcowaniu z tego typu literaturą?

    "Jeszcze jeden dzień" to powieść, która opowiada swoim czytelnikom historię trzydziestoletniego mężczyzny. Niemalże na każdym kroku Giacomo wspomina o licznych związkach, które stanowiły w większości przelotne i zarazem krótkotrwałe romanse. Wszystko do momentu, w którym bohater zauważa w tramwaju tajemniczą niewiastę. Od tamtej pory kobieta staje się jego obsesją, którą pragnie spotykać jak najczęściej. Niestety brunet nie ma odwagi by rozpocząć znajomość i nie pozostaje mu nic innego, jak tylko napawać się widokiem ukochanej przez kilkanaście minut dziennie. Czy Giacomo uda się zdobyć ukochaną, a może to ona poczyni pierwsze kroki w budowaniu wspólnej przyszłości? Jak zakończy się historia tej dwójki? Czy Giacomo postawi na swoim i odnajdzie u boku trzydziestolatki szczęście, o którym marzył od bardzo dawna? Czy zbliżające się rozstanie sprawi, że zapomną o sobie, a może i nie?

    wtorek, 21 sierpnia 2012

    Stosik 15/2012

    No i nadszedł czas na kolejny stosik. Oczywiście wymęczyła mnie o niego niezastąpiona Irenka. Tak okropnej marudy to ja dawno nie spotkałam. Ponoć kocha mnie miłością prawdziwą, więc w końcu jej uległam! Mam tylko nadzieję, że bardzo szybko powróci do mnie z turnusu rehabilitacyjnego - wbrew pozorom bardzo się za nią stęskniłam.



     Tym razem nie będę opisywać każdego stosu z osobna. W końcu dorobiłam się porządnego aparatu i myślę, że tytuły książek są doskonale widoczne. Niektórych tytułów jestem strasznie ciekawa, a inne zostały zakupione w prezencie urodzinowym dla Grześka, który coraz chętniej sięga po słowo pisane i to nie tylko w zakresie fantastyki. Jestem z niego strasznie dumna i aby taki stan utrzymywał się już zawsze.

    Jeszcze jedna prośba dla zainteresowanych. Kilka dni temu wystawiłam na Allegro książki, które zostały już przeze mnie przeczytane, a niestety nie posiadam wystarczająco miejsca, by gościć je w swoim domu. Pomyślałam więc, że ktoś z Was chciałby je przygarnąć. Wystarczy klikną Tutaj i przeniesiecie się w odpowiednie miejsce. 

    wtorek, 24 lipca 2012

    Stosik 14/2012 + paczka wymiankowa i szybki konkurs

    1. Stosik

    Muszę przyznać, że kolejny stosik obiecałam sobie dodać pod koniec sierpnia. Niestety moje plany na najbliższe tygodnie uległy zmianie i takim właśnie sposobem, zostanie on zaprezentowany w dniu dzisiejszym. Poniższe zdjęcie przedstawia książki, które w sporej części zostały już przeze mnie przeczytane, albo zapoznam się z nimi w ciągu najbliższego tygodnia. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować te plany. Trzymajcie mocno kciuki. A oto gwiazda dzisiejszego dnia:

    poniedziałek, 25 czerwca 2012

    Anna Zielińska-Elliott - Haruki Murakami i jego Tokio

    Anna Zielińska-Elliott jest absolwentką warszawskiej japonistyki i tłumaczką współczesnej literatury japońskiej, z której zrobiła także doktorat. Mieszkała w Tokio przez 5 lat i często wraca do Japonii. To tam jako studentka odkryła utwory Murakamiego, gdy w 1987 roku ukazał się bestseller "Norwegian Wood". Lubi podróże, książki i dobre jedzenie.

    "Haruki Murakami i jego Tokio" to książka, do której przeczytania skłoniła mnie znajomość utworów napisanych przez japońskiego pisarza. Co prawda nie było ich zbyt wiele, jednak po zapoznaniu się z nimi, utwierdziłam się w przekonaniu, że na tym moja przygoda z tym autorem się nie skończy. Muszę przyznać, że na samym początku podchodziłam dość sceptycznie do książki stworzonej przez Annę Zielińską-Elliot. Zupełnie nie wiedziałam, czego powinnam się po niej spodziewać i ile czasu będę musiała poświęcić na zapoznanie się z nią. W praktyce okazało się jednak, że moje zmartwienia były bezpodstawne i z wielką przyjemnością oddałam się chwilom, które wywołały we mnie wiele uśmiechu i zadowolenia. Nie wykluczone, że w najbliższym czasie sięgnę po kolejne utwory Murakamiego, do których przeczytania zachęcam Was już teraz. 

    sobota, 26 maja 2012

    Stosik 08/2012

    Sesja zbliża się wielkimi krokami. Nie posiadam w tym semestrze zbyt wielu przedmiotów, więc nie będzie mi dane ślęczeć nad książkami od rana do wieczora, wręcz przeciwnie. Z racji tego, iż wielu wykładowców postanowiło wystawić oceny za drobne prace pisemne lub uczestnictwo w konferencjach, czas przeznaczony na czytanie powieści, nie ulegnie zmianie. Dlatego właśnie, chciałabym Wam zaprezentować moje najnowsze zdobycze:



    1. "39 wskazówek" Rick Riordan - po przeczytaniu serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy" musiałam przeczytać kolejną pozycję tego autora. Ku swojemu zdziwieniu zapoznanie z nią zajęło mi kilka dni, a po zakończeniu lektury czują się nieco rozczarowana. W najbliższych dniach możecie się spodziewać recenzji.
    2. "Wokini" Nicholas Sparks - z tej pozycji jestem bardzo dumna. Zdobycie jej graniczy z cudem. Tym bardziej nie mogę się doczekać jej lektury.
    3. "Głos serca" Jodi Picoult - najnowsza powieść mojej ulubionej autorki, która została wydana w Polsce. Bardzo cenię sobie godziny spędzone w towarzystwie wykreowanych przez nią bohaterów. Mimo szlabanu, który w dalszym ciągu posiadam, musiała trafić do mojej kolekcji. W dniu dzisiejszym zaczęłam ją czytać, więc za kilka dni pojawia się tekst, którego będzie bohaterką.
    4. "Trzy tygodnie z moim bratem" Nicholas Sparks - książka, którą bardzo trudno jest zdobyć. Polowałam na nią przez wiele miesięcy, aż w końcu mi się udało. Nie mogę się doczekać jej lektury.
    5. "Prawdziwy cud" Nicholas Sparks - kolejna powieść amerykańskiego autora. Tak trudno jest mi się mu oprzeć. Uwielbiam tworzoną przez niego literaturę za nie banalną fabułę. Na szczęścia wakacje są coraz bliżej i czekają mnie długie godziny czytania.
    6. "Oczarowana" Jill Shalvis - minęło sporo czasu zanim zabrałam się za czytanie tego romansu. Bałam się, że nie będzie w stanie przypaść mi do gustu. Bardzo szybko okazało się, że prawda wygląda zupełnie inaczej. Recenzje znajdziecie tutaj .
    7. "Starsza pani wnika" Anna Fryczkowska - nie mogę się doczekać chwili, w której sięgnę po lekturę tego utworu. Słyszałam wiele dobrego na temat twórczości tej autorki, więc tym bardziej oczekuje upragnionych wakacji.

     

    8. "Siostra" Mary Hooper - muszę przyznać, że ta powieść chodzi za mną od jakiegoś już czasu. Gdy tylko skończę "Głos serca" to zabieram się za jej czytanie.

    9. "Dla Ciebie wszystko" Nicholas Sparks - najnowsza powieść amerykańskiego pisarza, którą wciągnęłam w kilka godzin. Do pełni szczęścia brakowało mi jeszcze odrobiny czasu spędzonej z bohaterami tego utworu. Recenzji tej książki możecie się spodziewać już jutro.
    10. "Mechaniczny Książę" Cassandra Clare - książki tej autorki są dla mnie lekiem na całe zło. Nigdy bym się nie spodziewała, że jej twórczość aż tak mnie pochłonie. Z nieukrywanym zniecierpliwieniem oczekuje kolejnych tomów tego cyklu. Recenzje powieści znajdziecie tutaj .
    11. "Żona tygrysa" Tea Obreht - niezwykła historia dla osób lubujących się w tego typu historiach. Recenzje znajdziecie tutaj .
    12. "Tajemnica Abigel" Magda Szabo - bardzo przyjemna i ciekawa lektura, która zapowiadała się całkiem niewinnie, a w praktyce okazała się być naprawdę fajną opowieścią z historią w tle. Recenzja .
    13. "Murakami i jego Tokio" Anna Zielińska-Elliot - przewodnik idealny dla fanów japońskiego pisarza. Myślę, że tego typu książkę powinni mieć wszyscy fani Murakamiego. Na dniach powinna pojawić się jej recenzja.
    14. "Nieznośna lekkość" Alexander McCall Smith - V tom cyklu, który planuje przeczytać w wakacje. Jeśli jest tutaj jakaś dobra dusza, która miałaby ochotę wymienić jej IV tom, to zapraszam do mnie. Z wielką chęcią go przygarnę.

    Na zakończenie powiem jeszcze tyle, że to nie wszystkie książki, które w ostatnim czasie przybyły do mnie. Listonosz nie lubi mnie i postanowił przynosić mi paczki przeznaczone dla Irenki. No cóż... Jakoś się z tym pogodziłam. Czekam jeszcze tylko na pojedyncze powieści i całość wyruszy na podbój czterech kątów Bujaczka. Mam nadzieję, że sprawiają jej one tyle samo radość co mnie.


    Wybaczcie, że na razie nie poznacie tytułów tych książek. Ku wielkiemu niezadowoleniu Irenki, nawet ona nie zna ich tytułów. Dopiero w przyszłym tygodniu, gdy paczka do niej dotrze, okaże się co za tym wszystkim się kryje. Macie swoje typy? Tymczasem uciekam do czytania "Głosu serca" i kończenia recenzji "Dla Ciebie wszystko". Pilnie poszukuję też "Bezpiecznej przystani" Sparksa. Jeśli jest tutaj ktoś kto gotów byłby się wymienić, to z powyższego stosiku mogę zaproponować "Żonę tygrysa", "Tajemnice Abigel", "Murakami i jego Tokio". Oczywiście możemy poszukać również czegoś innego.

    sobota, 11 lutego 2012

    Stosik 02/2012

    Zdaję sobie sprawę, iż obiecywałam wstawiać stosiki jedynie raz w miesiącu. Niestety moje pierwotne założenia zostały nieco zniwelowane przez nadejście przesyłek, które w dużej mierze pochodzą z licznych wymian. Planowałam uszczuplić swojego zbiory o romanse paranormalne i jednocześnie zrobić miejsce na półkach, a tymczasem znowu wyszłam na zero. 


    Lewy stosik zdominowany jest przez twórczość Katarzyny Michalak, która ostatnimi czasy gości - w moich skromnych progach - dość często. Została ona okrzyknięta dobrym duszkiem sesji zimowej, która w całości jest już za mną. Recenzje "Roku w Poziomce" i "Powrotu do Poziomki" zamieściłam już jakiś czas temu. W niedalekiej przyszłości natomiast, chciałabym się zabrać za "Zmyśloną", "Sekretnik" i "Grę o Ferrin". W tym samym stosiku znajdują się również "Straceni" Jacka Ketchuma - jednego z moich ulubionych autorów, a także "Dziewczyna, która widziała zbyt wiele" Małgorzaty Wardy i "Ocal mnie" Lisy Scottoline, czyli nowości od Prószyńskiego.

    Środkowa sterta, to od góry: "Pocałunek anioła" E. Chandler, "Cudze życie" Frederique Deghelt, "Ładne kwiatki" Sue Morgolis, "Śmiertelne zespolenie" F. Tallis, "Pretty Little Liars. Zepsute" Sary Shepard, "Europa Blues" Arne Dahl, "Biały gołąbek z Kordoby" Dina Rubina, "Spadkobiercy" K.H.Hemmings, "Nie jestem seryjnym mordercą" i "Pan Potwór" Dana Wellsa.

    No i na koniec została nam trylogia Stiega Larssona, którą chciałam już poznać od dawien dawna, a która rozkochuje mnie w sobie coraz bardziej. Na dniach powinna się pojawiać recenzja pierwszego tomu tego cyklu, a po niej kolejne. Nieco wyżej widzimy zaś "Drugie życie pana Roosa" autorstwa H. Nessera , a także "Niech to się nigdy nie skończy" A. Edwardsona. 

    Macie swoje typy wśród tych książek?

    Tymczasem wracam do "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet" i pozdrawiam Was spod ciepłego kocyka :)

    niedziela, 22 stycznia 2012

    Stosik 01/2012 - aktualizacja

    Miało być zdjęcie, jednak telefon odmówił posłuszeństwa... Okazałam się na tyle naiwna, że wysłałam smsa, który miał być rzekomo za 1.50zł, a potem wyszło szydło z worka i skasowało mnie na ponad 23zł ;/ Tak, czy inaczej dziele się z Wami widokiem książek, które w różny sposób udało mi się pozyskać w styczniu. W tym tygodniu czekam jeszcze na kilka paczek, jednak one zostaną już podpięte pod nowy miesiąc, jako zasłużona nagroda za męczarnie podczas sesji.


    Takim o to sposobem posiadam już wszystkie książki Jodi Picoult. Bardzo się z tego powodu cieszę i mam nadzieję, że po sesji uda mi się przeczytać kolejną z nich. "Strefę cienia", "Strefę światła", "Zanim umrę" i "Tam gdzie ty" zostały już przeze mnie zrecenzowane. Jestem bardzo zadowolona, gdyż powieści takie, jak: "Zachcianek", "Demaskatorka", "Spalona żywcem" i "Opowieść ojca" zostały nabyte dzięki portalowi Finta, a "P.S. Kocham Cię" i "Podarunek" to efekty wymiany z użytkowniczką LC. 

    Pozdrawiam Lena

    poniedziałek, 2 stycznia 2012

    Arne Dahl - Na szczyt góry

    Arne Dahl to pseudonim artystyczny Jana Arnavalda, szwedzkiego pisarza, krytyka teatralnego i literaturoznawcy. Pod własnym nazwiskiem debiutował w 1990 roku. Jako Arne Dahl napisał jedenaście książek: cykl powieści kryminalnych o specjalnej jednostce szwedzkiej policji do walki z przestępstwami o zasięgu międzynarodowym, tzw. Drużynie A, i cztery powieści kryminalne dla dzieci i młodzieży. Jego książki tłumaczone są na kilka języków, a sam autor jest również redaktorem dwóch pism poświęconych kulturze.

    "Na szczyt góry" przedstawia swoim czytelnikom wydarzenia, które mają miejsce niedługo po tym, jak członkowie Drużyny A. rozwiązali zagadkę seryjnego mordercy. Tym razem czekają na nich kolejne przeciwności, które początkowo wydają się nie mieć ze sobą nic wspólnego. Sensacja goni sensację, a prowadzący śledztwo mają pełne ręce roboty. Ciągła pogoń za przestępcą jest dla wszystkich nie lada wyzwaniem i nie ma w tym wszystkim czasu na własne przyjemności. Doprowadzenie sprawy do końca, dla wielu spośród nich stanie się kwestią priorytetową. No bo co mogą mieć ze sobą wspólnego osoby trudniące się zbrodniami popełnianymi na dzieciach i gangsterzy?

    piątek, 11 listopada 2011

    Carlos Ruiz Zafon - Światła września

    Carlos Ruiz Zafon zyskał światowy rozgłos dzięki bestsellerom "Cień wiatru" i "Gra anioła", wydanym w Polsce nakładem wydawnictwa Muza SA. Debiutował w 1993 powieścią "Książę Mgły", wyróżnioną Nagrodą Edebe. W 1994 ukazał się "Pałac Północy", który od momentu wydania w Polsce znajduje się w czołówce list bestsellerów

    "Światła września" są trzecią w kolejności powieścią hiszpańskiego pisarza i przedstawia swoim czytelnikom historię Simone Sauvelle -  kobiety, która po śmierci swojego męża wyprowadza się z przepełnionego wspomnieniami Paryża i osiedla się w niezwykle malowniczym zakątku Francji. Pracując u ekscentrycznego wynalazcy i fabrykanta zabawek miała nadzieję zapewnić swojemu potomstwu godną przyszłość, która po śmierci Armanda stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Przybycie do Normandii stanowiło dla całej trójki ogromne przeżycie, jednak każde z nich bardzo szybko odnalazło się w zaistniałej sytuacji. Co prawda ojciec ciągle żył w ich sercach, jednak dzięki dobrej organizacji czasu i urokom naturalnym tamtego miejsca, nie mieli oni zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie krzywdy, której dostąpili. Wszyscy mają nadzieję, że zostanie tak już na zawsze. Pewnego dnia otrzymują jednak wiadomość o dobrej znajomej rodziny.

    czwartek, 3 listopada 2011

    Stosik 26 / 2011

    Jesień jest okresem wyjątkowo obfitym i w związku z tym postanowiłam przedstawić Wam zdobycze minionego tygodnia. Być może nie ma ich zbyt wiele, jednak z całą pewnością są wśród nich książki, na które oczekiwałam z wielkim utęsknieniem:


    1. "Spadek" I.D. Bujak
    2. 'Rzeka zimna" Magdalena Kawka
    3. "Cała nowa ja" Shari Low
    4. "Biała jak mleko, czerwona jak krew" Alessandro D'Avenia
    5. "Miłość buja nad Szkocją" Alexander McCall Smith
    6. "Niestety wszyscy się znamy" Smoleń i Kłys


    Wieczorem postaram się dodać recenzję książki "Światła września" Carlosa Ruiza Zafona. Nie jestem pewna na ile mi to wyjdzie, ponieważ dzisiejszego wieczoru planuje pakowanie wszystkiego co będzie mi potrzebne podczas wyjazdu do Krakowa. W dalszym ciągu nie mogę uwierzyć, że to już jutro!!! Jeszcze kilkanaście godzin i spotkam się z takimi osobistościami, jak Anek7, Kinga, Soulmate, Isabelle, Sil, Kaś, Claudette, Engą i wszystkimi innymi, których tutaj nie wymieniłam. Przez wyruszeniem na PKP postaram się jeszcze sklecić post pożegnalny i być może wkleję nawet stos książek, które planuje ze sobą zabrać. Co prawda nie ma ich zbyt wiele ale i tak jestem z tego bardzo zadowolona. Pozdrawiam Lena!

    sobota, 29 października 2011

    Stosik 25/2011 + drobna redukcja

    Stosik, stosikiem, stosik pogadania. Tylko takie słowa przychodzą mi do głowy, gdy w chwili obecnej dodaje na bloga zdjęcie najnowszych nabytków. Zdaję sobie sprawę, iż jest ono marnej jakości i z góry Was za to przepraszam - te słowa w sposób szczególny kieruję w stronę Sil, która bacznie zwraca mi na to uwagę. Wiem, że co rusz obiecuję naprawdę cyfrówki i nic z tego nie ma, jednak po Targach Książki niezwłocznie do tego przystępuje.



    1. "Strzeż się psa" Izabela Szolc
    2. "Gorzej niż martwy" Charlaine Harris
    3. "Dziękuję za wspomnienia" Cecelia Ahern
    4. "Światła września" Carlos Ruiz Zafon
    5. "Pretty Little Liars. Kłamczuchy" Sara Shepard
    6. "Pretty Little Liars. Bez skazy" Sara Shepard
    7. "Zapach spalonych kwiatów" Melissa de la Cruz
    8. "Spalone" Jane Casey
    9. "Gaumardżos" Anna Dziewit-Meller, Marcin Meller
    10. "1Q84. Tom 3" Haruki Murakami
    11. "Na szczyt góry" Arne Dahl

    ***
    Z racji zbliżających się Targów Książki postanowiłam zredukować nieco swoje zasoby książkowe, które ostatnimi czasy układane są dosłownie wszędzie. Na pierwszy ogień poszły więc powieści paranormalne. Co prawda lubię zagłębiać się w ich lekturze, gdy wokół mnie dzieje się zbyt wiele, jednak postanowiłam zostawić na półkach tylko i wyłącznie te seria, które w sposób znaczny przypadły mi do gustu. A z racji tego, że całkiem dobrze mi to szło, to do grona tych pozycji literackich dołączyły także inne. Pełen wykaz pozycji znajdziecie, które znajdziecie na moim koncie na ALLEGRO! W ciągu najbliższej godziny lista ta zostanie zaktualizowana o kolejne pozycje. Lena!

    poniedziałek, 3 października 2011

    Amelie Nothomb - Pewna forma życia

    Amelie Nothomb jest belgijską pisarką, która od wielu już lat tworzy swoje dzieła przy pomocy języka francuskiego. Wiele lat swojego życia spędziła ona poza granicami ojczyzny, by na własne oczy zaobserwować co tak naprawdę oznacza bieda i czym wiążą się nawet najmniej drastyczne działania wojenne. W końcu jednak zdecydowała się na zamieszkanie Brukseli, które zrobiła na niej ogromne wrażenie już od samego początku. 

    "Pewna forma życia" przedstawia czytelnikom historię znajomości Amelie Nothomb i amerykańskiego żołnierza, który przebywa aktualnie na misji w Iraku i boryka się z dosyć trudnym problemem jakim jest otyłość. Belgijska autorka, która lubi wymieniać korespondencję ze swoimi czytelnikami postanawia udzielić nowemu znajomemu kilku cennych rad.W trakcie czytania książki dowiadujemy się także wielu ciekawych rzeczy na temat samej pisarki. Jest ona niezwykle pomocna i uczuciową osobą, która gotowa jest wspierać w potrzebie niemalże każdego. Dodatkowo okazała się wielką miłośniczką pisania listów i dzięki temu zyskała w moich oczach bardzo wiele.

    czwartek, 15 września 2011

    Paweł Szlachetko - Wichrołak

    Paweł Szlachetko jest polskim autorem, który zadebiutował w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Od tamtej pory stworzył kilkanaście słuchowisk i reportaży emitowanych w Polskim Radiu. Mężczyzna posiada na swoim koncie również powieści sensacyjne, które zostały wydane pod pseudonimem. Na co dzień jest on scenarzystą filmowym i telewizyjnym, a także współautorem serialu telewizyjnego "Śladami złodziei aniołów".

    "Wichrołak" przedstawia swoim czytelnikom historię początkującego dziennikarza, który w pogoni za rewelacyjnym artykułem, postanawia wyjechać do jednej z góralskich wiosek. Doszło w niej do samobójstw trzech górali, a główny bohater powziął sobie cel by rozwiązać tajemniczą zagadkę i dzięki temu odnieść wielki sukces w swoim zawodzie. W trakcie przeprowadzania tajnego śledztwa okazuje się jednak, że nie wszystko wygląda tak, jak być powinno. Mieszkańcy Szremli Małych kryją w sobie straszny sekret i to właśnie on sprawi, iż główny bohater będzie miał ciężki orzech do zgryzienia...

    środa, 24 sierpnia 2011

    Stosik 19 / 2011

    Planowałam dodać kolejny stosik dopiero, gdy dotrą już do mnie wszystkie przesyłki, jednak nie mogłam się powstrzymać. Uwielbiam spoglądać na najświeższe zdobycze innych i muszę w końcu przyznać, iż weszłam w najbardziej zaawansowane stadium książkocholizmu . Uwielbiam je oglądać, czytać, a następnie recenzować. Żyć bez nich ani dnia nie mogę i najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że nie mam zamiaru się z tego leczyć!


    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

    Obserwatorzy