Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masa. Pokaż wszystkie posty

10 lutego 2019

Proste ciasto z makiem.

Dzisiaj coś szybkiego, pysznego.
To również sposób na wykorzystanie stojącej w spiżarni puszki maku.
Przepis stary i myślę że większość go zna, choć u mnie w zupełnie innej odsłonie- tym razem, bo na klasycznego " Murzynka" znajdziecie tutaj (klik)
Uwielbiam takie przepisy, które dzięki małej zmianie, przeobrażają się w zupełnie coś nowego, a zarazem pysznego.
To co, spróbujecie?? zapraszam :)



 Składniki:
250 g  palmy ( u mnie z murzynkiem)
1,5 szklanki cukru
2 łyżki kakao
1/2 szklanki wody
6 jajka M lub 5 L
3 łyżki gęstej śmietany
200 g mąki pszennej
1 kopiata łyżeczka proszku do pieczenia
puszka maku


Oddzielam żółtka od białek- białka ubijam ze szczyptą soli.
 Palmę i wodę podgrzewam, a gdy mam już większość płynną dodaję cukier - razem gotuję przez 5-7 minut.

Do zimnej masy dodaję po jednym żółtku i ucieram robotem.
W następnej kolejności dodaje mąkę przesianą z proszkiem, oraz śmietanę- miksuję


Dzielę masę na połowę- do jednej dodaję kakao i bardzo dokładnie mieszam.
Ubitą pianę z białek dzielę na dwie części i delikatnie przy pomocy szpatułki łączę
Masę białą  przekładam do blaszki, którą smaruję tłuszczem i wykładam papierem do pieczenia, jest mi o wiele łatwiej wyciągnąć ciasto z blaszki.
Na białą masę kupkami rozkładam masę kakaową, a pomiędzy  wykładam masę makową.
Masy  makowej jest dość dużo, ale warto rozłożyć ją mniejszymi porcjami- jest bez mąki, jaj i przy dużych kleksach może być wrażenie nie dopieczonego ciasta.

Ciasto piekę przez50-55 minut ( do suchego patyczka)
Upieczone wyjmuję z formy i od razu oprószam cukrem pudrem.

Smacznego:)






25 lutego 2018

Porzeczkowiec

Bardzo lubię takie ciacha, mocno owocowe
Wilgotne z masą i pełne owoców, a czarnych porzeczek w szczególności, choć właściwie mogłabym to powiedzieć o każdym cieście z owocami
W tym wykorzystałam własną galaretkę i czarne porzeczki w żelu
a do nasączenia sok z porzeczki.

Polecam


Składniki:
Biszkopt

6 jaj L lub 7 M
170 g maki pszennej
3/4 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka octu
6 łyżek oleju
szczypta soli

Masa:
500ml śmietany kremówki 30 %
250 g serka mascarpone
2 łyżki cukru pudru
1 galaretka  o smaku czarnej porzeczki
3-4 łyżki porzeczek w żelu

Dodatkowo
2 galaretki o smaku czarnej porzeczki + 800 ml wrzątku
śmietana kremówka do ozdoby  ( można ominąć)
pół szklanki ciepłej wody + sok z porzeczki do nasączenia biszkoptu


Ciasto biszkoptowe:
Oddzielam białka od żółtek.
Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywno.
Do ubitej piany dodaję stopniowo cukier-  ucieram dokładnie do rozpuszczenia się cukru przed kolejną porcją,  następnie dodaję stopniowo po jednym żółtku,
Odstawiam robot i dodaję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia , delikatnie ale dokładnie mieszam.
Ciasto przelewam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładam do nagrzanego piekarnika- pieczę w 175 stopniach przez 25-30 minut.
Upieczone wyciągam z blaszki ściągamy papier i studzę.
Zimne ciasto przekrawam na dwa blaty.



Masa:
Galaretę rozpuszczam w szklance wrzątku i studzę.
Bardzo zimną śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem,
Dodaję ser mascarpone, porzeczki w żelu i tężejącą już galaretkę
Masę dzielę na pół.

Dwie galaretki rozpuszczam w 800ml wrzątku  i odstawiam do wystudzenia.
Blachę wykładam czystym papierem, wkładam jeden blat  ciasta i nawadniam połową ponczu.
Na przygotowany blat wykładam połowę masy- wyrównuję i przykrywam  drugim blatem, ponczuję, wykładam resztę masy.
Górę wyrównuję, a na górę wylewam tężejąca już galaretkę.
Ciasto wkładamy do lodówki do całkowitego stężenia
Smacznego :)


21 stycznia 2018

Brzoskwiniowiec

Kolejne ciasto składak:)
Wygląda na pracochłonne, ale przy dobrej organizacji i większej ilości blaszek praca idzie szybko i sprawnie.
Ciacho jest wilgotne, lekko kwaskowate i owocowe- takie jakie lubimy najbardziej
Polecam :)



Składniki:
Biszkopt jasny
3 jaja L
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
1/3 szklanki mąki ziemniaczanej

Biszkopt ciemny
3 jaja L
1/3 szklanki cukru
1/4 szklanki maki pszennej
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
2 łyżki kakao

Krem budyniowy
sok z puszki brzoskwiń ( owoce osobno kroimy w kostkę)
4 łyżki cukru
5 żółtek
2 budynie waniliowe
300g masła
3 łyżki wody
łyżeczka ekstraktu waniliowego
sok z połowy cytryny

Beza
5 białek
1/2 szklanki cukru
130 g wiórek kokosowych
2 łyzki octu
1 łyżka mąki ziemniaczanej

dodatkowo
1/2 szklanki przegotowanej wody+ sok z połowy cytryny do nasączenie blatów

Biszkopt:
Oba biszkopty przygotowuję i piekę tak samo, ale  osobno
Białka oddzielam od żółtek i ubijam na sztywno ze szczyptą soli.
Do ubitych dodaję stopniowo cukier i ubijam do jego rozpuszczenia, potem dodaję po jednym żółtku i chwilę ubijam.
Wyłączam robota i do masy przesiewam mąki ( do drugiej z kakao)  mieszam dokładnie ale delikatnie do połączenia się składników.
Ciasta przekładam na blaszki wyłożone papierem do pieczenia i piekę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25 minut.
Ciasta studzę i ściągam papier.

Beza:
Do białek dodaję szczyptę soli i ubijam na sztywno.
Do ubitych dodaję po łyżce cukru i ubijam nadal, aż cukier się rozpuści, a masa będzie błyszcząca.
Na końcu dodaję ocet.
Dodaję kokos i przesianą mąkę- ale mieszam juz ręcznie.
Masę bezową przekładam na blaszkę wyłożoną papierem do  pieczenia i piekę w 175 stopniach przez 25 minut.
Upieczoną lekko studzę i ścigam  papier.
Gdy beza wystygnie będzie trudniej go już ściągnąć i może nam się kruszyć


Krem.
Do żółtek dodaję 3 łyżki wody i budynie w proszku- dokładnie rozrabiam
Do odlanego soku dolewamy wodę- ma być 0,5 l płynu, dodaję cukier i zagotowuję.
Do gotującego się soku dodaję zawiesinę z żółtek i budyniu i nie przerywając mieszania, bo zrobi nam się kluchy zagotowuję- studzę.
Masło ucieramy na puszysto dodajemy po łyżce budyniu i ucieramy do wykorzystania całego budyniu i połączenia się w jednolity krem.
Do masy dodaję ekstrakt, sok z cytryny i pokrojone w kosteczkę brzoskwinie
Masę dzielę na połowę.

Łączenie ciasta:
Ciemny blat wkładam do blaszki wyłożonej czystym papierem do pieczenia, nasączam wodą i sokiem z cytryny, wykładam połowę masy.
Przykrywam jasnym blatem,lekko dociskam nasączam , wykładam krem, przykrywam bezą
Ciasto wkładam do lodówki najlepiej na noc żeby masa się ścielą i najlepiej się kroi mocno schłodzone

Smacznego



20 sierpnia 2017

Morelowa chmurka- czyli biszkopt z musem morelowym

Lubicie morele?
świeże  tak średnio, są mączyste i prawie bez smaku, ale w ciastach czy przetworach uwielbiam.
Podczas gotowania zmieniają swój smak na bardziej wyrazistszy i nieco kwaśny.

Ciasto mimo wszystko wyszło delikatne, może warto skropić je morelówką lub nalewką brzoskwiniową?
Jeżeli możecie to polecam, jeżeli nie to ja zakropiłam biszkopty esencją herbacianą ( czeską) ale może to być również woda z cytryną
Przepis to moja wariacja, składak z różnych wypróbowanych ciast, jedynie morelowa warstwa powstała z potrzeby

Polecam:)


Składniki

Biszkopt:
4 jajka
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2  łyżki zimnej wody


Masa grysikowa
1l mleka
9 łyżek kaszy manny
250 g masła
2-3 łyżki cukru waniliowego

Masa morelowa:
800g moreli
2 galaretki morelowe/brzoskwiniowe/ ew cytrynowe
0,5 l wody

Poncz
esencja herbaciana


Biszkopt:
Oddzielam żółtka od białek.
Białka ubijam na sztywno ze szczyptą soli.
Do ubitych stopniowo dodaję cukier i dalej ubijam, aż cukier się rozpuści.
Do masy dodaję nie przerywając ubijania po jednym żółtku.
Odstawiam robot i dalej używam już szpatułki.
Dodaję przesiana mąkę razem z proszkiem do pieczenia, mieszam.
Na końcu wlewam wodę- mieszam po raz ostatni i ciasto przelewam do  blaszki wyłożonej papierem do pieczenia
Biszkopt piekę w temperaturze 175st przez 20-25 minut - do suchego patyczka.
Upieczone studzę, przekrawam na dwa blaty


Przygotowuję masę- czyli gotujemy grysik.
Zagotowuję część mleka razem z cukrem, a w pozostałym ( około 0,5 szklanki)  mieszam z kaszą manną .
Mieszankę wlewam do gotującego się mleka i gotuję przez 5 minut.
Kaszkę trzeba ciągle mieszać, żeby się nie przypaliła.
Ugotowaną studzę.
Masło ucieram na puszysto, dodaję po łyżce zimniej masy grysikowej, ucieram i tak do połączenia obu składników masy.


Mus morelowy:
Umyte owoce zalewam wrzątkiem, po 2-3 minutach odcedzam i zalewam zimną wodą.
Teraz powinna łatwo już odejść skórka, a ja przy okazji pozbywam się pestek.
Do owoców wlewam 0,5 l wody i gotuję 8- 10minut- im bardziej dojrzałe, tym krócej gotuję
Do ugotowanych wsypuję galaretki- mieszam do rozpuszczenia się żelatyny i dopiero teraz miksuję na gładko.
Mus odstawiam do wystudzenia.

Składanie ciasta:
do blaszki przekładam  jeden blat biszkoptu- ponczuje,
wykładam 3/4 masy grysikowej
Przykrywam drugim, naponczowanym blatem biszkoptu
smaruję dokładnie pozostałą masą grysikową- zamykam wszystkie dziury,
którymi może "uciec"mus :)
wykładam tężejącym musem morelowym

Ciasto wkładam do lodówki na kilka godzin.
Najlepiej smakuje gdy zostanie wyciągnięty  z lodówki minimum 15 minut przed podaniem

Smacznego :)


6 sierpnia 2017

Pianka cytrynowa

Kiedyś Teściowa poczęstowała nas takim ciastem- zdziwiłam się nieco, bo jak na kupne ciasto było przepyszne :)
W pierwszej chwili myślałam o odtworzeniu przepisu, ale przypomniałam sobie ze gdzieś na Pinerest widziałam podobne i faktycznie było.
Nie wiem, który był pierwowzorem, wiem że ja wypróbowałam TEN przepis i bardzo nam zasmakował
Ciasto przygotowywane tuż przed wyjazdem, dlatego nie ma zdjęć poglądowych, ale polecam, bo nie jest trudny, a orzeźwiający smak idealnie wpasowuje sie w tegoroczne lato
Przepis tylko leciutko zmodyfikowałam i podaje już z moimi zmianami



Składniki
Biszkopt
3 jajka
1/3 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
sok z 1 cytryny
Pianka cytrynowa
2 szklanki mleka 3.2 %
2 opakowania śnieżki
2 opakowania galaretki cytrynowej
Dodatkowo
2 galaretki cytrynowe
1/2 l śmietany kremówki 36%
2 łyżeczki żelatyny
2 łyżki cukru pudru
skórka z 1 cytryny
Poncz
sok z 1 cytryny
1/2 szklanki przegotowanej wody
1 łyżka cukru




Oddzielam białka od żółtek i ubijam na sztywno ze szczyptą soli.
Do ubitych dodaję po łyżce cukru- ubijam dalej aż cukier się rozpuści.
Następne dodaję stopniowo żółtka i  ubijam do połączenia.
Wyłączam robot i wsypuję przesianą mąkę razem z proszkiem- delikatnie, ale dokładnie mieszam.
Masę wylewam do wysmarowanej masłem i wysypanej mąką blaszki
Wyrównuję górę i piekę w piekarniku nagrzanym do 180stopni przez  15-17 minut  na złoty kolor.
Biszkopt studzę w foremce.
Zimne ciasto zakrapiamy dokładnie ponczem


Pianka
Galaretki rozpuszczam w  1,5 szklance wrzącej wody i odstawiam do wystudzenia.
Zimne mleko ubijam ze śnieżkami według instrukcji na opakowaniu, nie przerywając ubijam wlewam gęstniejącą galaretkę i dokładnie mieszam, żeby nie porobił się nam grudki.
Masę wylewam na ciasto i wkładamy do lodówki na minimum 2 godziny, żeby masa się dokładnie ścięła.
W między czasie 2 galaretki rozpuszczam w 800ml wrzątku i odstawiam do wystudzenia.
Gdy zaczyna się ścinać wylewam na masę
Uwaga !
robimy to bardzo delikatnie i najlepiej poprzez łyżkę, czyli pod strumień galaretki podkładamy łyżkę i nie wylewamy bezpośrednio na masę.
Odstawiam do lodówki na kolejne 2 godziny.

Śmietana:
Śmietanę ubijam.
Żelatynę zalewam 2-3 łyżkami wody, odstawiam do napęcznienia.
Potem podgrzewam do rozpuszczenia.
Do żelatyny dodaję 1-2 łyżki śmietany, dokładnie mieszam i dopiero teraz, nie przerywając ubijania dodaję do śmietany- mam pewność że żelatyna w całości połączy się z masą.
Ubitą śmietanę przekładam na galaretki i ozdabiamy szpatułką,



28 maja 2017

"Góra Lodowa"

to moje trzecie podejście do tego ciasta i chyba ta wersja najbardziej mi odpowiada.
Przepis kilka lat temu znaleziony w gazetce "Przyślij Przepis" dla nas okazał sie za mdły i słodki.
ale polecam  wielbicielom batonika "Milky Way" 
Podaję go już z moimi zmianami


Składniki:

biszkopt
5 jajek 
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Masa budyniowa

1/2 litra mleka
cukier waniliowy
3/4 szklanki cukru pudru
1 kopiata łyżka mąki ziemniaczanej
2 kopiate łyżki mąki pszennej
1 kostka masła

2 żółtka

Masa mleczna

250 g masła
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
2 niepełne szklanki mleka w proszku (niebieskiego) + 2 łyżki
2  łyżki kakao  ( gorzkiego z wiatraczkiem)


Dodatkowo

czeski syrop herbaciany (lub mocna herbata)
kwaśny dżem ( u mnie dżem z pigwy)
okrągłe biszkopty


Biszkopt

Oddzielam białka od żółtek.
Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodaję cukier, potem żółtka.
Odstawiam robot i dodaję przesianą mąkę razem z kakao i proszkiem do pieczenia.
Delikatnie, ale dokładnie mieszam plastikową szpatułką.
Przekładam do blachy   wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekę 30 minut w temperaturze 175 stopni.
Ściągamy papier i studzę, przekrawam na dwa blaty
Najlepiej jest upiec ciasto dzień wcześniej

Masa budyniowa
Odlewam 1/2 szklanki mleka i dodaję obie mąki.
Mleko zagotowuję i cały czas mieszając wlewam rozrobione mleko z mąką- budyń gotuję jeszcze przez minutę ( od ponownego zagotowania i zagęszczenia).
Po wyłączeniu ognia od razu dodaję żółtka ( to moja metoda, ale można dodać je dopiero po wystudzeniu budyniu  trzeba też cały czas mieszać żeby nie wyszła jajecznica:)
Masło ucieram z cukrem i stopniowo dodaję wystudzony budyń.


Masa mleczna
Masło zagotowuję z wodą i cukrem, studzę.
Do zimnej masy dodaję mleko w proszku ( 2 szklanki ) i dokładnie ucieram
Masę dzielę na dwie części- do jednej dodajemy 2 łyżki mleka w proszku, do drugiej kakao


Składanie ciasta
Dolny blat ciasta ponczuje i smaruję cienko dżemem
Wykładam połowę masy budyniowej
Przykrywam drugim  blatem ciasta ( poncz) i wykładam drugą połowę masy.
Biszkopty kroję na pół i ustawiamy na masie budyniowej.
Pomiędzy biszkopty wykładam na przemian masę mleczną białą i czekoladową.
Ciasto wkładam na minimum 12 godzin do lodówki, ale im "starsze" tym lepsze
Wyciągam na 10-15 minut przed podaniem
Smacznego

12 marca 2017

Ciasto czekoladowe "Milka"

To ciasto zobaczyłam na serwisie Pinterest i chodziło za mną od jakiegoś czasu, ale po przeczytaniu komentarzy u autorki (klik) trochę się wahałam.
W końcu zrobiłam go po swojemu i wyszedł pysznie:)
Jest mało słodki, konieczny jest poncz do ciasta, ale wart wypróbowania.
Przepis na biszkopt wypróbowany- zawsze wychodzi, trzeba jednak dobrze ubić białka, potem postępować dokładnie według przepisu.
Krem, który też przysporzył kłopotów, wyszedł świetnie, ale również trzeba przestrzegać jednego- do masła dodajemy po łyżce  zimnego budyniu i ucieramy aż cały się połączy z masłem, dopiero potem dodajemy kolejną porcję- w innym wypadku glut mamy zapewniony

Do ponczu użyłam wody z 3 kroplami oleju waniliowego- jeżeli możecie to proponuję użyć ekstrakt waniliowy lub %,  podkręci i nada fajnego smaku

Składniki na tortownicę o średnicy18cm
Potrzebne są takie dwa - i pieczemy dwa osobno, nie jeden i potem przekrawamy :)


Ciasto:

3 jajka M lub 2 L
2 łyżki cukru
1 łyżka ciemnego kakao
2 łyżki mąki pszennej ( nie płaski i nie z bardzo kopiate)

Krem
600ml mleka
3 łyżki z lekką kopką mąki ziemniaczanej
2-3 łyżki cukru
100g białej czekolady
200g masła ( koniecznie)


Polewa:
200g gorzkiej czekolady
4 łyżki mleka
3 łyżki cukru
50g masła

Dodatkowo
3/4 szklanki ciepłej wody + 4 -5 kropli olejku waniliowego lub śmietanowego


Ciasto
Oddzielam białka od żółtek
Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywno.
Do piany dodaję po 1 łyżce cukru i ubijam do rozpuszczenia sie cukru.
Następnie dodaję po jednym żółtku i tu ucieram już krócej- jak tylko żółtko się połączy z masą dodaję kolejne.
Wyłączamy robot i dalej działamy już ręcznie.
Do masy przesiewam przez sito mąkę wymieszaną z kakao- mieszam szpatułką dokładnie, ale delikatnie, żeby masa  nie opadła
Ciasto przelewam do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia- boków nie smaruje.
Ciasto piecze sie w temperaturze 180 stopni przez 15 minut.
Studzę w tortownicy, dlatego najlepiej mieć takie dwie.
Oba blaty ponczuję.


Krem:
Odlewam pół szklanki mleka
W odlanej części rozrabiam make ziemniaczaną, resztę mieszając podgrzewam razem z połamaną czekoladą i cukrem.
Gdy mleko zaczyna "parować" wlewam rozrobioną mąkę i nie przerywając mieszania całość zagotowuję
Nie wolno zaprzestać mieszania, bo zrobią się kluchy!

Masę budyniową dokładnie studzę, mieszając od czasu do czasu, żeby nie było "kożucha"

Masło ucieram na puch i dodaję po jednej łyżce zimnego budyniu- za każdym razem trzeba dokładnie zmiksować masę.
Pod koniec można dodać ekstrakt lub % ;)


Masę dzielę na połowę
Na dolny blat wykładam połowę masy,  przykrywam drugim, na górę wykładam masę i wkładam do lodówki.

Polewa.
Do rondelka  wlewam mleko, wkładam masło i czekoladę pokrojoną na kawałki oraz cukier- mieszam do rozpuszczenia i zagotowania.
Polewę lekko studzę i letnią wylewam na krem- wkładam do lodówki do zastygnięcia.

Ciasto wyjmuję na 10-15 minut przed podaniem
Smacznego :)