Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczywo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 lipca 2014

Chleb mleczny

Delikatny, mleczny chleb, który możemy upiec jako chałkę. Chleb jest lekko słodki, puszysty i choć najlepszy będzie z samym masłem, to smakuje również i z wędliną i z serem na przykład. Chleb mleczy dość długo utrzymuje swą świeżość jak na drożdżowe pieczywo i nie kruszy się.


Chleb drożdżowy z mlekiem




Chleb mleczny



  • 500 g mąki chlebowej, plus dodatkowo do posypania
  • 10 g soli
  • 25 g drobnego cukru
  • 10 g drożdży instant
  • 30 g masła, miękkiego
  • 320 g ciepłego, pełnego mleka
  • olej z oliwy do zagniatania

Mąkę umieszczamy w dużej misce, dodajemy cukier, sól, drożdże i mieszamy, dodajemy masło i 3/4 mleka i zagniatamy ciasto ( ja robiłam to hakiem, można też ręcznie), w miarę potrzeby dodajemy pozostałe mleko lub nieco więcej mąki. Ciasto zagniatamy ok 5-10 minut (w przypadku zagniatania ciasta ręcznie, blat lekko natłuszczamy olejem), tak aby było gładkie i błyszczące. Przekładamy do lekko naoliwionej miski, przykrywamy folią i zostawiamy w ciepłym miejscu, tak aby podwoiło swoją objętość ( zajmie to ok 1 godziny, choć spokojnie można zostawić ciasto nawet do 3 godzin)
Foremkę na chleb, smarujemy odrobiną oleju. Wyrośnięte ciasto przekładamy na lekko posypany mąką blat i intensywnie zagniatamy, po czym formujemy bochenek, zawijając pod spód końce i przekładamy do foremki, złożeniami do dna. Posypujemy mąką i nacinamy wzdłuż nożem. Przekładamy foremkę z ciastem do torebki foliowej i zostawiamy na ok 1 godzinę, aż ciasto ponownie podwoi swoją objętość.
W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do 210 st C. Pieczemy przez 25 minut lub do momentu, aż uderzony bochenek wyda głuchy odgłos. Wyjmujemy z foremki i studzimy na kratce.
Przepis Paula Hollywood z książki "How to bake"

piątek, 25 kwietnia 2014

Naan

Chlebki naan to bardzo popularne pieczywo, które możemy spotkać nie tylko w kuchni indyjskiej. Chlebki z dzisiejszego przepisu bardzo przypominają podpłomyki , które w dzieciństwie miałam okazję wielokrotnie jeść i które uwielbiałam. Nic więc dziwnego, że choć placków było 16 nie udało się zostawić żadnego do zamrożenia, choć takie miałam plany. Placki zostały upieczone metodą dwustopniową, najpierw na suchej patelni a potem w piekarniku pod rozgrzaną górną grzałką, gdzie bardzo mocno napęczniały tworząc kieszonki charakterystyczne dla chlebków pita. Najlepsze jedzone na ciepło jako dodatek do curry, ale są tak pyszne, że zjada się je z apetytem i bez dodatków ;)





Naan

  • 450 g mąki chlebowej, plus dodatkowo do posypania
  • 275 ml wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka drobnego cukru
  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 1 łyżka oleju (najlepiej z orzeszków ziemnych)


Wszystkie suche składniki umieszczamy w dużej misce. Dodajemy olej i około 275 g wody (w zależności od jakości mąki dodajemy jej mniej lub więcej) i zagniatamy gładkie ciasto. Umieszczamy w naoliwionej misce, przykrywamy folią i umieszczamy w ciepłym miejscu na około 1 1/2 godziny, by ciasto podwoiło swą objętość.
Wyjmujemy wyrośnięte ciasto na umączony blat. Zagniatamy energicznie przez 2 do 3 minut, po czym z powrotem umieszczamy w ciepłym miejscu (w tej samej misce) do ponownego podwojenia objętości. Zagniatamy ponownie, po czym dzielimy na 16 porcji. Z każdej porcji kształtujemy kulę i rozwałkowujemy na kształt owalu o długości ok 18 cm i szerokości 10 cm.
Patelnię o grubym dnie rozgrzewamy a w międzyczasie nagrzewamy grilla w piekarniku (najwyższa temperatura) i przygotowujemy wilgotny, czysty ręcznik kuchenny. Na rozgrzaną, suchą patelnię kładziemy przygotowane placki i smażymy je z obu stron do momentu pojawienia się brązowych plamek. Zdejmujemy z patelni i natychmiast układamy na blaszce i wkładamy do piekarnika, pilnując, by chlebek się nie spalił (najlepiej nie spuszczać z niego oka). Upieczone chlebki zawijamy w wilgotny ręcznik. Czynność powtarzamy z pozostałymi chlebkami. Podajemy ciepłe.
Chlebki można zamrozić.
Przepis z książki Simon Daley i Roshan Hirani "Indian Familly Cookbook"

czwartek, 4 kwietnia 2013

Chleb na zakwasie z siemieniem lnianym i słonecznikiem

Dawno nie było u mnie przepisu na chleb, co nie znaczy, że chleba nie piekę. Piekę, i to praktycznie non stop, powtarzając ulubione przepisy. Pora więc na coś nowego. Tym razem chleb na zakwasie z siemieniem lnianym i słonecznikiem.  W wersji oryginalnej jest całkowicie pszenny, ja dodałam do zaczynu mąki żytniej, choć jej udział jest niewielki. Chleb jest zdrowy i pyszny, z charakterystycznym posmakiem siemienia lnianego i prażonymi ziarnami słonecznika. Piekłam go pierwszy raz, ale już wiem, że to będzie mój kolejny chleb do powtarzania, tym bardziej, że jest idealny wprost do formowania. Polecam.




Chleb na zakwasie z siemieniem lnianym i słonecznikiem


  • 35 g siemienia lnianego
  • 100 g wody

zaczyn:

  • 75 g mąki żytniej (w oryginale pszenna)
  • 90 g wody
  • 2 łyżki zakwasu

ciasto:
  • 380 g mąki pszennej chlebowej
  • 40 g mąki żytniej
  • 60 g uprażonych ziaren słonecznika
  • 30 g uprażonych ziaren siemnienia lnianego
  • 175 g wody
  • 1 łyżka soli
  • 130 g namoczonego siemienia lnianego
  • 170 g zaczynu

Siemię lniane zalewamy zimną wodą, przykrywamy folią i pozostawiamy do napęcznienia na noc. Mieszamy składniki na zaczyn i również zostawiamy na noc.
Następnego dnia wszystkie składniki na ciasto mieszamy - w maszynie 3, ręcznie 10 minut. Korygujemy ilość wody lub mąki (ciasto powinno być średnio ścisłe) i jeszcze raz krótko zagniatamy.
Zostawiamy do wyrośnięcia na 2 do 2,5 godzin, w międzyczasie, po 1 godzinie ciasto ponownie zagniatamy, rozpłaszczając kulę ciasta na blacie posypaną mąką i uderzając lekko w jego powierzchnię (w ten sposób pozbywamy się gazów).
Po wyrośnięciu formujemy owalny lub podłużny bochenek i umieszczamy go delikatnie, zawinięciem do góry, w koszyku do wyrastania.
Zostawiamy do ponownego wyrastania na ok 2 do 2,5 godziny w temp.25 C (lub dłużej gdy temperatura jest niższa) Przed włożeniem do pieca sprawdzamy palcem czy chleb jest dobrze wyrośnięty
Chleb wyjmujemy, nacinamy delikatnie i pieczemy ok 40-45 minut w temperaturze 220 st C


Zmodyfikowany przepis Jeffreya Hamelmana znaleziony na forum Cincin, lekko przeze mnie zmieniony

środa, 8 lutego 2012

Chleb z kminkiem

Miałam mieszane uczucia, gdy przystępowałam do pieczenia tego drożdżowego chleba z kminkiem. Bez zagniatania? Takie krótkie wyrastanie? Na drożdżach? Ale gdy spróbowałam pierwszej, jeszcze ciepłej, pięknie wyrośniętej kromeczki  moje uczucia były więcej niż pozytywne. Chlebek jest pyszny! Jest malutki, ale to jedyna wada, proponuję więc od razu zwiększyć porcję i upiec dwa. Bardzo długo utrzymuje swą świeżość, jeszcze trzeciego dnia jest miękki a kminek można zamienić na jakieś inne suszone zioła. Polecam.
Przepis z forum cincin 

Chleb z kminkiem


Przepis na chleb z kminkiem
  • 250 g mąki pszennej
  • 25 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżka kminku
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • 1 szklanka wody


Mąkę mieszamy z solą, płatkami i kminkiem. Robimy wgłębienie, wkruszamy drożdże, zasypujemy cukrem, zalewamy letnią wodą i delikatnie mieszamy. Odstawiamy do wyrośnięcia drożdży.
Mieszamy ciasto łyżką lub mikserem, odstawiamy do wyrośnięcia na pół godziny. Ponownie mieszamy, przekładamy do natłuszczonej i wysypanej bułka tartą formy(nie trzeba wyrównywać powierzchni). Po wyrośnięciu(ciasto rośnie bardzo szybko) pieczemy w temperaturze 200 st C około 1 godziny.

sobota, 4 lutego 2012

Chapati - przepis

Te tradycyjne indyjskie placki chapati są bardzo proste do zrobienia. Dotychczas, gdy przygotowywałam jakieś indyjskie danie, podawałam je z ryżem lub z plackami kupionymi w sklepie. Stwierdzam jednak, że nie ma to jak samodzielnie przygotowane placki, które świetnie komponują się z bardzo aromatycznymi indyjskimi smakami. I tak, w czasie gdy kolejne curry wolno się gotowało się na gazie, ja przystąpiłam do zrobienia placków. Kto lubi podpłomyki pewnie polubi też chapati. Z curry smakują wybornie, ale o nim w następnej notce.

Chapati - przepis

Przepis na chapati
  • 300 g mąki do chapati(atta), lub pół na pół zwykłej mąki z pełnoziarnistą
  • sól(opcjonalnie)
  • 200-240 ml wody

Mąkę i sól(ja dałam płaską łyżeczkę) przesiewamy, robimy zagłębienie, wlewamy stopniowo wodę i zagniatamy ciasto (całość wody  wlewamy tylko w razie konieczności). Powinno być lekko lepkie i zwarte. Zagniatamy 8-10 minut(u mnie hak). Umieszczamy w misce, przykrywamy wilgotną ściereczką i pozostawiamy na 30 minut w ciepłym miejscu.
Ciasto dzielimy na 10 równych części i formujemy kulki. Przykrywamy. Blat podsypujemy mąką. Z każdej kulki wałujemy placuszek( ja robiłam to dłonią, placuszki bardzo łatwo się formowały) o wymiarach 12,5-15 cm. Płaską, dużą patelnię podgrzewamy, kładziemy na niej placuszki( uprzednio strzepujemy z nich nadmiar mąki) i na średnim ogniu(bez tłuszczu) smażymy, aż pojawią się małe pęcherzyki, co zajmie ok 10-20 sekund, przewracamy i smażymy z drugiej strony, aż do pojawienia się beżowych plamek. Każdy placek nadziewamy na widelec i umieszczamy bezpośrednio nad płomieniem, ok 10 sekund, aż utworzą się pęcherzyki powietrza.
Gdy nie mamy gazu, efekt napęcznienia uzyskamy lekko dociskając placki do dna patelni.
Gotowe placuszki umieszczamy w ciepłym miejscu, np w piekarniku i podajemy ciepłe.
Przepis z książki Anjum Anand "I love curry"

środa, 6 lipca 2011

Chleb żytni drożdżowy

To mój pierwszy żytni chleb...na drożdżach.  Jest zupełnie inny niż żytnie chleby na zakwasie. Mniej sprężysty, bardziej zbity. Ten żytni chleb jest lekko słodki, z delikatnym posmakiem kminku. Mnie osobiście smakował, ale wiem, że nie wszyscy są amatorami takiego rodzaju chlebów. Najlepszy oczywiście świeży, z masłem, ewentualnie z serem.

Chleb żytni drożdżowy


Przepis na chleb żytni drożdżowy
  • Chleb żytni drożdżowy225 g mąki żytniej pełnoziarnistej, plus dodatkowo do posypania
  • 225 g mąki chlebowej
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1 1/2 łyżeczki drożdży instant
  • 1 1/2 łyżeczki kminku
  • 2 łyżki cukru trzcinowego z melasą(molasses sugar)
  • 325-350 ml ciepłej wody



Mąki mieszamy w dużej misce, dodajemy sól, drożdże i kminek. Cukier z molasą rozdrabniamy w palcach nad miską, aby nie było grudek. Dodajemy wodę. Mieszamy. Kontynuujemy zagniatanie hakiem lub przenosimy na omączony blat i zagniatamy gładkie ciasto (ok 8 minut). Przykrywamy i zostawiamy w ciepłym miejscu, aż podwoi objętość (ok 1 godz).
Natłuszczamy blachę. Ciasto ponownie zagniatamy przez kilka minut, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza i kształtujemy bochenek. Umieszczamy na blaszce, ewentualnie posypujemy mąką, przykrywamy i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia (ja piekłam na kamieniu, więc drugie wyrastanie przeprowadziłam w koszu, po czym przeniosłam na deskę a z niej na rozgrzany kamień). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 220 st C ok 25-30 minut. Studzimy na kratce.
Przepis z książki Liz Herbert "Bread"

Chleb żytni drożdżowy 

czwartek, 26 maja 2011

Chleb ryżowy (Rice Bread)

Bardzo, ale to bardzo ciekawy chleb ryżowy. Nazwa "ryżowy", może być trochę myląca, ryżu jest tu zaledwie 40 g, ale jest on widoczny i odrobinę wyczuwalny w smaku. Chlebek ryżowy jest lekki, puszysty, o niespotykanej, jasnej barwie miąższu. Delikatnie słodki, więc idealny do zjadania z samym masłem lub z czymś słodkim, jednak nie przeszkadzał w konsumowaniu z bardziej wytrawnymi dodatkami. Jak jeszcze dodam, że bez problemu się formuje i dość długo utrzymuje swą świeżość, to wyjdzie mi chlebek idealny. Mi bardzo smakował. Polecam.

Chleb ryżowy (Rice Bread)

Chleb ryżowy

    Chleb ryżowy (Rice Bread)
  • 40 ryżu Arborio lub innego ryżu do risotto
  • 3/4 łyżeczki soli, plus dodatkowo do posolenia ryżu
  • 350 g mąki chlebowej
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • 25g masła, miękkiego
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 225 ml ciepłego mleka półtłustego, plus dodatkowo do posmarowania.


W malym rondelku w osolonej wodzie gotujemy ok 15 minut ryż. Odcedzamy i przepłukujemy zimną wodą, resztki wody usuwamy przekładając ryż na podwójnie złożony papierowy ręcznik.
W dużej misce mieszamy mąkę, sól, drożdże i gałkę muszkatołową. Dodajemy ugotowany ryż, robimy wgłębienie pośrodku i dodajemy miód, masło, ekstrakt waniliowy i mleko. Mieszamy i zagniatamy gładkie ciasto przez 8-10 minut(u mnie hak). Obtaczamy lekko w oleju i umieszczamy w ciepłym miejscu, przykryte folią aż do podwojenia objętości. Formujemy podłużny kształt i umieszczamy w naoliwionej foremce do chleba(chleb łatwo się kształtuje, więc równie dobrze można go umieścić w omączonym koszu do chleba i upiec potem na kamieniu). Przykrywamy folią i pozostawiamy do podwojenia objętości.
Piekarnik nastawiamy na 220 st C, wyrośnięty chleb, smarujemy mlekiem i umieszczamy na 30 minut( u mnie 25) w nagrzanym piekarniku. Studzimy na kratce.
Przepis z książki Liz Herbert "Bread"

Chleb ryżowy (Rice Bread)

piątek, 20 maja 2011

Bułeczki (Bread Rolls)




Kolejne pyszne bułeczki. Przepis jest bardzo "wydajny", bo wychodzi z niego od 24 do 30 niewielkich bułek, których część możemy zamrozić. Z formowaniem nie ma problemów i możemy zrobić z nich zarówno okrągłe bułki jak i pobawić się i utworzyć bardziej fantazyjne kształty. Piekłam je co prawda dopiero dwukrotnie, ale na pewno przepis będę powtarzać wielokrotnie.
Na podstawie przepisu Rachel Allen z książki "Home Cooking"

  • 2 łyżeczki drobnego cukru
  • 425 ml ciepłej wody
  • 2 1/2 łyżeczki drożdży instant lub 20 g świeżych
  • 750 g mąki chlebowej plus dodatkowo do posypania
  • 2 łyżeczki soli
  • 40 g masła lub 4 łyżki oliwy plus dodatkowy olej do natłuszczania
  • 1 jajko, roztrzepane
  • mak, ziarno sezamowe do posypania(opcjonalnie)

Cukier mieszamy ze 150 ml ciepłej wody i drożdżami, zostawiamy na 5 minut, aż drożdże zaczną pracować. W przypadku użycia drożdży instant czynność tą pomijamy.
Mąkę przesiewamy z solą do dużej miski. Łączymy z masłem i robimy wgłębienie, po czym wlewamy w nie rozczyn drożdżowy i prawie całą pozostałą wodę. Zagniatamy ciasto, dodając ewentualnie resztę wody. Ciasto wyrabiamy przez 10 minut(u mnie hakiem), aż będzie gładkie. Umieszczamy w lekko naoliwionej misce. Przykrywamy folią i umieszczamy w ciepłym miejscu aż podwoi objętość (do 2 godzin).
Gdy ciasto jest przerośnięte, ponownie zagniatamy przez 2-3 minuty. Zostawiamy na 10 minut by "odpoczęło", zanim zaczniemy je kształtować w bułki.

Ciasto dzielimy na pół i na lekko posypanej mąką powierzchni, z każdej części kształtujemy wałek grubości ok 4-5 cm. Każdy wałek dzielimy na 12-15 części i kształtujemy okrągłe bułeczki.
Bułeczki umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy czystą ściereczką i umieszczamy w ciepłym miejscu na 20-30 minut(ja robię to w piekarniku nastawionym na minimalną temperaturę) do podwojenia objętości.

W międzyczasie nagrzewamy piekarnik do temperatury 220 st.
Bułeczki delikatnie smarujemy roztrzepanym jajkiem i posypujemy ziarnami lub dla bardziej rustykalnego wyglądu, mąką.
Pieczemy przez ok 15 minut.
Wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce.

czwartek, 5 maja 2011

Bułeczki hamburgerowe

Jak oceniła znawczyni bułek hamburgerowych, czyli moja córka, częsta bywalczyni znanej sieci barów szybkiej obsługi, te bułki są identyczne w smaku jak te najsłynniejsze kupcze. Ja, choć jadam w tych barach raz na pół roku, stwierdzam, że owszem, są jednakowo słodkie, prawie identycznie wyglądają, ale mają coś o wiele więcej. Są domowe, świeżutkie i pyszne. Więc jak najdzie was ochota na domowego hamburgera, polecam te bułeczki. Równie dobrze można je zjeść z czymś innym. A na przepis na hamburgera zapraszam tutaj

Bułeczki hamburgerowe



Bułeczki hamburgerowe

  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 1/3 szklanki mleka w proszku
  • 2 łyżki masła, roztopionego i ostudzonego
  • 1 1/2 łyżki cukru
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 1 jajko
  • 2 1/2 szklanki maki

Do posmarowania bułek:
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka mleka
  • sezam

Piekarnik nastawiamy na 200 st C
Wodę, mleko, masło i cukier umieszczamy w misce i mieszamy. Dodajemy drożdże, mieszamy i odstawiamy na 10 minut.
Dodajemy jajko, połowę mąki i sól, zagniatamy, powoli dodajemy resztę mąki i zagniatamy gładkie ciasto - powinno być elastyczne i się nie lepić, ale nie należy dodawać zbyt dużo dodatkowej mąki(ja dodałam jej niestety pół szklanki więcej)
Ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 45 minut.
Po tym czasie formujemy 8 bułek, spłaszczamy je lekko dłonią i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na kolejne 45 minut.
Wyrośnięte bułeczki smarujemy rozbełtanym z mlekiem żółtkiem i posypujemy ziarnami sezamowymi. Pieczemy ok 13-15 minut.
Studzimy na kratce.


Bułeczki hamburgerowe
Przepis Marty Stewart znaleziony na stronie Liski.

czwartek, 28 kwietnia 2011

Zakwas

Zakwasu naprawdę nie ma co się bać. Jego przygotowanie jest może nieco uciążliwe( i ten nieprzyjemny zapach, który na szczęście zamienia się z chwilą, gdy zakwas jest już gotowy, w bardzo przyjemny aromat jabłka), zwłaszcza dla kogoś, kto robi go pierwszy raz, ale myśl o pysznym chlebie na zakwasie, doda nam cierpliwości. Po 6 dniach zakwas jest gotowy. Możemy go teraz wykorzystać niezliczoną ilość razy piekąc chleby.
Taki pierwszy świeży zakwas, możemy zużyć prawie w całości, pamiętając o zostawieniu chociaż 2 łyżek na dnie słoika(ja w swojej niewiedzy, mój pierwszy w życiu zakwas zużyłam cały i musiałam 6 dniową czynność powtarzać;).
W ten sposób przygotowany zakwas, to nasza baza na kolejny zaczyn zakwasowy, do której na 12 godzin przed planowanym pieczeniem dodajemy odpowiednią ilość mąki i wody(wg przepisu z jakiego będziemy piec chleb). Pamiętamy oczywiście o pozostawieniu 2 łyżek na dnie słoika...i do lodówki.
Gdy nie pieczemy zbyt często, trzeba tylko pamiętać o dokarmieniu zakwasu mniej więcej raz na 10 dni(mnie zdarzyło się o nim zapomnieć i niestety nadawał się do wyrzucenia...musiałam 6-dniową procedurę rozpoczynać od początku). Wyjmujemy wtedy go z lodówki, dosypujemy np 2 łyżki mąki żytniej i 2 łyżki wody, zostawiamy na 12 godzin i ponownie wstawiamy do lodówki.
Przepis na zakwas z mąki żytniej razowej z Wekkendowej Piekarni po Godzinach
Zakwas

Przepis na zakwas

Dzień 1:
225 g mąki żytniej razowej
225 g wody
Mieszamy wszystkie składniki na gładką pastę, zakrywamy naczynie(najlepiej duży słoik) szczelnie folią kuchenną i zostawiamy na 24 godziny w ciepłym miejscu(23-27 st C)

Dzień 2:
112 g mieszanki z dnia poprzedniego(czyli 1/4 tego, co nam urosło, resztę wyrzucamy)
112 g mąki żytniej razowej
112 g wody

Mieszamy 1/4 mieszanki z dnia poprzedniego(czyli 112 g) z taką samą ilością mąki i wody. Przykrywamy i zostawiamy na 24 godziny.

Dzień 3:
112 g mieszanki z dnia poprzedniego(czyli 1/3 tego co nam urosło 2 dnia) z taką samą ilością mąki i wody. Przykrywamy i zostawiamy w cieple na 24 godziny.

W dzień 4, 5 i 6 powtarzamy czynność z dnia 3, z taką samą ilością składników a więc po 112 g mieszanki z poprzedniego dnia, i takiej samej ilości mąki i wody.

Po 6 dniach zakwas jest już gotowy i pięknie pachnie jabłkiem:)

sobota, 26 lutego 2011

Drożdżowy warkocz z serem

Miałam naprawdę duże problemy ze zrobieniem zdjęć temu wspaniałemu drożdżowemu warkoczowi z serem. Powód był bardzo prosty. Za każdym razem kiedy go robiłam, a było to zazwyczaj późnym popołudniem, kiedy za oknem już dawno było ciemno, znikał on w ekspresowym tempie. W całości. Dodam, że z przepisu wychodzą dwie potężne chałki. W końcu wpadłam na pomysł, że upiekę go po prostu wcześniej. Tym sposobem udało mi się sfotografować kawałek. Kto jeszcze nie próbował tego warkocza, z przepisu bajaderki, niech dłużej nie czeka. Ten warkocz, to jeden z najpyszniejszych drożdżowych wypieków jakie jadłam. Mięciutkie, wspaniale pachnące cytryną ciasto, z pysznym twarogowym nadzieniem. Bardzo polecam.
Drożdżowy warkocz z serem

Drożdżowy warkocz z serem

Ciasto:
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 2 1/4 łyżeczki suchych drożdży
  • 3 szklanki maki
  • 1/4 szklanki cukru
  • 4 łyżki miękkiego masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • szczypta soli

Nadzienie:
  • 250 g twarożku
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 łyżki mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Drożdżowy warkocz z seremPrzygotowujemy ciasto. Drożdże wsypujemy do ciepłej wody, zostawiamy an kilka minut, aż utworzą się bąbelki. Resztę składników mieszamy(można użyć miksera), dodajemy rozczyn i wyrabiamy miekkie, gładkie ciasto. Przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia na około 45-60 minut, aż będzie lekko napuszone, ale niekoniecznie musi mieć podwojoną objętość.
W międzyczasie przygotowujemy nadzienie. Wszystkie składniki do nadzienia mieszamy na gładką masę(można użyć malaksera).

Drożdżowy warkocz z seremWyrośnięte ciasto przekładamy
na posypany mąką blat, dzielimy na dwie częsci. Każdą część wałkujemy na prostokąt o wymiarach około 30 na 20 cm. Wizualnie "dzielimy" prostokąt (wzdłuż długiego boku) na trzy równe części. Połowę nadzienia serowego układamy w kształcie wałka na środkowej części. Obie części po dwóch stronach nadzienia nacinamy na lekko ukośne paseczki o szerokości 2 cm, dochodząc nożem prawie od nadzienia. Paseczki zakładamy na wałeczek serowy na przemian z jednej i drugiej strony, przeplatając je i tworząc jakby warkocz. Czynność powtarzamy z drugim kawałkiem ciasta.
Oba warkocze przekładamy na wyłożoną pergaminem blachę, przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na około godzinę. Kiedy już ładnie podrosną, smarujemy warkocze rozbitym jajkiem i posypujemy cukrem kryształem. Pieczemy w temperaturze 180 st C około 35-40 minut aż warkocze będą ładnie zrumienione. Studzimy na kratce.

środa, 2 lutego 2011

Najprostszy chleb pszenny (Farmhouse Loaf)


Nie wszyscy lubią chleb na zakwasie. Mój mąż woli pieczywo łagodniejsze. Sama zresztą lubię od czasu do czasu zjeść dobry chleb na drożdżach. Chleb taki ma też inną zaletę, nie musimy go planować dzień wcześniej, tak jak w przypadku pieczywa na zakwasie, ale już za 3 godziny po zaplanowaniu możemy mieć w ręku, jeszcze ciepłą, chrupiącą pajdę chleba z masłem. Chleb, na który przepis podaję dzisiaj, jest naprawdę jednym z najlepszych drożdżowych chlebów jakie jadłam. Bardzo prosty w wykonaniu, ze smacznym miąższem i chrupiącą skórką. No i dodatkowo, jeden z najpiękniejszych zapachów na świecie, zapach świeżo upieczonego chleba. Chyba nie muszę już niczym więcej zachęcać...

Najprostszy chleb pszenny (Farmhouse Loaf)


Najprostszy chleb pszenny

  • 450 g mąki chlebowej, plus dodatkowo do posypania
  • 25 g masła
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 300 ml ciepłej wody

Mąkę wsypujemy do miski i łączymy z masłem. Mieszamy z cukrem solą i drożdżami. Robimy wgłębienie w środku, wlewamy wodę i dobrze mieszamy, aż składniki się połączą.
Ciasto przenosimy na blat bez mąki i wyrabiamy przez 10 minut ( za mnie robił to hak), aż ciasto będzie jedwabiście gładkie.
 Ciasto umieszczamy w plastikowej torbie, lekko naoliwionej lub w misce przykrytej folią. Odstawiamy w ciepłe miejsce na mniej więcej godzinę lub do podwojenia objętości.
Ciasto ponownie wyrabiamy przez ok 2-3 minuty, po czym nadajemy mu owalny kształt i umieszczamy w foremce keksowej uprzednio natłuszczonej i obsypanej mąką lub w koszu do wyrastania. Przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia ok 45 minut lub do czasu aż podwoi objętość.
Piekarnik nastawiamy na 230 st C.
Ostrym nożem robimy nacięcie przez środek chleba na głębokość ok 1 cm. Wierzch chleba posypujemy mąką.
Pieczemy prze 30-35 minut.
Po upieczeniu wyjmujemy chleb z foremki i przenosimy na kratkę do ostygnięcia.
Przepis z książki Liz Herbert "Bread"

sobota, 22 stycznia 2011

Bułki francuskie z przedziałkiem


Na te bułki trzeba trochę poczekać. Cały proces ich przygotowania z rośnięciem i pieczeniem trwa ponad 3 godziny.Ale zapewniam, że warto tyle czekać. Robiłam je już kilkakrotnie i za każdym razem znikały błyskawicznie. Bułki francuskie z przedziałkiem to obok francuskich bułeczek mlecznych, najlepsze bułki jakie dotychczas robiłam. Mięciutkie, pięknie pachnące i bardzo smaczne. Polecam.

Bułki francuskie z przedziałkiem

Bułki francuskie z przedziałkiem
  • 400 g (3 1/2 szklanki) mąki chlebowej
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka drobnego cukru
  • 15 g świeżych drożdży
  • 120 ml(1/2 szklanki) ciepłego mleka
  • 175 ml(3/4 szklanki) ciepłej wody

Lekko natłuszczamy dwie blachy(ja wykładam papierem)
Przesiewamy mąkę i sól do dużej miski. Mieszamy z cukrem i w środku robimy wgłębienie.
Mieszamy drożdże z mlekiem, aż do rozpuszczenia drożdży. Wlewamy je do zagłębienia w mące i lekko posypujemy mąką. Pozostawiamy w temperaturze pokojowej ok 15-20 minut.
Dodajemy wodę i mieszamy, po czym wyjmujemy na blat lekko posypany mąką i zagniatamy gładkie i elastyczne ciasto ok 8-10 minut(ja robię hakiem). Ciasto umieszczamy w lekko naoliwionej misce, przykrywamy lekko naoliwioną folią i pozostawiamy do wyrośnięcia w temperaturze pokojowej na ok 1 1/2 godziny lub do momentu podwojenia objętości.
Wyrośnięte ciasto wyciągamy na blat lekko posypany mąką i ponownie zagniatamy. Przykrywamy i pozostawiamy na 5 minut. Dzielimy ciasto na 10 części. W dłoniach formujemy kulki i nadajemy im owalny kształt. Lekko posypujemy mąką i układamy na blachach, zostawiając przestrzeń pomiędzy bułkami. Przykrywamy lekko naoliwioną folią i pozostawiamy w pokojowej temperaturze ok 30 minut do momentu, gdy bułki prawie podwoją swoją wielkość.
Lekko natłuszczamy zewnętrzną stronę dłoni i wciskamy nią w środek każdej bułki robiąc głęboki przedziałek. Ponownie przykrywamy i pozostawiamy na 15 minut. W międzyczasie rozgrzewamy piekarnik do 230 st C. Wkładamy foremkę wypełnioną szklanką wody na dno piekarnika. Wkładamy blachy z bułkami(oczywiście uprzednio zdejmujemy folię;) i pieczemy ok 15 minut. Studzimy na kratce.
Przepis z książki Ch. Ingram i J. Shapter "The bread bible"

czwartek, 30 grudnia 2010

Pizza - ciasto bez zagniatania

Ostatnio, czyli od wielu miesięcy robię ciasto na pizze praktycznie z jednego przepisu. I jest to własnie ten przepis na ciasto bez zagniatania. Bardzo prosty, a przede wszystkim ciasto wychodzi rewelacyjnie. Stwierdzam, że jest to najlepsze ciasto na pizzę jakie robiłam. Cienkie, lekko chrupiące, pyszne w smaku. Pizza staje się u nas w domu chlebem powszednim, bo przygotowuję ją minimum raz w tygodniu i pomimo tego, że farsze na nią robię dość podobne, to jeszcze się nam nie znudziła i z nieustannym zachwytem wchłaniamy kolejne porcje tego ulubionego dania. Ciasto na pizzę bez zagniatania polecam zarówno początkującym jak i bardziej zaawansowanym smakoszom pizzy.
Pizza - ciasto bez zagniatania


Przepis na ciasto na pizze bez zagniatania
  • 500 g (3 3/4 szklanki) mąki
  • 7 g ( 1 opakowanie lub 2 łyżeczki) drożdży instant
  • 5 g (3/4 łyżeczki ) soli
  • 3 g (3/4 łyżeczki ) cukru
  • 300 g (1 1/3 szklanki) wody w temperaturze pokojowej

Składniki umieszczamy w misce. Mieszamy łyżką lub ręką przez około pół minuty. Przykrywamy folią lub ściereczką i zostawiamy na ok 2 godzin aż do wyrośnięcia ciasta(powinno więcej niż podwoić swoją objętość, czasami gdy zależy mi na czasie wstawiam ciasto do bardzo lekko nagrzanego piekarnika, co zmniejsza czas wyrastania do 1 godziny)Po wyrośnięciu dzielimy ciasto na pół i każdą połówkę rozciągamy lub wałkujemy na kształt okręgu o średnicy 30 cm(wielkość kamienia do pizzy). Ciasto przekładamy na rozgrzany kamień, smarujemy sosem i nakładamy dowolny farsz. Pieczemy w najwyższej temperaturze ok 10 minut.
Przepis na podstawie przepisu Asi z Kwestii Smaku

czwartek, 16 grudnia 2010

Tatterowiec - chleb żytni na zakwasie


To był mój pierwszy chleb na zakwasie! To nic, że musiałam całą żmudną procedurę robienia zakwasu powtórzyć ponownie, bowiem cały dopiero co wyhodowany zakwas "poszedł" mi do tego chleba. Chleb się bardzo udał, był bardzo "zakwasowy"(jak ktoś lubi kwaśne chleby, jest idealny). Piekłam go jeszcze potem kilkakrotnie i bardzo go lubimy, a szczególnie upodobało go sobie moja córka, która przepada za takimi kwaśnymi chlebami. I kiedy niedawno, mój prawie roczny zakwas został na śmierć zaniedbany i zmuszona byłam na nastawienie ponownego, nie miałam trudnego wyboru, jaki chleb upiekę jako pierwszy. Zawsze wychodzi, nie ma z nim wiele roboty, a przy tym to bardzo smaczny żytni chlebek. Polecam.
Oczywiście wiem, że ten Tatterowy chleb był niedawno w Weekendowej Piekarni, ale ja jak zawsze troszkę spóźniona:)
Tatterowiec - chleb żytni na zakwasie

Tatterowiec - chleb żytni na zakwasie
  • 400 g zakwasu żytniego razowego płynnego(np 150%)*
  • 150 ml wody(jej ilość uzależniamy od gęstości zakwasu i rodzaju użytych mąk)
  • 100 g mąki żytniej/pszennej razowej
  • 300 g mąki pszennej chlebowej zwykłej lub Manitoby
  • 1 łyżka soli morskiej
  • 1 łyżeczka demerary lub zwykłego cukru

*Jeśli zakwas jest młody można dodać 1 łyżeczkę drożdży instant


Wszystkie składniki mieszamy. Ciasto jest lepkie i luźne. Zostawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę.
Znowu mieszamy krótko, przekładamy do foremki chlebowej wysmarowanej oliwą i wysypanej otrębami lub płatkami żytnimi(ja nie wysypuję), smarujemy wierzch ciasta oliwą i przykrywamy naoliwioną folią. Zostawiamy do ponownego wyrośnięcia, na kilka godzin(pilnujemy, żeby nie przerosło)
Prze pieczeniem, możemy posypać makiem, otrębami, nasionami kolendry, płatkami żytnimi.
Foremkę z chlebem wsuwamy do zimnego piekarnika, nastawiamy temperaturę na 200 st C i pieczemy 1 godzinę.
Gdy piekarnik dobrze się nagrzeję, chleb i ścianki pieca można spryskać wodą(ja nie spryskuję, odkąd pękł mi kamień do pizzy;))
Można również po godzinie dopiec go bez formy.

sobota, 31 lipca 2010

Bułeczki bardzo szybkie

Kolejne bułki, które wypróbowałam i bardzo polecam. Są nieskomplikowane, neutralne w smaku, szybkie i bardzo smaczne. Piekłam je już kilka razy i z mlekiem w proszku i bez(wtedy pół na pół mleko z wodą). Pokusiłam się nawet o spróbowanie z dodatkiem 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia, jak doradza właścicielka bloga, na którym znalazłam ten przepis. Ten dodatek można sobie jednak spokojnie darować. Ja przynajmniej nie wyczułam różnicy.
Bułeczki bardzo szybkie

Bułeczki bardzo szybkie


  • 600 g mąki
  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 400 ml ciepłej wody
  • 1 łyżka mleka w proszku lub zamiast 400 ml wody 200 ml wody i 200 ml mleka
  • 4 łyżki oleju roślinnego
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka soli


Mąkę, drożdże, sól, cukier i mleko w proszku umieszczamy w misce i mieszamy, dodajemy olej i płyny. "Gnieciemy" ciasto za pomocą haka ok 10 minut.
Przenosimy ciasto na lekko naoliwiony blat lekko naoliwionymi rękami i pozostawiamy tam przez 10 minut. Dzielimy ciasto na 12 części i kształtujemy okrągłe bułeczki. Układamy na blaszce natłuszczonej lub wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia ok 30 minut( aż podwoją objętość). Pieczemy w temp 200 st C ok 12-15 minut. Pozostawiamy przez chwile na blasze i wykładamy na kratkę.

Bułeczki bardzo szybkie

poniedziałek, 26 lipca 2010

Chleb wiejski (Polish Cottage Rye)


Ten chleb to chyba najlepszy jak dotychczas chleb na zakwasie, który upiekłam. Piekę go już systematycznie od jakiegoś czasu i zawsze się nim zachwycam. Chleb wiejski jest bardzo prosty w wykonaniu, choć jak to z zakwasowcami trzeba go zaplanować i swoje odczekać, ale efekt jest fantastyczny. Sprężysty, niezwykle smaczny z chrupiącą skórką, pyszny polski wiejski chleb. Bardzo polecam.

Chleb wiejski (Polish Cottage Rye)



 Chleb wiejski (Polish Cottage Rye)

Zaczyn:
  • 30 g płynnego zakwasu żytniego
  • 175 g letniej wody
  • 175 g jasnej maki żytniej

Ciasto:
  • 325 g letniej wody
  • 500 g maki chlebowej pszennej
  • 10 g soli

Składniki na zaczyn mieszamy 8-12 godzin przed pieczeniem.
Wyrośnięty zaczyn mieszamy ze składnikami na ciasto i wyrabiamy ok 10 minut.
Odstawiamy do wyrośnięcia na ok 2-4 godzin. Po tym czasie przekładamy do natłuszczonej foremki(lub formujemy bochenek) i pozostawiamy do kolejnego rośnięcia. Chleb wstawiamy do zimnego piekarnika nastawionego na 200 C i pieczemy ok godziny. Można też wstawić do piekarnika nagrzanego na maksymalna temperaturę i po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 200 st C. Pieczemy do momentu gdy bochenek po uderzeniu wyda głuchy odgłos.
Chleb wiejski (Polish Cottage Rye)
Oryginalny przepis pochodzi z książki Daniela Leadera "Local breads" a znalazłam go na forum cincin.

niedziela, 23 maja 2010

Bułeczki ziołowo-serowe

Pyszne i bardzo łatwe do zrobienia bułeczki ziołowe z przepisu Tatter. Piekłam je już kilkakrotnie i nie sprawiały mi żadnych kłopotów, idealne do "lepienia". Bardzo pachnące i aromatyczne. Doskonałe z jakimiś wytrawnym dodatkiem.
Bułeczki ziołowo-serowe

Bułeczki ziołowo-serowe

  • 4 łyżki serka (ricotty, mielonego twarogu, kremowego)
  • 225 g wody
  • 450 g białej pszenne mąki chlebowej
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 3 łyżki mleka w proszku
  • 2 łyżeczki ulubionych suszonych ziół(np. oregano, tymianek)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 2 łyżki miękkiego masła

Serek mieszamy z wodą, dodajemy pozostałe składniki. Zagniatamy gładkie, sprężyste ciasto o delikatnie luźnej konsystencji. Zostawiamy do wyrośnięcia na godzinę. Następnie dzielimy je na 12 części i z każdej formujemy wałek(ok 25 cm długości). Z wałków "wiążemy" supełki i układamy je na wysmarowanej olejem blasze(ja kładłam na papierze do pieczenia). Zostawiamy do wyrośnięcia na 30 minut. Smarujemy je oliwą z oliwek(można rozmąconym jajkiem, ja mlekiem) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do temp 220 st C ok 20 minut

Bułeczki ziołowo-serowe

wtorek, 18 maja 2010

Chleb żytni 40% z kminkiem


Kolejny wypiek z Weekendowej Piekarni Po Godzinach. Tym razem chleb żytni z kminkiem, a kminek, to jedna z moich ulubionych przypraw. Jak dla mnie, było go nieco za mało i był słabo wyczuwalny. Oczywiście piekąc obserwuję i wyciągam wnioski. I zauważyłam wyższość chlebów na zakwasie nad tymi z dodatkami drożdży. I myślę, że warto jest poczekać, niech ciasto sobie dłużej wyrasta, aby potem cieszyć się dłużej jego świeżością. Następnym razem piekłabym chyba bez drożdży. Choć i tak chleb był bardzo smaczny. Oczywiście praktyka czyni mistrza, więc moje bochenki jakby zyskały na wyglądzie:)
Chleb żytni 40% z kminkiem

Chleb żytni 40% z kminkiem

Zaczyn:
  • 400 g mąki żytniej razowej(lub średniej)
  • 332 g wody
  • 20 (2 łyżki) zakwasu(żytniego razowego najlepiej)

Ciasto chlebowe:
  • 600 g mąki pszennej chlebowej wysokoglutenowej
  • 348 g wody
  • 2 1/2 łyżeczki kminku
  • 1 łyżka soli
  • 12 g świeżych drożdży lub 1 łyżka drożdży instant
  • plus całe ciasto zakwaszone minus 2 łyżki


Składniki zakwasu mieszamy i zostawiamy na 14-16 godzin w temperaturze 21 st C.
Mieszamy dokładnie składniki ciasta chlebowego wraz z zakwasem ok 3 min., sprawdzamy hydrację i znów wyrabiamy, aż do utworzenia się silnego glutenu ok 3-4 minuty
Ciasto jest gęste i lepkie
Zostawiamy do wyrośnięcia na 1 godz.
Dzielimy i kształtujemy dwa bochenki
Zostawiamy znów do wyrośnięcia na 50-60 minut w temp 25-28 st C
Nacinamy i wsadzamy do pieca (na rozgrzany kamień) 240 st C na 15 minut, potem obniżamy temperaturę do 230 st C i pieczemy kolejne 20-25 minut

niedziela, 2 maja 2010

Boillos - meksykańskie bułeczki

Staje się już u mnie tradycją, że w niedzielny poranek piekę bułki. Skorzystałam więc z okazji, że w kolejnym wydaniu Weekendowej piekarni Atinka zaproponowała nam meksykańskie bułeczki z przepisu Tatter i ochoczo zabrałam się do pracy.
Bułeczki są mięciutkie, dość słone i smaczne. Niestety wyszło mi 12 malutkich bułeczek(nie wiem, czy takie miały być, czy za mało urosły), które zostały zjedzone z apetytem na kolację(etap przygotowania był zbyt długi, a trochę za późno się za nie zabrałam i "spóźniły się" na śniadanie)
I choć bułeczki jednogodzinne pozostaną dla mnie hitem(szybkościowym i wielkościowym przede wszystkim) to jednak miło mi było spróbować i tego przepisu.
Boillos - meksykańskie bułeczki



 Boillos - meksykańskie bułeczki

  • 100 g maki pszennej chlebowej
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 335 g letniej wody
  • 1 łyżka miodu

Drożdże wsypujemy do mąki, dodajemy wodę i miód. Wszystko mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia. Do gotowego zaczynu dodajemy stopniowo:

  • 400 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka roztopionego tłuszczu(przepis oryginalny wymienia smalec)

Wyrabiamy gładkie, lśniące ciasto, które łatwo odstaje od ścianek miski. Pozostawiamy ciasto do
wyrośnięcia na minimum 1 godzinę. Następnie odgazowujemy i dzielimy na 10 -12 części. Formujemy szybko kulki, układamy je złączeniami w górę i zostawiamy na 10 minut. Tera dopiero formujemy bułeczki - podłużne lub okrągłe. Pozostawiamy do wyrośnięcia na 45 minut. Wyrośnięte bułki nacinamy wzdłuż. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 st C(z parą) przez około 30-35 minut.


Boillos - meksykańskie bułeczki