Miałam kilka pomysłów ale zawsze po zastanowieniu dochodziłam do jednego wniosku: „no dobrze, zrobię ale czy będę nosić?”
Kiedy już pogodziłam się z myślą, że trzeba będzie przehandlować plusy za to zadanie, przypomniałam sobie, że kiedyś chciałam spróbować czy można coś zrobić z taśmy magnetowidowej (mam sporą kolekcję VHS, którą mi żal tak po prostu wyrzucić)
Szydełkowanie nie należało do najłatwiejszych, taśma jest „tępa” w robocie i wymaga trochę siły, ale udało się zrobić pojemnik na szydełka i koszyczek :)
Pojemnik ma w środku tekturową tuleję i wykończony jest resztką srebrnego lureksu z wykopalisk, a koszyczek zakończyłam rzędem półsłupków z czarnej atłasowej wstążki.
Efekt mi się podoba :)