Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etui. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etui. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 sierpnia 2020

I znów alfabet.

A dziś znów u mnie gości alfabet, który wam pokazywałam na poduszce. Tym razem postanowiłam spersonalizować futerał na okulary, który poszedł do Violi. Przy okazji reklamuję wam świetną książkę. Jest to kolejny tom serii.

Okulary całkiem swobodnie się w nim mieszczą.
Podobno bardzo trafiłam z prezentem.;)
Muszę coś wymyśleć dla siebie, bo mam wielką ochotę wyszyć swoje imię.:)
A za słowa uznania w temacie świeczki z aniołkiem ślicznie wam dziękuję.:)

środa, 15 stycznia 2020

Róże, okulary... czyli różana inspiracja w Wyzwaniu hafciarskim #11.

Dziewczyny, chciałam wam z całego serca podziękować nie tylko za wspaniałe komentarze pod ostatnią odsłoną Kota, ale też za kibicowanie i dopingowanie mnie podczas tych kilku lat wyszywania. To również dzięki wam udało mi się skończyć to moje dzieło. Mąż jest bardzo zadowolony, a będzie jeszcze bardziej, gdy go wreszcie zawiesimy na ścianie (obraz nie męża).;) Przy okazji dzięki również za poradę w kwestii oprawy (Igiełka).:) Chyba uda się załatwić sprawę stacjonarnie, ale w innym mieście.
A poza tym nie tracę czasu, tylko działam na froncie hafciarskim. Powstały hafciki na kartki w wyzwaniach a także haft, który chcę wam dziś pokazać. Pisałam niedawno, że dostałam wyróżnienie w wyzwaniu hafciarskim dotyczącym Halloween na blogu Hafty Uli. Osoby nagrodzone mogą wraz z Ulą i Violą (organizatorkami wyzwań) inspirować w kolejnych wyzwaniach. Podjęłam się tego zadania i tak powstał haft na futerał do okularów. Tematem wyzwania jest "róża".



Lata temu odkryłam ten wzór: spodobał mi się zarówno on, jak i jego zastosowanie. Najwidoczniej jednak musiałam do niego dojrzeć.;)
Gdybyście chciały wziąć udział w wyzwaniu, to wytyczne i banerek ze zdjęciem  mojej pracy można znaleźć TU.

piątek, 22 lutego 2019

Miłość niejedno ma imię - cz. 2.

W tym poście nie będzie nic nowego, ponieważ zamieszczam tu zdjęcia ozdoby czytnika, jaką wykonałam na wyzwanie u Uli: "Miłość niejedno ma imię".


 Sponsorem wyzwania jest pasmanteria Haftix - nagrody przednie, dowolne czasopismo lub wzór graficzny oraz bon na darmową przesyłkę.


 A jeszcze będą mydełka od Violi...:)
Nie doczytałam poprzednio regulaminu, który zakłada, że każdą pracę trzeba pokazać w osobnym poście. Zatem pokazuję.:) Najpierw haft wykonany na kanwie plastikowej.


A tak prezentuje się na czytniku.

A teraz chciałam serdecznie wam wszystkim podziękować za wspaniałe słowa uznania dla moich ostatnich prac oraz za życzenia powodzenia w wyzwaniu. Oj, powiem wam, ciężko będzie, bo wszystkie prace urzekające. Ale nie tracę nadziei.:) Ciepło mi się robiło na sercu, gdy czytałam, że moje miłości to również wasze miłości.:) A także przynajmniej częściowo miłości waszych dzieci (Justynko, tak trzymać!). Bozenas - czarno-biały kot cały czas "się robi". Założyłam sobie, że będę pokazywać każdą ukończoną stronę. Zatem proszę o jeszcze chwilę cierpliwości.;) Iwa - to nie są czereśnie tylko dzikie jabłuszka, serio. Taki jest tytuł obrazu, więc musimy wierzyć jego autorce.:) Donka - ja kiedyś też miałam takie zdanie jak ty na temat książek, ale kiedy zobaczyłam, ile się mieści w czytniku... Czytam obie wersje, ale sobie kupuję już tylko e-booki. Aniu - ciasteczka z twojego przepisu, ale nie wiem, czy ser był niedobry czy coś innego, bo ciasto wyszło trochę zbyt twarde.
Ściskam was mocno. Z całych sił.:)

piątek, 15 lutego 2019

Miłość niejedno ma imię.

Zaczerwieniło się wczoraj na blogach, zawalentynkowało, zatem ja nieco przewrotnie zostawiłam miłosnego posta na dziś. W końcu, jak niektórzy twierdzą, miłość należy wyznawać nie tylko tego jednego dnia.;) Ale w moim poście nie będzie dziś o kochających się małżonkach, którzy oczywiście świętowali wczoraj Walentynki, ale o moich miłościach:
a) do haftu,
b) do kotów,
c) do książek.
A wszystko to, bo ciebie kocham..., eee, wróć.
A wszystko to, bo mam ferie (czytaj: więcej czasu na przyjemności) i zachciało mi się wziąć udział w dwóch wyzwaniach.:)
To, że kocham haft nie ulega chyba wątpliwości? I dlatego dziś pokażę wam wyłącznie prace z haftami.:)
Pierwsza praca z przesłodkim wzorem zakupionym przez mnie w Hobberii. Kocham koty i  nie mogłam przejść obojętnie wobec tego wzorka.

Zakochane koty znalazły się na szkatułce, której przeznaczenie jeszcze jest niejasne - może będę tu trzymać ulubioną biżuterię?

Druga praca to typowa deklaracja mola książkowego - kocham czytać i dlatego haft umieściłam na mojej "biblioteczce z książkami" - czyli zdobi futerał czytnika e-booków.;)


Obie prace postanowiłam zgłosić do wyzwania u Uli.


Według wytycznej na hafcie musi znaleźć się serce lub całość wybranego wzoru musi kojarzyć się z miłością. Wykonane.:)
Doczytałam, że muszę zamieścić prace w osobnych postach, zatem niech tu będzie szkatułka z kotami.:) I jeszcze wspomnieć muszę o sponsorze, którym jest pasmanteria Haftix.


17 lutego natomiast przypada Święto Kota i stąd wyzwanie na blogu DIY Koci Raj.

A że na szkatułce są koty, zgłaszam tę pracę na wyżej wymienione wyzwanie.:)
Ja i Tygrys ściskamy was czule.
P.S. A walentynka dla męża powstała, a jakże - ale wcześniej. Pamiętacie haft matematyczny? To TA.;)