Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polecamy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 kwietnia 2016

zapraszam ...

.... do Cieklina .Dzisiaj,8 kwietnia  o godz.18.00  w Muzeum Narciarstwa im.Stanisława Barabasza odbędzie się wernisaż wystawy moich ilustracji. Wystawa potrwa do 1 czerwca. A na niej wybrane oryginały prac z ostatnich 5 lat.

piątek, 5 grudnia 2014

Kierunek Warszawa...

....,a konkretniej Chmielna 28b. Do 24 grudnia nasze prace, w bardzo wyśmienitym towarzystwie i przytulnej atmosferze ,biorą udział w Projekcie Prezent? pop-up store. To miejksce dla tych, co szerokim łukiem omijają masówki -sieciówki .Dla tych co lubią polskie ręcznie robione rzeczy.W pojedynczych egzemplarzach lub w krótkich seriach.
A co to za wyśmienite towarzystwo? Co za projekt ? -  wszystko wytłumaczy zgrabny jelonek i trochę zdjęć.





A to już szczegóły "zachęcające";-)

Zapraszamy do nowo otwartego sklepu Projekt Prezent POP-UP STORE
przy ulicy Chmielnej 28B, w centrum Warszawy.
Kupując podarunki w Projekt Prezent dbamy o środowisko jednocześnie wspierając rodzimych twórców.
Stawiamy na polski design: obrazy, grafiki, design do domu, ceramika, biżuteria, zabawki, lampy, torby, ozdoby świąteczne ...
Wszystkie dostępne u nas produkty wytwarzane są ręcznie w pojedynczych egzemplarzach lub krótkich seriach, z dbałością o najmniejszy szczegół.
W większości do ich produkcji używane są ekologiczne materiały.
Longstory prezentuje ręcznie drukowane wodnymi farbami limitowane szale i bandany z bawełny organicznej z certyfikatem GOTS.
Refabric przygotowało torby i poduszki ze 100% naturalnej upcyklingowanej szkockiej wełny.
Lale Kiziu miziu uszyte ręcznie z recyklingowanych tkanin.
Materiały z odzysku w postaci kolorowych saszetek i kapturów od Maszynowni.
Torby na zakupy uszyte z t-shirtów przez Rani-art.
Piękna porcelanowa biżuteria od Porcji z retro talerzy.
Szklane, ręcznie robione ozdoby na choinkę z pracowni Maku.
I wiele, wiele innych.
Projekt Prezent otwarty jest od 1 do 24 grudnia codziennie w godzinach od 11 do 20.

W każdy piątek organizujemy warsztaty dla dzieci i dorosłych których przewodnie przesłania to ekologia, hand made, DIY:
05.12 godz. 17:30 "Zrób pluszaka dla zwierzaka" robimy upominki dla swoich pupili
12.12 godz 17:30 "Świąteczne wianki" robimy tradycyjne dekoracje
19.12 godz 17:30 "Warsztaty z sitodruku" drukujemy wzory uczestników na koszulkach i torbach
Zapisy na zajęcia pod adresem: prezent.chmielna28b@gmail.com.
Ilość miejsc ograniczona. Wstęp wolny, obowiązuje składka na materiały.
Szczegółowe informacje o Projekcie, projektantach i atrakcjach można znaleźć tu:
Projekt Prezent to inicjatywa jednocząca polskich artystów i designerów - sposób na udane zakupy świątecznych prezentów.


wtorek, 13 grudnia 2011

"Przygody królewny Florentynki"

 jesienny  mail z wydawnictwa Literatura pytaniem ,czy nie chciałabym zilustrować tekstu Kasi Ziemnickiej wyróżnionego w konkursie im. Astrid Lindgren wywołał u mnie głośny uśmiech od ucha do ucha połączony z lekkim oderwaniem od ziemi . Bo jakże mogłoby być inaczej ??? Po pierwsze wyżej wymieniony konkurs ,po drugie wydawnictwo ,którego książki zajmują baaardzo pokaźną część naszej biblioteki ,po trzecie tekst kolorowy ,pełen bohaterów i trochę na przekór "królewski". Bo Florentynka ,przeżywa "niekrólewskie" przygody ,ma przyjaciółkę Mariankę , psa Groszka i baaardzo wyrozumiałych rodziców ,którzy pozwalają jej doświadczać ,bo wiedzą ,że nic tak nie   rozwija jak nauka na własnych błędach... wbrew pozorom ,nie tylko dla dziewczyn :-)











Tutaj więcej informacji  i ilustracji ( wbrew temu co widać koloru różowego w książce nie za wiele ;-)  )

A  tak na koniec to  ,co  przez moje gapiostwo nie zmieściło się w książce

czwartek, 1 grudnia 2011

Komu do Wrocławia po drodze :-?




Nam samym do Wrocławia ostatnio nie po drodze. Ale wysyłamy w tym kierunku trochę Innej Bajki. Część doleciała ,reszta może szykować  się do podróży. Dzięki Basi Pacule i Jej  pracowni ANIOŁÓW MOC  ,która przygarnęła do swojego stoiska innobajkowe magnesy,breloki, monidła i trochę innych niespodzianek. Towarzystwo mają nasze prace doborowe - Basine gałgankowe lalki, misie, koniki, nietoperze , anioły,poduchy ....  .W sam raz do tulenia ,powierzania sekretów i największych tajemnic.Nie tylko dziecięcych ;-)

 

 
 






A wszystko to dzieje się na Rynku i potrwa jeszcze do 23 grudnia . Zapraszamy !! Może  komuś do Wrocławia po drodze... 

wtorek, 23 sierpnia 2011

kawałek Lublina ...

... przyjechał z nami  ponad tydzień temu .Pojechaliśmy gonić słońce ,a przywieźliśmy  wspomnienia  w sercu , muzykę w uszach  i jarmarkowy gwar.... Polska wschodnia to zupełnie inne klimaty - mili ,bardzo rozmowni ludzie ,  tradycyjne ogrody pełne kwiatów i ten kołyszący wschodni zaśpiew - z niczym nie można go porównać .
Gdy dwa lata temu pojawiliśmy się na Jarmarku Jagiellońskim po raz pierwszy nie mogłam oczu nasycić .Wszystkim. Gościnnością i uśmiechami dookoła, urokiem Starego Miasta i jego kontrastami ,bramami i podwórkami. I kolorami na jarmarkowych  stoiskach .













Co roku przywozimy więc kawałek Lublina do Innej Bajki - dwa lata temu była to figurka św. Franciszka ,  o której pisałam kilka postów temu i Buba - nasza bernardynka .Miała być Luba ( od Lublina ) ,ale chłopaki szybko przechrzcili ją na Bubę i tak zostało :-)

 
W zeszłym roku przywiozłam m.in.  kierpce prosto z Huculszczyzny ,najbardziej wygodne buty jakie miałam :-)))


a oto tegoroczne jarmarkowe skarby :-)))))

ukraińska forma do ciasta rzeźbiona w lipie

Frasobliwy z rumieńcami spod Kielc

szydełkowy patchwork z indiańskiej wioski spod Lublina .Jak tylko znajdę ulotkę podam linka do strony




a tak na zakończenie -i jak  tu nie zakochać się w Lublinie ;-)



środa, 13 lipca 2011

nie ma jak we Wdzydzach

 czas szybko leci ,to  nasz 12 Jarmark Wdzydzki .Każdy inny i niepodobny do poprzedniego. Bywały ukropy, burze i ciągły deszcz.Zmienialiśmy  "lokalizację" stoiska , rozdwajaliśmy się (Maciek prowadził pokaz wykonywania pojemników zasobowych ) ,najpierw jeździliśmy z naszymi bokserami  , potem z chłopakami.Dużo rzeczy się zmieniało. Tylko jedno pozostało niezmienne -ludzie, bez których nasza praca nie miałaby najmniejszego sensu .Fajnie jest co roku spotkać wspaniałą  Panią Irenę -emerytowaną przewodniczkę PTTK ,miłośniczkę ludowszczyzny i książek Anny Łajming .Miło porozmawiać z Panią Ewą i Panią Profesor Krystyną Szcześniak ( notabene polecamy Jej książkę "Świat roślin  światem ludzi na pograniczu Wschodniej i Zachodniej Słowiańszczyzny "wyd.Uniwersytetu Gdańskiego ). Fajnie jest zobaczyć  jak rośnie Franek synek Edyty i Łukasza z Warszawy ( w tym roku będzie ich więcej :-)  ), a  z Państwem z Pszczółek porozmawiać nie tylko o jamnikach.... i moglibyśmy jeszcze wymieniać i wymieniać Wszystkich Fajnych Ludzi ,których co roku spotykamy we Wdzydzach.Bo Jarmark to też wymiana myśli ,uśmiechów, obustronnych komplementów . To miejsce ,które pozytywnie ładuje :-))
Zawsze staramy się przygotować coś nowego ,zaskoczyć pozytywnie.W tym roku ,specjalnie z tej okazji ,powstały ...kotolotki

.


koty ze skrzydłami malowaliśmy  jakiś czas temu na wieszakach.Jednak po wieczornym  czytaniu chłopakom do poduszki "Kotolotków" i "Kotolotków z wizytą u mamy" Ursuli K.Le Guin temat ,tym razem w formie przestrzennej powrócił.  Kotolotkiem poczuł się też nasz kot Tolek ,dziwak nad dziwaki ;-)




Wracając jednak do Jarmarku Wdzydzkiego . Muzeum przygotowało mnóstwo atrakcji:
PROGRAM ARTYSTYCZNY - ESTRADA
NIEDZIELA
Prowadzenie Edmund Lewańczyk
Otwarcie 38. Jarmarku Wdzydzkiego
12.00 - 13.00 NIWA MODREGO LNU ze Słupska - ludowa muzyka pomorska
13.00 – 14.00 GZUBY KOCIEWSKIE ze Starogardu Gdańskiego - “Jak sia wadzim”
14.00 – 15.00 WŁADCA LALEK teatr ze Słupska w sztuce “Szelmostwa Lisa Witalisa”
15.00 – 15.40 PAWEŁ NOWAK wirtuoz akordeonu
15.40 – 16.00 WSPINANIE SIĘ NA SŁUP - konkurs
16.00 – 17.00 KURDE MOL - Kabaretowa kapela z Egiertowa
17.00 - 18.00 Kaszubski Zespół Pieśni Tańca KOŚCIERZYNA z Kościerzyny - “Kaszubska zabawa”
PROGRAM MUZYCZNY - KOŚCIÓŁ nr 50
Niedziela 12.00 - 16.00
Od chorału do koncertu”
Koncert organowy i prezentacja instrumentu - Kinga Bronk
Koncert skrzypcowy - Jacek Jaszewski

PROGRAM MUZYCZNY - DWÓR Z LUZINA nr 26
Niedziela 13.00 - 17.00
Utwory kompozytorów XVIII i XIX na fortepian i wiolonczelę
Anna Zazula - fortepian
Weronika Kulpa - wiolonczela

SPICHLERZ Z LUZINA nr 26
Sobota 12.00-12.40, 14.00-14.40, 16.00-16.40
Niedziela 13.00-13.40, 15.00-15.40
Wróżka DZIEWANNA czyta bajki o rusałkach, stolemach i zaklętych zamkach

TEREN MUZEUM
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Kapela KASZUBY z gminy Karsin
PAWEŁ NOWAK - melodie ludowe i popularne
WĘDROWNI SPRZEDAWCY: tabaki, ziół, kwiatów, ogórków z miodem, rabarbaru z cukrem i jarmarkowych różności

Patrol 12. PUŁKU PIECHOTY XSIĘSTWA WARSZAWSKIEGO - musztra, strzelanie
z muszkietu, odlewanie kul, wojskowe jadło

STOISKA HANDLOWE, GASTRONOMICZNE, KUCHNIA REGIONALNA

PREZENTACJA WYSTAW, TRADYCYJNYCH ZAJĘĆ I RZEMIOSŁ WIEJSKICH
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Wyrób naczyń klepkowych - chałupa z Borska nr 4
Malowanie na szkle; drzeworyt; kwiaty z papieru; haftowanie - chałupa z Piechowic nr 5
Przędzenie wełny i wyrób skarpet; mielenie zboża w żarnach; tłuczenie zboża w stępie; kręcenie batów; wyrób zabawek z siana (niedziela) - zagroda z Nakli nr 6
Wicie wieńca dożynkowego i wianków (niedziela); wyrób koronek, serwetek na drutach i szydełku; wyplatanie koszy; zabawki z siana (niedziela) - zagroda z Trzebunia nr 7
Od szkicu do obrazu” - warsztaty plastyczne przy chałupie ze Skorzewa nr 8
Obróbka bursztynu (sobota); wyrób świec - przy kościele ze Swornegaci nr 50
Lepienie „gwizdawek” z gliny; toczenie garnków; rzeźbienie w drewnie (niedziela) - zagroda ze Skorzewa nr 9
Kaszubskie muzyczne instrumenty obrzędowe - szkoła z Więckowych nr 49
Pranie i maglowanie bielizny - zagroda ze Szczodrowa nr 40
Szycie odzieży; robótki siatkowe; drukowanie na tkaninie, filcowanie wełny - chałupa z Pogódek nr 41
Wyrób "pupek" i "tralek"; kręcenie powrozów; szycie sieci - warsztat kołodziejski z Mirachowa nr 22
Przecieranie kłód na traku napędzanym lokomobilą parową - tartak ze Staniszewa nr 46
Kulinarne zwyczaje polskiego dworu Śniadanie - dwór z Luzina nr 26
Sklepik na Brzuchu” - tj. zabawna, chodząca reklama stoiska z faworkami i mazurkami oraz stoiska z kiszonymi ogórkami w formie miniatur teatralnych i quizów - przy dworze z Luzina nr 26
Obróbka drewna (niedziela) - przy chałupie z Zazdrości nr 34
Wyrób gwoździ, zawiasów i podków, ostrzenie noży - kuźnia z Lini nr 55
Czerpanie papieru - chałupa z Klonówki nr 39
Prażenie nasion na olej (niedziela) - szopa młyńska z Rolbika nr 45

NOWA WYSTAWA
Kluki i kury - fotografie Dąbrówki Tyślewicz” - karczma z Rumi nr 59 (na piętrze)

GRY I ZABAWY W ZAGRODACH
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Zagroda z Nakli nr 6, z Trzebunia nr 7, przy wiatraku z Brus nr 45

KONKURS RYSUNKOWY
Niedziela 15.00 - 16.00
"Wiejskie rzemiosła” - szkoła z Więckowych nr 49
Wystawa pokonkursowa

SZTUKA LUDOWA I RĘKODZIEŁO ARTYSTYCZNE
Sobota i Niedziela 10.00 - 18.00
Ceramika; zabawki z drewna; wyroby z siana, słomy i brzozy; lalki w strojach regionalnych; haft; rzeźba w drewnie, glinie i kamieniu; plecionki z korzenia sosny, wikliny, brzozy i sznura; wyroby z rogu bydlęcego; bursztyn; biżuteria; koronki; pisanki; grafika, malarstwo, witraże, wyroby kowalskie;......................................


 Jest jeszcze taki "cymesik" dla miłośników kur ;-))))))


źródło Muzeum-Wdzydze

Już nie możemy się doczekać :-))



środa, 6 lipca 2011

lato w kratkę


 pogoda   w kratkę krzyżuje niejedne wakacyjne plany . Ale i na to można znaleźć sposób. W ostatnią niedzielę mieliśmy być w Dziekanowicach ,ale deszcz zagonił nas do słonecznej krainy w kratę .


 Swołowo to jedna z malowniczych ,wiernie zachowanych szachulcowych wiosek. Tu czas jakby się zatrzymał - kamienny bruk , do domów w kratę  prowadzą stare bramy , tradycyjne ogrody pełne kwiatów - pięknie.
W jednej z  Zagród   mieści się żywy skansen - z końmi ,owcami , kozami i drobiem .Swojski zapach wsi roznosi się więc wokół ;-) Dodatkowo w każdą niedzielę lipca skansen wypełnia się gwarem i dziecięcym śmiechem.A wszystko to za sprawą Olgi i Pawła Hanowskich ,którzy z ogromną  pasją i zacięciem organizują Dziecięcą Zagrodę . Bazując  na tradycyjnych wzorach i korzystając z naturalnych materiałów ,przygotowali  różne zabawki . Jest  teatrzyk z drewnianych łyżek ,  można ćwiczyć trafianie do celu lnianymi woreczkami ,czy obręczami ze sznurka,  łowi się  drewniane rybki na metalowy haczyk - pływają w starej cynkowanej balii. Jest jeszcze wiele innych atrakcji .

 





Dobrze bawią się nie tylko dzieci,ale  rodzice i dziadkowie przypominają sobie dzieciństwo . Sama widziałam jak starszy pan wzbudził  "ogromny szacun" tocząc obręcz przy pomocy kija ;-)
Oprócz tego co niedziela przygotowano różne atrakcje -  występy teatrów, warsztaty, konkursy ...
Są stoiska z rękodziełem - nasze też :-)
Do zobaczenia w Swołowie .My będziemy tam w kratkę ;-)


czwartek, 9 czerwca 2011

z wiatrem do Bydgoszczy ....

.... będziemy jechać ,bo 12 czerwca na bydgoskim Placu Rybnym odbędzie się XXI Jarmark Świętojański . Na miejskich kiermaszach bywamy nieczęsto . Ten jest wyjątkowy ,bo też wyjątkowe osoby go organizują . Z pasją ,z humorem i przymrużeniem oka . Co roku przebierają się na tę okazję ,czasami nie do poznania i mamy zagwozdkę czy wypada np. czarownicę pytać o sprawy organizacyjne , a damą dworu rozmawiać o lokalizacji stoiska .Taaa.... :-)))))))

*
 *          *

 Ostatnio było bardzo zdjęciowo i realnie dorzucamy więc  trochę realizmu magicznego ;-)
Tylko na rowerze można jechać z wiatrem we włosach , skrzydłami u ramion , słuchając śpiewu ptaków i szumu drzew .

 
Niektórzy  ,przyglądając się "Pędzącej z wiatrem" mimowolnie zaczynają nucić piosenkę Kayah & Bregovica "To nie  ptak"  :-))))))

wtorek, 3 maja 2011

pięęęęęknie było,czyli po majówce we Wdzydzach

     Do Skansenu we Wdzydzach jeździmy bez mała od 12 lat i wydawać by się mogło  ,że znamy go jak przysłowiową własną kieszeń. Ale nie , zawsze coś odkrywamy ,znajdujemy nowe detale.  I w tym roku  czekała na nas  niespodzianka ,ale  to  jaka!!!!!
Primo po pierwsze ( jak mówił klasyk ;-) ), nowa ogromna karczma z Rumii ,a dokładniej pisząc jej rekonstrukcja, która jest teraz wejściem na teren muzeum . Primo po drugie, przybyło kilka nowych budynków ,a te "stare" są jakby po liftingu ;-) . Przepięknie dopracowane wnętrza wyglądają jakby ktoś właśnie z nich wyszedł . A   zestawienia  kolorów - prawdziwa  uczta dla oka .Nie mogłam się napatrzeć.Zresztą zobaczcie sami


szafa jak marzenie

 napis na makatce "aniołom swoim każe cię pilnować"

 kredens z głównej izby gburskiej


gburska kuchnia


Miejscem jak ze starych fotografii jest dworek z Luzina - oprócz wystroju "mieszczańskiego" jest tam kilka zakamarków, na widok których mogłam sobie powzdychać i "po-ach-ać" ile tylko dusza zapragnie


dworkowa spiżarnia z boku ....

...i  z rogu


pokój kąpielowy 


suszarnia


kuchnia




Aaaaaach ..... prawda ,że pięknie :-))) ? Na więcej zdjęć nie miałam czasu ,bo ganiałam za chłopakami ,którzy zorganizowali sobie we dworku zabawę w chowanego ;-)

Ale to nie wszystkie atrakcje . Wyremontowano jeden z wiatraków, " pojawił się" kościół protestancki z miejscowości Bożepole Wielkie . Ma błękitne okna !!!!!!
  


 .Nie jest jeszcze udostępniony zwiedzającym,ale  nam udało się wejść:-)))))))) Planowana jest w nim wystawa krzyży i kapliczek . św.Nepomucen  i kilka Bożych Męk już tam jest.






Główną atrakcją majówki było jednak polowanie na czarownicę . Przedstawione z taką pasją , z humorem i fantazją ,że nasze chłopaki wpadły w istny amok ,ja popłakałam się ze śmiechu ,a Maciek też stwierdził ,że dawno się tak nie ubawił :-)))).
Wszyscy występujący przebrani byli w piękne stroje . Nie te ,obrzędowe kaszubskie ,ale tzw. codzienne ,czyli koszule w paski ,kwiatki ,bądź kratę , lniane portki , filcowe kapelusze , fartuchy w biało-niebieską kratę, zapaski .Wszystko w złamanych odcieniach błękitu .Do tego robione na drutach  z różnobarwnych kawałków wełny , kamizelki z drewnianymi guziakami- cudne :-))))  .Mnie przypominało to ubrania z .... "Ani z Zielonego Wzgórza" :-))))
Tylko czarownica była czarno-czerwona .Przemykała między chatami i trzeba było ją złapać . Najpierw wszyscy (, my również  :-))) wzięli w ręce kołatki , dzwonki i inne robiące duuuuuużo hałasu odstraszacze .No i się zaczęło gonienie .Po całym skansenie . Gdy ją wreszcie dopadliśmy ,Kowal ją związał , zaprowadził na "miejsce kary " .Potem musiała wyznać winy, obiecać poprawę,a w ramach pokuty zorganizować zabawy dla dzieciaków .
Nasz 3-latek o usposobieniu Emila ze Smalandii, uczestniczył w całym tym polowaniu trochę z boku . Niby cały zaangażowany w sprawę ,ale czułam ,że w głowa mu "paruje" ;-)) Gdy było już po wszystkim,nagle zdecydowanie  stwierdził " Mamo ,ja jednak będę grzeczny " ;-))))

I na koniec jeszcze nasze majówkowe stoisko. A już dziś zapraszamy 21 maja  do Wdzydz na obrzędowe widowisko  teatralne pt. "Scinanie Kani" .Podobno jeszcze ciekawsze .Więcej szczegółów tutaj :-))))))





i już na taki końcowy koniec dowód ,że Wdzydze nas inspirują :-)))) Napis na obrazku "tu mieszka święty spokój" taaaaa.....






.