Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 czerwca 2015

temat: kawa...

 Sama nasuwa mi się myśl, że grzechem by było przepuścić taką kawową imprezę w moim mieście. Imprezę która już się zaczęła. To pierwsza edycja. Dla mnie super!
KAWA Festival Wrocław potrwa do 7 czerwca i w tym czasie w 25 wrocławskich kawiarniach możemy próbować specjalnych propozycji Caffe latte. Każda przygotowała na tę okoliczność swoją specjalną propozycję, za którą będzie oceniana na koniec wydarzenia. Caffe latte. Ta właśnie kawa to temat przewodni tegorocznego festiwalu kawy. Podobno 70% kaw serwowanych na świecie to właśnie latte. Nie cappuccino, nie espresso tylko właśnie latte.
Ja już jestem po pierwszej próbie: latte z pietruszkową pianką i mlekiem sojowym.
Nowy fajny smak. A przy okazji mnóstwo inspiracji.





Na moim warsztacie również kawa. Kawa w kubkach. W bransolecie z turkusami i jako wisior w dłuuugim naszyjniku.
Dostępne w w sklepie.
A więcej info o festiwalu znajdziecie tutaj.

Udanego weekendu! :)

środa, 30 lipca 2014

plaża w środku miasta...

Plaża w samym środku miasta? Tak, we Wrocku to możliwe! Na placu Solnym mnóstwo piasku, leżaki, pufy, parasole i rynna do skimboardu. Wszystko w ramach 14-ego Festiwalu Nowe Horyzonty. I jak tu nie poplażować...?!
(tylko do 3 sierpnia!)













To dla ciała. A dla ducha można bezpłatnie (jeśli właśnie nie odbywają się w nim wystawy specjalne) zwiedzić Muzeum Sztuki Mieszczańskiej w Ratuszu (w tym na powyższym zdjęciu, to bardzo, bardzo blisko!). Polecam.





Do tego w muzealnym patio do 24 sierpnia można obejrzeć wystawę "Wrocław lat sześćdziesiątych XX w. na fotografiach Tomasza Olszewskiego".


Polecam Wrocław.
Serdeczności! :)

niedziela, 27 lipca 2014

lato w mieście - festiwal nowe horyzonty...

Miałam wyjechać, nie wyjechałam. Ale w zamian postanowiłam nadrabiać miejskie zaległości.
Miejskie zaległości to miejsca, gdzie powinnam zajrzeć, być raz na jakiś czas lub poznawać jeśli są nowe albo jeśli ich do tej pory nie poznałam, w końcu zrobić to. I tak pomyślałam, że się z Wami trochę podzielę. Może niektórzy z Was we Wrocławiu nie byli i chętnie pooglądają lub się czegoś dowiedzą.
Nie..., nie będę ciągać Was po muzeach i kolejno po wszystkich dzielnicach.
Umówmy się, że po prostu pokarzę Wam czasem to, co lubię w moim mieście szwędając się trochę w wolnych chwilach. Hm...?
Dziś rano już o 9-tej byłam na wrocławskim Rynku. O tej porze w takim dniu jak niedziela miasto dopiero się budzi. Knajpy jeszcze puste zapraszają na poranną kawę. Uwielbiam takie poranki...!



 We Wrocławiu można zrobić sobie spacer śladem wrocławskich krasnali. Jest ich mnóstwo! Najlepiej posłużyć się przy tym mapą (jest tu). Mają nawet swoją stronę w necie: http://krasnale.pl/
To są Opiłek i Ogorzałek.


A to: Głuchy, Ślepy i Kulawy.


Ale miasto rano tylko drzemie z zamkniętym jednym okiem. Z jednym bo... bo we Wrocławiu aktualnie czyli od 24 lipca do 3 sierpnia odbywa się 14 Międzynarodowy Festiwal Filmowy T-Mobile Nowe Horyzonty.
To coroczna duża impreza filmowa dla koneserów kina i nie tylko. Każdego dnia emitowanych jest kilkadziesiąt filmów, mają miejsce pokazy specjalne, spotkania, wystawy i warsztaty. Wszystkie te atrakcje ściśle są związane ze światową kinematografią. Można zobaczyć filmy ambitne, niszowe. Tego roku wydarzeniem jest przegląd nowego kina Grecji - więcej tu.
Ale nie jest to impreza jedynie dla tych, którzy kupią karnety lub bilety jednorazowe. Tego roku na wrocławskim Rynku zorganizowana jest scena pokazów filmowych dla wszystkich. Wstęp wolny. Każdego wieczora do końca festiwalu o godz.22.00 można obejrzeć film na świeżym powietrzu.
Program filmowy na Rynku tu







Na miejscu dostępne są programy Festiwalu, gdzie w języku polskim i angielskim uzyskacie wszystkie  informacje związane z imprezą łącznie z opisem filmów i wydarzeń, które się teraz odbywają.
Podczas tegorocznej edycji tradycyjnie już można wypożyczyć rowery. Są dostępne bezpłatnie od godz. 9.00 do 22.00 w Kinie Nowe Horyzonty (bo my mamy we Wrocławiu również kino o tej samej nazwie).


Wyspa Słodowa to kolejne miejsce, gdzie zwykle sporo się dzieje. W lipcu również odbywały się tu pokazy filmowe. Na trawce, na leżaczku. A wczoraj już rozpoczął się cykl koncertów muzycznych.
To świetne miejsce do relaksu w mieście. Witają nas znane wszystkim Wrocławianom murale (więcej wrocławskich murali pokazałam tu).






Jak na wakacjach, prawda?
Ach! I jeszcze chciałam Wam pokazać, że moje miasto jest przyjazne naszym zwierzakom. Na Rynku bez problemu znajdziecie miski ze świeżą wodą dla nich (widziałam jak Pani wymieniała!) i dla gołębi których na Rynku mnóstwo.


Oficjalną stronę Festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty znajdziecie tutaj a fejsbukową tutaj.
Zobaczcie zwiastun:


 

pozdrawiam z miasta :)


wtorek, 30 lipca 2013

giełda staroci plus terminarz...

Wrocławska giełda staroci odbywa się w każdy ostatni czwartek, piątek i sobotę miesiąca.
Zwykle jest duże zainteresowanie koneserów i entuzjastów antyków i staroci w ogóle, ale w ostatnią sobotę pewnie z uwagi na okres wakacyjny klientów i wystawców było niewielu.
Mimo tego miło spędziłam poranek a dla Was zrobiłam kilka zdjęć.















To białe ceramiczne naczynie (pytałam sprzedawcę bo z niczym nie mogłam tego przedmiotu skojarzyć) służyło kiedyś do parzenia herbaty. Ten "kubek" (ma dziurki w dnie) stawiało się na naczyniu, w którym chciało się zaparzyć herbatę, wsypywało do niego jej liście i przelewało wrzątkiem. Procedura parzenia przebiegała podobnie jak w ekspresie przelewowym...










A widok wałków do malowania ścian ucieszył mnie najbardziej! Nigdy nie udało mi się spotkać ich na giełdzie. Służyły jak z pewnością wiecie do nanoszenia wzorków na ścianach. Kiedyś dekorowano w taki sposób ściany w prawie każdym domu, najczęściej na wsiach. W domu mojej Babci też były takie dekoracje. To była taka tańsza wersja tapet...
Dziś powraca moda wałkowania ścian. Zajrzyjcie na blog http://kotburykot.blogspot.com/2013/06/waek-roller.html i zobaczcie jak Ania świetnie ozdobiła takim wałkiem ściany w swoim domu. Ale nie tylko ściany! http://kotburykot.blogspot.com/2013/06/jelonki-sarenki.html



Pan który sprzedawał, wyceniał wałki (bez rękojeści) na 8zł za sztukę.

*

A jeśli chodzi o moje zakupy na giełdzie staroci...
Wyszłam z metalowym koszem za 40zł i miętową butelką z grubego szkła za 5zł... :)



Kalendarium GIEŁD I TARGÓW STAROCI na rok 2013 znajdziecie TUTAJ

*

I na koniec... nie mogę się oprzeć...!, żeby nie pokazać Wam czegoś tak słodkiego jak...
 czekoladowa mufinka z kremem! ♥
(siedmiotygodniowa labradorka moich znajomych)


Jest jak ciastko, prawda...? ;)

Serdeczności, kochani! ♥

*


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...