Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2016

10


To dziś mija 10 lat odkąd napisałam pierwszą notkę na tego bloga. Chciałaby napisać, że przez te 10 lat zrecenzowałam każdą przeczytaną książkę ale na razie nie mogę - kilka książek przeczytałam dla magazynu Archipelag i ich recenzje ukazały się tylko tam i kilka tegorocznych książek jeszcze czeka na opisanie. I na pewno się doczeka. 

Brakuje mi pomysłu na błyskotliwy post więc tylko zaznaczę tę rocznicę i bardzo wam podziękuję za to, że ze mną jesteście. Zapraszam na tort!

Źródło: cakesdecor.com

poniedziałek, 28 marca 2011

Cudeńka:)

Zobaczcie jakie cudeńka dostałam w sobotę. Tak uszczęśliwiła mnie Dorota, autorka tego bloga, której serdecznie dziękuję!

Siateczka na książkę:


I oprawka na książkę:


A tak wygląda w środku (czy mówiłam wam, że uwielbiam pomarańczowy):

niedziela, 20 marca 2011

Książki na wymianę

Drodzy czytelnicy, dodałam u góry nową zakładkę z moimi książkami na wymianę - może ktoś z was będzie zainteresowany?

piątek, 24 grudnia 2010

środa, 24 listopada 2010

Pomyliłam i przegapiłam

Myślałam, że dopiero 25, a to już 20 listopada minęły cztery lata, gdy napisałam pierwszy post na tym blogu. Przytłoczona ilością listopadowych okazji do świętowania (od kilkunastu dni jestem mamą Roczniaka i Pięciolatki) oraz trudem aranżowania się z aktualną aurą, zapomniałam o tak ważnej dla mego blogowego życia dacie. W tym roku nie będzie podsumowania ani pompatycznych zdań. Po prostu dziękuję wam za to, że czytacie, komentujecie i dajecie sens mojej pisaninie.

niedziela, 31 października 2010

Zmarł Harry Mulisch

Wczoraj zmarł urodzony w 1927 roku niderlandzki pisarz Harry Mulisch. To jeden z nawybitniejszych współczesnych autorów niderlandzkich, autor między innymi "Zamachu", "Dwóch kobiet" czy "Odkrycia nieba". Ta ostatnia powieść należy do moich ulubionych - mimo że czytałam ją ponad dziesięć lat temu, dotąd pamiętam wrażenia. Postaram ją sobie niebawem odświeżyć. Bardzo żałuję, że Mulisch nie otrzymał Nobla, na którego moim zdaniem zdecydowanie zasłużył.

Zdjęcie pochodzi z wikipedii.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Zastój czytelniczy

Trafił mi się absolutny zastój czytelniczy. Książki wręcz mnie odstraszają. Męczę już od kilku dni "Powiedział mi wróżbita" i nawet nie przeczytałam stu stron. Podczytuję czasopisma, ale książki mi zupełnie nie idą. Winę zwalam na koszmarne wręcz upały, jakie panowały w Berlinie - 40 stopni w cieniu było normą, w domu miałam grubpo ponad 30. Przy aktualnych 28 czuję się wręcz chłodno. I o ile upały zazwyczaj bardzo lubię, to teraz działały na mnie wybitnie kontraproduktywnie. Do zastoju przyczynił się też syn, który sen uważa za zajęcie najmniej interesujące i doprowadził do tego, że jak tylko przysiądę zamykają mi się oczy. Trzyletni trening ze Starszą nie zdał się na zbyt wiele, bo stwierdzam ponownie, że do braku snu trudno się przyzwyczaić. Męczę więc wyżej wymienionego wróżbitę, mając nadzieję, że niebawem minie mi ów kryzys i zacznę znów połykać książki.

czwartek, 4 marca 2010

Społeczność moli książkowych

Wspominałam tutaj kilka razy o niemieckim portalu społecznościowym dla moli książkowych - lovelybooks. Nawet chodził mi głowie pomysł przeniesienia idei na polski rynek. Ale o ile na książkach jeszcze jakoś się znam, to na informatyce niestety niezabardzo:) No i co odkryłam kilka dni temu - lubimy czytać. Podoba się wam? Założycie konto? Ciekawa jestem czy lubimy czytać rozrośnie się tak jak lovelybooks i ciekawa jestem czy portal powstał we współpracy z lovelybooks.
Sama jeszcze nie założyłam konta na lubimy czytać, już teraz wiem, że czasowo nie dam rady zadomowić się na portalu, ale z ciekawości pewnie zajrzę i może z czasem się wciągnę? Na lovelybooks po pierwszym efekcie nowości nastąpiła u mnie stagnacja i zaglądam tam od przypadku, do przypadku. Nadal wolę przeglądać blogi książkowe.

wtorek, 23 lutego 2010

Kolejne wyróżnienia i łańcuszek

Ostatnio mniej miałam czasu na pisanie, czas nadrobić zaległości:)
Jeszcze trzykrotnie zaszczycona zostałam wyróżnieniem:


Serdecznie dziękuję Barnadetcie, Paidei i Edith. Od Edith otrzymałam chyba największą pochwałę, jaką blogowicz może dostać - bardzo mi miło, że zainspirowałam Cię do pisania bloga.

Maniaczytania natomiast zaprosiła mnie do odpowiedzenia na kilka pytań:

1. Czy dajesz książkom drugą szansę, czyli czy wracasz czasem do książek niedoczytanych? Jeśli możesz, podaj przykład książki, która po powrocie okaząła się być jednak udaną lekturą.

Dopiero od niedawna odkładam książki. Kiedyś każdą książkę musiałam skończyć. A może kiedyś lepiej dobierałam lektury? Może teraz stałam się bardziej krytyczna? Tak więc przerywam książki. W przypadku niektórych wiem, że już do nich nie wrócę - do Kena Folleta na przykład. Są jednak takie, którym chciałabym dać jeszcze szansę, np. "Krystynie, córce Lawransa" czy książkom Rushdiego w ogóle. Ale to dopiero plany na przyszłość, więc na drugą część pytania nie mogę odpowiedzieć.

2. Ostatnio usłyszałam na antenie radiowej o nowym gadżecie dla książkowych maniaków - okularach "pryzmatycznych". Mając te okulary na nosie można czytać książki leżąc na łóżku, trzymając książkę na brzuchu i patrząc w sufit :) Czy myślisz, że to fajny gadżet i rzeczywiście by Ci się przydał?

Nie mam pojęcia, musiałabym wypróbować jak to się ma do mojego kręgosłupa szyjnego i czy dobrze czytałoby się leżąć na łóżku wodnym. Obawiam się też, że nie miałabym czasu na korzystanie z takich okularów, bo zazwyczaj czytam przy okazji. Okazją może być karmienie dziecka lub siebie, usypianie, wizyta w toalecie albo wannie, zabawa z dzieckiem starszym, stanie w korku, czekanie u lekarza, przerwa na reklamy podczas olimpiady....

3. Czy zbierasz książki z jakiejś serii wydawniczej? Z jakiej/ jakich?

Raczej nie, odchodzę od zbierania książek w ogóle. Zbieram za to książki o Świecie Dysku, Jeżycjadę. Bardziej z sentymentu chyba niż z potrzeby posiadania.

Więcej pytań chyba zadawać nie będę. Nominacji do wyróżnienia także już dokonałam. Nie wiedzieć jednak czemu, zapomniałam wtedy o blogu be.el - jestem niezmiennie pod wrażeniem jej pomysłów na zabawy z dziećmi. Chylę czoła przed pracami ręcznymi, bo sama mam dwie lewe ręce. Tak więc wyróżnienie wędruje do bloga Półeczka z książkami.

środa, 10 lutego 2010

Wyróżnienie

Moja immienniczka Ania zaszczyciła mnie wyróżnieniem, za które bardzo serdecznie dziękuję. Szalenie mi miło:)


Początkowo pomyślałam, że nie będę już nikogo wyróżniać (swego czasu przekazałam wyróżnienie innym blogom) ale z drugiej strony warto potraktować tę okazję jako sposobność do budowania wspólnoty blogów książkowych. Wszak powstaje takich blogów coraz więcej, warto się, moim zdaniem, łączyć i wspierać. Tak więc wyróżniam:

Joannę za celne, dające do myślenia felietony, za to, że ciągle mnie inspiruje i zaskakuje,
Engę, bo bardzo podoba mi się wygląd jej bloga oraz za częste, ciekawe recenzje,
Weisse_Taube za germanofilstwo,
AnnęLiwię za całokształt i dające do myślenia recenzje,
Mandżurię za fajnego nicka, wordpressowski wygląd bloga i herbatniki,
Manięczytania za łączenie literatury z kuchnią,
Dededan za to, że jej blog cieszy moje oko i za to, że niemal codziennie pojawia się nowa recenzja.
I mogłabym tak dalej, każdy z blogów, na które zaglądam, stał się nieodłącznym elementem rytuału codziennego przeglądania waszych blogów. Piszcie dalej!

piątek, 22 stycznia 2010

Remanent

Zaktualizowałam odnośniki do blogów innych moli książkowych oraz sporządziłam listę książek z mojego stosu, którą można zobaczyć tu.

środa, 20 stycznia 2010

Tylko jeszcze do jutra głosowanie!

Dzięki waszym głosom, za które bardzo serdecznie dziękuję, mój blog jest w tym momencie na piętnastym miejscu. Niewiele brakuje do pierwszej dziesiątki:) Jeśli jeszcze ktoś chciałby oddać głos to przypominam, że należy wysłać sms o treści E00146 na numer 7144. Cena sms-a 1,22 zł brutto.
Jutro o 12:00 będziemy znali finałową dziesiątkę:)

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Podaj vs Tauschticket

Najpierw odkryłam Tauschticket, czyli niemiecką wersję podaja. Okazało się, że to rewelacyjne źródło książek. Niemal każdą książkę, którą chciałam przeczytać, mogłam znaleźć w ogromnej ofercie. A jak działa Tauschticket - podobnie do podaja. Można wystawić na wymianę książki (i inne niepotrzebne dobra, ale skupiam się na książkach), określając za ile "biletów" książkę jest się gotowym oddać. Po pobraniu książki przez innego użytkownika, "bilety" przyznawane są od razu. Za co lubię Tauschticket? Za bardzo dobry formularz do dodawnaia książek, za możliwość wprowadzenia tutyłów poszukiwanych i przede wszystkim za to, że "bilety" jest na co spożytkować. Aktualnie tylko w kategorii powieść wystawionych jest 999771 tytułów. Naprawdę można coś wybrać, niekoniecznie za kilka "biletów".
Po dobrych doświadczeniach z Tauschticket, zarejestrowałam się na polskim podaju. Wystawione przeze mnie książki zaczęły się rozchodzić jak świeże bułeczki. Zaczęłam skrzętnie śledzić wystawiane tytuły, by zebrane punkty spożytkować. Kilka tygodni sądziłam, że mam pecha, że zawsze ktoś sprząnie mi ciekwy tytuł sprzed nosa, a mnie do wyboru pozostają same dziwne książki z lat pięćdziesiątych. Do tego denerwowała i nadal denerwuje mnie funkcja wprowadzania książek poszukiwanych - nieprzejrzysta i zagmatwana. Po jakimś czasie zaczęłam się zastanawiać o co chodzi z wymianami prywatnymi i odkryłam podajowe forum. I już wiem, że ciekawe książki wymienia się prywatnie, po umowie na forum, a na ogólnych wymianach nie mam szans na spożytkowanie zebranych punktów, chyba że taki nowicjusz jak ja wrzuci nieopatrznie coś interesującego. Wielkie rozczarowanie jak dla mnie.
Popełniłam ten post, bo ciekawa jestem czy też macie takie doświadczenia i odczucia?

czwartek, 14 stycznia 2010

Głosowanie na blog roku

Rozpoczął się drugi etap konkrusu na blog roku. Mój blog bierze w nim udział w kategorii Kultura. Jeśli uważacie, że ten blog powinien przejść do kolejnego etapu, jeśli podoba się wam to, co piszę i chętnie tu zaglądacie, to proszę o wasze głosy.

Głosować można wysyłając sms o treści E00146 na numer 7144. Koszt sms-a to 1,22 zł brutto. Dochód z głosowania przeznaczony jest na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.
Głosowanie trwa do 21 stycznia.

Dziękuję:)

środa, 23 grudnia 2009

Życzenia świąteczne!


Spokoju, chwili dla siebie, zadumania, książkowych prezentów i mnóstwa czasu na czytanie w nadchodzące świąreczne dni życzę Wam, moi czytelnicy! Wesołych Świąt!

wtorek, 22 grudnia 2009

Czemu milczę....

1. Bo czytam "Krystynę córkę Lawransa" i chyba poczytam ją jeszcze kilka miesięcy. Mam stare pożółkłe wydanie, w twardej oprawie, formatu nieco większego niż szkolny zeszyt, z kartami drobniutko zadrukowanymi. Strasznie się tę książkę niewygodnie czyta, do tego przy karmieniu. Nie potrafię jej utrzymać jedną ręką, a gdy położę za synem, to literek nie widzę. W innych chwilach brakuje mi czasu, a i sama forma wydania książki tak mnie do czytania zniechęca, że nie sięgeam po "Krystynę" chętnie. Choć fabuła, wbrew moim oczekiwaniom, jest wciągająca choć rozwlekła. Mój stos za to urósł znacznie i w dosłownym tego słowa znaczeniu jest niebotyczny, a zarazem zaczyna się robić wyraźnie niestabilny. Kuszą z niego tak ciekawe pozycje, że nie wiem czy przy "Krystynie" wytrwam. A niestety nie lubię czytać kilku książek na raz. Za to dostałam dziś z Polski kilka numerów WO i DF i obawiam się, że ich zadaniem stanie się umilenie mi lektury "Krystyny", co w efekcie jeszcze ją przedłuży.

2. Bo zgłosiłam mojego bloga do konkursu Blog Roku - w swoim czasie zaproszę was, moi czytelnicy, do głosowania.

3. Bo się zastanawiam czemu blogger zmniejsza wstawiane przeze mnie zdjęcia (vide post ze stosem urodzinowym), tak że książki ledwo, ledwo widać. Ktoś wie, jak temu zaradzić?

A życzenia świąteczne jeszcze wam złożę, jeszcze mam czas:)

piątek, 20 listopada 2009

3 urodziny bloga

Tak, już trzy lata piszę bloga. W ciągu tych trzech lat wiele się zmieniło. Blog ten w założeniu miał być prywatnym miejscem, dzięki któremu łatwiej miałam zapamiętać treść przeczytanych książek. W 2002 roku zaczęłam notować przeczytane tytuły ale po jakimś czasie stwierdziłam, że niestety w przypadku niektórych książek zupełnie ulatuje mi ich treść. Z zamiarem założenia bloga nosiłam się już jakiś czas, miałam już przecież doświadczenie w blogowaniu, dzięki blogowi mojej córki. Gdy blog powstał zaczęłam zamieszczać na nim naprawdę krótkie notki. Często traktowałam go wręcz po macoszemu. Do momentu gdy odkryłam całą literacką społeczność blogową. To było jak odkrycie nowego świata - nie zdawałam sobie sprawy ilu moli książkowych pisze o swojej pasji. Wspaniałym doświadczeniem stały się wyzwania książkowe. Wciągnęłam się na całego i prowadząc bloga rekompensuję sobie po części niespełnione marzenia o pracy z książkami. Wprawdzie mam na codzień do czynienia ze słowem pisanym, czasem nawet z autorami ale niestety nie jest to jednak praca stricte z książkami związana. Dzięki blogowi zaczęłam czytać więcej, bardziej świadomie, poznałam nowe obszary literackie, zmobilizowałam się do realizacji od dawna czynionych planów czytelniczych, nawiązałam współpracę z wydawnictwami, co daje mi ogromną satysfakcję i wreszcie poznałam wirtualnie wiele ciekawych, nietuzinkowych osób, które stale inspirują mnie czytelniczo i kulturalnie. Nie ukrywam, że z momentem otrzymania pierwszego komentarza na blogu, pisanie notek nabrało większego sensu. Z satysfakcją czytam wasze uwagi, które dają mi wiele nowych impulsów i wskazówek. Dziękuję za wasze odwiedziny i notki, tak dla mnie cenne! A sobie życzę wytrwałości w pisaniu przez następny rok:)

sobota, 7 listopada 2009

Krótka przerwa

Krótka przerwa w pisaniu recenzji, spowodowana tym wydarzeniem, niebawem się skończy. Czytać nie przestałam:)

środa, 28 października 2009

Stosikowe losowanie

Moja aktualna lektura to właśnie wynik takiego stosikowego losowania, organizowanego przez jedną z niemieckich blogerek. Cała zabawa polega na tym, by przyczynić się do likwidacji stosiku i przeczytać książkę, upychaną gdzieś na szarym końcu i odkładaną w nieskończoność:) Bo kto z nas nie ma takich stosikowych stałych mieszkańców, odkładanych na rzecz nowych nabytków?

Procedura przebiega w ten sposób:
1. Zgłaszanie się chętnych z podaniem liczby książek w stosie.
2. Organizator dobiera chętnych w pary i określa kto dla kogo losuje/wybiera numer.
3. W konkretnym dniu wybierana jest przez dobrane osoby liczba, określająca książkę ze stosu, którą partner musi przeczytać. Liczbę tę podajemy w komentarzach do odpowiediego posta. Można też podać tytuł książki, którą dla nas wylosowano.
4. Na przeczytanie dostajemy miesiąc, mile widziana recenzja.
5. Uczestnicy przechodzą do kolejnej rundy, chyba że zgłoszą organizatorowi rezygnację.

No i jak macie ochotę na taką zabawę???? Podejmę się organizacji (no chyba, że w międzyczasie urodzę:).

poniedziałek, 12 października 2009

Recenzji dziś nie będzie

Czytam "Göstę Berlinga" i coś czuję, że potrwa to bardzo długo, bo ledwo zmęczyłam (w dosłownym tego słowa znaczeniu) 50 stron. Mam jeszcze tylko 350:) Skutecznie odrywa mnie od czytania nowiutka dostawa czasopism czyli DF i WO prosto z Polski.
Zamawiając na amazonie książki na prezenty, chciałam kupić "Sercątko" najnowszej noblistki - każda z jej książek ma termin dostawy 4-6 tygodni!! Poszaleli wszyscy, będę musiała poczekać na dodruki. "Gösta Berling" mi czekania nie umili....