środa, 5 sierpnia 2020
"Klucz do ogrodu" Jenny Erpenbeck
sobota, 30 listopada 2019
"Skaza" Robert Małecki
Bardzo jestem ciekawa kontynuacji tej serii, już nawet kupiłam Wadę, którą postaram się przeczytać niebawem.
Moja ocena: 4,5/6
Rafał Małecki, Skaza, czyt. Piotr Grabowski, 567 str., Czwarta Strona 2018.
wtorek, 19 listopada 2019
"Wunderbare Jahre. Als wir noch die Welt bereisten" Sibylle Berg
piątek, 15 listopada 2019
"Abgeschlagen" Michael Tsokos
piątek, 26 października 2018
"Bestia" Magda Omilianowicz
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
"Król" Szczepan Twardoch
Jakub Szapiro to żydowski bokser, który przede wszystkim jednak pracuje dla Kuma, władcy żydowskiej Warszawy. Kum ma w swojej garści wszystko - sklepy, targi, konszachty, narkotyki, haracze. By utrzymać tę pozycję potrzebuje zaufanych ludzi, którzy dla niego cały ten kram będą kontrolować i którzy nie stronią od przemocy. Radziwiłłek z Kumem współpracuje, ale to .... (wstawcie tu sobie odpowiednie określenie spoza rejestru nadającego się na blog) jakich mało. Lawirant, kombinator o zamiłowaniu do brutalnego seksu. Jeśli już jesteśmy przy seksie, to ulubionym miejscem rozmów Kuma i jego szajki jest burdel Ryfki Kij. To przecież prawdziwi mężczyźni, którzy lubią komuś wlać, dobrze zjeść, sunąc po mieście wypasionymi modelami samochodów, w kieszeni czuć metal pistoletu i oczywiście zabawić się z dziwką. W domu czeka wprawdzie żona, która służy to tego samego, co pracownice Ryfki, no i do rodzenia dzieci i gotowania, czasem pomarudzi, ale poza tym zbyt ważna nie jest. Powieść Twardocha zaludniona jest prawdziwymi macho, szowinistami, którzy do tego nie grzeszą inteligencją. Czytelnik lub czytelniczka muszą to wytrzymać, albo porzucić lekturę. Ja wytrzymałam dzięki wyżej wymienionemu Maciejowi Stuhrowi oraz ciekawości. Jak książka się skończy, wiadomo dość szybko, ciekawa jednak byłam, w jaki sposób autor poprowadził fabułę. Przede wszystkim interesowało mnie jednak życie w Warszawie - stosunki polsko-żydowskie, wygląd ulic, przetasowania polityczne. Całe to tło było mi nieznane, a wiedza, jak się potoczyły losy Polski, nadawała przedstawionym w książce opisom apokaliptycznego posmaku.
Po lekturze pozostanie we mnie jedynie koloryt żydowskiej Warszawy. Żaden z bohaterów nie zasługuje na to, by wejść do kanonu moich ulubionych postaci literackich. Szapiro jest groteskowy, marionetkowy, dumny i słaby - szuka swojej drogi, ale szuka jej tak, jakby wcale nie był przekonany, że chce ją znaleźć. U schyłku życia, pogrążony w wyrzutach sumienia, spogląda na siebie, jak na osobę przegraną. Motyw poszukiwania własnej drogi, rozterek egzystencjalnych zupełnie więc nie przekonuje, a postać Litaniego - metafizycznego stwora krążącego nad Warszawą, wręcz śmieszy. Tak samo jak przeraża wizja świata, którym rządzi przemoc i testosteron.
Moja ocena: 3,5/6
Szczepan Twardoch, Król, 432 str., czyt. Maciej Stuhr, Wydawnictwo Literackie 2016.
piątek, 30 grudnia 2016
"Anders Morderca i przyjaciele (oraz kilkoro wiernych nieprzyjaciół)" Jonas Jonasson
Nawrócony Anders nie może już okaleczać innych, w końcu chce podążać za Jezusem. Nic to, rezolutna Johanna wpada na nowy pomysł i zakłada kościół Mordercy Andersa.
Ta książka to satyra na kościół, a przede wszystkim na sekty i ich wyznawców. Dostaje się też mediom i łatwo poddającym się manipulacji ludziom. I o ile spostrzeżenia Jonassona są trafne, a sarkazm miejscami bawi, to całość niestety wypada blado.
Moja ocena: 3/6
Jonas Jonasson, Mörder Anders und seine Freunde nebst dem einen oder anderen Fein, tł. Wibke Kuhn, czyt. Jürgen von der Lippe, 352 str., der Hörverlag
wtorek, 28 stycznia 2014
"Pamiętam cię" Yrsa Sigurðardóttir
sobota, 18 stycznia 2014
"W drodze" Jack Kerouac
O treści powieści Kerouaca wiele nie słyszałam ale co rusz trafiałam na ten tytuł, czytając, że to ważna, kultowa wręcz książka, widząc go na listach iluś tam książek, które należy znać więc gdy miałam okazję wysłuchania jej, nie wahałam się długo. W drodze nie awansuje do listy moich książek, które koniecznie trzeba znać ale zadowolona jestem, że ją poznałam.
Z przyjemnością wysłuchałam tej książki, podobały mi się bardzo ubarwiające lekturę piosenki, świetnie pasujące do klimatu powieści.
Moja ocena: 4/6
Jack Kerouac, Unterwegs, tł. Thomas Lindquist , czyt. Michael Hansonis, 385 str., Random House Audio.
piątek, 1 lutego 2013
"Jeść przyzwoicie. Autoeksperyment" Karen Duve
piątek, 24 września 2010
"Biały statek" Czingiz Ajtmatow
czwartek, 12 sierpnia 2010
"Wilgotne miejsca" Charlotte Roche
Debiutancka powieść Charlotte Roche wywołała w Niemczech sensację i przez wiele tygodni utrzymywała się na listach bestsellerów. Z ciekawości wysłuchałam więc audiobooka czytanego przez autorkę i pierwsze słowo, które nasuwa mi się na usta jest bardzo nieeleganckie - fuj! Naprawdę bardzo trudno mnie obrzydzić, ale pani Roche udało się to kilkakrotnie.
Osiemnastoletnia Helen Memel wylądowała w szpitalu po tym jak podczas depilacji intymnej rozcięła sobie hemoroidy. Krwawienie z pupy i dolegliwości z tym związane są dopiero początkiem wynurzeń Helen. Jej największym hobby jest na wyraz szczegółowe poznawanie własnego ciała, rażące ignorowanie wszelkich zasad higieny, seks oraz hodowanie roślinek z pestek awokado. Bohaterka szczegółowo opisuje wyrafinowane praktyki seksualne, masturbację i wreszcie nawet wizyty w toalecie. Wśród tych wynurzeń, niemal mimochodem, przemyca wiadomości na temat swojej rodziny - rodzice już dawno się rozwiedli, a matka jest fanatyczką higieny i "porządności". Helen pragnie, by rodzice znów się zeszli i próbuje przedłużyć swój pobyt w szpitalu, by rodzicie jak najczęściej się spotykali.
Męczył mnie ten słowotok w gruncie rzeczy głupiutkiej nastolatki. Po pierwszym zaciekawieniu nudziły zalewające każdą stronę książki obrzydliwości. Zastanawiałam się naturalnie nad sensem i celem powstania książki. Tło psychologiczne (rozbita rodzina, dominująca matka) wydaje mi się być zbyt płytkie, by uzasadnić sposób przedstawienia życia i fantazji Helen. Na pewno należy zwrócić uwagę na nowatorskość tematyki powieści. Nigdy nie spotkałam się z tak bezpośrednimi wyznaniami kobiety, z takim ujęciem kobiecej seksualności. Dobrze, że ukazują się książki o takiej tematyce. Szkoda jednak, że "Wilgotne miejsca" dryfują w stronę pornograficznego powieścidła bez gustu. Niestety. Mimo to warto zajrzeć, by przekonać się osobiście, co pani Roche wymyśliła. Nie ukrywam, że kilka razy nie mogłam wyjść ze zdumienia.
Moja ocena: 2/6
Charlotte Roche, Feuchtgebiete, czytała autorka.