piątek, 5 września 2025
"Die Holländerinnen" Dorothee Elmiger
sobota, 5 października 2024
"Złotka klatka. O kobietach w Szwajcarii" Agnieszka Kamińska
niedziela, 30 października 2022
"Blutbuch" Kim de L'Horizon
Blutbuch to książka jedyna w swoim rodzaju, proza, z jaką jeszcze nigdy się nie spotkałam i majstersztyk językowy. Osoba autorska stworzyła dla mnie literackie novum, o którym długo nie zapomnę. Ta powieść sprytnie nazywana jest autofikcją, główny bohater to niezaprzeczalnie alter ego osoby autorskiej. Pisze ono powieść, składającą się między innymi z listów do babci, która zapada na demencję. Zanim jednak kontakt z nią stanie się niemożliwy, chce zrozumieć, dowiedzieć się, ale i wypowiedzieć. Kim to dziecko wychowane przez matkę i babcię, rola ojca była marginalna. To dziecko zdominowane przez te kobiety, przez babcię, która ciągle mówi, rusza się, coś robi, przekłada, zagarnia, dotyka, przestawia. To dziecko, zaszufladkowane jako chłopiec, które ciągle czeka, aż się dowie, która płeć jest dla niego właściwa. To także dziecko, które niesie ciężar - mama decydując się na donoszenie ciąży, musiała porzucić szkołę i możliwość wieczorowego nadrobienia matury.
To dziecko jest teraz dorosłe i zupełnie inne niż przeciętny Szwajcar czy Szwajcarka. Kim się wyróżnia, musi się liczyć z przemocą i niezrozumieniem. Kim jest uzależnione od seksu, spotyka się z przypadkowymi mężczyznami i ryzykuje seks bez zabezpieczeń. Podczas rozmów z mamą i babcią próbuje zrozumieć, dlaczego jest, jakie jest. Te rozmowy służą jednak także odkryciu rodzinnej historii, która zasadzona jest tylko na kolejnych przodkach płci męskiej. Rodzinny sztambuch sięga XIV wieku i opisuje tylko kolejnych mężczyzn. Matka Kim spisuje więc historię kobiet, by dojść do życiorysu swojej matki i do tego, o czym się nie mówi. Babka miała bowiem starszą siostrę, która przedwcześnie zmarła. Babka nosi to samo imię i urodziła się w dzień jej urodzin. Babka miała też młodszą siostrę, która została oddana do więzienia dla kobiet, gdy w wieku piętnastu lat zaszła w ciążę. W ogrodzie rodziny stały drzewa - jedno dla każdego dziecka, wśród nich ozdobny buk, którego listowie przybiera kolor krwi. Kim docieka, skąd pomysł pradziadka na zasadzenie drzewa popularnego wśród elit. Szuka, przerzuca setki akt, przegląda książki i próbuje zrozumieć.
Blutbuch to powieść, która zasadza się na językach. Jest szwajcarski dialekt, jest niemiecki, jest angielski. Są dziesiątki neologizmów, jest slang, są rozważania językowe. Osoba autorska wychodzi od jednego słowa, podąża za skojarzeniami i dochodzi do słowa zupełnie innego - fascynujące i nieprzetłumaczalne! Jest wreszcie język inkluzywny, podkreślający niebinarność. Osoba autorska korzysta z wielu form narracyjnych - są rozważania z niebotycznie długimi zdaniami, są dialogi, są listy, są dokumenty, spisy. Są całe pasaże w języku angielskim. To jest niesamowity kobierzec możliwości i fantastyczna podróż przez język. Ten język jest też czynnikiem identyfikacji, pozwala się zdystansować od rodziny (obie kobiety mówią głównie dialektem z okolicy Berna), ale i od swoich uczuć.
Ta książka pozostanie ze mną na długo. Nie zniesmaczyły mnie sceny seksu, które tak często są wytykane osobie autorskiej, nie zniechęciły długie wywody ani niełatwy język. Byłam i jestem zachwycona. Naprawdę warto.
Moja ocena: 6/6
Kim de L'Horizon, Blutbuch, 336 str., DuMont Buchverlag 2022.
środa, 3 czerwca 2020
"Ostatni Szwajcar na ziemi" Lambert Król
Chciałabym coś w tej książce skrytykować, ale, mimo że się bardzo staram, niczego nie potrafię znaleźć. To jedna z tych książek, które idealne trafiają w moje poczucie humoru (groteska, czarny humor), postrzeganie świata (tolerancja, ciekawość) i tematyka (emigracja, tożsamość).
Mam głęboką nadzieję, że to nie jest ostanie słowo Króla, we mnie ma na pewno wierną czytelniczkę.
Moja ocena: 5/6
Lambert Król, Ostatni Szwajcar na ziemi, 124 str., Wydawnictwo Seqoja 2020.
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
"Szwajcaria, czyli jak przeżyć między krowami a bankami" Joanna Lampka
piątek, 3 kwietnia 2020
"Das Bombardement von Åbo" Carl Spitteler
Opowieść Spittelera to niezwykle dowcipny obraz różnic między światem wschodu i zachodu a zarazem parodia żołnierskiego życia na prowincji i poszczególnych charakterów.
Moja ocena: 5/6
Carl Spitteler, Das Bombardement von Åbo, 96 str., Steidl 1996.
niedziela, 29 marca 2020
"Glaubst du, dass es Liebe war?" Alex Campus
niedziela, 18 sierpnia 2019
"Mersi filmol" Lambert Król
Moja ocena: 5/6
Lambert Król, Mersi filmol. Mikroopowiadania ze Szwajcarii, 164 str., Swiss Tales 2019.
czwartek, 23 marca 2017
"Leon i Luiza" Alex Capus
Opowieść zaczyna się na pogrzebie Léona, w Notre-Dame wedle jego życzenia. Narratorem jest jeden z wnuków, syn najmłodszego syna, która na podstawie listów i wspomnień rekonstruuje historię miłości dziadka. Akcja rozgrywa się na tle wielkich wydarzeń historycznych - od pierwszej, po drugą wojnę światową. Szesnastoletni Léon znudzony szkołą opuszcza dom rodzinny i wyrusza do niewielkiej miejscowości, by rozpocząć pracę na stacji kolejowej. W całej Francji poszukiwani są pracownicy, więc nie jest mu trudno znaleźć zajęcie. W podróż udaje się rowerem i po drodze spotyka tajemniczą dziewczynę, która, jak się okazuje, podobnie jak on, pracuje w miasteczku, w biurze burmistrza. Léon zafascynowany jest dziewczyną, nawiązuje z nią znajomość i po romantycznym wypadzie nad morze, traci ją. Oboje wpadają w nalot bombowy i zostają zranieni. Louisy nikt nigdy nie znajduje. Kilka lat później, Léon pracuje w Paryżu, jako laborant w policji i przypadkowo spostrzega Louisę w metrze. To spotkanie jest jak grom z jasnego nieba. Para spotyka się ale nie będzie to początkiem związku, zwłaszcza, że Léon założył rodzinę.
Trudno opisać treść, nie zdradzając zbyt wiele. Dodam tylko, że Léon i Louise utrzymują kontakt przez całe swoje życie.
To powieść o niespełnionej miłości, o uczuciu, które musiało zostać odstawione na drugi plan, któremu przeszkodziły niesprzyjające wydarzenia. Capus stworzył powieść opartą na faktach z własnej biografii, co czyni ją niezwykle autentyczną. Dla mnie najciekawsze były opisy Normandii oraz życia w okupowanym Paryżu, bardzo odmiennego od tego w ówczesnej Polsce.
Capus zaskoczył mnie lekko ironicznym, wyrafinowanym stylem. Bardzo dobrze potrafił odmalować wojenną atmosferę we Francji. Na dobrą sprawę nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego nie ujęła mnie ta powieść, spełnia przecież wszystkie warunki dobrej lektury. Zauważyłam jednak, że czytam coraz więcej książek reporterskich i być może powieści nie zaspakajają dostatecznie mojej żyłki poznawczej.
Moja ocena: 4/6
Alex Capus, Léon und Louise, 315 str., Carl Hansen Verlag 2013.
niedziela, 5 lipca 2015
"Siddhartha" Hermann Hesse
środa, 23 stycznia 2013
"Der gelbe Bleistift" Christian Kracht
środa, 12 maja 2010
Remo H. Largo "Wiek dziecięcy. Indywidualność dziecka jako wyzwanie wychowawcze"
środa, 2 lipca 2008
"Fizycy" Friedrich Dürrenmatt
piątek, 16 listopada 2007
"Tajmenice kobiet. Z matki na córkę" Bertrand Cramer
Bertrand Cramer to znany szwajcarski psychiatra dziecięcy. W swojej książce przedstawia historie trzech matek i ich córek opisując ich problemy oraz genezę ich powstania. Koncentruje się na wpływie wychowania na kształtowanie się kobiecości córek oraz na próbie wyjaśnienia probelmów dzieci ze spaniem czy jedzeniem. Sama idea książki jest bardzo ciekawa, wiele spostrzeżeń autora jest również godnych uwagi, jednak same opisane przez niego przypadki wydają mi się zbyt "proste" - geneza problemów dzieci wręcz sama narzuca się czytelnikowi. Niemniej warto po tę książkę sięgnać.