Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jamajka. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2024

"Krótka historia siedmiu zabójstw" Marlon James


W 1976 dokonano nieudanego zamachu na Boba Marleya i to wydarzenie stało się przyczynkiem do napisania tej powieści-giganta. Ponad siedemset stron i mnogość postaci wymagają niezwykłego talentu pisarskiego i niezwykłej uwagi od czytelniczki. Co więcej, James nadał każdej z postaci swój własny język. Jako że znam ten kraj, dokładnie słyszałam dźwięk patois i widziałam postawę poszczególnych bohaterów, mimo że czytałam tę powieść po polsku. Jestem pełna podziwu dla tych kreacji, dla języka, jak szeroko zakrojona jest ta narracja (obejmuje 30 lat i dwa państwa), jak obszerne jest tło wydarzeń. I bardzo, bardzo chciałam, żeby to była moja powieść, powieść, która mnie porwie i nie odpuści.
Tymczasem. Tymczasem ją wymęczyłam i nie rzuciłam tylko dlatego, że patrz wyżej. 

Ta wielogłosowa opowieść naświetla sytuację polityczno-społeczną Jamajki w latach 70. W kraju mają niebawem odbyć się wybory, a o wpływy walczy parta związana z kubańskimi komunistami. To się nie podoba Amerykanom, którzy głęboko zaangażowani są w uchronienie kraju przed tymi wpływami. James nakreśla tę sytuację, oddając głos osobom z przeróżnych grup społecznych: to będzie pracownik CIA, amerykański dziennikarz muzyczny, szefowie gangów i podrzędni członkowie owych gangów, kobiety, zwykłe mieszkanki Kingston itd. Na początku książki mamy obszernych spis postaci z podziałem na miejsca i czas, do którego często wracałam, bo zapamiętanie każdej z nich nie jest proste. Początkowo też bardzo uważnie śledziłam każdy głos, próbowałam poskładać tę poszatkowaną narracje, ale w pewnym momencie zrozumiałam, że ona właściwie do niczego nie zmierza. James pokazuje po prostu, jak wyglądało życie na wyspie, co może dla niektórych czytelniczek być zaskakujące, bo odbiega ono od pocztówkowych wyobrażeń. Dla mnie tego elementu nie było, bo jakieś tam rozeznanie w historii i życiu na Jamajce mam. 

Męskie głosy stały się dla mnie z czasem nużące, za ten kobiece dużo ciekawsze i zarazem łatwiejsze do zrozumienia, bardziej życiowe. Częściowo na zasadzie: podczas gdy faceci się tłuką o politykę, narkotyki i kasę, my załatwiamy sobie lepsze życie. James zadbał także o ukazanie amerykańskich stereotypów na temat Jamajki – co było ciekawym wątkiem, bo pewna jestem, że one nadal istnieją i mają się dobrze.

Podsumowując, nie polecam, chyba że macie dużo samozaparcia i polecam, jeśli kochacie językowe mistrzostwo. Tu wielkie brawa dla tłumacza, który miał niezły orzech do zgryzienia i nawet jeśli nie wszystkie rozwiązania były idealne, to konsekwencja w przekładzie poszczególnych głosów jest majstersztykiem. 

Moja ocena: 3/6

Marlon James, Krótka historia siedmiu zabójstw, tł. Robert Sudół, 752 str., Wydawnictwo Literackie 2016.

czwartek, 2 października 2014

"Arrival of the Snake Woman and Other Stories" Olive Senior



Tę książkę kupiłam już bardzo dawno, gdy jeszcze dość intensywnie starałam się skompletować listę krajów, które odwiedziłam literacko. Jamajka wydawała mi się być bardzo atrakcyjna, bo odbyłam podróż na tę wyspę i przede wszystkim mieszkałam i przebywałam z jej rdzennymi mieszkańcami. Dzięki temu choć trochę poznałam kulturę i sposób bycia Jamajczyków. Z przyjemnością więc odkrywałam znane mi fakty, czytając opowiadania Olive Senior.

Autorka umieszcza akcję wszystkich opowiadań we wioskach, położonych wysoko w górach, odciętych niemal od świata, z których nigdy się nie wyjeżdża. Tytułowa kobieta-wąż to Hinduska, która wraz ze swoimi ziomkami w poszukiwaniu lepszego życia przypłynęła na Jamajkę. Kobieta trafia jednak w góry, do wioski, gdzie nikt nigdy nie widział tak odmiennej osoby. Ta pracowita i skromna osoba stopniowo zdobywa akceptację mieszkańców wioski, ale staje się kozłem ofiarnym pastora i jego żony. Wiejska społeczność wydaje się być między młotem, a kowadłem. Dobre stosunki z pastorstwem są bardzo ważne - w końcu zapewniają oni szkołę i lekarstwa, jednym słowem są uosobieniem postępu. Z drugiej jednak strony nie widzą żadnej przyczyny, dlaczego akurat Hinduska miałaby być wcieleniem diabła. Ona natomiast umiejętnie i długofalowo planuje swoje życie, stając się szarą eminencją wioski oraz awangardą postępu.

W innym opowiadaniu Senior opowiada o chłopcu, który cały rok marzy o odwiedzeniu wraz z rodzicami i rodzeństwem dorocznego targu, gdzie być może po raz pierwszy uda mu się skosztować lodów. Jego obawom, że nie uda się mu zaznać tego szczęścia, nie brakuje uzasadnienia. Choleryczny i podejrzliwy ojciec w końcu pokrzyżuje plany malca.

Niezwykle ciekawa jest historia dziewczyny, która przypadkiem zachodzi w ciążę, którą koniecznie należy ukryć, by uniknąć skandalu. Dziewczyna wyrzeka się dziecka, które wychowane zostaje przez najbardziej poważane i bogate małżeństwo w okolicy. Po latach okazuje się jednak, że także oni ukrywają skandaliczne wydarzenia, a dziewczynka przełamuje konwenanse i wybiera życie na wsi, z prawdziwą matką.
W kolejnym opowiadaniu, napisanym w formie listów do matki, dziewczynka opisuje swoje wizyty u babć, które różnią się zarówno miejscem zamieszkania, ale także statusem społecznym i majątkowym.   Wraz z czasem dziecko zaczyna odrzucać serdeczną babcię ze wsi, ośmieszaną przez tę drugą i wybiera chłodny, beznamiętny styl życia nowoczesnej kobiety z miasta.
Kolejna dziewczynka, nieślubne dziecko bogatego panicza, otrzymuje możliwość zamieszkania u państwa, czyli jej dziadków. Zastraszone dziecko stara się podobać chlebodawcom, uczy się dobrych manier, chodzi do szkoły i skrycie marzy o spotkaniu z prawdziwym ojcem, który założył rodzinę w Ameryce. 

W opowiadaniach Olive Senior powracają te same tematy - kontrast między życiem na wsi, a w mieście, emigracja, różnice między białymi i czarnymi ale także między osobami bardziej i mniej czarnymi, rola kobiety, niechciane ciąże, zmiany społeczne. 
Dobrze napisane teksty, ciekawe ujęcie wyżej wymienionych problemów, koncentracja na kobietach i ich roli społecznej oraz wprowadzenie folkloru i lokalnej historii czy praktyk szamańskich sprawiły, że na pewno zapamiętam nazwisko tej autorki.

Moja ocena: 5/6

Olive Senior, Das Erscheinen der Schlangenfrau, tł. Wolfgang Binder, 220 str., Unionsverlag 1998.