czwartek, 23 kwietnia 2026
"Księga łabędzi" Alexis Wright
piątek, 3 stycznia 2025
"Powrót do Uluru" Mark McKenna
Marc McKenna stworzył opowieść o australijskim interiorze i jego kolonizacji osnutą wokół tej zagadkowej góry. Każdy inselberg to ciekawostka, która przyciąga oko ludzkie i ma szanse stać się miejscem kultu, jak to miało miejsce w Australii. Tu jednak zaczyna się problem – zagarnianie dla siebie kontynentu przez białego człowieka trafiło na całkowite niezrozumienie wśród Aborygenów, których sposób życia i mentalność nie mogły być bardziej odmienne od białej. Na początku XX wieku jednym z policjantów, którzy dbali o porządek w australijskim interiorze był Bill McKinnon. To syn swoich czasów, który kolonializm miał we krwi, ale i urodzony włóczykij z ambicjami pozostawienia śladu w historii ludzkości. Każdy swój dzień zapisywał w notesie, podążając w australijskie pustkowia, do pomocy mając wielbłądy i dwóch aborygeńskich tropicieli. Jedna z jego wypraw wywarła ogromne piętno na historii australijsko-aborygeńskiej. To właśnie on podążył za grupą uciekających tubylców, posądzonych o zabójstwo człowieka i to właśnie on zabił jednego z nich w jednej z jaskiń Uluru. To miejsce w swoim kulturowo-religijnym wymiarze samo w sobie nadało temu czynowi wielkiego znaczenia. Ponadto zabity poświęcił swoje życie, by uratować pobratymców, w tym rodzinę strażników góry. Policjant nie zdawał sobie z tego sprawy, a z wszystkich procesów wyszedł obronną ręką.
Jego pamiętnikarska pasja oraz smykałka do fotografowania jak i zbieractwo artykułów prasowych umożliwiły dogłębne badania ówczesnego życia i nastrojów w interiorze, czemu z zapałem oddał się autor.
W swoim reportażu nie koncentruje się jednak a ukazaniu życia Aborygenów czy wszystkich krzywd i wyrządzonych, lecz skupia się na Billu próbując oddać atmosferę owych czasów z naciskiem na nieprzyjazny klimat wnętrza kontynentu i na napięcia między kolonizatorami a tubylcami. Główną bohaterką jest jednak Uluru – jej magia, znaczenie mistyczne, kulturowe, historyczne, problematyka z rosnącą turystyką oraz przynależnością tego terenu do Aborygenów.
To niezwykle ciekawy i fantastycznie udokumentowany reportaż, który pozwolił mi, wiem truizm, pogłębić moją wiedzę w tym temacie. I choć to faktycznie truizm, to jednak jest to dla mnie wciąż najważniejszy aspekt czytania.
Moja ocena: 4,5/6
Mark McKenna, Powrót do Uluru, tł. Tomasz S. Gałązka, 280 str., ArtRage 2022.
niedziela, 25 czerwca 2023
"Wielkie kłamstewka" Liane Moriarty
piątek, 12 maja 2023
"Mógłby spaść śnieg" Jessica Au
sobota, 24 lipca 2021
"Migracje" Charlotte McConaghy
niedziela, 26 stycznia 2020
"The Guilty Feminist" Deborah Frances-White
czwartek, 9 czerwca 2016
"Jabłko" Michel Faber
sobota, 10 stycznia 2015
"Dom w Riverton" Kate Morton
poniedziałek, 25 czerwca 2012
"Wiwisekcja" Patrick White
poniedziałek, 20 września 2010
"Sorry, przepraszam" Gail Jones
niedziela, 17 stycznia 2010
"Złodziejka książek" Markus Zusak
niedziela, 1 marca 2009
"Maskotka" Marek Kurzem
Mark Kurzem opowiada historię odkrywania przeszłości swojego ojca. Alex Kurzem milczał na temat swojego pochodzenia przez półwiecze, nigdy nie spuszczając oka z małej kasetki, zawierającej skrawki jego wspomnień. Garść fotografii i artykułów to wszystko, co mu zostało. Pewnego dnia opowiada swojemu najstarszemu synowi swoją historię - historię pieciolatka, który ucieka przed zagładą. Alex powoli rekonstruuje swoją przeszłość, świat widziany oczyma dziecka. Jego wspomnienia są niepełne i tak nieprawdopodobne, że budzą wątpliwości. Czy pięcioletnie dziecko mogło przeżyć coś takiego? Czy mogło przetrwać całą zimę same w lesie, aż do momentu wcielenia do oddziału łotewskich żołnierzy? Historie opowiadane przez Aleksa ukazują małego chłopca, który staje się żołnierzem, maskotką oddziału i świadkiem zagłady Żydów. Alex ciągle targany jest niepewnością - wola życia trzyma go wśród żołnierzy, choć czuje, że czynią oni rzeczy niegodziwe.
W drugiej częsci powieści autor opisuje próby rozwiązania zagadki dwóch słów, które zapamiętał jego ojciec, a które mogą wskazywać na jego prawdziwe pochodzenie. Zarówno ojciec jak i syn stawiają również wiele pytań o moralność, słuszność zachowania Aleksa, motywy działania jego opiekunków.
Mark opisuje swoje przeżycia, emocje, myśli a także relację ojca językiem bardzo prostym. I właśnie te proste słowa poruszają najgłębsze ludzkie odczucia. Muszę przyznać, że przy niektórych scenach brakowało mi tchu.
Dla mnie ta historia ma również ogromny aspekt poznawczy, zwłaszcza na temat roli Łotwy w II wojnie światowej. Temat warty zgłębienia. Zaskoczyły mnie również fakty, dotyczące zachowania Łotyszów i Żydów, na których podczas poszukiwań trafiają ojciec i syn.
Polecam!
Mark Kurzem, Maskotka, tł. Jan S. Zaus, 431 str., Replika.
środa, 26 listopada 2008
"Śniadanie z kangurami" Billa Brysona
Czemu więc piszę, że się z nią męczyłam? Podejrzewam, że zmęczyła mnie maniera pisarska Brysona. Jego dowcipy i ironia mnie nie śmieszyły, co więcej często odbierałam je jako silenie się na bycie wyjątkowo błyskotliwym. Mimo to polecam tę książkę miłośnikom podróży.
Bill Bryson, Frühstück mit Kängurus, tł. Sigrid Ruschmeier, 412 str., Goldmann.