Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyty anioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szyty anioł. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 czerwca 2018

Anioł komunijny

I mnie naszło... na szycie... tak jakoś ostatnio.... (i uwaga jeszcze nie poprzeszywałam sobie łap). Nareszcie miałam okazję pobawić się maszyną do szycia- już nie w wersji mini, ale taką pełnowymiarową (sprezentowaną sobie z okazji wyjątkowo brzydkiego marca ;-) ). Na co mnie naszło? W sumie okazja nadarzyła się sama, miała być "jakaś fajna" pamiątka Pierwszokomunijna. Nawet się nie zastanawiałam nad propozycjami- od razu pomyślałam o aniołku z wyszywaną dedykacją. Powiem jedno- chyba sobie uszyję podobnego ;-) ino czas znajdę skitrany gdzieś w kieszeni płaszcza zimowego ;-)
Na szczęście jeszcze nie jest tak źle- powoli, baaaardzo powoli realizuję postanowienie noworoczne o dokończeniu projektów, więc powolutku sobie dziergam, pruję, znowu dziergam, zmieniam koncepcje... i dokładam kolejne projekty ;-)
Pozdrawiam, M.
 Panna przodem
 Magiczna kieszonka na niespodziankę
Panna tyłem: szydełka nie mogło zabraknąć

wtorek, 7 kwietnia 2015

Anioł dla rozluźnienia

Dlaczego o rozluźnieniu dzisiaj piszę, ech dluuuga historia. W skrócie rzecz ujmując chodzi o moje byłe sąsiadeczki;-) oj dały dziewuchy popalić człowiekowi. Z tego też powodu dedykuję im pewien ciekawy kawałek.

A tak serio, to właśnie w chwili wszechogarniającej złości i chęci zemsty powstała....... Anielica (logiczne prawda?).
Szczerze mówiąc był to mój pierwszy wybryk poczyniony maszyną do szycia. Aby wyciszyć skołatane nerwy, postanowiłam użyć tego baaardzo hałasującego narzędzia tortur o godzinie 6:00, kiedy to szanowne sąsiadeczki zaczęły zapadać w błogi poimprezowy sen  :)
Zauważyliście może szydełkowy akcencik? Taaaak, to ten mały ptaszek niby gilem zwany ;-)
Pozdrawiam, M ;-)