Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skarpetki na drutach. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2025

Skarpetkoza

Nie jestem zagorzałym fanem skarpetek. Ubieram jak moim stopom grozi odmrożenie... 😉ale....w okresie zimowym kocham spać w skarpetkach... Mam takie cudaki - prezent mikołajkowy od Pchełki M.  No kto mnie zrozumie, no kto taki odważny? 😉

Ale nie o moich skarpetkowych upodobaniach dziś mowa. Noszenie nie jest mocną stroną, za to uwielbiam je robić. Tak było i tym razem...

Gdy pierwszy raz zobaczyłam wzór  na mozaikowe skarpetki, to zamiast oczu miałam dwa serduszka. Zakochałam się w nich! No tak, ale na widok którego wzoru Reni moje serduszko nie zabiło szybciej... Nie ma takiego. 😉 

Od razu wiedziałam dla kogo je zrobię. Odpowiednie kolory miałam w moich "skromnych" zapasach. Nie było na co czekać. Kilka wieczorów czarowania magicznymi różdżkami na żyłce i tadaaam... są cztery pary dla czterech ważnych dla mnie osób. 😊 

Lofciam! 😊





Pozdrawiam K :)


środa, 30 kwietnia 2025

Trampki żyrafy

Szukałam pomysłu na prezent dla Miszcza (tak, tak, to ta koleżanka, która kocha żyrafy wszelakie). Jakiś czas temu dostała ode mnie Franka oraz jego kuzynkę. Nawet "zmalowałam" obrazek z żyrafami (nim się chwalić nie będę). 😉

Wpadłam na pomysł trampek z żyrafami. A co! 😊 

Żyrafa, jak to żyrafa, musi być żółta w brązowe łaty. (Wzór na aplikację znajdziecie TU) No tak, a jaki kolor skarpetek? Hmm, po chwili zastanowienia wybrałam zielony. Wszak zwierz ten spaceruje po sawannie. Sawanna to trawa, a trawa jest... zielona. 😊 

Klasyczna czarna podeszwa nie psuła moją koncepcję, więc zdecydowałam się na brązowy. Bo... trawa rośnie w ziemi, a ziemia jest brązowa. 😁

Aby nieco przełamać ten zestaw kolorystyczny zrobiłam różowe sznurówki. Bo... bo tak! 😁

Teraz trzeba pomyśleć nad kolejnym "żyrafiastym" prezentem. Na szczęście mam na to cały rok. 😉




Pozdrawiam K :)




czwartek, 25 lipca 2024

Wyszczuplające trampki

Zbliżały się urodziny mojej serdecznej koleżanki. Trzeba było pomyśleć nad prezentem. Wiedziałam jedno, będzie coś dzierganego. Jako jedna z nielicznych docenia poświęcony czas na zrobienie każdego oczka. 

Przyznam się, jak to mi kiedyś powiedziała, to był to najlepszy komplement jaki w swym dziewiarskim życiu usłyszałam.... I się wzruszyłam na samą myśl...

Wracając... jak tworzyłam trampeczki dla pewnej młodej damy, to wpadłam na pomysł wydziergania podobnej, urodzinowej pary. W nieco większym rozmiarze. 😉

Jak pomyślałam, tak zrobiłam... Skarpetki były gotowe, zabierałam się za zrobienie gwiazdy, doznałam olśnienia. Zrobię coś innego... rower. Tak, dobrze czytacie, rower! Właściwie to dwa rowery. 😊

Zastanawiacie się dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniami.😊 Otóż koleżanka ma czarny rower. A jak powszechnie wiadomo, czarny wyszczupla. Czyli jest to wyszczuplający rower. Stąd się wzięły "wyszczuplające trampki". 😊

Czarny nie pasował mi do koloru skarpetek, więc wybór padł na granatowy. Wszak granatowy, to nowy czarny, więc wszystko się zgadza. 

Wzór na jednoślad znalazłam u Kerri's crochet. Trampki, to pomysł własny. 😊

Urodziny nadeszły (tak, tak, to dziś), prezent wręczony. Pozostało mi tylko jeszcze życzyć...

🎉🎉Wszystkiego najlepszego🎉🎉





Pozdrawiam K :-)


 

środa, 1 maja 2024

A nóżka rośnie...

Dawno temu (ale jakby to było wczoraj) kolega z pracy został szczęśliwym tatusiem.  Z tej okazji zrobiłam dla małej istotki te oto zielone trampeczki

Kilka dni temu w z owym kolegą wspomnieliśmy o tych cichobiegach. Kolega zażartował, że nóżka urosła... No ze mną tak się nie żartuje! 😄

Wróciłam do domu, sprawdziłam zapasy włóczek. Znalazłam idealną - różowy melanż. Do tego miętowe podeszwy i fioletowy moteczek na sznurówki i dodatki. 

Zakasałam rękawy, kilka dni czarowania i oto one... 




Mina kolegi, gdy zobaczył trampeczki... bezcenna. Mała latorośl zadowolona. Ja również, bo mam miejsce na nowe moteczki. 😀 Powiedzmy, że mam miejsce... 


A przy okazji powstała druga para dla koleżanki, która nie jest zaprzyjaźniona z domowymi kapciami. 😉 




Pozdrawiam K :-)

niedziela, 3 listopada 2019

Neonowe trampki

Czas płynie nieubłaganie. Kolejny roczek za Nami. Kolejne urodziny przede mną. Nie moje. Ja to jestem wakacyjna dziewczyna. 😉 Ale prezenty "czeba" robić.  Nie ma to tamto.😉

Koleżanka, nazwijmy ją "A.", jest na bakier z noszeniem kapci. No uparciuch jakich mało chodzi po tym padole. To sobie pomyślałam, że jak kapcie, laczuchy i inne cuda techniki tylko zbierają kurz i czekają na gości to.... może trampki będzie nosić.

I zrobiłam Jej pomarańczowe trampeczki. Ależ było moje zdziwienie, że.... nosi te skarpetki.

Tak je nosiła, że dziś powinny zasilić zasoby Muzeum Narodowe. Bardzo mnie to cieszy. A to z co najmniej dwóch powodów:
1. Prezent udany,
2. Mogę zrobić kolejne.😊

Niby przypadkiem w mojej szafie znalazłam neonową włóczkę (w moim przypadku nie wierzcie w przypadek😊).  I oto jest! Neonowe trampeczki. 





środa, 17 lipca 2019

Kocie kapcie

Ach te dzieci. Uparte jak osiołki. Najlepiej kapcie rzucić w kąt, a po domu chodzić boso. A najlepiej w białych skarpetkach. Ale ja już mam na takie uparciuchy sposoby.😊

Mała życzyła sobie balerinki z kotkiem. No co, ja nie zrobię? Ja nie zrobię? A zrobię! I zrobiłam!

Wzór na aplikację kotka znalazłam tutaj.  Ale taki "golas" to tak nie przemawiał do mnie. Zrobiłam mu długie wąsy, sztuk trzy i wielką różową kokardę.

Testy białych skarpetek uważam za zakończone.  😄






Pozdrawiam K :-)

poniedziałek, 23 lipca 2018

Wesołe skarpetki

Lato już za oknami. Na dworze upał. Człowiek wyjdzie z domu, a po uszach pot leci. 😉 

Cóż, w tych miesiącach też trzeba dziergać. Tym razem na druty wskoczyły skarpetki. Ale nie takie zwykłe zwyklaczki, o nie. 😉

Pierwsza para powstała dla koleżanki, którą pieszczotliwie nazywamy Królową. Skarpetki powstały do kompletu z czapką. Szkoda, że nie widzieliście Jej miny. Słowa nie  potrafią tego oddać. Ubaw po pachy.  Wzór na koronę znalazłam tu i tu.

Druga para powędrowała prosto na stopy wielbicielki kotów. Wzór znalazłam tutaj. Od siebie dodałam fioletowy guziczek w kształcie kwiatka.







Pozdrawiam K :-)

sobota, 12 maja 2018

Pełnoletnie trampki

Zaszczytne urodziny, dorosłość zapukała do drzwi. W portfelu, oprócz legitymacji szkolnej jest kawałek plastiku zwany dowodem osobistym. Nie uwierzycie ale ja też taki mam ☺.

Z tej okazji prezent musi być mniej poważny. ☺A co! Zrobiłam trampeczki sprawdzonym już sposobem. Takie zwykłe, najzwyklejsze? No nieeee, trzeba zaznaczyć poważny wiek solenizantki. Takim oto sposobem na paluszkach  przyszyłam cyferki.

W takim obuwiu można wejść pewnym krokiem w dorosłość. ☺





Pozdrawiam K :-)

piątek, 2 lutego 2018

Trampki inaczej

Siedzę i dziergam chustę urodzinową (ale o niej w innym poście). Hmmm... może dodam wpis. Może wena mnie dopadnie.  Ostatnio nie chce mnie znaleźć. Wyjechała na wakacje? Trochę długi urlop sobie zrobiła. Cóż, obiecałam Pchełce M nowy wpis. A obietnic się nie łamie. ☺ Podejmuję wyzwanie. A co z tego będzie to za chwilę się okaże.

Dziś trochę inna wersja trampek. A co! Trzeba kombinować. Pomysł podsunęła mi Pchła M. Skąd  ma ten pomysł to nie wiem, nie pytałam.☺ Podoba mi się i koniec tematu. ☺Trampki nie mają podeszwy tak jak chociażby te. W zamian za to są kolorowe i.. fioletowe. ❤ Niestety zdjęcia nie chcą oddać tego najpiękniejszego koloru, ale musicie wierzyć na słowo. ☺

Trampeczki są prezentem urodzinowym dla dwóch dam. ☺ Mam nadzieję, że trafionym. 

Obietnica spełniona, wpis zrobiony. Wracam do dziergania chusty o której (chyba) niebawem. ☺






Na stópkach nowych właścicielek. ☺


Pozdrawiam K :-)

piątek, 12 stycznia 2018

Skarpetki na czarną godzinę

Jupiiii w końcu odrobina zimy zawitała w nasze rejony. Fakt, bez śniegu czy spektakularnego mrozu, ale w końcu mamy temperaturę poniżej zera ;-)
Nareszcie poczułam się potrzebna- jak tylko się ochłodziło odezwała się moja skarpetkowa natura. Hmmm, chociaż w zeszłym roku ten zew potrafił się ujawniać w temperaturach +25 stopni :-)
No nic, mniejsza o większość, liczy się to, że miałam wymówkę do dziergania, wszak ratowałam ludzkie życie od chłodu nie?
Szaro-czerwono-zielone skarpetki w zamyśle miały być typowo świąteczne, spodobał mi się żakardowy wzór w mikołaje/skrzaty. No cóż, ja akurat dziergam skarpetki od palców, więc z wielkim zapałem ogarnęłam temat do zakończenia pięty i zabrałam się za wzór, niestety okazało się, że cholewka ze względu na nierozciągliwość dzianiny jest zbyt wąska żeby przejść przez piętę, na łydce układała by się wzorcowo. Zawiedziona, sprułam tą część skarpetki i już miałam ciągnąć gładki szary ścieg, gdy mnie olśniło- przecież od zawsze- czytaj od opublikowania przez IK filmiku o wzorze cegiełkowym/mozaikowym chciałam go spróbować. Okazja nadarzyła się w sposób nieplanowany- wiwat improwizacja ;-). Tak oto powstały przymrozkowe skarpetki dla mamy.
Tak się rozpędziłam, że szkoda mi było odkładać druty. Sięgnęłam więc po włóczkę, którą zakupiłam z czystej ciekawości ( Bravo Color nr 2109) i od razu wiedziałam, że mam zamiar zużyć ją na melanżowe skarpetki. Finalnie, pojedyncze kolory są na tyle długie, że powstały paski. Szczęśliwym posiadaczem pasiaków został B. Teraz ma zapas na kilka sezonów- takam dobra ratowniczka ;-)
Pozdrawiam, M.







niedziela, 22 października 2017

Groźne Lwy

Oj mam zaległości, oj mam. Ale w pisaniu postów. Poza nim pomysłów mnóstwo. Wpisów roboczych bez liku. A w każdym tylko zdjęcia. Bez słowa pisanego. Pchła M już mi grozi palcem. Oj grozi.

Ale idealnie z Nas dobrany duet. Gdy Pchła M weny nie miała, to ja pisałam, aż klawiatura się paliła pod paluszkami ☺

Dziś na "tapecie" mamy skarpetki. Zrobione w... lipcu. Spokojnie, spokojnie, zrobiłam je w tym roku, ad.2017. Aż takich, kilkuletnich, zaległości nie mam.☺

Skarpetki były prezentem urodzinowym dla pewnej kobietki o lwiej grzywie, urodzonej pod znakiem lwa. Jakże mogłabym zrobić innego zwierza, jak nie lwa? Powiem więcej, zrobiłam dwa lwy. Do pary☺.

Pomysł na ich wykonanie znalazłam gdzieś na Etsy. Oczywiście wykonanie w 100% moje. No może nieco "podrasowane" jak dobre auto. ☺

Solenizantka była zadowolona... chyba zadowolona.











Na stópkach solenizantki ☺
Pzdrawiam K :-)