Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shoes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shoes. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 listopada 2019

Neonowe trampki

Czas płynie nieubłaganie. Kolejny roczek za Nami. Kolejne urodziny przede mną. Nie moje. Ja to jestem wakacyjna dziewczyna. 😉 Ale prezenty "czeba" robić.  Nie ma to tamto.😉

Koleżanka, nazwijmy ją "A.", jest na bakier z noszeniem kapci. No uparciuch jakich mało chodzi po tym padole. To sobie pomyślałam, że jak kapcie, laczuchy i inne cuda techniki tylko zbierają kurz i czekają na gości to.... może trampki będzie nosić.

I zrobiłam Jej pomarańczowe trampeczki. Ależ było moje zdziwienie, że.... nosi te skarpetki.

Tak je nosiła, że dziś powinny zasilić zasoby Muzeum Narodowe. Bardzo mnie to cieszy. A to z co najmniej dwóch powodów:
1. Prezent udany,
2. Mogę zrobić kolejne.😊

Niby przypadkiem w mojej szafie znalazłam neonową włóczkę (w moim przypadku nie wierzcie w przypadek😊).  I oto jest! Neonowe trampeczki. 





środa, 17 lipca 2019

Kocie kapcie

Ach te dzieci. Uparte jak osiołki. Najlepiej kapcie rzucić w kąt, a po domu chodzić boso. A najlepiej w białych skarpetkach. Ale ja już mam na takie uparciuchy sposoby.😊

Mała życzyła sobie balerinki z kotkiem. No co, ja nie zrobię? Ja nie zrobię? A zrobię! I zrobiłam!

Wzór na aplikację kotka znalazłam tutaj.  Ale taki "golas" to tak nie przemawiał do mnie. Zrobiłam mu długie wąsy, sztuk trzy i wielką różową kokardę.

Testy białych skarpetek uważam za zakończone.  😄






Pozdrawiam K :-)

sobota, 12 maja 2018

Pełnoletnie trampki

Zaszczytne urodziny, dorosłość zapukała do drzwi. W portfelu, oprócz legitymacji szkolnej jest kawałek plastiku zwany dowodem osobistym. Nie uwierzycie ale ja też taki mam ☺.

Z tej okazji prezent musi być mniej poważny. ☺A co! Zrobiłam trampeczki sprawdzonym już sposobem. Takie zwykłe, najzwyklejsze? No nieeee, trzeba zaznaczyć poważny wiek solenizantki. Takim oto sposobem na paluszkach  przyszyłam cyferki.

W takim obuwiu można wejść pewnym krokiem w dorosłość. ☺





Pozdrawiam K :-)

niedziela, 20 sierpnia 2017

Dziewczęco

Dziś będzie bardzo grzecznie i słodko. Dziewczęco i dziecęco☺

Niebawem na świat przyjdzie mała kobietka. Z tej okazji trzeba wydziergać dla Malucha coś milusiego.

Z założenia miał być biały komplecik- czapka i szaliczek. Hmmmm... biały? Trochę nudno. Coś musi się dziać. Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie wymyśliła. To wymyśliłam.☺  A co? Różowe tyci kwiatki. Każdy z zielonym listkiem. Jak postanowiłam tak zrobiłam.

Czapeczkę zrobiłam na szydełku 2mm, uwierzycie? Ja i tak małe szydełko? Moja tolerancja rozmiaru rozpoczyna się od 3mm.  Nie jestem fanem takich mikro rozmiarów. Ale byłam dzielna.☺ Pchła M nie mogła uwierzyć w te historie.

Ze względu, że to ma być czapucha dla malutkiej dzidzi to zrobiłam takie "coś" na uszy oraz sznureczki.

Do kompletu powstał szal. Tym razem na drutach (również 2mm, ale tu mam większą tolerancję). Aby za dużo nie kombinować zrobiłam go wzorem francuskim. 



Mój manekin nie jest przystosowany do mikro rozmiarów, ale dzielnie sobie radził ☺








Dodatkowo zrobiłam parę kapcuiszków. Obowiązkowo białe. Aby nawiązać do czapeczki to sznurówki powstały z tej samej włóczki co kwiatuszki.




Powiem nieskromnie, jestem zadowolona. A Wam się podoba?

Pozdrawiam K :-)

środa, 2 sierpnia 2017

Potomkowie Wikingów

Historia pewnych skarpetek jest krótka. Jednym słowem "spontan". A jak to było? A było to tak...

Był piękny czerwcowy weekend. Długi weekend. Miałam zasłużone dni wolne od pracy. Zawodowej oczywiście. Wolnego od dziergania to ja sobie nie wyobrażam! Co to to nie!

Kawa sparzona, film wybrany. Zaczęłam machać szydełkiem. Dzwoni telefon. Kogo to niesie o tak wczesnej porze? Toć to noc prawie (czytaj godzina 10:00). Patrzę, dzwoni A. Zamiast filmu mogą być babskie ploteczki, a co! ☺

Baby, jak to prawdziwe baby przystało, muszą pomarudzić, ponarzekać. Aż tu nagle A. mówi mi że idzie na wieczór panieński i nie ma pomysłu na drobny gadżet dla przyszłej Panny Młodej. Może Ona nie ma, ale ja owszem. ☺

Nie zastanawiając się mówię: "Skarpety!". Pomysł został od razu zaakceptowany. Cudotwórcą nie jestem. "Na internetach" znalazłam zdjęcia takich skarpet. I pozwoliłam skorzystać z ich pomocy. Od siebie dodałam tyci plemniczki, które Pchła M nazwała Potomkami Wikingów. Co jak co, nazwa przypadła mi do gustu ☺

A. może iść na wieczór panieński. Tylko co na to powie przyszła Panna Młoda?





Potomkowie Wikingów wg Pchły M ☺

Pozdrawiam K :-)

czwartek, 23 lutego 2017

Cichobiegi

Szukam weny i czasu do pisania postów. Moja doba powinna trwać zdecydowanie dłużej. Gdy wena mnie znajduje to czasu brak i odwrotnie. Przyszedł czas na trampeczki ;-). Ach te dzieci... Tym razem zbiór kapciuszków :-) Oryginalne, bo z gwiazdką :-). Cichobiegi dla chłopca i dziewczynki. Żeby było sprawiedliwie. Ale, ale coś dla większych stóp też się znalazło :-)

Pomysł na trampeczki pochodzi stąd.








...i na większe stopy...
Pozdrawiam K :-)

poniedziałek, 29 lutego 2016

Baleriny

Muszę chwilę odpocząć od drutów, więc w łaski przyszło szydełko :). Tym bardziej, że miałam zrobić takie balerinki w wersji minimalistycznej dla 6-cio miesięcznej damy. Przyznam, że takiego dużego rozmiaru jeszcze nie robiłam. Sposób wykonania kapci podpatrzony u Weroniki I.

Nie zaczęłam od przeliczenia oczek tylko dziergałam na żywioł. Czasem jestem wygodna, więc nie chce mi się liczyć ile to ja właściwie oczek, rzędów i tym podobne potrzebuję. 

Mama tej cudownej damy wymyśliła sobie granatowe buciki z różową kokardą. Hmmm bardzo ładne połączenie kolorów. Zapasy materiałów są, pomysł jest, wolny czas jest, szydełko jest :) Zakasałam rękawy i do pracy Pchło K.



Od siebie dodałam kremową obwódkę kokardki. Efekt końcowy bardzo mi przypadł do gustu. Szkoda, że to nie mój rozmiar ;)

Ale, ale mama stwierdziła, że chce drugą parę. Tym razem czarno- różowe. Po chwili konsultacji postanowiłyśmy czerń zastąpić grafitową szarością.

Proszę bardzo, oto efekt końcowy burzy mózgów.



Która wersja bardziej się Wam podoba?

Pozdrawiam K :-)

sobota, 19 grudnia 2015

Coś dla stóp i stópek

Czas zadbać o stopy. Nie, nie, nie swoje. Jak to mawiają "szewc bez butów chodzi". Jest w tym ziarno prawdy. W moim przypadku może nie maku, raczej słonecznika albo dyni ;) Tak, tak, moje stopy jeszcze nie dorobiły się kapci.

Wracając do tematu dziewiarstwa, dziergając kolejny duży projekt narzuty (o tym już niebawem :) ), musiałam zrobić sobie mały detoks. Zrobiłam balerinki dla dużych stóp oraz buciki dla małych stópek.

Z racji tego, że starsza właścicielka zażyczyła sobie nową parę zabrałam się do pracy. Balerinki zrobiłam znanym już sposobem pomysłu Weroniki I.Coś mi w nich brakowało, więc dodałam czerwoną kokardę. Prezent świąteczny gotowy. Nawet będzie pasować kolorystycznie do choinki, która na pewno stanie w pokoju :)



Teraz trzeba zadbać o stópki Naszych milusińskich, ponieważ... znów będę ciocią! Z tej okazji wymyśliłam... parę bucików. No to zaszalałam z pomysłowością ;). Z racji tego, że będzie to chłop "męczyłam" motek niebieskiej włóczki.
Efekt? Zobaczcie sami:

Oczywiście kokardki nie mogło zabraknąć :)

Pozdrawiam K :-)

środa, 16 września 2015

Bucikowo

Dziś trochę powspominamy, a co! :-) Ostatnie miesiące były "owocne" w bycie ciocią. Jak tylko docierały do mnie te radosne nowiny, od razu zabierałam się za szydełko i włóczkę we właściwym kolorze. Oczywiście, jak zawsze, korzystam ze sprawdzonego już sposobu z tego posta.
Tak powstała wersja dla małego kawalera...



...małej damy...

...i małej damy. Jednakże przyszła mama nie lubi różowego, a poza tym jak dziergałam buciki to maluszek tak się wiercił mamusi, że nie chciał zdradzić płci. Idąc na kompromis powstała wersja uniwersalna :-)
Pozdrawiam K :-)

sobota, 23 maja 2015

Trampki

Pozwoliłam sobie wyciągnąć nieco archiwalne udziergi ;) W wolnej chwili, braku pomysłu na nową robótkę i "problemem" resztek włóczki powstały dwie pary dziecięcych bucików. Jedne na podstawie znanego Wam bloga House of Art. Niestety, mimo prób wyszukania źródła czerpania inspiracji, nie jestem w stanie podać Wam adresu, na podstawie których zrobiłam trampeczki. Buciki już znalazły nowego właściciela. Trampeczki nadal czekają na małe nóżki, które będą je nosiły :)
Pozdrawiam K:-)



wtorek, 12 maja 2015

Kolejne trampki

To już trzecia para "sportowego" obuwia dziecięcego. Tym razem przedstawiam trampeczki w odjazdowym łososiowym kolorze powstały dla dwuletniej pannicy. Z racji tego, że mała dreptała niczym motorek, trzeba było pokombinować z bezpieczną podeszwą. Z pomocą przyszły mi farbki piankowe. Podeszwy zrobiłam trójwarstwowe: warstwa przypodłogowa szydełkowa ze wzorkiem piankowym, warstwa środkowa ze sztywnego filcu i warstwa wewnętrzna szydełkowa.
Pozdrawiam M ;-)


sobota, 9 maja 2015

Kolorowe buciki

Siedzę i myślę, myślę i siedzę.... i wymyśliłam co tu zrobić z motkiem włóczki. Powstały buciki dla dwóch urwisów. Zrobiłam je na podstawie pomysłu  Weroniki I. Paseczek wrobiłam podczas wyrabiania stopy. Z lenistwa i wygody. Nie lubię machać igłą i nitką. Brrrrrr.... Kapcie zrobiłam półsłupkami na nieco mniejszym szydełku, by dzianina była ścisła, tym bardziej, że ja mam tendencję do robienia luźnych splotów. Całość wykończyłam oczkami rakowymi używając zdecydowanie większego szydełka. Wisienką na torcie są wesołe guziczki :)
Pozdrawiam K :-)