Pokazywanie postów oznaczonych etykietą open to warm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą open to warm. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 grudnia 2023

Open to warm 2.0

Za oknem biało i zimno. Krótkie dni nie są powodem do tryskania energią. Stwierdziłam, że trzeba dodać koloru tej porze roku. Nie, nie żółtego i niebieskiego, jak to w pewnej piosence było...  a czerwonego. 😉

Naszła mnie ochota na wydzierganie sweterka.  Pora roku sprzyja takim projektom. 😉 Długo nie musiałam siebie namawiać do zakupu włóczki. Powtarzam, że na włóczkę i książki zawsze znajdę kieszonkowe. Gorzej z miejscem na ich magazynowanie... 😆

Polubiłam się z wzorem Open to warm i chciałam go zrobić ponownie. Ale nie dla siebie. Jeszcze nie dorosłam to takiej decyzji. 😆 Szczęśliwą właścicielką, by nie powiedzieć... "ofiarą", została moja serdeczna koleżanka. 

A ja szukam kolejnej inspiracji... i "ofiary" efektów końcowych szydełkowo-drucianych szaleństw. 😆


P.S. W roli modelki najlepsza, bo jedyna, sis. 💗 




Pozdrawiam K :)

niedziela, 19 marca 2023

Open to warm

Dawno, dawno, dawno temu popełniłam kilka sweterków. Z żadnego nie byłam zadowolona. Postanowiłam nie dziergać swetrów...  W swoim postanowieniu wytrwałam kilka ładnych wiosen. 

W ubiegłym roku coś mi się w główce przestawiło i chciałam... zrobić sweterek. Chyba dorosłam do tak poważnych decyzji.😆 

Żaden wzór mnie nie urzekał, nie miał "tego czegoś". Ale pewnego jesiennego dnia Renia poinformowała o teście nowego sweterka. Ja do testów się nie nadaję - notoryczny brak czasu. Grzecznie poczekałam na opublikowanie wzoru. Cierpliwości mi nie brakuje. 😉

I przyszedł ten dzień.... Wzór został opublikowany. Od razu go kupiłam, materiał zamówiłam (Drops Air w ilości 7 motków), "ofiarę" wybrałam. Jeszcze nie dorosłam do noszenia sweterków, więc musiałam kogoś nim obdarować. 😆

Koleżanka zgodziła się i obiecała go nosić nawet jak nie będę zadowolona z efektu końcowego. 😀

Oczywiście nie obyło się bez przygód... Zamówiłam motek więcej niż przewiduje wzór. Moje moteczki chyba miały niedowagę, bo zabrakło mi materiału na pół rękawa... albo ja nie umiem liczyć. 😆 Migusiem domawiałam motek.😆 I skończyłam swetrzysko.

Modelka (najlepsza siostrzyczka) nie chciała się ujawnić.😆 Ale jest jak jej starsza siostra -  nie lubi sweterków. To u Nas rodzinne. Na potrzeby zdjęć zgodziła się go ubrać. 😆





Pozdrawiam K :)