Pokazywanie postów oznaczonych etykietą knit converse. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą knit converse. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 maja 2024

A nóżka rośnie...

Dawno temu (ale jakby to było wczoraj) kolega z pracy został szczęśliwym tatusiem.  Z tej okazji zrobiłam dla małej istotki te oto zielone trampeczki

Kilka dni temu w z owym kolegą wspomnieliśmy o tych cichobiegach. Kolega zażartował, że nóżka urosła... No ze mną tak się nie żartuje! 😄

Wróciłam do domu, sprawdziłam zapasy włóczek. Znalazłam idealną - różowy melanż. Do tego miętowe podeszwy i fioletowy moteczek na sznurówki i dodatki. 

Zakasałam rękawy, kilka dni czarowania i oto one... 




Mina kolegi, gdy zobaczył trampeczki... bezcenna. Mała latorośl zadowolona. Ja również, bo mam miejsce na nowe moteczki. 😀 Powiedzmy, że mam miejsce... 


A przy okazji powstała druga para dla koleżanki, która nie jest zaprzyjaźniona z domowymi kapciami. 😉 




Pozdrawiam K :-)

niedziela, 3 listopada 2019

Neonowe trampki

Czas płynie nieubłaganie. Kolejny roczek za Nami. Kolejne urodziny przede mną. Nie moje. Ja to jestem wakacyjna dziewczyna. 😉 Ale prezenty "czeba" robić.  Nie ma to tamto.😉

Koleżanka, nazwijmy ją "A.", jest na bakier z noszeniem kapci. No uparciuch jakich mało chodzi po tym padole. To sobie pomyślałam, że jak kapcie, laczuchy i inne cuda techniki tylko zbierają kurz i czekają na gości to.... może trampki będzie nosić.

I zrobiłam Jej pomarańczowe trampeczki. Ależ było moje zdziwienie, że.... nosi te skarpetki.

Tak je nosiła, że dziś powinny zasilić zasoby Muzeum Narodowe. Bardzo mnie to cieszy. A to z co najmniej dwóch powodów:
1. Prezent udany,
2. Mogę zrobić kolejne.😊

Niby przypadkiem w mojej szafie znalazłam neonową włóczkę (w moim przypadku nie wierzcie w przypadek😊).  I oto jest! Neonowe trampeczki. 





sobota, 12 maja 2018

Pełnoletnie trampki

Zaszczytne urodziny, dorosłość zapukała do drzwi. W portfelu, oprócz legitymacji szkolnej jest kawałek plastiku zwany dowodem osobistym. Nie uwierzycie ale ja też taki mam ☺.

Z tej okazji prezent musi być mniej poważny. ☺A co! Zrobiłam trampeczki sprawdzonym już sposobem. Takie zwykłe, najzwyklejsze? No nieeee, trzeba zaznaczyć poważny wiek solenizantki. Takim oto sposobem na paluszkach  przyszyłam cyferki.

W takim obuwiu można wejść pewnym krokiem w dorosłość. ☺





Pozdrawiam K :-)

niedziela, 10 września 2017

Pchłowa Para ( szkarpytów)

Witajcie, nie wiecie może, gdzie uciekło nam słoneczko? Jesteśmy w stanie prawie wszystko zrozumieć ( takie my tolerancyjne jesteśmy), ale kurde przejście z lata w jesień w przeciągu nocy to już jest przegięcie. Wystarczająco mało w tym roku lato gościło na zewnątrz, liczyłyśmy na piękną złotą jesień, dobra może bez porywczej temperatury 25 stopni, ale z pewnością nie z deszczem i wiatrem. Każdy mówił, aaaa taaammm pewnie wrzesień będzie ładny- i co? i klops. Pada, za chwilę wieje, następnie mży i tak w kółko. I tylko idzie człowiek chodnikiem do pracy jak błyskawica czyli zygzakiem, bo wszystkie dżdżownice i ślimaki urządziły sobie rajd po kostce chodnikowej. Nie żebym była wielce wrażliwa na dźwięk i uczucie strzelających pod butami żyjątek, ale jakoś tak od dzieciaka mam, że każde życie się szanuje ( no chyba, że podkrada ci jedzonko z talerza hi hi i tę zależność potwierdzi Pchła K). Serio tak mam: do dzisiaj nie zabijam pająków w mieszkaniu ( jak ma taki odważny szczęście to nawet sobie podynda pod sufitem- dopóki kot go nie zauważy, no ale cóż, nie mam wpływu na wychowanie i wbicie do tego rudego mruczącego czerepa, że pająków, muszek i ciem się nie traktuje jak przekąskę między posiłkami).
Wracając- a raczej zaczynając temat, dziś wspólnie z Pchłą K postanowiłyśmy przedstawić nasz sposób na poprawienie nastroju w takie dni. Z pewnością, pamiętacie wpisy o trampkowych skarpetach, postanowiłyśmy, że dla siebie, też takie lajśniemy. Od myśli do czynu droga krótka, tak więc natarłyśmy na kartony z włóczkami i drutami, siłą wydarłyśmy moteczki w wybranych kolorach i uczyniłyśmy z nich dobro..... Dobro dla naszych kopytek, bo dobro w kopytka jest dobre. Bo jak kopytka mają dobrze ( ciepło) to i w łapki jest przyjemniej. A jak stworzone dobro kopytkowe sprawia, że w łapki ciepło, to i przyjemniej się drutami macha. No i takim sposobem Pchła K zrobiła skarpetki z szydełkową podeszwą ( i innymi elementami), a ja, całe szkarpyty ciepnęłam na drutach.
No to ten, życzymy Wam przyjemnej, ciepłej niedzieli, poniedziałku, wtorku, środy, czwartku, piątku i soboty ( biorąc przykład z deszczu- tak w kółko).
Pchły Szachrajki