Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzierganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzierganie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lutego 2020

Alpine Meadow Shawl

W ubiegłym roku zrobiłam sobie czapkę. O taką.  Koleżance bardzo sie spodobła. Ba, w końcu jest czerwona. To zrobiłam Jej taka samą.

Koleżanka stwierdziła, że ma nową czapkę, to i szal by się przydał. Jak to usłyszałam, to główka zaczęła pracować. Niebawem były Jej urodziny. Pomysł na prezent już miałam... chustę. Tylko jaką... czerwoną?😉 Tak, Tak, czerwoną. Ale jaki wzór?

Od pewnego czasu miałam ochotę na kolejne Alpejskie Łąki. Wzór pochodzi z Ravelry  Nie pozostało mi nic innego jak tylko zabrać się do pracy.

Kilka dni machania drutami i powstała chusta.








Pozdrawiam K :-)

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Poduszki

Oj lubię wyzwania, lubię. Można by rzec Mission (Im)possible. Ale do rzeczy, bo tu nie rozmawiamy o filmach. Chyba, że tutorialach dla dziewiarek. 😉

Tak to jest, jak koleżanka kupuje mieszkanie, które wypada ładnie urządzić.  😉 Czym? Poduchami. Wiedzialam, że są potrzebne dwie sztuki w kolorze  czerwonym. Wzór? I tu się zrobił "problem". Pomysłów za dużo, a poduchy tylko dwie. 😉

Wybór padł warkocze. Ale jakie? Szukanie tego idealnego wzoru zajęło mi kilka dni. Przecież koleżanka nie może dostać "byle czego". 😉

I nagle mnie olśniło. Niczym grom z jasnego nieba. Przypomniało mi się, że dawno, dawno temu Intensywnie Kreatywna zrobiła Razempoduchowanie w którym wykorzystała wzór pochodzący  ze strony Dropsa

Wzór bardzo mi się podoba, więc postanowiłam go wykorzystać. Rozwiązanie jakie zostało zastosowane przy zapięciu poduchy nie odpowiadało mi, więc skorzystałam z propozycji IK.

Od siebie "dodałam" drewniane guziki z napisem Handmade i uroczym małym serduszkiem. 😊 

Tak bardzo mi się spodobały, że rozważam zrobienie sobie takich samych.  😉









I już u nowej właścicielki...




Pozdrawiam K

piątek, 29 grudnia 2017

Sweterek

Czapka i kapciuszki dla bobaska były gdzieś tu. Maluszek rośnie, zima idzie (patrząc za okno to raczej jesień).  Czas zadbać o tą małą, wielką istotkę. Co najlepiej wyczarować z motka włóczki? Sweterek! No to sobie wymyśliłam. Ja i swetry to nie jest związek idealny. Chyba nie trafiłam na coś co by mnie urzekło na tyle, bym zasnąć nie mogła.

Przyznam szczerze, że takiego rozmiaru jeszcze nie robiłam. Sweterek ma zatrzaski, żeby mama nie musiała przy ubieraniu dziecka używać mało parlamentarnych słów. Aby pasował do czapki zrobiłam takie same kwiatuszki. Dodatkowo stanowią kamuflaż dla zatrzasków.☺ Cudowne to one jednak nie są. ☺

Sweterek ma wszywane rękawy, ale już sobie obiecałam, że przy kolejnym swetrze będą... raglany.

Przyznaję bez bicia- pomysłu na sweterek brak. Chęci na jego zrobienie jeszcze mniej. Nie wiem ile razy zmieniała mi się koncepcja. Ale efekt końcowy chyba nie jest najgorszy. Chyba...





Pozdrawiam K :-)

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Urodzinowa ptaszynka

Ptaszynowy szał trwa w najlepsze. Co jedna chusta zejdzie z drutów, to druga cichaczem na nie wskakuje- a może to wina drutów, że tak kuszą włóczuniunię? Tym razem powstała ptaszynka z włóczek moherowych z serii Alize Angora ( i taaak, stwierdzam, że dla mnie krótki włosek  to jest to). O dziwo włóczka mnie nie gilga, nie drapie, jest przyjemnie miękka. W moim zapasie zdobyczy pourlopowych miałam jeszcze skitrany motek melanżu z metalizowaną nitką. Stwierdziłam, że kolejne urodziny pewnej zawziętej, pozytywnie upartej i kochanej pannicy  są idealną okazją na wykorzystanie tego konkretnego moteczka. Fakt- tajemnica jest jedna: nie sądziłam, że ten melanż ma tyle różu, skupiłam się bardziej na mieszance brązów przechodzących do ciemnego brudnego różu. Z drugiej jednak strony, ten "różowy róż"  daje taki rozjaśniający efekt, chusta nie jest hmmm, przytłaczająca? smutna? toporna?
Nic, lepsze jajca były z kolorem tła, za żadne skarby świata nie mogłam znaleźć tego koloru idealnego, i taaak, Pchła K doprowadzana była wręcz do szewskiej pasji, gdy każdą propozycję odrzucałam i próbowałam przemycić.... czarny. Aaaale, w końcu znalazłam ten kolor idealny ( przynajmniej dla mnie). Kolor o wdzięcznej nazwie Jasnobiszkoptowy ( Alize Angora Gold kol. 67) stał się tłem dla urodzinowej ptaszynki. Druty wybrałam standardowe jak dla mnie a przy okazji jedne z moich ulubionych bo nie pozwalają mi na "ciasne" dzierganie czyli bambusowe 4 mm na lince stalowej. Dzięki nim chusta jest zwiewna, jednocześnie na tyle duża, że przy otuleniu się nią jest cieplutko.
Pozdrawiam, M.




Ach ta niteczka, daje wrażenie jakby piórka obsypane były brokatem.