Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzwonek rowerowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzwonek rowerowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

Dzwonek rowerowy wersja letnia

Powróciła córka marnotrawna, przyznaję się bez bicia, że ostatnio wena twórcza do pisania postów gdzieś mi się zakisiła i za żadne skarby świata nie miała zamiaru się odkręcić. Na całe szczęście wena do dłubania została, więc tworzyłam sobie cichuteńko. Troszkę bezczelnie wykorzystywałam Pchełkę K i pisanie postów zostawiłam na jej głowie. No nic, jak wspomniałam powróciłam, wyspałam się, stłukłam słój zakiszonej weny i postanowiłam pokazać Wam mój nowy nabytek: dzyndzolek do dzyndzolenia na lato. Jeż Andrzej w tym czasie wyjechał do Dębuszkowa aby nabrać sił na swoją jesienną wartę.
Więc cóż takiego Pchła M wykleiła? Ano, straaaasznie spodobał mi się motyw kaczkowo-wodny. Wyciagnełam modelinę i specjalnie zakupiony "maleńki" dzwonek rowerowy i zaczęłam zabawę :-) Powstała iście wakacyjna instalacja. Motyw jeziora z pływajacym kaczorkiem i rybkami. Reszta "wystroju" była efektem przypadkowych myśli :-) Brakuje mi tu jeszcze zawieszonego w powietrzu pięknego latawca, aaale nie można mieć wszystkiego :-)
Pozdrawiam, M.