Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioł. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

Anioł dla rozluźnienia

Dlaczego o rozluźnieniu dzisiaj piszę, ech dluuuga historia. W skrócie rzecz ujmując chodzi o moje byłe sąsiadeczki;-) oj dały dziewuchy popalić człowiekowi. Z tego też powodu dedykuję im pewien ciekawy kawałek.

A tak serio, to właśnie w chwili wszechogarniającej złości i chęci zemsty powstała....... Anielica (logiczne prawda?).
Szczerze mówiąc był to mój pierwszy wybryk poczyniony maszyną do szycia. Aby wyciszyć skołatane nerwy, postanowiłam użyć tego baaardzo hałasującego narzędzia tortur o godzinie 6:00, kiedy to szanowne sąsiadeczki zaczęły zapadać w błogi poimprezowy sen  :)
Zauważyliście może szydełkowy akcencik? Taaaak, to ten mały ptaszek niby gilem zwany ;-)
Pozdrawiam, M ;-)


środa, 18 lutego 2015

Szyty aniołek

Tym razem dla odmiany zrobiłam aniołka uszytego z resztek gałganków. Postanowiłam, że zostanie on pierwszą walentynką dla dwumiesiecznego chłopca. Niech pilnuje malucha ;-) Ostatnio spodobały mi się szyte anioły. Dwa prototypy już rozgościły się na półkach. Bobaska zrobiłam posiłkując się instrukcjami dostępnymi na yt: http://youtu.be/9nSYf5vG5pA
Pozdrawiam, M :-*




czwartek, 29 stycznia 2015

Lampa szydełkowa Anioł

Zachciało mi się nastrojowego światła w pokoju. Przypadkiem znalazłam idealny materiał do realizacji projektu- lniany sznurek. Przez dwie noce maltretowałam owe znalezisko i oto efekt. Anioł, którego usztywniłam naturalnym krochmalem, potraktowałam go złotym lakierem. Skrzydła i aureolę uformowałam z tego samego sznurka zamoczonego w vicolu. Całość zamontowałam na odświeżonej lampie rodem z PRL-u.
Muszę przyznać, że efekt jak na pierwszego poważnego anioła był baaardzo zadowalający.
Pozdrawiam M. :-*