...niż zazwyczaj ... pierwszy raz zrobiłam takowe ... są takie jakie są i inne już nie będą ...
Do ich wykonania użyłam szarego kartonu , którym były obłożone części sofy ,jak widać Ikea dobra na wszystko hi hi hi ...
Zapomniałabym !
i mój cardlift
Teraz będzie bardzo osobiście ....
Nie tak dawno temu pisałam ,że wprowadzę w życie pewne decyzje ... więc czas na to przeszedł odpowiedni.
Chciałam definitywnie zakończyć blogowanie ,ostatnio i tak mało się dzieje tutaj ,ale
daję sobie czas na zastanowienie do końca roku .
Będzie mnie teraz mniej ,dużo mniej ale to i dobrze ...
Potrzebuję zatęsknić za tym miejscem ...
Zaczynam się coraz bardziej przekonywać że moja pasja powinna być tylko i wyłącznie dla mnie...a żeby tak było to powinnam zrezygnować z pewnych rzeczy ...
Być może że to tylko chwilowe i przejdzie mi chęć zamknięcia bloga...
Nie wiem tego ...
W obecnej chwili czuję i wiem ,że to ten moment kiedy trzeba się wycofać i dać sobie czas...
Czas który pozwoli na spokojnie przemyśleć jeszcze raz ,bez zbędnego pędu ,dążenia do ideału i pogoni ... właśnie...
pogoni , tylko za czym tak naprawdę ?
Za tym by doścignąć własne ideały, by dorównać , by iść byle do przodu i po drodze zgubić właściwy sens wszystkiego... pasji ...i siebie samej ...?
Do Waszych blogów będę zaglądać ,z Diabelskiego nie zrezygnuję bo lubię bardzo i ciężko by mi było ... tworzyć też nie przestanę ...
Dziękuję ;)
" muszę bo się uduszę "