sobota, 23 maja 2026

Zabytkowa lokomotywa parowa na stacji

Zabytkowa lokomotywa parowa na stacji w Rozwadowie


 

 Parowóz Ty2-16 w Rozwadowie

Parowóz Ty2-16 - parowóz o statusie pomnika zlokalizowany na stacji kolejowej Stalowa Wola - Rozwadów. Udostępniony dla zwiedzających stanowi ciekawą atrakcję turystyczną miasta.

Wyprodukowany w 1942 roku w Niemczech przez zakłady Henschel & Sohn, Kassel o numerze fabrycznym 26844. Jest to najniższy z zachowanych numerów.

Na inwentarz PKP przyjęta w 1945 roku. W kolejnych latach eksploatowana przez:
- 31.01.1945 - MD Kluczbork
- 06.1947 - MD Lubliniec
- 08.1947 - w MD Bytom
- 01.09.1950 - Węgliniec
- 29.02.1953 - MD Brochów
- 14.09.1954 - MD Leszno
- 18.06.1956 - MD Kielce
- 05.06.1961 - MD Skarżysko Kamienna
- 06.04.1963 - MD Kielce
- 05.02.1975 - MD Rozwadów
- 26.3.1991 - skreślona z inwentarza (MD Rozwadów)


Parowóz przyjechał do Rozwadowa z Kielc. Do 1990 roku prowadził składy towarowe, osobowe oraz pospieszne. Po wycofaniu z eksploatacji pozostał w Rozwadowie jako pomnik, wspomnienie dawnych czasów świetności tradycji kolejarskich miasta. Zmieniano jego miejsce postoju, stał m.in. przy parowozowni, później na specjalnym nasypie na terenie lokomotywowni PKP Cargo. 6 kwietnia 2016 roku został przestawiony w bardziej dostępne miejsce. Ustawiony na specjalnym odcinku toru na terenie stacji kolejowej pomiędzy peronami a ulicą Dąbrowskiego.

Stoi na stacji lokomotywa... Parowóz Ty2-16. Ma prawie 23 m długości, około 4,5 m wysokości, waży około 78 ton, o mocy 1200 kW. Posiada 6 osi o nacisku w stanie roboczym 15 ton. Opalany węglem lepszego gatunku osiągał maksymalną prędkość 80 km na godzinę. Był lubiany przez rozwadowskich kolejarzy.

Lokomotywy Ty2-16 powstały na zlecenie armii III Rzeszy Niemieckiej celem zaopatrzenia niemieckiego frontu. Pojawiły się w Polsce po zakończeniu II wojny światowej w liczbie 1200 sztuk. Prowadziły składy towarowe i osobowe kursując na liniach lokalnych i główny.

Artykuł pochodzi stąd


 

 








czwartek, 21 maja 2026

Lena

 

Lena - Barbara Wysoczańska

 

ROSJANIE. POLACY. WOJNA. WIEDZIAŁAM, ŻE JEŚLI TU PRZYJDĄ, SIĘGNĘ PO BROŃ.
Lena Garlicka, polska malarka, od kilku lat prowadzi ustabilizowane życie w Paryżu, gdzie oddaje się wyłącznie pracy artystycznej. Jedynym jej bliskim krewnym jest wuj Franciszek Janicki, do którego kilka lat wcześniej Lena zwróciła się po pomoc, gdy po dramatycznych przeżyciach wojennych uciekła z Polski. Niespodziewanie Lena otrzymuje wiadomość, która zmusza ją do powrotu do kraju i zmierzenia się z trudną przeszłością. Dziewczyna przyjeżdża do Lwowa, gdzie w areszcie siedzi jej mąż, którego dziewięć lat wcześniej opuściła. Teraz zamierza mu pomóc, aby odwdzięczyć się za uratowanie życia podczas najazdu bolszewików na jej rodzinny dom.
MORDERSTWA, GŁÓD, GWAŁTY I ŚMIERĆ, ŚMIERĆ, ŚMIERĆ… TO NIE BYŁA ZWYCZAJNA WOJNA, TO BYŁ NIEWYOBRAŻALNY TERROR.

44/52/2026

str. 464
 

Karteczki z kolorowanymi dziewczynkami

 U mnie często tak bywa, że mam zrobić jedną karteczkę, a robię kilka. 

Tak było teraz, miałam zrobić karteczkę na 15 urodziny. Oto ona.


 A potem powstały kolejne

 


 




 

Wciągnęło mnie kolorowanie dziewczynki, więc pewnie powstaną kolejne kartki.

niedziela, 17 maja 2026

Którędy do raju

 

Którędy do raju - Anna H. Niemczynow


 

Elżbieta marzy o podróżach. Choć odnosi sukcesy jako felietonistka, ma dość codzienności kręcącej się wokół domu i dzieci. Wyczekana wyprawa, na którą zaprosił ją mąż, zaczyna się w urokliwym słoweńskim mieście Bled. Nic nie zapowiada tragedii. Elżbieta jeszcze nie wie, że lada moment zacznie się dla niej walka z czasem, barierą językową i procedurami... A na jaw wyjdą kolejne tajemnice, o których dotąd nie miała pojęcia.

W tej historii intymne emocje wrażliwej bohaterki zostają wystawione przez los do walki z brutalną rzeczywistością. Anna H. Niemczynow, w nieco kryminalnej odsłonie, po raz kolejny udowadnia, że siła i determinacja jest kobietą. Którędy do raju to opowieść o nadzwyczajnej osobie wrzuconej w wir wydarzeń, o których wielu pomyśli: „Przecież to niemożliwe”.

43/52/2026

str. 512 

sobota, 16 maja 2026

Rozwadowska Makieta Kolejowa

 Rozwadowska Makieta Kolejowa jest muzealnym cudem

 


 

 




Stalowa Wola ma nieco ukrytą, ale wspaniałą atrakcję. Jest nią Rozwadowska Makieta Kolejowa. Zapiera dech w piersiach wszystkich, którzy zobaczą to cudo na własne oczy, oprowadzani przez twórcę - Andrzeja Tomczyka, zakochanego w parowozach,

Andrzej Tomczyk, związany rodzinnie z Tarnobrzegiem, zawodowo związany jest ze Stalową Wolą, gdzie od blisko 40 lat pracuje w Polskich Kolejach Państwowych - Polskich Liniach Kolejowe jako inspektor do spraw inżynierii ruchu i zawiadowca. Jest miłośnikiem kolei i kolekcjonerem wszystkiego, co z koleją jest związane. Ale jest miłośnikiem specyficznym, bo ma ogromny sentyment do starych kolei i parowozów, które zasilane węglem buchają parą z komina i pachną smarem.

Jeśli specjalnego wrażenia nie robią na nim coraz bardziej nowoczesne pociągi z elektrycznymi lokomotywami, to jego serce przyspiesza na widok starych parowozów z piecami węglowymi. I to im poświęcił stworzoną przez siebie Rozwadowską Makietę Kolejową, z kolekcją eksponatów związanych z rozwadowskim kolejnictwem, którego historia ma blisko 140 lat.

 Rozwadowska Makieta Kolejowa mieści się w budynku dawnej nastawni wykonawczej RO3 na osiedlu Rozwadów, w kompleksie zabudowań kolejowych przy ulicy Targowej. Trzeba się tam wspiąć po stromych schodach. Ale warto. Makieta rozciąga się na dziesięciu metrach kwadratowych.

Jak czytamy w relacji na facebooku, zwiedzając makietę, przenosimy się do bezpowrotnie minionej epoki pary. Zobaczymy tabor oraz infrastrukturę kolejową: semafory, przejazdy kolejowo-drogowe, naprężacze zewnętrzne, urządzenia do nawadniania, nawęglania i obsługi parowozów. Zobaczymy także budynki niezbędne do funkcjonowania kolei: nastawnie, parowozownię, dworzec kolejowy, magazyn i tunel. W tym kolejowym teatrze głównym aktorem są oczywiście jeżdżące i buchający parą pociągi - towarowy i pasażerski.

Makieta modułowa otoczona jest eksponatami, za którymi kryją się ciekawe historie i ludzkie losy. Zwiedzający otrzymują wyjęty z ternionu bilet kartonikowy Edmondsona na pociąg 3. klasy z Niska do Rozwadowa. Bilet ten datowany jest w komposterze - polskim wynalazku. Warto dodać, że Jan Józef Baranowski, obok wspomnianego kompostera, wynalazł także stosowany na całym świecie semafor kształtowy.

Wśród zgromadzonych eksponatów znajdują się artefakty historyczne z początków kolei w Rozwadowie (rok 1887). Są to m.in. instrukcje, dokumenty, elementy umundurowania, słupek kilometrowy oraz latarnie sygnałowe Kolei Karola Ludwika z końca XIX wieku, a także oryginalne zeszyty nutowe kolejowej orkiestry dętej.

Artykuł pochodzi stąd

A oto moje zdjęcia z tej wystawy.

 


















O makiecie można też przeczytać tu.