Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mira. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 grudnia 2014

57# Ostateczny cel - Alex Kava

"Może to koniec gry, ale koszmar dopiero się zaczyna".



Tytuł: Ostateczny cel
Tytuł oryginału: Stranded
Autor: Alex Kava (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Seria: Maggie O'Dell, tom 11
Wydawnictwo: Mira
Data wydania:  kwiecień 2014
ISBN: 9788327604736
Liczba stron: 366
Forma: z biblioteki
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

          Twórczość Alex Kavy poznałam  wiele lat temu za sprawą pierwszego tomu o agentce Maggie O'Dell. Razem z  mamą byłyśmy tak zafascynowane, że przeczytałyśmy pozostałe dwie powieści, a ja nie mając innego wyboru przeczytałam jeszcze dwie w formie e-booka. I od tamtej pory poluję w bibliotece na kolejne części, a na szczęście moja biblioteka docenia twórczość Alex Kavy, więc nie mam z tym większego problemu (choć czasem trochę się naczekam w kolejce).

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          "Ostateczny cel" to już jedenasta część serii o agentce Maggie O'Dell. W poprzedniej "Płomienie śmierci" 
zagadka morderstwa nie została wyjaśniona, co rzadko się zdarza w kryminałach. Dalsza część śledztwa prowadzona jest w tym tomie - nie często spotykany zabieg, prawda? To sprawiło, że od razu zapragnęłam zapoznać się z dalszą częścią. Jednak na książkę musiałam dosyć długo czekać, bo jak to bywa z nowościami - są bardzo oblegane w bibliotekach. Doszło do tego, że miesiąc temu w księgarniach pojawiła się już dwunasta część cyklu, więc znowu muszę nadrabiać.

          W poprzedniej części Maggie brała udział w śledztwie dotyczącym podpaleń budynków, w których znajdowano zwłoki. Jednak okazało się, że ofiary zostały wcześniej zamordowane i podrzucono je do płonących mieszkań, aby nikt się nie zorientował, że ma z tym coś wspólnego morderca. Czy zabójca działa sam, czy może jego wspólnikiem jest podpalacz? Maggie wraz z agentem Tully'm zdają sobie sprawę, że zabójstwa są popełniane na autostradach i do tej pory wiele osób zaginęło w drodze. Ustalenie zasięgu działania i schwytanie sprawcy jest niezmiernie trudne, bo przecież autostrady ciągną się kilometrami, a sprawca może być już daleko...

          Książka do długich nie należy, jednak Alex Kavie udało się wymyślić kilka historii, które w jakiś sposób łączą się z kryminalną sprawą. Spotykamy nowych bohaterów, pewnie tylko jednotomowcyh, jak np. Creeda, który od wielu lat poszukuje swojej siostry lub Lilly - naćpaną prostytutkę, która może wiedzieć więcej, niż początkowo mówi. Zawsze lubię te historie tworzone przez Kavę, bo często w ciekawy sposób się łączą ze sobą. Oprócz tego pojawiają się dobrze już nam znani bohaterowie - oprócz Maggie i Tully'ego jest Grace (najlepsza przyjaciółka i partnerka agenta), detektyw Julia Racine, czy też zastępca dyrektora Kunze, który nie przepada za Maggie. Żałuję trochę, że fabuła bardzo mało skupia się na życiu O'Dell, bo lubię też czytać o jej perypetiach, a nie tylko o zbrodni. Oby w następnych tomach Maggie w końcu znalazła szczęście, bo jak na  razie przez 11 tomów ciężko z tym było. Jeszcze pamiętam jej romans z lokalnym policjantem Nickiem z  pierwszego lub drugiego tomu i ciągle mam nadzieję, że on się znowu pojawi... Ale niestety wydaje się, że  ta sprawa została dawno zakończona. 


PODSUMOWUJĄC...

          Kolejny tom przygód agentki FBI był bardzo ciekawy. Alex Kava na dobre wyszła z dołka, który według mnie miała przez kilka powieści, które były nie za dobre. Ale ostatnio wymyśla znowu świetne historie. Jak jeszcze nie znacie autorki to polecam sięgnąć po pierwszą część - "Dotyk zła". 



Seria Maggie O'Dell:
Dotyk zła         W ułamku sekundy         Łowca dusz         Granice szaleństwa
Zło konieczne         Zabójczy wirus         Czarny piątek         Kolekcjoner
Śmiertelne napięcie       Płomienie śmierci       Ostateczny cel       Mroczny trop

Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: 
1. W 200 książek dookoła świata
2. Wyzwanie biblioteczne
3. Klucznik
4. Czytam literaturę amerykańską

poniedziałek, 15 września 2014

23# Płomienie śmierci - Alex Kava

"To twoje życie. Tylko ty decydujesz, w co je zmienisz: w sałatkę z kurczaka czy kurze gówno."



Tytuł: Płomienie śmierci
Tytuł oryginału: Fireproof
Autor: Alex Kava (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Seria: Maggie O'Dell, tom 10
Wydawnictwo: Mira
Data wydania:  czerwiec 2013
ISBN: 9788323890591
Liczba stron: 408
Forma: z biblioteki
Moja ocena - 8/10



WSTĘPNIE...

          Długo czekałam, żeby przeczytać 10 cześć serii o Maggie O'Dell. Wiem, że w sprzedaży jest już część 11, więc muszę nadrobić. Alex Kavę pokochałam dzięki "Dotykowi zła". Pięć pierwszych książek z serii było rewelacyjnych, potem było trochę gorzej. Mam duże oczekiwania co do "Płomieni śmierci" i mam nadzieję, że się nie zawiodę. 

TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

          Tym razem Maggie zostaje wezwana do któregoś z kolei podpalenia, które jednak różni się co nieco od 
dotychczasowych, gdyż tym razem są ofiary śmiertelne. O'Dell po ostatnie akcji, w której została postrzelona (w książce "Śmiertelne napięcie") nie czuje się zbyt dobrze. Ani fizycznie, ani psychicznie. Męczy ją ból głowy, powracające koszmary oraz strach o niedawno poznanego przyrodniego brata Patricka, który jest strażakiem, tak jak jej zmarły ojciec. Maggie, jak to ona, nie chce nikogo martwić i udaje twardzielkę.

          Powieść jest prowadzona jak zwykle w książkach autorki. Skupia się nie tylko na Maggie, ale również na innych bohaterach np. na agencie Tully'm, partnerze Maggie i jego życiu prywatnym. Kilka rozdziałów poświęconych jest też mordercy i jego myślom, zachowaniu, co zawsze lubię w powieściach Alex Kavy. Można wtedy zweryfikować, czy to co sądzą o nim policjanci, o jego psychice faktycznie jest zgodne z prawdą. Jednak kolejny raz Maggie spodobała się zabójcy i staje się jego celem. Oj, pani Kavo... to już było! Ale jakby to było, jakby morderca nie prześladował biednej agentki... Nie mogłaby mieć kolejnych koszmarów w następnych częściach serii. Nie mniej jednak, powieść wchłonęłam w ekspresowym tempie. Nie ma czasu na nudę, ciągle coś się dzieje i z wielką przyjemnością znowu śledziłam losy bohaterki. I jest coś, co odróżnia tę część od reszty - sprawa nie została do końca wyjaśniona... I sądząc po opisie 11 tomu, historia będzie się toczyć dalej. Ale przekonajcie się sami! W tej części o życiu prywatnym policjantki znalazło się akurat niewiele informacji, może w następnej coś się ruszy.


PODSUMOWUJĄC...

          Przytoczę fragment mojej opinii o 9 książce z cyklu (o Śmiertelnym napięciu"): "Plusem jest jednak to, że "Śmiertelne napięcie" zainteresowało mnie bardziej niż poprzednia książka "Kolekcjoner". Może seria o Maggie O'Dell wróci na dawne, dobre tory...". No właśnie, a teraz uważam, że "Płomienie śmierci" są o wiele lepsze o poprzedniej części, więc faktycznie chyba Alex Kava odzyskała na chwilę zagubioną wenę. Nie mogę się doczekać kolejnych przygód agentki specjalnej. W kwietniu tego roku wyszła 11 część cyklu pt. "Ostateczny cel", która jakimś cudem już jest w mojej bibliotece, więc niebawem powinnam ją zdobyć.


Seria Maggie O'Dell:
Dotyk zła         W ułamku sekundy         Łowca dusz         Granice szaleństwa
Zło konieczne         Zabójczy wirus         Czarny piątek         Kolekcjoner
Śmiertelne napięcie       Płomienie śmierci       Ostateczny cel       Mroczny trop


Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
1. Czytam opasłe tomiska
2. W 200 książek dookoła świata
3. Wyzwanie biblioteczne
4. Pod hasłem
5. Klucznik

piątek, 12 września 2014

21# Obsesja - Erica Spindler

"Chcesz abym ci przyrzekł, że nigdy Cię nie skrzywdzę? Nie mogę tego zrobić. Nikt uczciwy nie jest w stanie złożyć podobnego przyrzeczenia."




Tytuł: Obsesja
Tytuł oryginalny: Fortune
Autor: Erica Spindler (pochodzenie: Stany Zjednoczone)
Wydawnictwo: Mira
Data wydania: luty 2011
ISBN: 9788323877806
Liczba stron: 432
Forma: papierowa (własna biblioteczka)
Moja ocena - 5/10



WSTĘPNIE...

     Autorka Erica Spindler jest porównywana do Alex Kavy. Wspólnie napisały nawet powieść "Cienie nocy". Jest to mój debiut z ta autorką i byłam bardzo ciekawa i pokładałam wielkie nadzieje w tym, jak się zakończy.


TROCHĘ O FABULE I MOICH PRZEMYŚLENIACH...

       
Główną bohaterką jest Sky Dearborn, jednak pojawia się ona dopiero w rozdziale czwartym. Najpierw poznajemy bogatą, wpływową rodzinę Monarch. W skład tej rodziny wchodzi Madeline, która niedawno urodziła córkę Grace. Madeline pochodzi z biednej rodziny, więc zainteresowanie ze strony Pierce'a, jednego z Monarchów traktuje jak sen, marzenie, bajkę. Pierce ma syna z pierwszego małżeństwa - Griffena, który niezdrowo interesuje się swoja małą siostrą. Właściwie to cała rodzina traktuje Grace, jak największy skarb, dlatego, że ma "dar", jak wszystkie kobiety w rodzinie. Madelaine nie wie, na czym ten dar ma polegać, ale nie podoba jej się zainteresowanie jej córką. Po jakimś czasie w wielkim domu bogaczy dochodzi do tragedii...

          Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Raczej nie będzie to spoilerem, jeśli napiszę, że od razu zorientowałam się, że mała Grace to późniejsza Skye. Każdy by się tego domyślił, zresztą to chyba nie była zagadka. Pierwsze rozdziały czyta się szybko i z ciekawością. Wydaje się jednak, że to zwykły, dość dobry thriller, bez fajerwerków. Dalej jest już dużo gorzej. Kiedy Skye z matką trafiają do cyrku, akcja zaczyna zwalniać i nudzić. Poznają tam Chance'a, chłopca który uciekł od wujostwa i zaprzyjaźniają się z nim. Miałam wielką chęć przekartkować książkę, żeby trafić w końcu na czasy, kiedy Skye jest już dorosła. Obrzydził mnie jednak pewien wątek, nie lubię czegoś takiego w książkach. Wolałabym, żeby obsesja na punkcie Skye była skonstruowana inaczej. 



PODSUMOWUJĄC...

        Ostatecznie, jestem bardzo zawiedziona. Nie był to jeden z kryminałów, do których jestem przyzwyczajona. Gdzie przez całą książkę główkuje się kto jest mordercą, a później jest wielkie zdziwienie, bo koniec jest niespodziewany. W "Obsesji" wszystko zostało podane na tacy, nie było żadnego zaskoczenia. I na dodatek okropnie denerwujące dialogi, jak w tanich romansach. Czytałam tę książkę ponad tydzień, co bardzo rzadko mi się zdarza przy 430 stronach i dużej ilości wolnego czasu. Nie wiem, czy ponownie sięgnę po książkę Erici Spindler. Na razie ma uraz.

Recenzja bierze udział w wyzwaniach czytelniczych:
1. W 200 książek dookoła świata
2. Ocalić od zapomnienia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...