Bez wątpienia Ambroży Kleks jest jedną z najbardziej kultowych postaci w polskiej literaturze dziecięcej. Pomysłodawca i głównodowodzący niezwykłą akademią, w której naukę mogą pobierać jedynie chłopcy o imionach rozpoczynających się na literkę A bardzo dobrze znany jest kolejnym pokoleniom polskich czytelników. Przyznaję się uczciwie, że w dzieciństwie przebrnęłam jedynie przez kilka rozdziałów Akademii pana Kleksa. W tamtym okresie bardziej atrakcyjnym okazał się dla mnie film, w którym w rolę ekscentrycznego profesora wcielił się Piotr Fronczewski. Po latach przy okazji najnowszego wydania wszystkich tekstów opowiadających o znanym w różnych zakątkach świata Ambrożym Kleksie postanowiłam wrócić do słynnej akademii mieszczącej się przy ulicy Czekoladowej i wraz z Synkiem odkryć niesamowite przygody uczonego na nowo. Było to dla mnie bardzo przyjemne doświadczenie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8/10. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 czerwca 2017
piątek, 19 maja 2017
Hrabia Monte Christo. Część 1 - Aleksander Dumas (ojciec)
Od czasu do czasu mam ogromną ochotę na klasykę. Po prostu lubię porzucić na chwilę literaturę współczesną, która towarzyszy mi zazwyczaj i przenieść się do nieco odleglejszych czasów. Co więcej, staram się urozmaicać sobie kolejne lektury i sięgam po pozycje z różnych krajów. W ostatnim czasie miałam styczność m.in. z literaturą rosyjską i brytyjską. Tym razem przyszedł czas na powieść francuską. Hrabia Monte Christo to książka, której lekturę planowałam od dawna, choć po prawdzie zawsze częściej po głowie chodzili mi Trzej muszkieterowie.
Etykiety:
2017,
8/10,
Domowa biblioteczka,
Dumas Aleksander,
Egzemplarze recenzenckie,
MG
wtorek, 28 marca 2017
(Nie)Grzeczni - Małgorzata Bajko, Monika Janiszewska
Dzieci są urocze. Kochamy je za ich wrodzoną ciekawość, niewinność, szczerość, prostolinijność oraz te wszystkie ochy i achy wykrzykiwane na widok rzeczy i zjawisk przez nas dorosłych uważanych za zwyczajne. Najmłodsi co najmniej kilka razy dziennie potrafią zaskoczyć dorosłego, raz pozytywnie, innym razem niestety negatywnie. Chyba każdego rodzica kilkulatka spotkała sytuacja, w której wstydził się za niegrzeczne zachowanie swojego dziecka. Ale czy na pewno było ono wtedy niegrzeczne, czy może w ten sposób próbowało zakomunikować dorosłemu coś bardzo ważnego? Czasami trudno wczuć się w sytuację dziecka, spojrzeć na dane wydarzenie z jego perspektywy, tym bardziej, że mamy ograniczone zasoby czasu i cierpliwości. Warto jednak pochylać się nad potrzebami najmłodszych, którzy często nie rozumieją otaczającej ich rzeczywistości, a płacz i krzyk bywają dla nich jedyną znaną im formą wyrażania emocji.
Pomocą w lepszym zrozumieniu potrzeb dziecka będzie dla każdego rodzica lektura książki (Nie)grzeczni. Autorkami publikacji są Małgorzata Bajko oraz Monika Janiszewska. Panie zawodowo związane są z psychologią dziecięcą, prywatnie zaś są matkami. (Nie)grzeczni nie jest typowym poradnikiem - autorki dalekie są bowiem od dawania złotych rad służących wychowaniu idealnych dzieci. W zamian za to czytelnik odnajdzie w książce różne sytuacje z udziałem dzieci, których zachowanie można uznać za niegrzeczne. Co ciekawe, każde wydarzenie zostało przedstawione zarówno z perspektywy dziecka, jak i rodzica. Dzięki temu rodzic ma okazję przeanalizować emocje towarzyszące dziecku w tej, czy w innej sytuacji, zastanowić się chwilę nad słusznością swojej reakcji. Na koniec każdej scenki pojawia się też wartościowy, napisany prostym językiem komentarz psychologa.
Pomocą w lepszym zrozumieniu potrzeb dziecka będzie dla każdego rodzica lektura książki (Nie)grzeczni. Autorkami publikacji są Małgorzata Bajko oraz Monika Janiszewska. Panie zawodowo związane są z psychologią dziecięcą, prywatnie zaś są matkami. (Nie)grzeczni nie jest typowym poradnikiem - autorki dalekie są bowiem od dawania złotych rad służących wychowaniu idealnych dzieci. W zamian za to czytelnik odnajdzie w książce różne sytuacje z udziałem dzieci, których zachowanie można uznać za niegrzeczne. Co ciekawe, każde wydarzenie zostało przedstawione zarówno z perspektywy dziecka, jak i rodzica. Dzięki temu rodzic ma okazję przeanalizować emocje towarzyszące dziecku w tej, czy w innej sytuacji, zastanowić się chwilę nad słusznością swojej reakcji. Na koniec każdej scenki pojawia się też wartościowy, napisany prostym językiem komentarz psychologa.
środa, 22 marca 2017
O ziołach i zwierzętach - Simona Kossak
Simona Kossak pochodziła z utalentowanej artystycznie rodziny, jednak ona sama nie wybrała ścieżki, którą podążyli jej krewni - wybrała studia biologiczne. Mało tego, zdecydowała się opuszczenie rodzinnego Krakowa i podjęcie pracy naukowej w oddalonej o setki kilometrów puszczy białowieskiej. To właśnie tam spędziła ponad trzydzieści lat swojego życia, obserwując otaczającą ją przyrodę i pisząc setki publikacji naukowych. Położona w sercu puszczy leśniczówka o wdzięcznej nazwie Dziedzinka stała się jej domem. O ziołach i zwierzętach Simony Kossak to nowa odsłona wydanej w latach 90-tych książki o tym samym tytule.
czwartek, 23 lutego 2017
Przygody dzieci z ulicy Awanturników - Astrid Lindgren
Astrid Lindgren to autorka, której nie trzeba specjalnie przedstawiać. Znają ją i uwielbiają zarówno młodzi, jak i nieco starsi czytelnicy w różnych częściach świata, a wszystko za sprawą jej najbardziej znanych utworów, czyli Dzieci z Bullerbyn oraz przygód niezwykle pomysłowej, rudowłosej dziewczynki - Pippi Pończoszanki. Przygody dzieci z ulicy Awanturników to zdecydowanie mniej popularna książka tej szwedzkiej autorki, ale z pewnością warta poznania.
Jonas, Mia Maria i Lotta to rodzeństwo zamieszkujące wraz z rodzicami żółty domek przy niewielkiej uliczce Garncarzy, jednak ze względu na charakter swoich pociech, głowa rodziny miejsce ich zamieszkania nazywa żartobliwie ulicą Awanturników. Nazwa ta mówi już co nieco na temat dzieci państwa Nymanów. Jonas, Mia Maria oraz Lotta nigdy się nie nudzą - ich głowy zawsze pełne są pomysłów na kolejne ekscytujące zabawy, które ku niezadowoleniu ich rodziców nie zawsze są dla nich bezpieczne. O ile urządzanie w dziecięcym pokoju okrętu pirackiego lub gabinetu lekarskiego można uznać za normalne, o tyle wyścigi w wychylaniu się przez otwarte okno z pewnością już do bezpiecznych zabaw nie należy. Dzieciaki rozrabiają na całego, są uparte i niesforne, zwłaszcza Lotta - najmłodsza z rodzeństwa Nymanów. Dziewczynka ciągle pakuje się w kłopoty, ale podobnie jak jej starszemu rodzeństwu, jej wybryki uchodzą na sucho.
Przygody dzieci z ulicy Awanturników to zbiorowe wydanie dwóch książek, w których główną bohaterką jest trudna do poskromienia Lotta: Dzieci z ulicy Awanturników oraz Lotta z ulicy Awanturników. Książki w oryginale ukazały się kolejno w 1958 i 1961 roku. Ilustracje do książki sporządziła wieloletnia ilustratorka powieści Astrid Lindgren - Ilon Wikland.
wtorek, 6 grudnia 2016
Opowiem ci, mamo, co robią statki - Marcin Brykczyński, Artur Nowicki
Mam wrażenie, że już niemal wszyscy rodzice dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym znają tę popularną serię, która przykuwa wzrok pięknymi i barwnymi ilustracjami. Do tej pory najmłodsi czytelnicy mieli okazję dowiedzieć się co robią m.in. mrówki, auta i samoloty oraz prześledzić skąd bierze się miód. Tym razem dzieciaki na dłużej zagoszczą pośród przemierzających morza i oceany statków.
Na kolejnych stronach czytelnicy poznają różne rodzaje statków, przyglądają się ich budowie oraz śledzą ich przeznaczenie. Na początku mają okazję zapoznać się z wyglądem historycznych okrętów z różnych części świata, m.in. z Egiptu, Grecji, czy Chin. Zestawienie ich na jednej stronie jest okazją do ich porównania i wychwycenia charakterystycznych cech ich budowy. Młody czytelnik ma okazję zaglądnąć również do miejsca, gdzie w pocie czoła powstają statki, czyli do stoczni. W porcie z kolei przekona się, jak ogromnych rozmiarów przedmioty mogą być przewożone drogą morską. Ciekawski czytelnik przyglądnie się też pracy lodołamaczy, będzie świadkiem starcia pirackich okrętów oraz przekona się, że statki mogą kursować nie tylko po morzach i oceanach, ale również po rzekach i jeziorach.
W książce znalazły się też ciekawe zadania oraz zagadki dla dzieci, m.in. porównywanie różniących się między sobą obrazków, czy też wyszukiwanie i zliczanie kolejnych elementów na obrazkach. Poprzez wykonywanie tych zadań dzieci ćwiczą pamięć i koncentrację, a także rozwijają umiejętność logicznego myślenia. Autorzy książki nie zapomnieli o kilku cennych uwagach na temat zagrożeń ze strony człowieka czyhających na morskie zwierzęta. Wspomniano oczywiście o zanieczyszczeniach wynikających z pracy platform wiertniczych oraz o niezwykle groźnych wyciekach z tankowców i masowców. W ramce ujęto też ssaki i ptaki zamieszkujące Bałtyk i będące pod ochroną. Jest to cenna lekcja dla dzieci, które pragną być świadome otaczającego je świata.
środa, 23 listopada 2016
Ślady - Jakub Małecki
Do tej pory nie zwróciłam uwagi na nazwisko Jakuba Małeckiego, który jak się okazuje ma już na swoim koncie spory dorobek literacki. Dopiero przy okazji premiery Śladów zapragnęłam przyjrzeć się jego twórczości bliżej. Już teraz wiem, że sięgnę również po wydany w zeszłym roku Dygot. Mam nadzieję, że będzie to równie emocjonująca pozycja jak Ślady.
Tadeusz ginie na wojnie. Rana postrzałowa głowy sprawia, że mężczyzna wykrwawia się na miejscu. Pamięć o nim pozostaje jednak w sercach jego bliskich - syna Ludwika i wnuczki Bożeny. Z czasem szczegóły z jego życia zacierają się, pozostają jedynie niemające większego znaczenia migawki. Podobnie jest z innymi bohaterami tej książki, bowiem Ślady to zbiór dziewiętnastu historii, krótkich życiorysów, które autor połączył ze sobą w zaskakujący sposób. Losy bohaterów przeplatają się ze sobą, tworząc spójną całość. W każdym kolejnym tekście czytelnik odnajdzie nawiązanie do poprzednio poznanej historii. Raz będzie to postać, innym razem zdarzenie lub miejsce, które w zależności od sytuacji mają różne znaczenie.
Bohaterami Śladów są zwykli i niezwykli ludzie: mężowie, żony, kochankowie, synowie, córki, bracia, ojcowie. Wszyscy oni marzą o szczęściu i spełnieniu, uwikłani są w trudne związki, nie znają prawdy o sobie lub ukrywają ją przed innymi, próbują zapomnieć o trudnych wydarzeniach z przeszłości. Niejednokrotnie nie potrafią żyć tu i teraz, wciąż wyczekują wydarzeń, które mogą nigdy nie nastąpić. Szczęśliwi i nieszczęśliwi tego świata. Pogrążeni w rozpaczy, bólu i tęsknocie, przeżywający cudowne chwile u boku kochających osób. Kobieta zajmująca się sparaliżowanym mężem, mężczyzna o połowie twarzy poparzonej kwasem, wiejski grajek i jego kochanka, światowej sławy modelka próbująca odciąć się od swojej przeszłości. Cała gama postaci, których życiorysy pozostają w czytelniku na dłużej.
Tadeusz ginie na wojnie. Rana postrzałowa głowy sprawia, że mężczyzna wykrwawia się na miejscu. Pamięć o nim pozostaje jednak w sercach jego bliskich - syna Ludwika i wnuczki Bożeny. Z czasem szczegóły z jego życia zacierają się, pozostają jedynie niemające większego znaczenia migawki. Podobnie jest z innymi bohaterami tej książki, bowiem Ślady to zbiór dziewiętnastu historii, krótkich życiorysów, które autor połączył ze sobą w zaskakujący sposób. Losy bohaterów przeplatają się ze sobą, tworząc spójną całość. W każdym kolejnym tekście czytelnik odnajdzie nawiązanie do poprzednio poznanej historii. Raz będzie to postać, innym razem zdarzenie lub miejsce, które w zależności od sytuacji mają różne znaczenie.
Bohaterami Śladów są zwykli i niezwykli ludzie: mężowie, żony, kochankowie, synowie, córki, bracia, ojcowie. Wszyscy oni marzą o szczęściu i spełnieniu, uwikłani są w trudne związki, nie znają prawdy o sobie lub ukrywają ją przed innymi, próbują zapomnieć o trudnych wydarzeniach z przeszłości. Niejednokrotnie nie potrafią żyć tu i teraz, wciąż wyczekują wydarzeń, które mogą nigdy nie nastąpić. Szczęśliwi i nieszczęśliwi tego świata. Pogrążeni w rozpaczy, bólu i tęsknocie, przeżywający cudowne chwile u boku kochających osób. Kobieta zajmująca się sparaliżowanym mężem, mężczyzna o połowie twarzy poparzonej kwasem, wiejski grajek i jego kochanka, światowej sławy modelka próbująca odciąć się od swojej przeszłości. Cała gama postaci, których życiorysy pozostają w czytelniku na dłużej.
wtorek, 15 listopada 2016
Meryl Streep. Znowu ona - Michael Schulman
Niewiele jest tak charakterystycznych aktorek jak Meryl Streep. Niby żadna z niej piękność, a jednak ma w sobie to coś, co sprawia, że nie można od niej oderwać wzroku, gdy pojawia się na ekranie, niezależnie od tego czy mamy do czynienia ze współczesną produkcją, czy filmem nagranym kilkanaście lat temu. Jest swobodna, naturalna, pełna wdzięku i pewności siebie, rewelacyjna w każdej roli. Po prostu dobra z niej aktorka.
Była
piękna. Wiedzieli o tym wszyscy oprócz niej samej. Miała alabastrową
skórę. Wysokie kości policzkowe niczym u posągu. Przymknięte oczy,
rozmieszczone odrobinę zbyt blisko siebie. Włosy koloru nitek kukurydzy.
Nos tak długi i szeroki, że od razu rzucał się w oczy.
Uważała, że nie jest wystarczająco piękna, aby zostać gwiazdą filmową. Gwiazdy muszą być dziewczęce, zmysłowe i poważne. Muszą być jak Audrey Hepburn, Ann-Margret albo Jane Fonda. Gwiazdy są ładne. A ona taka nie jest, powtarzała sobie, niezależnie od tego, jak wielu chłopców walczyło o jej względy. Nie z takim nosem[1].
W biografii Meryl Streep. Znowu ona Michael Schulman przybliża czytelnikom pierwsze trzydzieści lat życia aktorki, do momentu otrzymania pierwszego Oscara za rolę Joanny Kramer w Sprawie Kramerów. Autor sięga do lat dzieciństwa aktorki, które ta spędziła w konserwatywnej rodzinie w New Jersey. Meryl Streep już w latach szkolnych przejawiała różnorodne talenty: uczyła się śpiewu, występowała w kolejnych przedstawieniach, świetnie pływała, należała do grupy cheerleaderek. Była po części flirciarą i buntowniczką, potrafiąca postawić na swoim i owinąć sobie wokół palca otaczających ją ludzi. Z drugiej zaś strony, jak każda nastolatka, miała kompleksy związane z wyglądem zewnętrznym. Do aktorstwa dojrzała w trakcie studiów w Yale, które były dla niej prawdziwym wyzwaniem. Nie tylko musiała rywalizować o kolejne role z równie utalentowanymi koleżankami i kolegami z roku, ale też podobnie jak inni studenci zmagała się z zatwardziałymi w swoich przekonaniach wykładowcami.
niedziela, 30 października 2016
Uwaga wilk! i inne bajki Ezopa - Cristóbal Joannon
Ezop był jednym ze starożytnych pisarzy, którego twórczość przetrwała próbę czasu i znana jest czytelnikom na całym świecie do dziś. Źródła podają, że autor był greckim niewolnikiem żyjącym w VI w. p. n. e., niezbyt urodziwym, ale za to bardzo utalentowanym. Na przestrzeni lat jego utwory przybliżane były polskim czytelnikom przez kolejnych tłumaczy i ilustratorów. Najnowsze wydanie bajek Ezopa zostało opracowane przez znanego chilijskiego poetę, Cristóbala Joannona.
W niniejszym zbiorze czytelnik odnajdzie zarówno najbardziej znane bajki Ezopa, jak również te mniej popularne, częściej pomijane w kolejnych opracowaniach. Wśród tych pierwszych nie mogło zabraknąć historyjek o Mrówce i koniku polnym, Żółwiu i zającu oraz Lisicy i kruku, które sama pamiętam jeszcze z lat szkolnych. Ze zdecydowaną większością zetknęłam się jednak po raz pierwszy. Bardzo spodobały mi się bajki zatytułowane kolejno Odpowiedź lwicy, Jak żółw dostał pancerz oraz Wiatr i słońce. Okazały się one nie tylko pouczające, ale również bardzo zabawne.
Bajki Ezopa najlepiej dawkować sobie w małych porcjach, po jednej lub dwie na raz. W ten sposób zyskamy czas na chwilę refleksji nad przeczytanym tekstem. Autor w krótkich historyjkach piętnuje bowiem takie cechy człowieka jak chciwość, zachłanność, pychę, przebiegłość, lekkomyślność. Jego bohaterami w większości są zwierzęta obdarzone ludzkimi cechami, przez co kolejne bajki wydają się być lekkie i przyjemne w odbiorze również dla najmłodszych czytelników.
W niniejszym zbiorze czytelnik odnajdzie zarówno najbardziej znane bajki Ezopa, jak również te mniej popularne, częściej pomijane w kolejnych opracowaniach. Wśród tych pierwszych nie mogło zabraknąć historyjek o Mrówce i koniku polnym, Żółwiu i zającu oraz Lisicy i kruku, które sama pamiętam jeszcze z lat szkolnych. Ze zdecydowaną większością zetknęłam się jednak po raz pierwszy. Bardzo spodobały mi się bajki zatytułowane kolejno Odpowiedź lwicy, Jak żółw dostał pancerz oraz Wiatr i słońce. Okazały się one nie tylko pouczające, ale również bardzo zabawne.
Bajki Ezopa najlepiej dawkować sobie w małych porcjach, po jednej lub dwie na raz. W ten sposób zyskamy czas na chwilę refleksji nad przeczytanym tekstem. Autor w krótkich historyjkach piętnuje bowiem takie cechy człowieka jak chciwość, zachłanność, pychę, przebiegłość, lekkomyślność. Jego bohaterami w większości są zwierzęta obdarzone ludzkimi cechami, przez co kolejne bajki wydają się być lekkie i przyjemne w odbiorze również dla najmłodszych czytelników.
środa, 5 października 2016
Shantaram - Gregory David Roberts
Shantaram to książka, o której przy okazji wznowienia zrobiło się bardzo głośno. Jedni polecają, inni odradzają, a jeszcze inni mają mieszane odczucia po zakończonej lekturze, czemu dają wyraz w swoich recenzjach. Osobiście bardzo lubię sięgać po takie zbierające różne opinie książki, by móc sobie wyrobić własne zdanie na ich temat.
Shantaram stanowi zapis wspomnień autora z kilkuletniego pobytu w Indiach. Już na pierwszej stronie powieści odnajdziemy kilka słów odnoszących się do jego niezwykle bogatego życiorysu: Moja historia jest długa i pełna różnych zwrotów. Byłem rewolucjonistą, który zgubił ideały w heroinie, filozofem, który utracił moralność w zbrodni, i poetą, którego dusza przepadła w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Kiedy uciekłem z tego więzienia przez frontowy mur, pomiędzy dwiema wieżyczkami wartowników, stałem się w moim kraju najbardziej poszukiwanym człowiekiem(...). Szmuglowałem broń i inne towary, byłem fałszerzem. Na trzech kontynentach trzymano mnie w kajdanach, bito, dźgano, głodzono. Poszedłem na wojnę. Zdobywałem działa wroga. I przeżyłem, a ludzie wokół mnie zginęli[1].
Historia przedstawiona w książce rozpoczyna się od dnia przylotu głównego bohatera i alter ego Gregory'ego Davida Robertsa do Bombaju, miasta pełnego kontrastów, które zapewnia anonimowość licznym zbiegom z różnych części świata. Już pierwszego dnia pobytu w tętniącej życiem metropolii bohater książki poznaje pozytywnie nastawionego do życia i mówiącego łamaną angielszczyzną Prabakera, który odtąd będzie mu towarzyszyć w odkrywaniu tajemnic Bombaju oraz tajemniczą i nieziemsko piękną kobietę, za którą podążać będą jego myśli. Szczęście dało mi karty, które doprowadziły mnie do Karli Saaranem. I zacząłem grać tymi kartami od pierwszego spojrzenia w jej zielone oczy. Tak więc ta historia zaczyna się jak wszystkie inne - od kobiety, miasta i odrobiny szczęścia[2].
Shantaram stanowi zapis wspomnień autora z kilkuletniego pobytu w Indiach. Już na pierwszej stronie powieści odnajdziemy kilka słów odnoszących się do jego niezwykle bogatego życiorysu: Moja historia jest długa i pełna różnych zwrotów. Byłem rewolucjonistą, który zgubił ideały w heroinie, filozofem, który utracił moralność w zbrodni, i poetą, którego dusza przepadła w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Kiedy uciekłem z tego więzienia przez frontowy mur, pomiędzy dwiema wieżyczkami wartowników, stałem się w moim kraju najbardziej poszukiwanym człowiekiem(...). Szmuglowałem broń i inne towary, byłem fałszerzem. Na trzech kontynentach trzymano mnie w kajdanach, bito, dźgano, głodzono. Poszedłem na wojnę. Zdobywałem działa wroga. I przeżyłem, a ludzie wokół mnie zginęli[1].
Historia przedstawiona w książce rozpoczyna się od dnia przylotu głównego bohatera i alter ego Gregory'ego Davida Robertsa do Bombaju, miasta pełnego kontrastów, które zapewnia anonimowość licznym zbiegom z różnych części świata. Już pierwszego dnia pobytu w tętniącej życiem metropolii bohater książki poznaje pozytywnie nastawionego do życia i mówiącego łamaną angielszczyzną Prabakera, który odtąd będzie mu towarzyszyć w odkrywaniu tajemnic Bombaju oraz tajemniczą i nieziemsko piękną kobietę, za którą podążać będą jego myśli. Szczęście dało mi karty, które doprowadziły mnie do Karli Saaranem. I zacząłem grać tymi kartami od pierwszego spojrzenia w jej zielone oczy. Tak więc ta historia zaczyna się jak wszystkie inne - od kobiety, miasta i odrobiny szczęścia[2].
środa, 31 sierpnia 2016
Opowiem ci, mamo, co robią narzędzia - Daniel de Latour, Izabela Mikrut
Opowiem ci, mamo to popularna seria wydawnicza lubiana zarówno przez dzieci, jak i ich rodziców. Do tej pory najmłodsi czytelnicy mieli okazję dowiedzieć się, co robią mrówki, pająki, żaby, auta, samoloty i samochody, a także skąd bierze się miód. W najnowszej odsłonie serii na pierwszym planie znalazły się narzędzia, czyli coś, co wcześniej, czy później zainteresuje ciekawego świata malucha.
W każdym domu z pewnością znajdą się takie przedmioty jak młotek, śrubokręt, kombinerki, różnych rozmiarów klucze, gwoździki, czy śrubki. Panowie, którzy od czasu do czasu lubią coś zmajstrować, posiadają też bardziej skomplikowane narzędzia jak wiertarka, piła, czy wkrętarka. Z kolei u nawet najmniej doświadczonych ogrodników nie może zabraknąć motyki, łopaty, sekatora oraz grabek. Wszystkie wymienione narzędzia łączy jedna wspólna cecha, a mianowicie wzbudzają one ciekawość małych odkrywców, którzy z każdym kolejnym dniem poszerzają swoją wiedzę na temat otaczającej ich rzeczywistości.
Na kolejnych stronach dzieci mają okazję poznać nazwy zarówno prostych, jak i bardziej skomplikowanych narzędzi, a także zaglądnąć do interesujących ich miejsc, m.in. do garażu, do ogródka, na budowę, do stolarni, czy do zakładu rzeźbiarskiego. Starsze dzieci, które potrafią już samodzielnie czytać mogą same odczytywać nazwy interesujących ich przedmiotów i uczyć się ich przeznaczenia. Oprócz ciekawej i zabawnej historyjki z udziałem narzędzi oraz przeuroczego jamnika w książce znalazło się też miejsce na zagadki w postaci m.in. labiryntu i porównywania różniących się szczegółami obrazków. Poprzez wykonywanie tych zadań dzieci ćwiczą pamięć i koncentrację, a także rozwijają umiejętność logicznego myślenia.
Na kolejnych stronach dzieci mają okazję poznać nazwy zarówno prostych, jak i bardziej skomplikowanych narzędzi, a także zaglądnąć do interesujących ich miejsc, m.in. do garażu, do ogródka, na budowę, do stolarni, czy do zakładu rzeźbiarskiego. Starsze dzieci, które potrafią już samodzielnie czytać mogą same odczytywać nazwy interesujących ich przedmiotów i uczyć się ich przeznaczenia. Oprócz ciekawej i zabawnej historyjki z udziałem narzędzi oraz przeuroczego jamnika w książce znalazło się też miejsce na zagadki w postaci m.in. labiryntu i porównywania różniących się szczegółami obrazków. Poprzez wykonywanie tych zadań dzieci ćwiczą pamięć i koncentrację, a także rozwijają umiejętność logicznego myślenia.
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
Rasmus, Pontus i pies Toker - Astrid Lindgren
Choć najbardziej popularnymi książkami autorstwa Astrid Lindgren są Dzieci z Bullerbyn oraz cykl o rudowłosej Pipi Langstrumpf, to nie należy zapominać, że szwedzka pisarka miała na swoim koncie również inne, dedykowane młodemu czytelnikowi pozycje. Wśród wielu interesujących tytułów znalazła się powieść detektywistyczna Rasmus, Pontus i pies Toker, którą w ostatnim czasie miałam okazję czytać Synkowi.
Rasmus i Pontus mają po jedenaście lat i jak większość chłopców w ich wieku mają zdecydowanie ciekawsze pomysły na wykorzystanie czasu niż bezcelowe siedzenie w szkole. Tym bardziej, że właśnie nastał maj z piękną, słoneczną pogodą, a do ich rodzinnego miasteczka, Västanvik przyjechało wesołe miasteczko. Chłopców kuszą nie tylko liczne karuzele i strzelnica, ale także pokaz światowej sławy połykacza noży, Alfreda. Niestety nie mają oni wystarczającej sumy pieniędzy, aby móc uczestniczyć w widowisku, dlatego postanawiają obejrzeć pokaz z ukrycia. Na ich nieszczęście zostają zdemaskowani przez samego połykacza noży.
Niedługo potem okazuje się, że nie było to ich ostatnie spotkanie z Alfredo. Chłopcy przypadkiem stają się świadkami przestępstwa z udziałem połykacza noży i jego nieciekawego towarzystwa. Rasmus i Pontus postanawiają na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość i rozpoczynają nierówną walkę z charakternymi złodziejaszkami. Nieoczekiwanie w tarapaty wpada ukochany jamnik Ramusa, Toker. Zaangażowanym w śledztwo chłopcom przyjdzie zmierzyć się z licznymi niesprawiedliwościami ze strony bandy Alfreda. Niejednokrotnie staną oni przed trudnymi wyborami, które mogą okazać się tragicznymi w skutkach. Jak sobie poradzą w nowej sytuacji i czy uda im się uratować Tokera?
środa, 3 sierpnia 2016
Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Bajki - Jan Brzechwa
Niejednemu z nas dzieciństwo kojarzy się z utworami Jana Brzechwy - zabawnymi rymowankami poznawanymi w przedszkolu i w szkole oraz czytanymi przez rodziców do poduszki. To taka dziecięca klasyka znana każdemu i każdej z nas. Dostępne egzemplarze biblioteczne niejednokrotnie były mocno sfatygowane, pomięte przez kolejne dziecięce rączki, ale nie przeszkadzało to zupełnie w pochłanianiu zawartej między stronami treści. Kto by się przejmował zagiętymi rogami, nieśmiałymi popisami początkujących artystów, czy tłustą plamą tu i ówdzie. Jestem przekonana, że nawet teraz, po latach wielu z nas potrafi przytoczyć ten czy inny utwór Brzechwy lub przynajmniej jakiś krótki fragment z pamięci.
Piszę o tym wszystkim, by zwrócić Waszą uwagę na niezwykły cykl przygotowany przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia. Jak głosi jedno z haseł na drugiej okładce niniejszego wydania jest to jedyny w swoim rodzaju hołd dla twórczości Jana Brzechwy, który obejmować będzie cztery tomy: Bajki, Wiersze, cykl o panu Kleksie oraz Teatrzyki. Książki będą ukazywać się w kilkumiesięcznych odstępach czasu. Co istotne cały cykl zawierać będzie wszystkie utwory, które na przestrzeni lat wyszły spod pióra najpopularniejszego polskiego twórcy dla dzieci.
W pierwszym tomie zostało zamieszczonych dokładnie 26 bajek autorstwa Jana Brzechwy. Znalazły się więc tutaj takie utwory jak: Szelmostwa lisa Witalisa, Przygody rycerza Szaławiły, Baśń o stalowym jeżu, Trzy wesołe krasnoludki, Pchła Szachrajka, Kanato, czy rewelacyjny cykl o Panu Soczewce, moim niepodważalnym ulubieńcu. Do każdego z utworów dobrano odpowiadające treści ilustracje, które wykonała Jola Richter-Magnuszewska. Cechuje je bogata paleta barw i jednocześnie elegancka prostota, które z pewnością trafią do młodego odbiorcy. Książka została zaopatrzona w twardą okładkę, sporych rozmiarów format oraz gruby papier, co przemawia za tym, że mamy do czynienia z wydaniem szczególnym. Jestem przekonana, że książka przypadnie do gustu nie tylko dzieciom, ale również im rodzicom, którzy z sentymentem będą przypominać sobie kolejne utwory klasyka literatury dziecięcej.
wtorek, 26 lipca 2016
Listy niezapomniane. Tom II - Shaun Usher
W czytaniu nieswojej korespondencji jest coś fascynującego. Szperanie w cudzych listach może i nie jest zbyt grzeczne, ale z pewnością dostarcza nam, czytelnikom wielu cennych faktów o tej, czy innej osobie. W kolejnych wiadomościach jesteśmy w stanie wyczytać informacje, których na próżno szukać w nawet najlepszych opracowaniach biograficznych. Ostatnio na przykład zachwyciłam się zbiorem korespondencji Tove Jansson, o którym pisałam tutaj. Tym razem w moje ręce trafiła książka niezwykła, bo zawierająca 124 listy zupełnie różnych osób, zarówno powszechnie znanych (aktorów, pisarzy, polityków, muzyków), jak i zupełnie anonimowych.
Listy wybrane przez Shauna Ushera cechuje duża różnorodność i jest to bezsprzecznie największa zaleta tej książki. Na kolejnych stronach znalazły się bowiem wiadomości napisane przez takie osobistości jak: David Bowie, Richard Burton, Sylvia Plath, Jane Austen, Charlotte Brontë, Che Guevara, John Lennon, Mozart i wielu innych. Dla przykładu z wielką przyjemnością przeczytałam list Janis Joplin, w którym początkująca piosenkarka nie tylko dzieli się ze swoimi rodzicami wrażeniami z kolejnych koncertów, ale także opisuje coś tak prozaicznego jak urządzanie nowego mieszkania.
Listy niezapomniane nie są jednak tylko mozaiką mniej lub bardziej znanych gwiazd ze świata kultury czy polityki. Przybliżają także dziesiątki tekstów napisanych przez zupełnie zwyczajnych ludzi, którzy nie zapisali się w historii niczym szczególnym. Ogromne wrażenie zrobił na mnie list zatytułowany Nic do jedzenia prócz zmarłych napisany przez Wirginię Reed do kuzynki Mary. Dwunastoletnia dziewczynka opisuje w nim niezwykle trudną przeprawę kilkunastu osadników przez góry Sierra Nevada, nie pomijając wywołujących ciarki na plecach opisów aktów kanibalizmu wśród jej współtowarzyszy.
Listy wybrane przez Shauna Ushera cechuje duża różnorodność i jest to bezsprzecznie największa zaleta tej książki. Na kolejnych stronach znalazły się bowiem wiadomości napisane przez takie osobistości jak: David Bowie, Richard Burton, Sylvia Plath, Jane Austen, Charlotte Brontë, Che Guevara, John Lennon, Mozart i wielu innych. Dla przykładu z wielką przyjemnością przeczytałam list Janis Joplin, w którym początkująca piosenkarka nie tylko dzieli się ze swoimi rodzicami wrażeniami z kolejnych koncertów, ale także opisuje coś tak prozaicznego jak urządzanie nowego mieszkania.
Listy niezapomniane nie są jednak tylko mozaiką mniej lub bardziej znanych gwiazd ze świata kultury czy polityki. Przybliżają także dziesiątki tekstów napisanych przez zupełnie zwyczajnych ludzi, którzy nie zapisali się w historii niczym szczególnym. Ogromne wrażenie zrobił na mnie list zatytułowany Nic do jedzenia prócz zmarłych napisany przez Wirginię Reed do kuzynki Mary. Dwunastoletnia dziewczynka opisuje w nim niezwykle trudną przeprawę kilkunastu osadników przez góry Sierra Nevada, nie pomijając wywołujących ciarki na plecach opisów aktów kanibalizmu wśród jej współtowarzyszy.
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Opowieści biblijne
Opowieści zgromadzone na kartach Biblii są w naszej kulturze powszechnie znane. Wybrane motywy niejednokrotnie stanowią inspirację dla trudniących się różnymi gatunkami sztuki artystów, m.in. malarzy, kompozytorów, reżyserów filmowych i teatralnych, czy pisarzy. Wcześniej czy później z historiami biblijnymi spotykają się też dzieci, dla których pewne kwestie początkowo wydają się zawiłe i niezrozumiałe. W lepszym zrozumieniu Biblii pomagają najmłodszym specjalnie opracowane dla nich materiały. Dziś chciałabym przedstawić Wam najnowszą propozycję od Wydawnictwa Nasza Księgarnia.
Opowieści biblijne to zbiór kilkunastu tekstów przygotowanych przez dobrze znanych na rynku wydawniczym pisarzy. Są wśród nich Grzegorz Gortat, Grzegorz Kasdepke, Maria Ewa Letki, Jarosław Mikołajewski, Joanna Papuzińska, Eliza Piotrowska, Wojciech Widłak i Marcin Wroński. Ilustracje do książki wykonała Anna Gensler.
Przedstawione na kolejnych stronach teksty przybliżają młodemu czytelnikowi najbardziej znane historie biblijne, m. in. o potopie, o wieży Babel, o Józefie i jego braciach, o Dawidzie i Goliacie, o Hiobie , czy też o cudach i nauczaniu Jezusa. Jak nietrudno się domyślić książka została podzielona na dwie części - Stary i Nowy Testament. Kolejne teksty przygotowane z myślą o młodym czytelniku w przejrzysty i zrozumiały sposób opowiadają dzieje chrześcijaństwa od stworzenia świata, aż po męczeńską śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Dzięki przystępnej formie książki na część rodzących się w trakcie lektury pytań czytelnik będzie w stanie sam udzielić zadowalającej odpowiedzi. O bardziej niepokojące kwestie w każdej chwili może zapytać swoich rodziców, dziadków lub starsze rodzeństwo. Wspólna lektura Opowieści biblijnych może stać się impulsem do rozmów na tematy wiary zarówno w domu, jak i na lekcjach religii.
środa, 15 czerwca 2016
Listy Tove Jansson - Boel Westin, Helen Svensson
Tove Jansson pisała listy przez całe życie. Jeśli wierzyć informacji zawartej we wstępie książki do skandynawskiej artystki docierało około 2000 listów rocznie. Na większość z nich Tove odpowiadała z prawdziwą przyjemnością, gdyż zwyczajnie kochała pisać listy. Pisała nie tylko do rodziny oraz bliższych i dalszych znajomych, ale również do czytelników jej książek z różnych stron świata.
Do niniejszego zbioru wybranych zostało zaledwie 160 listów (często ilustrowanych), które w sposób szczególny przybliżają autorkę serii o Muminkach. Znajdują się tutaj listy pisane do jej długoletniej przyjaciółki Evy Konikoff, do kolejnych partnerek Tove - Viviki Bandler i Tuulikki Pietilä, do współpracowników oraz do rodziny. Większość korespondencji została utrzymana w charakterze wzajemnej bliskości i zażyłości. Publikację dopełniają fotografie Tove oraz jej bliskich z różnych momentów ich życia oraz obszerna bibliografia gromadząca w jednym miejscu bogatą twórczość artystki.
Do niniejszego zbioru wybranych zostało zaledwie 160 listów (często ilustrowanych), które w sposób szczególny przybliżają autorkę serii o Muminkach. Znajdują się tutaj listy pisane do jej długoletniej przyjaciółki Evy Konikoff, do kolejnych partnerek Tove - Viviki Bandler i Tuulikki Pietilä, do współpracowników oraz do rodziny. Większość korespondencji została utrzymana w charakterze wzajemnej bliskości i zażyłości. Publikację dopełniają fotografie Tove oraz jej bliskich z różnych momentów ich życia oraz obszerna bibliografia gromadząca w jednym miejscu bogatą twórczość artystki.
W kolejnych listach Tove daje się poznać jako osoba wrażliwa na piękno i otaczającą przyrodę, poszukująca twórczych inspiracji malarka, rysowniczka i pisarka, troskliwa córka i przyjaciółka. Z wielką przyjemnością śledziłam wiadomości dochodzące do rodziny z pierwszych podróży Tove po Europie. Stanowią one zapisy wrażeń z odwiedzanych kolejno miejsc, zarówno popularnych kierunków turystycznych i wielkich aglomeracji, jak również samotni, w których początkująca malarka poszukiwała inspiracji. W listach do wspomnianej wyżej Evy Konikoff Tove opisuje nastroje panujące w Finlandii w trakcie wojny. W tym czasie rodzina Janssonów została podzielona nie tylko przez przymusową służbę wojskową, ale również przez różnicę poglądów. Długoletni spór między córką i ojcem miał swój początek właśnie w tym okresie. W listach do mieszkającej za oceanem przyjaciółki Tove po raz pierwszy wspomina o swoich dylematach dotyczących orientacji seksualnej i coraz śmielszych próbach przejścia na stronę "duchów", czyli lesbijek.
poniedziałek, 23 maja 2016
Jeden dzień - David Nicholls
Emma i Dexter właśnie skończyli studia. Ostatnią noc przed powrotem do domów spędzają na rozmowie o planach na przyszłość. Ona jest zakompleksioną idealistką i uczestniczką marszów politycznych, dziewczyną z prowincji nie mającą konkretnych oczekiwań od życia. On z kolei zdążył zaliczyć większość interesujących dziewczyn na uczelni, planuje podróżować i brać od życia garściami. Przepustką do lepszego życia ma być dla niego dobre pochodzenie. Czy tak skrajnie niepodobne do siebie osoby może połączyć przyjaźń? Okazuje się, że tak.
Jeden dzień to książka, która w pierwszej kolejności zachwyca czytelnika swoją formą. Autor z powodzeniem kreśli losy Emmy i Dextera na przestrzeni dwudziestu lat. Zawsze 15 lipca, w rocznicę zakończenia studiów, przedstawia obecną sytuację przyjaciół. Śledzi ich kariery, kolejne znajomości i związki, wraz z nimi przeżywa chwile radości i smutku. David Nicholls solidnie skomplikował relację łączącą Emmę i Dextera, którzy z każdym kolejnym rokiem na zmianę zbliżają się do siebie i oddalają, nie mogąc podjąć ostatecznej decyzji co do ich wspólnej przyszłości. Zazwyczaj razem celebrują ten jeden szczególny dla nich dzień, po czym znowu rzucają się w wir dotychczasowych obowiązków. To trochę taka zabawa w kotka i myszkę, ale miło było ją śledzić z perspektywy czytelnika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)